karmilla
22.02.07, 11:43
I na ogół mi to nie przeszkadza. Ale ostatnio zaczęło mi się chwilowo gdzieś
z kims wyjść, i się okazuje, ze nikt z moich nielicznych realnych znajomych
akurat nie ma czasu, a nawet mój własny, prywatny mężczyzna nie ma czasu,
żeby pogadać ze mną przez telefon. Ja się chyba potnę...
albo usnę czekając aż mi przejdą nastroje towarzyskie ;-)