niekt mnie nie kocha, niekt mnie nie lubi

22.02.07, 11:43
I na ogół mi to nie przeszkadza. Ale ostatnio zaczęło mi się chwilowo gdzieś
z kims wyjść, i się okazuje, ze nikt z moich nielicznych realnych znajomych
akurat nie ma czasu, a nawet mój własny, prywatny mężczyzna nie ma czasu,
żeby pogadać ze mną przez telefon. Ja się chyba potnę...












albo usnę czekając aż mi przejdą nastroje towarzyskie ;-)
    • sunrise2006 Re: niekt mnie nie kocha, niekt mnie nie lubi 22.02.07, 12:08
      nie martw się, niestety takie momenty pewnie miewa każdy, minie.. trza
      przeczekać. A to że \twój facet nie ma dla ciebie czasu - to akurat jest
      niepokojące, A dlaczego nie ma? naprawdę tak mu trudno go troszku wyroić?
    • wojtek56 Re: niekt mnie nie kocha, niekt mnie nie lubi 22.02.07, 12:09
      "Własny, prywatny mężczyzna"? To gdzieś jeszcze się taki uchował?
      A na poważnie: to tylko kwestia pewnej pracy organicznej, żeby tak sobie
      zorganizować otoczenie, aby zawsze jakaś bliska bratnia dusza miała dla Ciebie
      czas. Wystarczy, gdy my sami przeznaczymy na to więcej energii i czasu. Zdziwisz
      się, ile osób czeka na takie dziewczyny, jak Ty.
      • karmilla Re: niekt mnie nie kocha, niekt mnie nie lubi 22.02.07, 12:16
        Facet się taki uchował, ale niestety daleko ode mnie. A nie ma dla mnie czasu
        chwilowo (mam nadziję) bo ma durną, wykańczającą prace, która go całkowicie
        pochłania, a za bardzo chcę mieć faceta na stanowisku, żeby mu w karierze
        przeszkadzać ;-)
        A co do organizowania sobie towarzystwa - na ogół dobrze się czuję w swoim
        własnym i tylko parę razy do roku odczuwam autentyczną potrzebę spędzania z
        kims czasu (wyj. ww. prywatny facet, z którym mogłabym się zdecydowanie
        częściej widywać), więc na codzień nie chce mi sie zabiegać o towarzystwo.
        Kontaktujemy się w miarę potrzeb - towarzystwa i moich, tylko że czasami tak
        wychodzi że się zgrać nie możemy
        • wojtek56 Re: niekt mnie nie kocha, niekt mnie nie lubi 22.02.07, 12:27
          Nie miałem na myśli "zabiegania o towarzystwo". Wystarczy być sobą i od czasu do
          czasu dać innym do zrozumienia, że ich szanujemy i lubimy takimi, jacy są, a nie
          jakimi powinni być. Często mówi się np. o warszawiakach, że są wyniośli i
          aroganccy. Kompletna bzdura. Nawet największym bufonom wystarczy dać do
          zrozumienia, że nie obchodzi nas ich status społeczny czy zawodowy, a - jeżeli
          nie oderwali się od ziemi kompletnie - zaczynają mowić ludzkim głosem. A że
          Warszawa narzuca większe tempo i stawia wyższe wymagania, to i można ulec
          złudzeniu, że to inny świat...
          Karmillu, wiosna tuż, tuż. Niedługo faceci zaczną swoje tańce godowe, a
          dziewczyny zakwitną i bedą kusić jeszcze bardziej. Byle do lata!
          • karmilla Re: niekt mnie nie kocha, niekt mnie nie lubi 22.02.07, 12:39
            Nie strasz, ja nie mogę przeboleć, że zimy tak mało było. Ja jestem z tych, co
            to raczje zima rozkwitają - latem, to nie chce nikogo widzieć i najchętnij
            funkcjonowałabym tylko noca. A noce takie krótkie.
            Zresztą, jak się zaczyna ciepło, to mi towarzystwo mniej potrzebne - idę na
            dłuuuuuuuuuuugi spacer z książką/gazetą i aparatem fotograficznym i od zcasu do
            czasu siadam sobie na ławeczce lub ogródku i czytam, a w trakcie spaceru robię
            zdjęcia. A długości i tempa mioch spacerów raczej nikt ze znanych mi osób nie
            jest w stanie wytrzymać.
            • wojtek56 Re: niekt mnie nie kocha, niekt mnie nie lubi 22.02.07, 13:01
              A ja nie lubię robić zdjęć. To poświęcanie teraźniejszości na uwiecznianie
              przyszłości dla przyszłości. Nie ma "tu i teraz". Myśli się o odczuwaniu, a się
              nie czuje.
              Ale bardzo lubię oglądać zdjęcia. Tylko te niepozowane, zwykłe, szczere.
              A co do sposobu i tempa spędzania wolnego czasu: na zdrowie, Karmillo!
              • moretta1 Re: niekt mnie nie kocha, niekt mnie nie lubi 23.02.07, 16:41
                A skąd jesteś? Jeśli okolice Krakowa, to ja się chętnie z Tobą mogę gdzieś
                wybrać (zaraz po tym jak wyzdrowieję )lubie i kino i teatr i balet, opera
                zależy co grają ;) Może być kawiarnia, ciacho, kawa, lody, możemy iść na łyżwy
                lub na konie :) A jak lubisz do biblioteki to też może być, i jeszcze szachy i
                karty, a to co lubie najbardziej, to wata cukrowa :D
                • karmilla Re: niekt mnie nie kocha, niekt mnie nie lubi 26.02.07, 17:26
                  Ja z Wrocka. Szkoda, że Ty nie. Nauczy łabyś mnie grać w szachy. U nas jest
                  nawet kawiarnia szachowa: biorę kawę, ciacho i szachownicę i gram. A ja
                  niestety, tylko kawa i ciacho ;-(
                  • moretta1 Re: niekt mnie nie kocha, niekt mnie nie lubi 26.02.07, 19:33
                    A wiesz? Wybieram się do Wrocka - co prawda na zjazd innego forum, ale jeśli
                    masz ochotę, to możemy sie spotkać :)
                    • karmilla Re: niekt mnie nie kocha, niekt mnie nie lubi 26.02.07, 19:53
                      alesz bardzo chętnie. Podaj termin, nad miejscem wspólnie pomyślimy
                      • moretta1 Re: niekt mnie nie kocha, niekt mnie nie lubi 26.02.07, 21:20
                        Jeśli się wyrobię to ten wekeend, jeśli nie - to następny :)
                        • karmilla Re: niekt mnie nie kocha, niekt mnie nie lubi 01.03.07, 17:23
                          wiesz juz w jaki łikęd bedziesz we Wroc? o ja w łikędy nie mam dostępu do netu,
                          więc radam wiedzieć do jutra popołudniu
                          • moretta1 Re: niekt mnie nie kocha, niekt mnie nie lubi 01.03.07, 18:18
                            W ten nie dam rady na pewno bo mam pracę :(
                            Ale zrobię wszystko by wyrwać się w przyszłym :)
                            • karmilla Re: niekt mnie nie kocha, niekt mnie nie lubi 08.03.07, 08:50
                              a w ten łikęd będzeisz? Plizzzz odpowiedz dzisiaj, bo jutro nie mam dostępu do
                              netu
    • bogna71 Re: niekt mnie nie kocha, niekt mnie nie lubi 08.03.07, 13:55
      Karmilla, a w jakich rejonach Wrocka się obracasz??
      Tak pytam, bo ja we Wrocławiu pracuję, mieszkam poza, ale może któregoś dnia
      jakaś kawa????...
      Moje rejony - że tak powiem - pracowe, to okolice Ślężnej, na wysokości Weigla.
      • karmilla Re: niekt mnie nie kocha, niekt mnie nie lubi 08.03.07, 13:58
        a, to w tamtych rejonach to się obracam:
        a) jak idę do lekarza poz tudzież coponiektórego specjalisty
        b) jak zaliczam spacer przez 3 parki, do parku południowego.

        Na codzień zaś obracam się w okolicach Rynku.
        • bogna71 Re: niekt mnie nie kocha, niekt mnie nie lubi 08.03.07, 14:37
          Eeee, to fajnie:)
          Dobrze, że nie na Karłowicach, czy Psim Polu;))
          Do Rynku zawsze mogę dojechać. Przyszły tydzień to raczej nie:( bo nie będę
          miała Babci do odbioru Młodego z przedszkola, więc po pracy musze gnać do
          chaty, ale na pewno chętnie się z Tobą spotkam:)
          Np. w Sjeście - na Oławskiej. Znasz? Fajna, miła knajpka. Albo Ty rzuć hasło.
          • karmilla Re: niekt mnie nie kocha, niekt mnie nie lubi 08.03.07, 14:53
            Sjestę znam tylko z widzenia. Obecnie najbardziej lubię Literatkę - w Rynku.
            • bogna71 Re: niekt mnie nie kocha, niekt mnie nie lubi 08.03.07, 14:56
              Może być - jako, że nie znam nawet z widzenia;)
              Chętnie poznam.
Pełna wersja