Seks to uzalanie sie czy ....

23.02.07, 02:41
przyjemnosc.

Co uwazacie w waszym zyciu seksualnym za perwersje, co jest dla was
dopuszczalne a co jest przekroczeniem bariery ...wstydu...niecheci?

Perwerka Iza.
    • agatelek2 Re: Seks to uzalanie sie czy .... 23.02.07, 03:14
      U nas nie ma barier ale....On by mógł codziennie a ja po urodzeniu dzieci-no
      cóż....hmmmmmmmm.Pozdrawiam!
      • miss96 Re: Seks to uzalanie sie czy .... 23.02.07, 03:22
        Hm... bariery mowisz...
        A gdzie te bariery sa postwione?

        Np. seks analny jest przed czy za bariera?
        To przyjemnosc , perwersja , czy zboczenie?

        Perwerka.
        • wojtek56 Re: Seks to uzalanie sie czy .... 23.02.07, 10:15
          Miss Miss96, są takie fora (np. Erotica Nova), gdzie otrzymasz wiele wylewnych
          odpowiedzi na swoje pytanie. Ale podejrzewam, że nie o to Ci chodzi.
          To, co jest dla mnie i mojej partnerki dopuszczalne i naturalne, dla innego może
          być perwersją, a dla jeszcze innego grą przedwstępną, przedszkolem erotyki. I
          jakie ma to znaczenie? Chyba, że jedno z nas miałoby ochote na więcej i nie jest
          pewne, czy można to zaproponować partnerowi. Ale i wówczas nie jest to problem
          granic, tylko komunikacji i zaufania między kochankami.
          A poza tym: mówić to jedno, a czynić to drugie. Posłużę sie ulubionym
          porzykładem: sauną. Są tacy (dziewczyny i faceci), których deklarowana i głośno
          wyrażana otwartość i swoboda pryska jak bańka mydlana na progu sauny (w obliczu
          zwykłej nagości własnej lub cudzej), a i tacy, którzy pierwszy raz są nago wśród
          innych i nie mają z tym najmniejszych problemów ("przecież to tylko sauna"). I
          żeby nie zwalać na okoliczności: mówię o saunie kameralnej i bardzo kulturalnej.
          • sunrise2006 Re: Seks to uzalanie sie czy .... 23.02.07, 11:10
            jeśli o mnie chodzi - to w seksie nie stawam zbytnich barier, jestem otwarta.
            uważam, że to przyemność i można ją osiągać na różne sposoby. Najchetnieoj
            codzień ;)) ale obecny facet zbyt jest zapracowany, żeby to realne bylo i zbyt
            spięty ;)) a wiadomo w takiej sprawie lepsza rozpiętość ;)))
    • miss96 Re: Seks to uzalanie sie czy .... 23.02.07, 14:04
      heja.

      Mysle ze zle sformulowalam pytanie, bo na wieksza swobode literalna liczylam .
      Ogolnie nie mialam na mysli wznioslych opowiesci o bractwie dusz.
      Wojtkowe opowiesci sa dla mnie oczywiste , ze do tanga trzeba dwojga....

      Nie chodzi mi tez Wojtku o odsylanie danego posta do forow typowo seksualnych
      na ktorych sztuczne podniecenie wywoluja raczej niesmak.
      Licze na konkretne przyklady podobne do artykulu z COSMOPOLITAN - MARZEC 2007
      pt. Orgazm totalny.
      Gazeta ogolnie dostepna , nie o tematyce seksulanej, a tresc artykulu wraz z
      instrukcja jest czytelna, zrozumiala i prosta.

      Skoro wyrzucamy z siebie tutaj wiele spraw podkreslajac ich wielkosc slowami
      nie wszedzie uznawanymi za naturalne, ktore bulwersowaly bywajacych tu czasami
      spacerowiczow, wierze ze znajdzie sie tu baba ktora nazwie sprawy po imieniu
      bez zbednego mydlenia uszu.

      Mysle ze znamy sie juz troche, a w doborowym towarzystwie nie tylko o pogodzie
      i pracy sie rozmawia przecierz. A wiem ze kobiety potrafia wyjatkowo obrazowo
      pewne sprawy opisywac.

      I z taka nadzieja pozostaje.


      Choc mysle, ze jadnak moze byc ciezko.

    • sunrise2006 Re: Seks to uzalanie sie czy .... 23.02.07, 16:24
      Perwerko Izo, a węc nazywającrzeczy po imieniu - hmm, perwersyjne jest dla mnie
      np. wsadzanie butelek, czy warzyw wiadomo gdzie. Tak to jest perwersyjne. tego
      bym nie zrobiła. Ale wszystko inne - jak najbardziej, .. wszystko dla
      ludzi ;))) każdy rodzaj seksu jest przyjemny, no może anal moim skromnym
      zdaniem najmniej . no i o czym tu jszcze pisać? Może ty rzuć, dokładnie o co
      tobie chodzi. Np jakie ty uważasz za perwersyjne?
      • joanna784 Re: Seks to uzalanie sie czy .... 23.02.07, 18:10
        co jest perwersyjne? nie wiem,są ludzie co lubią warzywa i butelki :) nie
        uważam za perwersję sexu analnego (wierząca lecz niepraktykująca :D),ani
        zabawek z sexshop'ów,ani kochania się w windzie,ani niczego innego.byle chciało
        oboje.dla mnie jest jedna granica której nie przekroczę-sex zbiorowy,orgie
        jakieś itp.ale to moja granica,bo są ludzie co to lubią.
    • yoma Re: Seks to uzalanie sie czy .... 23.02.07, 18:09
      Seks to użalanie się?

      Tyle lat już żyję na tym świecie, a ciągle coś mnie zaskakuje. Cosmopolitana nie
      czytam. :)
    • wojtek56 Czy to już perwersja? 24.02.07, 00:51
      Lubię pieścić. Dłonią. Palcami. Opuszkami. Całe jej ciało. Godzinami...
      • miss96 Re: Czy to już perwersja? 24.02.07, 00:59
        A podczas meczu w telewizji w domciu tez?
        • wojtek56 Re: Czy to już perwersja? 24.02.07, 01:09
          No bez przesady! Wtedy byłbym zdegenerowanym masochistą!!!
          • miss96 Re: Czy to już perwersja? 24.02.07, 16:04
            czyli wtedy juz nawet to nie perwersja tylko degeneracja.
            • yvona73pol Re: Czy to już perwersja? 24.02.07, 22:59
              bys sie zdziwila, iza, jak na erotice novej jest grzecznie ;))))) no i kopalnia
              wiedzy ;))))
              a co do perwy..... wiesz, takie rzeczy jak fisting, scat i te pe, absolutnie
              nie wchodza w rachube ;)))))) pissing zreszta tez nie :DDDD
Pełna wersja