no żeby im przytrzasnąc te ich klejnoty!

24.02.07, 16:19
no kurwica mnie już bierze. Co dzień coś nowego. Wczoraj z kumplem sobie
wspominali jakie supe imprez nad morzem były w ostatnich latach (mój F. był
dośc aktywny w zaliczaniu panienek na takich imprezach więc mogli by przy
mnie o tym nie mówić. Oczywiście padały jkieś imiona dziewczyn - co u tej, co
u tej. No i co oni w tym roku będą organizować, (pływają na windsurfingu) mój
F. chce na te wyjazdy sam jeździć. No kur... rzesz mać - jak można mu
zaufać!!!!!! przecież wiem, co robił wcześniej na nich. I teraz taki znowu
napalony na imprezy - i co mam uwierzyć, ze będzie grzeczny???
jezuu, jak będziecie już uważały, że przesadzam, to dajcie znać, to sie do
psychiatryka zapiszę sama. Ale kurwa, najchętneij to bym mu przycięła te jego
klejnoty - żeby poskromić tą ciągłą chęć zabawy. błeee
    • legwan4 Re: no żeby im przytrzasnąc te ich klejnoty! 24.02.07, 16:22
      Sądzisz,że to ostudziłoby jego samcze zapędy?
      • sunrise2006 Re: no żeby im przytrzasnąc te ich klejnoty! 24.02.07, 16:46
        a jak inaczej?
        • boo-boo Re: no żeby im przytrzasnąc te ich klejnoty! 24.02.07, 16:54
          Prawda jest taka, że jak on będzie chciał to zrobi to i to nie ma znaczenia
          gdzie i kiedy. Także ja bym się nie zadręczała i nie myślała, co ma być to
          będzie po co sobie jeszcze nerwy szarpać i wrzodów żołądka się powoli dorabiać.
          • sunrise2006 Re: no żeby im przytrzasnąc te ich klejnoty! 24.02.07, 17:04
            kurcze, ale zaufałybyście takiemu, co to był taki lotny , a tera jeszcze chce w
            te miejsca dalej jeździć? i to sam ;(
            • moretta1 Re: no żeby im przytrzasnąc te ich klejnoty! 24.02.07, 18:14
              Raczej nie, dobrze że ja mam spokój ducha w tych sprawach ..
              • ciociapolcia Re: no żeby im przytrzasnąc te ich klejnoty! 24.02.07, 18:34
                Sun, wiesz co... zastanawiam się czy on by był taki hop siup, gdybyś to Ty
                postawiła go w takiej sytuacji. A z doświadczenia wiem, że życie z takim
                facetem jest trudne, ciągle tylko ja, ja i ja, ja chcę, ja muszę, ja mam
                prawo... ciągle mu się przeszkadza, ciągle się go ogranicza...
                • sunrise2006 Re: no żeby im przytrzasnąc te ich klejnoty! 25.02.07, 19:45
                  No Ciociu dokładnie - właśnie o to się rozchodzi, cągle niby ja ograniczam,
                  zabieram, a on chce i to i to i siamto, z niczeg nie chce zrezygnoać. A chyba
                  życie polega nieraz na wyrzekaniu się pewnych rzeczy. cięzko, jest ciężko. \
                  a jeszcze teraz postawił mni e w niezbyt fajnej sytuacji, bo przy koledze
                  zaczął temat obesyjnej zazdrości - że niby to ja. Bo nie chce, żeby jeźdił n
                  hel i robię z niego zwierzaczka bez siły woli, co to nie umie popędu zahamwać.
                  A przez dwa lata mi opowiadał, że tam to jest zupełny burdel w bazach
                  surfingowychm, że się panny same do łóżka pchają, i z każdeg wyjażdu wracał z
                  nowym imieniem dziewczyny, co zaliczył. I ja niby mam obsesję>>.???
              • sunrise2006 Re: no żeby im przytrzasnąc te ich klejnoty! 25.02.07, 19:40
                a jak się dorobiłaś takiego spokoju? zazdroszczę
            • malgoska13 Re: no żeby im przytrzasnąc te ich klejnoty! 24.02.07, 22:50
              skoro sie zdecydowałaś z nim być to chyba mu ufałaś, wcześniej nie wiedziałaś,
              że był taki latający i zaliczajacy...
              jak będzie chciał sie zabawić to i tak to zrobi...
    • rzaba10 Re: no żeby im przytrzasnąc te ich klejnoty! 24.02.07, 18:41
      No,ale na przyjemnosc to trzeba sobie zasluzyc:))
      Mam na mysli przytrzasniecie!!,ale to chyba inny watek..
    • s.dominika Re: no żeby im przytrzasnąc te ich klejnoty! 24.02.07, 20:06
      Oglądałam wczoraj głupi film, ale całkiem apropo. Jeden facet podczas siusiania
      do pisuaru przyciął sobie klejnoty rozporkiem, co wywołało nieopisany ból i
      spowodowało zgięcie wpół w rezultacie czego walnął się szczęką w pisuar i miał
      zadrutowaną szczękę. Jakoś mało śmiesznie to brzmi jak się opisuje, ale w filmie
      było nawet śmieszne.

      Może wymyślić coś mniej drastycznego, ale też żeby mu się odechciało.
      • joanna784 Re: no żeby im przytrzasnąc te ich klejnoty! 24.02.07, 22:11
        nic mu nie przytrzaskuj-sobie największą krzywde zrobisz :D

        a co do zaufania takiemu ja się nie wychylam..jeszcze nie odbudowałam zaufania
        temu mojemu,choć nigdzie sam nie jeździ.ale pewnie by mnie to pozytywnie nie
        nastrajało.
        -
        • woman-in-love Re: no żeby im przytrzasnąc te ich klejnoty! 25.02.07, 08:07
          wyjedżna konkurencyjna imprezę (zadbaj by się zaniepokoił)
          • yvona73pol Re: no żeby im przytrzasnąc te ich klejnoty! 25.02.07, 23:14
            jak juz ci noga wydobrzeje.... zacznij sie rozgladac za zastepstwem... serio;
            to sie nazywa zabijaniem uczucia; no i to wielkie JA z ktorym przyszlo ci
            mieszkac, to raczej nie nastraja optymistycznie :(
            ja wlasnie zrywam/zerwalam z jednym gnojem..... jemu sie chyba wydaje, ze
            zartuje, bo nawet nie raczyl odpowiedziec... bo ja po chamsku zerwalam, sms-
            owo ;) na nic wiecej nie zasluguje
Pełna wersja