sunrise2006
24.02.07, 16:19
no kurwica mnie już bierze. Co dzień coś nowego. Wczoraj z kumplem sobie
wspominali jakie supe imprez nad morzem były w ostatnich latach (mój F. był
dośc aktywny w zaliczaniu panienek na takich imprezach więc mogli by przy
mnie o tym nie mówić. Oczywiście padały jkieś imiona dziewczyn - co u tej, co
u tej. No i co oni w tym roku będą organizować, (pływają na windsurfingu) mój
F. chce na te wyjazdy sam jeździć. No kur... rzesz mać - jak można mu
zaufać!!!!!! przecież wiem, co robił wcześniej na nich. I teraz taki znowu
napalony na imprezy - i co mam uwierzyć, ze będzie grzeczny???
jezuu, jak będziecie już uważały, że przesadzam, to dajcie znać, to sie do
psychiatryka zapiszę sama. Ale kurwa, najchętneij to bym mu przycięła te jego
klejnoty - żeby poskromić tą ciągłą chęć zabawy. błeee