śmierdziel w autobusie.

26.02.07, 15:22
Nadjeżdża wyczekana "podwoda" juz sie kitrasz do srodka, a tam ups! smród
potworny. Po wstępnej ocenie sytuacji biegniesz w ten koniec, gdzie tłoczą
sie ludzie i zatykają nosy. A w lużnej, pustej części siedzi on (lub ona)
smierdzące monstrum. Mało tego, że wdychasz ten fetor, to jeszcze nim
nasiąkasz. Żesz kurwa czy nie ma na to rady? Przedmiotów cuchnących nie wolno
przewozić a co z brudasami???!!!
    • dzikoozka Re: śmierdziel w autobusie. 26.02.07, 15:31
      teoretycznie kierowca ma prawo wysadzic. Ale który sie narazi????
      • woman-in-love Re: śmierdziel w autobusie. 26.02.07, 15:34
        Nie ma jak podejść bez wyrzygania, a jak to złapać? to wie, czy wszy nie
        przejdą??? Albo parchy jakieś?!
        • dzikoozka Re: śmierdziel w autobusie. 26.02.07, 15:37
          właśnie, i raczej bez biletu jedzie.
          • karmilla Re: śmierdziel w autobusie. 26.02.07, 16:41
            fajny patent: możesz na gapę a i miejsce siedzace się dla ciebie znajdzie ;-)
            w każdym razie tacy śmierdziele komunikacyjni, zachęcają do pieszych spacerów.
            Gorzej, jak trasa długa, a czasu mało i na taxi brak kasy :-/
Pełna wersja