boo-boo
26.02.07, 21:49
No i zadzwonił kilka minut temu, jak gdyby nigdy nic. Zwariowałam już
normalnie. Rozmowa na temat jak się mam, co porabiam i czy robiłam dzisiaj
coś ciekawego, no i o nim, że jutro ma jakąś przesyłkę odebrać w domu i
praktycznie cały czas w nim spędzi i jakbym miała czas i nie była zmęczona to
żebym jutro po pracy do niego przyjechała, a nawet jak będę zmęczona to nic
nie szkodzi też mam przyjechać to się wyśpię u niego. No i mówi mi że maila
mi wysłał i czy skrzynkę sprawdzałam, na to ja że tak i nic od niego nie mam,
ale sprawdziłam jeszcze raz w tym samym czasie jak gadaliśmy no i dostałam
maila z przeprosinami, że wczoraj późno w nocy do mnie dzwonił i mnie
przeprasza jeśli mnie obudził-ja słyszałam, nie spałam, ale specjalnie nie
odebrałam tego telefonu.
No i kto tu kurwa ma rozdwojenie jaźni? Bo on mnie kiedyś na serio o to
zapytał czy ja czasami nie mam bo się skarjnie zachowuję w ciągu kilku minut-
no bo jak mnie wkurwia to jak mam się zachowywać.
Kurwa nawet go nie zapytałam czy dostał mojego sms-a dzisiejszego z rana tak
mnie ta jego gadka do mnie zszokowała.
Ja pierdolę, kurwa liter mi na klawiaturze brakuje i słów też....