natalcia23
27.02.07, 08:49
Najpierw wymyśliłam pewien busines plan.
Pochwaliłam się nim przyjaciółeczkom.
Póżniej miałam chwile zwątpienia czy się uda i tym też się pochwaliłam.
Jedna z moich psiapsiółek wykorzystała moment i otwarzyła właśnie taki
interes jaki ja planowałam w tym samym mieście!
Huj jej w szyje.
Dalej się przyjażnimy.
Zmieniłam plany.
Chcę się przekwalifikować i wyjechać.
Pochwaliłam się tym przyjaciółeczkom.
Jedna z nich (nie ta sama co wcześniej) postanowiła się więc wybrać do tego
samego państwa,miasta i zmienić kwalifikacje tak samo jak ja.Ten jej nowy
zawód ma być taki jak mój naturalnie!
Takich sytuacji było wiele,bo mam taka przyjaciółkę,której jedynym kryterium
przy doborze kierunku studiów było to,co ja wybieram.
Oprócz tego to nawet ciuchy małpuje po mnie i kupuje takie same!
Życie mnie nic nie nauczyło.
Ciągle paplam wszystko na swój temat niby zaufanym osobom,po czym ktoś to
wykorzystuje!
Mój mnie zjebał,że znowy wypaplałam i ma racje!
Ale ja to bym tak ślepo nie naśladowała tylko sama główką w końcu kiwnęła.
Czy ja kurwa taka genialna jestem,że to co robie jest godne naśladowania?