sunrise2006
27.02.07, 14:00
No kurwa, .....kur... kur.... AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
przepraszam, ale musiałam się gdzieś wykrzyczeć. AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
no cholera jasna, człowiek chce być dobry, a tu kurwa zjebka na całego.
Pisałam o sprawie z brzuchem. I wyobraźcie sobie, e rano na liście zakupów
spoisałam, że go uwielbiam i ten jgo brzuszek nie jest wcale duży, a na tak
przystojnym ciele wygląda super. Ale nie - kurwa dostałam własnie z ato
zjebkę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
myślałam, że mu to pomoże, a tu klur... w drugą stronę. Aż zadzwonił. Że nie
otrzymuje ode mnie wsparcia, że zamiast mu powiedzieć, że ma już brzuszek, to
ja nic, i przez to on się sam sobie nie podoba. On ode mnie oczekuje, bym
łasnie mu mówiła takie rzeczy, mobilizowała go w życiu, a nie tak jak teraz.
No kurwa dziewczny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!