juliana03
27.02.07, 18:27
Tak ciagle pisze o tym moim rozstaniu, perypetiach z exem, alimentach.
Dostalam adres od jednej z was na forum "samotna mama". Wchodze tam, ale...
1. Wszystkie (prawie) mamuski zyja tam tylko i wylacznie alimentami, sprawami
rozwodowymi, podzialami majatkow itd
2. Wszystkie po rozstaniu z exami zakladaja sobie jeden cel "Od dzisiaj bede
Matka Teresa i calkowicie poswiece sie wychowaniu mojego dziecka. Zadnych
przyjemnosci, tylko dziecko"
3. Forum to nic innego, jak skarbnica wszelkiego rodzaju porad prawnych, do
wyboru do koloru...
Nie krytykuje, nie osadzam, wrecz chwale, dobrze ze ludzie, mamy, sobie na
wzajem pomagaja, wspieraja sie.
Ale ja osobiscie nie potrafie tak, ciagle zyc wspomnieniami, zalem,
przeszloscia. Dziecko najwazniejsze! Tak! Jednak poza tym mysle ze mamy
powinny tez miec cos dla siebie, wypad na zakupy, spotkania z przyjaciolmi,
RANDKI, nie wiem co kto lubi.
Faceci!!!
Nie chce z gory zakladac, ze wszyscy sa tacy jak moj ex, wierze ze spotkam
jeszcze kogos, moze,kiedys, nie? Nie chce byc siostra pokutnica do konca
zycia!!! Mam 24 lat, chce zyc!!! Zyc dla siebi, dla Kogos innego, no kurwa
zyc w jakiejs wspolnocie, srodowisku, pomiedzy ludzmi, bez uciekania w
przeszlosc.
Forum dla mam fajne, ale wole to, tu pojawiaja sie tez inne sprawy, powazne,
blache, no kurde takie jakie jest zycie, raz na wozie, a raz pod, nie? Lubie
te wasze problemy, chodz roznia sie diametralnie od moich i to jest fajne w
tym forum, nie kazdy przypadek jest taki sam, przez to JA moge sie
zdystansowac do moich problemow, zauwazyc, ze ludzie maja tez inne klopoty,
moge je przezywac razem z nimi, wtede zapomina sie o swoich, a przynajmniej
patrzy na nie z innej perspektywy. Nie mozna ciagle zyc przeszloscia!!!
Napisalam to- czytam, raz, drugi, trzeci... stwierdzam ze chce zyc
dziewczyny, czyzby cos we mnie peklo, cos sie zmienilo??? A moze to tylko
chwilowy przyplyw entuzjazmu???
Wczoraj jeszcze wylam do poduchy, ze exem debilem.