illiterate 28.02.07, 10:28 Urocza inicjatywa: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60153,3949033.html TWA chce sie pobawic? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
skajstop Horror w kuchni 28.02.07, 10:56 "Lodówka zatrzeszczała jak elektryczny demon wskrzeszony przez miedzianego Judasza, który wszedł do środka przez betonowe kotary. Syknęła, zabulgotała freonem, jęknęła skrzypiącymi drzwiczkami i nagle wywaliła zawartość trzech półek na środek kuchni, mieszając pomidory z mięsem, pierogi ruskie z kapustą, a na mojej twarzy malując obraz rozpaczy." Odpowiedz Link Zgłoś
daria13 Re: "Nasz świat jest dokładnie taki sam. 28.02.07, 11:49 Deszcz pada, kwiaty kwitną. Bez deszczu więdną. Jaszczurki zjadają żuki, ptaki zjadają jaszczurki. Ale koniec końców wszystkie zwierzęta umierją. Umierają i wysychają. Umiera jedno pokolenie, rodzi się następne.Tak to już jest. Każdy żyje inaczej. I każdy inaczej umiera. Ale ostatecznie nie ma najmniejszej różnicy. Zostaje tylko pustynia." To nie moje, ale też pikne. Zgadnijcie z czyjej powieści to fragment? Dla ułatwienia dodam, że to nie początek, ale w sumie możnaby tak zacząć i starać się o nagrodę;) Odpowiedz Link Zgłoś
daria13 Re: "Nasz świat jest dokładnie taki sam. 28.02.07, 16:32 Nikt nie pokusił się o zgadnięcie? Dla ułatwienia dodam, że to bardzo poczytny i lubiany zarówno tu jak i na FK pisarz:) P:) Odpowiedz Link Zgłoś
noida Re: "Nasz świat jest dokładnie taki sam. 28.02.07, 16:34 Ja obstawiałam Coehlo, ale to chyba byłoby za łatwe... Odpowiedz Link Zgłoś
daria13 Re: "Nasz świat jest dokładnie taki sam. 28.02.07, 16:52 Otóż nie. Informacja o lubieniu nie była wcale ironiczna;) P:) Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch Re: "Nasz świat jest dokładnie taki sam. 28.02.07, 19:37 Murakami. Albo Boris Vian Odpowiedz Link Zgłoś
daria13 Re: "Nasz świat jest dokładnie taki sam. 28.02.07, 20:23 Jak mogłeś podejrzewać Viana o coś równie fatalnego? No jak? Wstyd;) To Murakami, w rzeczy samej, a dokładnie w Na poludnie od granicy, na zachód od słońca, czy jakoś tak, nigdy nie pamiętam. Ale to podobno tłumaczenie z angielskiego tłumaczenia, więc pozostaje mieć nadzieję, że w oryginale brzmiało to przynajmniej nieco lepiej. Niestety nie jest to jedyny tego typu kwiatek u Murakamiego. Ale przyznaj, że zgadłeś tylko dzięki podpowiedzi o naszych sympatiach do pisarza. Myślę, że większość wielbicieli prozy Murakamiego nie rozpoznałaby tego fragmentu, bo jest zaiste tragiczny. Pozdrawiam i gratuluję:) Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch Re: "Nasz świat jest dokładnie taki sam. 28.02.07, 20:49 > Ale przyznaj, że zgadłeś tylko dzięki podpowiedzi o naszych sympatiach do pisarza. o jakich n_a_s_z_y_c_h sympatiach do M.? Kierowała mną tylko i wyłącznie świadomość, że Tobie on się podoba, więc mógł to być albo Murakami, albo Vian. Tertium non datur. Odpowiedz Link Zgłoś
daria13 Re: "Nasz świat jest dokładnie taki sam. 28.02.07, 21:14 brunosch napisał: >Kierowała mną tylko i wyłącznie > świadomość, że Tobie on się podoba, Żeby wyrazić jakąś opinię na temat czyjegoś upodobania trzeba mieć na to poparcie. Otóż nie zaliczam się do grona wiernych wielbicieli Murakamiego i niejednokrotnie dawałam temu wyraz. Nie twierdzę i nie twierdziłam, że jest słaby, ale do mnie nie przemawia, mimo że podjęłam rzetelne próby. Więc, mój drogi, pudło. Pisząc "nasz" miałam na myśli przynajmniej kilkoro z Twaczy. I to Twaczy nie zaglądających tu jedynie, ale stale, od początku wypowiadających się na TWA. A gdybyś miał wątpliwości, to przypominam, że Norwegian Wood było nawet naszą lekturą obowiązkową. Btw. zauważasz czasami emotikonki? Bo często reagujesz, jakbyś ich nie widział, lub nie rozumiał. Wyluzuj trochę. Odpowiedz Link Zgłoś
mamarcela Re: "Nasz świat jest dokładnie taki sam. 01.03.07, 09:46 Przepraszam, Dario, ale objeżdżasz Brunoscha za bezdurno 1. konstrukcja "nam się podoba" jest jednoznaczna ze stwierdzeniem, że Ty jesteś jedną z tego milijona, którym się podoba. Wybacz, ale rozumowanie nam się tu podoba, ale mnie piszącej te słowa nie, jest mocno paranoidalne. "My lubimy brukselkę, z tym, ze ja nie lubię." - co najmniej dziwne zdanie. Napisałaś "naszych sympatiach", a więc również i Twoich, nespa? 2. powiem szczerze, że ja równiez nie zapamiętałam z Twoich wypowiedzi jakichś szczególnych oporów wobec prozy Murakamiego. Widać werbalizujesz swoją sympatię i antypatię do poszczególnych książek w tak podobnych słowach, że ja postawiona przed plutonem egzekucyjnym i zapytana, czy Daria13 jest wielbicielką Murakamiego bez żadnych wątpliwości odpowiedziałabym: Tak. I miałabyś mnie na sumieniu.:( P;) my own personal jesus someone to hear my prayers someone who cares Odpowiedz Link Zgłoś
beatanu gwoli ścisłości 01.03.07, 10:03 przypomnę, że Daria nigdzie na początku nie napisała o "naszych" sympatiach, tylko ujęła to w ten sposób: "Dla ułatwienia dodam, że to bardzo poczytny i lubiany zarówno tu jak i na FK pisarz:)" B :-) Odpowiedz Link Zgłoś
mamarcela Re: gwoli ścisłości 01.03.07, 10:09 "Ale przyznaj, że zgadłeś tylko dzięki podpowiedzi o naszych sympatiach do pisarza" tak napisała chociaż nie na początku a Brunoscha objeżdża za to, że nie zapamiętał, iż ona nie przepada za Murakamim, a ja twierdzę, że mój tok rozumowania byłby dokładnie taki sam jak Brunoscha. Chociaz pewnie mniej precyzyjny, bo dodałabym jeszcze pare nazwisk do tej listy. P;-) Odpowiedz Link Zgłoś
daria13 Re: gwoli ścisłości 01.03.07, 12:00 Dzięki Beato:). Obawiam sie jednak, że Mamarcela i tak już sobie zdanie wyrobiła. Pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
daria13 Re: "Nasz świat jest dokładnie taki sam. 01.03.07, 10:17 To miłe, że bronisz Bruna, ale chyba nie do końca mogę się zgodzić z Twoimi argumentami. Po pierwsze napisałam "lubiany tu i na FK", póżniej pisząc "naszych" miałam na myśli sporą grupę Twaczy i nie uznałam za konieczne podkreślanie, że moich niespecjalnie. Niebycie wielbicielem, nie jest jednoznaczne z nielubieniem. Nigdzie nie mówiłam, że Murakamiego nie lubię, jego proza ani mnie ziębi, ani grzeje. Umieszczając tutaj taki ośmieszający fragment, dała chyba wystarczający wyraz swojemu stosunkowi do M, a Bruno wyraźnie obruszył się, jakby zdenerwowało go to, że ja jako JEDYNA lubię prozę M. a bezprawnie uzupuję sobie prawo przemawiania w imieniu innych, którzy tak naprawdę M nie znoszą. A ani jedno, ani drugie nie jest prawdą. Swoją drogą w wolnej chwili przyjrzę się swoim wypowiedziom na temat M. Wydawało mi się, że nie raz dawałam wyraz swojej ograniczonej sympatii do jego prozy(nie mylić z antypatią całkowitą), ale może rzeczywiście wyrażam się za mało dosadnie i przejrzyście? Sprawdzę. Pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
mamarcela Re: "Nasz świat jest dokładnie taki sam. 01.03.07, 10:46 Nie, Dario, moim zdaniem to nie Brunosch się obruszył to Ty strzeliłaś focha, ze Bruno śmiał Cię podejrzewać o sympatie do Murakamiego. Otóż ja osobiście pamiętam, że Brain, Jagódka i Ydorius (jesli chodzi o Norwegian Wood) są wyznawcami Murakamiego, natomiast zupełnie nie kojarzę, jaki stosunek do niego mają Beata, Itek, Kwiecieńka, czy ktokolwiek inny. Ba, sama nie pamietam, czy się na ten temat wypowiadałam, czy też nie. Jednak nie pamietając Twoich szczegółowych wypowiedzi na temat lektury obowiązkowej wiem, że wielokrotnie wymieniałaś nazwisko Murakami np. polecając jego książki na FK (np. w wątku o ksiązkach o dojrzewaniu), co Bruno zapamiętał i jak sie okazało słusznie. Ja rozumowałam dokładnie tak jak Brunosch, ze będziesz sie obracać wśród nazwisk przez siebie wymienianych wielokrotnie. Widać, co nie jest zarzutem, Twoje pytanie nie było trudne. A Bruno był byc może lekko złosliwy, ale się nie obruszył. I w żaden sposób nie komentował niczyjego stosunku do M., ani oburzenia tych, co go nie znoszą. Twoje zarzuty i tłumaczenie się ze stosunku do Murakamiego są po prostu zupełnie niepotrzebnym fochem. A ja nie bronię Brunoscha, bo sam się potrafi bronić, tylko tak sobie klepie w klawiaturę porannie. I pociesz się, ze ja jestem widać mocno niewyrobionym czytelnikiem, bo w tym wyrwanym z kontekstu fragmencie nie widzę niczego az tak kompromitującego. Odpowiedz Link Zgłoś
daria13 Re: "Nasz świat jest dokładnie taki sam. 01.03.07, 11:13 Mamarcelo droga, nie oburzyło mnie podejrzenie o sympatie do Murakamiego, bo nie to było clou złośliwości Bruna i takie podejrzenia wobec mojego obojętnego stosunku do M, sa mi tez zupelnie obojętne. Słowo. To, że ktoś często wypowiada się na temat jakiegoś pisarza, nie oznacza, że jest tego pisarza wielbicielem. Polecenie jednej jego ksiązki, której treść, pasuje do tematu, którym zaintersowany jest pytający, tez nie dowodzi szczególnej sympatii. Niemniej jednak wzrusza mnie do głębi fakt, ze tak dokładnie pamiętasz moje wypowiedzi, ja sama juz zupełnie o tym zapomnialam. Prawda jest taka, że może o M wypowiadałam się kilkakrotnie, bo to pisarz niejednoznaczny, a Ty na podstawie ilości wypowiedzi wywnioskowałaś, że jestem wielbicielką. Trochę dla mnie to dziwne wnioskowanie, ale skoro tak masz, to ja już nic nie poradzę. Bardzo jestem ciekawa, na jakiej podstawie Bruno wyraził swoja opinię, czy na takiej samej jak Ty? Fragment jest NAPRAWDĘ tragiczny, więc chyba rzeczywiście musisz popracowac nad swoim wyrobieniem literackim;) Pozdrawiam nieustająco:) Odpowiedz Link Zgłoś
daria13 Re: "Nasz świat jest dokładnie taki sam. 01.03.07, 11:22 A przy okazji wielkie dzięki za dyskusję. Miałam dzisiaj wyjątkowo kiepski humor od rana, smutek jakiś nieokreślony (chyba początek przesilenia wiosennego), a tu taka miła niespodzianka, ozywcza przepychaneczka:) Wreszcie coś się dzieje:)))) P:) Odpowiedz Link Zgłoś
mamarcela Re: "Nasz świat jest dokładnie taki sam. 01.03.07, 11:57 Dario najdroższa, i znowu sie tłumaczysz - nieszczególnie mnie obchodzi Twój stosunek do Murakamiego, a co więcej o niczym Twoja do niego sympatia czy antypatia nie świadczy. Jeśli o mnie chodzi gdybyś wielbiła, czy potępiała Coelho to też świadczyłoby jedynie o Twoim stosunku do tego konkretnego pisarza. Ja tak mam i wielokrotnie to artykułowałam także na tym forum. Natomiast ponieważ Twoje wypowiedzi na temat poszczególnych pisarzy ograniczają się do dość ograniczonej liczby nazwisk, a zdecydowanie negatywnie wypowiadasz się bodajże o trzech (Coehlo, Wisniewski i Grochola), podejrzewałam, jak się okazuje niesłusznie, że pozostali sa przez Ciebie szczególnie doceniani. I tyle. Oraz podejrzewałam i tym razem słusznie (oraz co tu ukrywać wrednie i złosliwie), ze Twoja zagadka dotyczyć będzie tego kręgu pisarzy. To nie jest, brońcie bogi, zarzut, ale należysz to wyjątkowo transparentnego i przewidywalnego rodzaju forumowiczek. Nie wiem na jakiej podstawie Bruno wyraził swoja opinię, ale łeb sobie mogłabym dac uciąć, że w żaden sposób nie wypowiadał się w imieniu wielbicieli, czy wrogów pana M. i w żaden sposób nie oceniał Twojego do tegoż pana stosunku. A jeśli chodzi o pamięć to tak mam, że mam ją dobra i pamiętam różne zupełnie nieistotne pierdoły. Widać Bruno ma podobnie. Nie obiecuję, że popracuję nad swoim wyrobieniem literackim. Powiem szczerze - mam w d... moje wyrobienie literackie i to, co na jego temat sądzą inni. Taki już ze mnie czytacz prostaczek. A nawet w związku z tym napiszę: "Dario, co Ty wiesz o NAPRAWDĘ tragicznych fragmentach." A może to ja nic nie wiem - zostańmy lepiej przy tej wersji. :) P:) Twój następny post będzie pewnie ostatnim słowem, bo juz mi się "nie chce chcieć" Odpowiedz Link Zgłoś
daria13 Re: "Nasz świat jest dokładnie taki sam. 01.03.07, 12:39 Zauważasz może pewną drobną różnice między tłumaczeniem sie, a grzecznym odpowiadaniem na posty? Imputowałaś mi, że obruszyła mnie opinia Bruna na temat mojego stosunku do prozy M, więc grzecznie jedynie wytłumaczyłam, że ani jego opinia, ani mój stosunek nie stanowią dla mnie problemu. Próbowałam wyjaśnić nieporozumienie interpretacyjne z Twoje strony, najwyraźniej jednak zupełnie nieskutecznie. Kolejna Twoja teoria, że skoro rzadko krytykuję i tych krytykowanych jest mało (skąd wzięla Ci się Grochola, dalibuk nie wiem), to znaczy, całą resztę "szczególnie doceniam". W życiu nie podejrzewałam Cię o tak dziwaczne i śmieszne uogólnienia. Wniosek, że lubię pisarza, którego kompromitujący fragment tutaj umieściłam, jest już naprawdę nawet nie złośliwy i wredny, jak próbujesz podkreślić, słuszny już z pewnością nie, ale wręcz kuriozalny. Cdn jak wrócę z obiadu. Odpowiedz Link Zgłoś
skajstop O kompromitującym fragmencie :) 01.03.07, 12:50 Nie wchodząc w spór, kto lubi Chochlę, a kto Patelnię, mam pytanie z innej beczki, Dario. Co jest kompromitującego w tym fragmencie? Bo ja też czytam i nie bardzo wiem. a chciałbym się dowiedzieć. Może jakaś podpowiedź? Nawiasem, onże wyrywek bardzo przypomina "Galapagos" Vonneguta ;p Odpowiedz Link Zgłoś
mamarcela Re: "Nasz świat jest dokładnie taki sam. 01.03.07, 13:15 Dario, mnie się naprawdę juz nie chcę chcieć wałkować w kółko tego samego i obiecywałam sobie nie odpowiadać, ale należą Ci się przeprosiny, bo w jednym kawałku bardzo źle oceniłas moje intencje. napisałaś mianowicie: "Wniosek, że lubię pisarza, którego kompromitujący fragment tutaj umieściłam, jest już naprawdę nawet nie złośliwy i wredny, jak próbujesz podkreślić, słuszny już z pewnością nie, ale wręcz kuriozalny" Otóż chyba wyraźnie dałam do zrozumienia, że Twój, ani kogokolwiek innego, stosunek do Murakamiego ani mnie grzębi, ani zieje. Podobnie jak stosunek do jakiegokolwiek dzieła sztuki, czy jego twórcy. Ponadto nie uważam tego fragmentu za żadna kompromitację. Gdybym teraz podeszła do półki i zadała sobie troszeczkę trudu to mogłabym znależć równie, albo i bardziej kompromitujące fragmenty u pisarzy znacznie bardziej podziwianych ogólnie niż nieszczęsny pan Murakami. Dlatego w moim podejrzewaniu Cię o sympatie do w/w nie było cienia złóśliwości ani wredności. Jeśli tak to odebrałaś to serdecznie Cię za to przepraszam. Naprawdę serdecznie. Zapamiętam na całe życie, że moje podejrzenia, co do Twojej do niego sympatii były "wręcz kuriozalne" i wywołały Twój gwałtowny sprzeciw. Zresztą pytałaś o tok rozumowania, który doprowadził do odpowiedzi na Twoją zagadkę i widac był słuszny, a nie kuriozalny, skoro odpowiedź była prawdziwa, nespa? Nawiasem mówiąc sama nie należę do wyznawczyń Murakamiego, ale czytuję go z zainteresowaniem i przyjemnością, i jesli ktoś mnie poczyta za jego wielbicielkę nie poczuję się dotknięta. Jeszcze raz prosząc o wybaczenie za niesłuszne podejrzenia, co do Twojego stosunku do Murakamiego, podkreślam, że niezwykle często bywam złosliwa, wredna, czy wręcz kuriozalna (także w naszej dzisiejszej dyskusji), ale akurat w tym kawałku nie byłam i zupełnie nie rozumiem Twojego oburzenia. Przepraszam raz jeszcze. Posypuję głowę popiołem. P;) i żeby sprawiedliwości stało się za dość sama przyznaję się, że lubię Kinga, a nawet wczesnego Carolla - możesz mi to do śmierci wypominać i niech to razem z moimi przeprosinami zakonczy naszą dyskusję PS. nie będę nigdy wysuwać wrednych, złośliwych i wręcz kuriozalnie smiesznych uogólnień na temat sympatii i antypatii literackich Darii13 nie będę nigdy wysuwać wrednych, złośliwych i wręcz kuriozalnie smiesznych uogólnień na temat sympatii i antypatii literackich Darii13 nie będę nigdy wysuwać wrednych, złośliwych i wręcz kuriozalnie smiesznych uogólnień na temat sympatii i antypatii literackich Darii13 nie będę nigdy wysuwać wrednych, złośliwych i wręcz kuriozalnie smiesznych uogólnień na temat sympatii i antypatii literackich Darii13 nie będę nigdy wysuwać wrednych, złośliwych i wręcz kuriozalnie smiesznych uogólnień na temat sympatii i antypatii literackich Darii13 nie będę nigdy wysuwać wrednych, złośliwych i wręcz kuriozalnie smiesznych uogólnień na temat sympatii i antypatii literackich Darii13 nie będę nigdy wysuwać wrednych, złośliwych i wręcz kuriozalnie smiesznych uogólnień na temat sympatii i antypatii literackich Darii13 nie będę nigdy wysuwać wrednych, złośliwych i wręcz kuriozalnie smiesznych uogólnień na temat sympatii i antypatii literackich Darii13 nie będę nigdy wysuwać wrednych, złośliwych i wręcz kuriozalnie smiesznych uogólnień na temat sympatii i antypatii literackich Darii13 nie będę nigdy wysuwać wrednych, złośliwych i wręcz kuriozalnie smiesznych uogólnień na temat sympatii i antypatii literackich Darii13 nie będę nigdy wysuwać wrednych, złośliwych i wręcz kuriozalnie smiesznych uogólnień na temat sympatii i antypatii literackich Darii13 nie będę nigdy wysuwać wrednych, złośliwych i wręcz kuriozalnie smiesznych uogólnień na temat sympatii i antypatii literackich Darii13 nie będę nigdy wysuwać wrednych, złośliwych i wręcz kuriozalnie smiesznych uogólnień na temat sympatii i antypatii literackich Darii13 nie będę nigdy wysuwać wrednych, złośliwych i wręcz kuriozalnie smiesznych uogólnień na temat sympatii i antypatii literackich Darii13 Odpowiedz Link Zgłoś
daria13 Re: "Nasz świat jest dokładnie taki sam. 01.03.07, 14:02 Mamarcelo, litości, co się z Tobą dzisiaj dzieje? Toz ja tylko zacytowałam Twoją wypowiedź: "Oraz podejrzewałam i tym razem słusznie (oraz co tu ukrywać wrednie i złosliwie), ze Twoja zagadka dotyczyć będzie tego kręgu pisarzy." Nie chciałam Ci wytykać ani złośliwośći, ani bycia wredna, jedynie chciałam podkreślić, że Twój wniosek nie był ani złośliwy ani szczególnie wredy, lecz jedynie właśnie kuriozalny. Nikogo nie podejrzewałam i podejrzewac nie mam zamiaru, że w podejrzewaniu mnie o sympatie do w/w był cień złóśliwości albo wredności (to też parafraza Twojej wypowiedzi). Przysięgam. Murakami zresztą jest na tyle dyskusyjnym pisarzem, że nawet gdyby było tak jak próbujesz mi wmówić, nie miałoby to zadnego sensu. Złośliwość wypowiedzi Bruna nie polegała na ocenianiu mojej sympatii, ale na oburzaniu się za zaimek "nasz". Starałam się jedynie sprostować i próbowałam to zrobić w pierwszy poście. Widać dość nieudolnie, ale mi tez nie chce się tego tlumaczyć kolejny raz, bo najwyraźniej się nie rozumiemy i nie widzę na to dziasiaj szans. Ps. Kinga też lubię (poza opowiadaniami, bo niektore tragiczne, chyba lubię to słowo), wczesnego Carolla też (Krainę chichów na przykład), zresztą niejednokrotnie podkreślałam powinowactwa Murakamiego z Carollem. Dalszy Caroll, zdecydowanie na nie. P:) Odpowiedz Link Zgłoś
daria13 Re: "Nasz świat jest dokładnie taki sam. 01.03.07, 13:36 Fragmencik: "ale należysz to wyjątkowo transparentnego i przewidywalnego rodzaju forumowiczek" wyjątkowo mnie ujął. Tak lubię Twoje barwne i oryginalne określenia. Sam miut:) Zdanie o Twoim wyrobieniu literackim (sama zaczęłaś) miało być w zamyśle żartobliwe, wyrażnie tracisz formę, odpowiadając na nie z taką powagą i przejęciem, siląc się przy tym na taką strasną złośliwość. A może zrobimy jakiś referendum na TWA w sprawie tego fragmentu i większe grono wypowie się, co do jego tragiczności i kompromitacyjnosci? Będę nieutulona w żalu, jeśli teraz zaprzestaniesz rozmowy ze mną, nie rób mi tego, prooooooszę. P:) Odpowiedz Link Zgłoś
skajstop Referendum? 01.03.07, 13:42 Zamiast vox populi, wolę głos Darii, czyli Twoje osobiste zdanie. Serio jestem ciekaw, dlaczego uważasz, że on jest tragiczny. Odpowiedz Link Zgłoś
daria13 Re: Referendum? 01.03.07, 14:21 Proszę bardzo: zacytowany przeze mnie fragment jest, W MOI ODCZUCIU, piramidalnie banalny. To jedno słowa zawiera całą prawdę, o tym kawałku. Galapagos powiadasz? Hmmmm. P:) Ps. Mogę znależć jeszcze jeden fagment z tej samej ksiązki Murakamiego, ktory jest równie odkrywczy, ale za czas jakiś, bom trochę zajęta;) Odpowiedz Link Zgłoś
skajstop Re: Referendum? 01.03.07, 14:27 Hm... "fatalny", "zaiste tragiczny"... no wiesz, banalność jest cechą każdej literatury. Tego typu fragmenty można znaleźć w niemal każdej powieści nawet najwybitniejszego autora. Spodziewałem się, że wytoczysz jakieś Grube Berty, a tu strzał z armatki sygnałowej zaledwie ;p rzecz jasna, w moim odczuciu. Ale przynajmniej wiemy, na czym stoimy. Odpowiedz Link Zgłoś
daria13 Re: Referendum? 01.03.07, 14:30 Już znalazłam! Dzięki Brainowi, ktory podwiesza wątki o najczęściej goszczących na FK pisarzach. Chwała mu. " Znałem to uczucie. Tak samo czułem się przez osiem lat między skończeniem college'u a poślubieniem Yukiko. Kiedy przewróci się jedna karta, wali się cały domek. I nie ma jak się wydostać z gruzów. Dopóki ktoś nie przyjdzie i cię nie wyciągnie." Dla mnie to dość wyświechtane, banalne i mało błyskotliwe porównanie. Od pisarza, który u wielu osób budzi zachwyty, wymaga się jednak nieco bardziej lotnych mądrości życiowych. Na obronę M, powiem, że jedynie w Na południe od... jest wyjątkowe nagromadzenie takich kwiatków. Na szczęście. P:) Odpowiedz Link Zgłoś
skajstop Re: Referendum? 01.03.07, 14:33 Dario, widzisz, kiedy przyjrzysz się wyrwanym z kontekstu fragmentom po 1-3 zdania, to nawet w lubionych książkach znajdziesz ich sporo, uwierz. Nie robiłbym zarzutu Murakamiemu z tego, co jest immanentną cechą literatury w ogóle. Nawiasem, ani bronię, ani chwalę Murakamiego, bo ani jednej książki nie czytałem, nie wszedł w orbitę moich zainteresowań. Mam jedynie wrażenie, że nadwartościuje się czasem oryginalność stylistyczną, podczas kiedy ona prostą drogą prowadzi do nieczytelności. Zobaczy, jak pisywał Hemingway. Toż - używających tych samych kryteriów - wykreśliłabyś mu 100 procent z wielu tekstów ;p Odpowiedz Link Zgłoś
mamarcela Re: Referendum? 01.03.07, 14:45 "Opowieść moja zbliża się ku końcowi - jak wszystko. Wszystko toczy sie i pędzi ku końcowi, pod znakiem końca stoi świat - stoi pod znakiem tym przynajmniej dla nas, XXX, których tysiącletnie dzieje obalone doprowadzone ad absurdum, złowrogo chybione, zbłąkane w bezdrożach, jak tego dowodza skutki, kończą się nicością, rozpaczą, niebywałym bankructwem, stoczeniem sie w otchłań piekielną wśród grzmotu roztańczonych płomieni." Kto zgadnie kim jest autor tych słów? Banalnych i jeszcze barokową (żeby nie powiedzieć chmielewską) prozą napisanych. Nie wiem, czy jest szczególnie lubiany na FK, ale z całąe pewnością każdy kto osmieliłby sie nazwać go kiepskim pisarzem natrafiłby na zmasowany opór. Odpowiedz Link Zgłoś
mamarcela Re: Referendum? 01.03.07, 14:53 A nienienie. Klasyk, noblista i żaden tam Sienkiewicz. Autorytet literacki taki, co to niewielu czytało (no może poza sztandarowym dziełem), a wszyscy na kolanach. Dla ułatwienia dodam, że to nie Proust, ani Joyce. Zresztą oni włąściwie tylko ze sztandarowych dzieł sa znani.:) Odpowiedz Link Zgłoś
zielka Re: Referendum? 01.03.07, 16:23 mam nadzieje, ze to nie jest pisarz polskojezyczny, bo jesli ktos kto pisze "grzmotu roztańczonych płomieni" moze dostac Nobla, to Coetzee i Konwicki powinni byli honorowo odmowic (znajdz blad w zdaniu). Odpowiedz Link Zgłoś
mamarcela Re: Referendum? 01.03.07, 16:39 Nie, nie jest to pisarz polskojęzyczny, a Konwicki to faktycznie powinien się tego Nobla zrzec, bo fstyd. To naprawdę wybitny pisarz i wybitna książka jest, a przynajmniej za taką uchodzi i to nie tylko na forumach. :) my own personal jesus someone to hear my prayers someone who cares Odpowiedz Link Zgłoś
zielka Re: Referendum? 01.03.07, 17:39 tzn. jak juz zostanie podana odpowiedz, to bede przynajmniej jasno wiedziala, z kogo Konwicki w swoim pisaniu sobie dworuje. czekam tedy z niecierpliwoscia na nieco bardziej erudyckie odpowiedzi:-) Odpowiedz Link Zgłoś
mamarcela Re: Referendum? 01.03.07, 17:42 mam Ci podac odpowiedź, bo czuję, że do konkursu nikt nie stanie - zbyt gorąco tutaj i to nie tylko ze wzgledu na ognie piekielne w cytacie. :) Odpowiedz Link Zgłoś
zielka Re: Referendum? 01.03.07, 17:50 czyli jesli podasz odpowiedz, to ja i tak wygram, prawem walkowera, tak? no, to slucham, i czekam na gratulacje;-) Odpowiedz Link Zgłoś
mamarcela Re: Referendum? 01.03.07, 17:53 gratuluję :)))) a to jest fragmencik "Doktora Faustusa", autora sama "zgadnij", żeby nie było, że tak całkiem walkowerem. :) Odpowiedz Link Zgłoś
zielka Re: Referendum? 01.03.07, 18:06 dziekuje:) nie, no nie czytalam Tomasza Manna, jak wiekszosci rzeczy obawiam sie zreszta. niemniej przyjrzawszy sie uwazniej cytowanemu fragmentowi, to moze on nie jest taki zly? podoba mi sie wyrazenie "dzieje obalone doprowadzone ad absurdum", niewielu grupom sie to udaje, Niemcy zas byli chyba najblizej, chociaz moze dlatego mi sie tak wydaje, bo nie znam historii innych prawda narodow. nie, no to nie moze byc chyba jakies wybitne tlumaczenie, co? tak na marginesie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamarcela Re: Referendum? 01.03.07, 18:14 xxx = Niemcy tłumaczenie juz sprawdzam. O mam - Maria Kurecka i Witold Wirpsza. Nawet nie wiem, czy nie jedyne i obowiązujące - trzeba by przeprowadzić śledztwo. Fragment spod dużego palca mający jedynie służyć założeniu, że wszędzie banał znaleźć można. P;-) Odpowiedz Link Zgłoś
zielka Re: Referendum? 01.03.07, 18:25 kurcze, mialam nadzieje, ze chociaz bylo jasne, ze zidentyfikowalam to "xxx", i wlasnie dlatego ten tekst nie wydawal mi sie tak obrzydliwie banalny. ale moze dlatego, ze lubie metode reductio ad absurdum, i o ile dobrze rozumiem, to Mann ja bardzo swiadomie uzywa. (acha, no ale fragment wlasnie nie udowodnil, ze to banal. na razie co wiemy, to ze M. Kurecka i W. Wirpsza maja dziwna wrazliwosc jezykowa:) Odpowiedz Link Zgłoś
mamarcela Re: Referendum? 01.03.07, 18:32 widzisz, ja źle sformułowałam swoja wypowiedź o banale - chodziło mi (i Skajowi) o pokazanie, że niemal w każdej książce znaleźć się da frament, ktory wyrwany z kontekstu brzmi prawie "tragicznie", jak określiłaby to Daria. Nawet u Manna. Przejrzałam tez Prousta - w końcu nie tak źle tłumaczonego - i tez dałoby się stosowne kawałki "wyabstrahować". P;-) Odpowiedz Link Zgłoś
zielka Re: Referendum? 02.03.07, 13:05 no nie wiem, nigdy nie czytalam tez. ale prosze, otworzylam sobie w necie, i to jest jakas humorystyczna tworczosc, tak? w stylu "TransAtlantyku"? bo znalazlam cos takiego (szukajac slowa "markiza"): Mais Swann ne cherchait nullement à lui faire modifier cette conception du chic; pensant que la sienne n’était pas plus vraie, était aussi sotte, dénuée d’importance, il ne trouvait aucun intérêt à en instruire sa maîtresse, si bien qu’après des mois elle ne s’intéressait aux personnes chez qui il allait que pour les cartes de pesage, de concours hippique, les billets de première qu’il pouvait avoir par elles. Elle souhaitait qu’il cultivât des relations si utiles mais elle était par ailleurs, portée à les croire peu chic, depuis qu’elle avait vu passer dans la rue la marquise de Villeparisis en robe de laine noire, avec un bonnet à brides. Odpowiedz Link Zgłoś
daria13 Re: Referendum? 01.03.07, 14:52 Toteż nigdy za Hemingwayem nie przepadałam;) Co do tego, czy banał jest immanentną cechą literatury w KAŻDYM przypadku chyba bym dyskutowała. Czytam teraz Kawabatę i jakoś nie znajduję u niego banałów, przynajmniej tego rodzaju jak w Na południe... P:) Odpowiedz Link Zgłoś
skajstop Gdzie szukać oryginalności 01.03.07, 15:06 Dario, ale spójrz na sprawę praktycznie, proszę. Masz do dyspozycji trzy zdania, powiedzmy, że jest to 30 słów. Policz sobie możliwe kombinacje, a potem zastanów, ile sensownych jest do wykorzystania. Stąd po powstaniu tryliarda książek napisanych przez zylion pisarzy niemal nie sposób być oryginalnym na poziomie trzech zdań czy akapitu, a jedynie w wiekszych planach. Odpowiedz Link Zgłoś
daria13 Re: Referendum? 01.03.07, 14:42 Skaj, zmiłuj się, ile jesteś w stanie napisać o kawałku, który uważasz za wyjątkowo słaby i banalny. O jakich armatach piszesz? Mam zrobić rozbiór gamatyczno-stylistyczno-interpretacyjny? A może rzeczywiście tylko ja się czepiam? Ale wszak mam prawo, nieprawdaż? P:) Odpowiedz Link Zgłoś
skajstop Re: Referendum? 01.03.07, 14:46 daria13 napisała: > Skaj, zmiłuj się, ile ___jesteś___ w stanie napisać o kawałku, który ___uważasz ___ > za wyjątkowo słaby i banalny. O jakich armatach piszesz? Mam zrobić rozbiór > gamatyczno-stylistyczno-interpretacyjny? Dario kochana, otóż podkreśliłem dwa słowa w Twoim poście, bo ___ja nie uważam___ go za wyjątkowo słaby i banalny, a jedynie tak samo banalny, jak miliard innych fragmentów z innych powieści, które wskażesz jako te lepsze od książki Murakamiego. Różnicę w naszych poglądach, zakładam, chwytasz w lot :-) > A może rzeczywiście tylko ja się czepiam? Ale wszak mam prawo, nieprawdaż? O tak, jak najbardziej masz prawo do wyrażania własnego zdania. Rzecz w tym, że własne zdanie to jedno, a uogólnienia - to drugie. Odpowiedz Link Zgłoś
daria13 Re: Referendum? 01.03.07, 14:57 Masz rację, popełnilam błąd przyjmując to, że kawałek jest ewidentnie słaby. Czy Tobie nie zdarza się czasem, że coś uważasz za pewnik, a potem dowiadujesz się, że dla innych tak nie jest. Weź to, co dzieje się dzisiaj w polityce. Czytasz o jakichś totalnie kuriozalnych posunięciach kaczek, po czym zaglądasz na forum i dowiadujesz się, że niektórym to się niezwykle podoba. Zgrzeszyłam, ale bez złych intencji;) P:) Odpowiedz Link Zgłoś
mamarcela Re: "Nasz świat jest dokładnie taki sam. 01.03.07, 13:56 Widzisz Dario, problem z naszym porozumieniem jest taki, że mamy zupełnie inne poczucie humoru (nie wartosciująć) i tam, gdzie ja z Ciebie (wrednie!) kpie w zywe oczy Ty poczytujesz to za powagę i przejęcie, a obruszasz się za zupełnie niewinne podejrzenie o sympatię do skądinąd całkiem przyzwoitego pisarza Wybacz, że Ci psuję swietna zabawę, ale ja Cie przeprosiłam i mówię pas - zbyt juz ta dyskusja zaczyna przypominać Twoją słynna potyczkę z Marysią, wyjątkowo dla mnie żenującą, bo usiłowałaś jej, pardonez le mot, dopierdolić i wyrwac jajniki, nie zdejmując różowych rękawiczek i nie odlepiając uśmiechu "dobrej pani". Zacytuję Twoje słowa skierowane do Brunoscha "Wyluzuj troszeczkę" - Twój stosunek do książek i literatury tak naprawdę nikogo nie obchodzi i jeśli czasami zbierasz cięgi to nie za "literaturę", ale za pretensjonalność i właśnie brak luzu. Przynajmniej mną kierują wyłącznie takie motywy - wredne i złośliwe nie kryję się z tym. P;-) Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: "Nasz świat jest dokładnie taki sam. 01.03.07, 15:20 ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana> ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana> ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana> ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana> ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana> ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana> ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana> ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana> ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana> ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana> ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana> ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana> ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana> ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana> ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana> ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana> ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana> ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana> ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana> ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana> ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana> ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana> ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana> ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana> ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana> ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana> ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana> ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana> ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana> ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana> ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana> ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana> ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana> ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana> ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana> ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana> ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana> ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana> ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana> ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana> ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana> ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana> ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana> ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana> Odpowiedz Link Zgłoś
daria13 Re: "Nasz świat jest dokładnie taki sam. 01.03.07, 15:59 Jesteś z siebie zadowolona Mamarcelo? Przypominanie i wypominanie dawnych spraw, tudzież zdania typu: " Twój stosunek do książek i literatury tak naprawdę nikogo nie obchodzi" tak naprawdę nie podnosza rangi twoich wypowiedzi. Przepraszać nie mam zamiaru, bo zapomniałam dzis założyc swoje "różowe rękawiczki". Ja też mówie pas, bo Brain ma jak zwykle rację;) Odpowiedz Link Zgłoś
mamarcela Re: "Nasz świat jest dokładnie taki sam. 01.03.07, 16:19 daria13 napisała: > Jesteś z siebie zadowolona Mamarcelo? Przypominanie i wypominanie dawnych > spraw, tudzież zdania typu: " Twój stosunek do książek i literatury tak > naprawdę nikogo nie obchodzi" tak naprawdę nie podnosza rangi twoich wypowiedzi > . > Przepraszać nie mam zamiaru, bo zapomniałam dzis założyc swoje "różowe > rękawiczki". > Ja też mówie pas, bo Brain ma jak zwykle rację;) Odpowiem pytaniem na pytanie: A Ty jesteś zadowolona, Dario? Bo chyba bardzo - najpierw mimo moich przeprosin i nawoływań do zaprzestania jałowej dyskusji pławiłaś się w słowotoku i pozostawałaś "nieutulona w żalu", że nie chcę z Toba dalej dyskutować, aby nagle po poście Brajana, który jak zawsze ma rację (Brajan zyjesz?), przejść na pozycje "najbardziej skrzywdzonej i niezrozumianej forumowiczki wszechczasów". Naprawdę jesteś najbardziej przewidywalną i transparentną forumowiczką ever know. A przepraszać mnie nie masz o co - w żadnym momencie nie poczułam się dotknięta. Chciałoby się dodać "chociaz sie bardzo starałaś", ale nie dodam, bo dostanę bana na zawsze, jeśli Brajan obudzi się po tych jebnięciach w scianę z mojego powodu i zdoła wziąć myszke w dłoń. Sorki, Brein, że Ci zepsułam "pierwszy dzień wolności". P;-) -- my own personal jesus someone to hear my prayers someone who cares Odpowiedz Link Zgłoś
beatanu Re: :) 01.03.07, 16:40 Brain, mógłbyś przetłumaczenie napis na nagrobku na język bardziej czytelny? Bo "nieutulone w żalu forumowiczki" odszyfrowałam sobie sama ;) Kurna, pobiłeś swoim stylem najbardziej nieczytelnego lekarza na moim oddziale :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: :) 01.03.07, 16:44 kąkórz to będzie:) Zawsze wiedziałem, że dysgrafia i paint dają rewelacyjne efekty:) P:) Odpowiedz Link Zgłoś
beatanu Re: :) 01.03.07, 16:53 braineater napisał: > Zawsze wiedziałem, że dysgrafia i paint dają rewelacyjne efekty:) No i miałeś (oczywizda;) rację, którą nota bene też rozszyfrowałam, dalej się nie męczę, no chyba że będą jakieś fajne nagrody! Odpowiedz Link Zgłoś
mamarcela Re: :) 01.03.07, 16:58 a masz tam napisane "ten, co miał jak zwykle rację i dlatego źle skończył" Odpowiedz Link Zgłoś
daria13 Re: "Nasz świat jest dokładnie taki sam. 01.03.07, 16:39 Gdzie i w czym, for got sejk, wyraża się moja postawa najbardziej "skrzywdzonej i niezrozumianej forumowiczki wszechczasów"? Chyba jednak nerwy Ci puściły, bo masz omamy. Co do jednego masz absolutna rację; nasze rodzaje poczucia humoru, różnią się wyjątkowo diametralnie. Ale czy to musi generować takie nieporozumienia i tyle negatywnych emocji? Spróbuj sobie wyobrazic, że mnie ta dyskusja naprawdę nie dotknęła, urozmaiciła jedynie mój dzień. Wiem, że przy Twojej nieugiętej opinii na mój temat, trudno Ci będzie w to uwierzyć, ala chociaz spróbuj. Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch Vian lub Murakami 02.03.07, 14:12 Jestem nieprzejednanym wrogiem "nowej matury" - lecz jedno mnie w tym projekcie zachwyca - stwierdzenie expresis verbis, że arbiturent musi mieć tę nader trudną umiejętność czytania ze zrozumieniem. Od dwoch dni trwa tu dyskusja o wszystkim, tylko nie o tym, co było najistotniejsze w moim wpisie skierowane do Darii. Zamiast skupić się na dwóch nazwiskach, dla jasności powtórzonych przeze mnie raz po raz (żeby się daj Boże, utrwaliło), Daria z entuzjazmem stwierdza: [...]Ale przyznaj, że zgadłeś tylko dzięki podpowiedzi o naszych sympatiach do pisarza. Myślę, że większość wielbicieli prozy Murakamiego nie rozpoznałaby tego fragmentu, bo jest zaiste tragiczny[...] Wisi mi to, czy przytoczony fragment jest tragiczny, czy cała powieść jest tragiczna, czy też cała jego twórczość. A cały sens mojej wypowiedzi tkwił w nazwiskach Murakami i Vian. Po prostu, w ogromnej większości rozmów o literaturze, które prowadzimy tu, na TWA czy na FK, Ty wszystkie swoje wypowiedzi garnirujesz głównie Vianem i Murakamim... Jeśli nawet zdarzy się jakieś inne nazwisko, to tylko w kontraście, lub dla poparcia Twojej opinii (zgadnij, o kim?) ach tak! O Murakamim lub Vianie *** Dlatego Twoja zagadka była tak banalna. W grę mógł wchodzić wyłącznie Murakami lub Vian. Odpowiedz Link Zgłoś
daria13 Re: Vian lub Murakami 02.03.07, 14:52 Nieodmiennie mnie zadziwia i zachwyca, z jaką wnikliwością i zaangażowaniem niektórzy śledzą tutaj moje wypowiedzi, ich treść, częstotliwość, wymowę i jak dzięki temu z absolutną arbitralnoscią mogą się na ten temat wypowiadać. Przenikają moje wypowiedzi tak dogłębnie, że czasami wiedza lepiej ode mnie co tak naprawdę chciałam wyrazić. Nie ustaję w podziwie. Ja choćbym chciała, nie umiałabym tak gładko podsumowac piszących tutaj, a jestem wszak na TWA od początku. Ciekawa jestem, czy tylko moja radosna tworczość jest tak dogłębnie analizowana, czy Twoja przenikliwość obejmuje wszystkich, masz taki niebywały dar zapamiętywania, analizowania i przetwarzania postów? Z drugiej strony wielką ulge przyniosło mi Twoje wyjaśnienie, bo obala teorię Mamarceli, która próbowałam jej wyperswadować w kilkunastu chyba postach, bezskutecznie niestety. Jak się człowiek uprze, to nic nie poradzisz. Wielkie dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
mamarcela Re: Vian lub Murakami 02.03.07, 15:01 A ja sie tutaj pytam - jaka mianowicie była teoria mamarceli? Bardzo proszę o odpowiedź, bo ja jej chyba sama nie znam, skoro sie z teorią Brunoscha az tak diametralnie nie zgadza. W krótkich żołnierskich słowach - teoria mamarceli, bo ja juz zaczynam własnym oczom nie wierzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
daria13 Re: Vian lub Murakami 02.03.07, 15:46 Proszę bardzo, najkrócej jak mogę: otóż uznałaś, że zabolała mnie ocena Bruna dotycząca mojego bycia wielbicieklą Murakamiego i że na tej podstawie Bruno mógłby dokonać oceny moje osoby jako takiej (w moim pojęciu), że broniłam się przed byciem posadzoną o wielbienie M. Tyle. A tymczasem Bruno chciał jedynie orzec, że Vian i Murakami to jedyni pisarze, jakich czytam i dlatego tak banalna byla moja zagadka. Swoją drogą ile nieporozumień może zrodzić jedna, niewinna zagadka? Chore. Odpowiedz Link Zgłoś
mamarcela Re: Vian lub Murakami 02.03.07, 15:56 Nie, Dario, Ty czepiłas się, pardonez, jak pijany płotu swojego stosunku do Murakamiego i usiłowałas mnie "zironizować" na podstawie moich "kuriozalnych" wniosków i tragicznego fragmentu. Tymczasem ja pisałam tak: "Jednak nie pamietając Twoich szczegółowych wypowiedzi na temat lektury obowiązkowej wiem, że wielokrotnie wymieniałaś nazwisko Murakami np. polecając jego książki na FK (np. w wątku o ksiązkach o dojrzewaniu), co Bruno zapamiętał i jak sie okazało słusznie. Ja rozumowałam dokładnie tak jak Brunosch, ze będziesz sie obracać wśród nazwisk przez siebie wymienianych wielokrotnie. Widać, co nie jest zarzutem, Twoje pytanie nie było trudne. A Bruno był byc może lekko złosliwy, ale się nie obruszył. I w żaden sposób nie komentował niczyjego stosunku do M., ani oburzenia tych, co go nie znoszą." oraz tak " znowu sie tłumaczysz - nieszczególnie mnie obchodzi Twój stosunek do Murakamiego, a co więcej o niczym Twoja do niego sympatia czy antypatia nie świadczy. Jeśli o mnie chodzi gdybyś wielbiła, czy potępiała Coelho to też świadczyłoby jedynie o Twoim stosunku do tego konkretnego pisarza. Ja tak mam i wielokrotnie to artykułowałam także na tym forum. Natomiast ponieważ Twoje wypowiedzi na temat poszczególnych pisarzy ograniczają się do dość ograniczonej liczby nazwisk, a zdecydowanie negatywnie wypowiadasz się bodajże o trzech (Coehlo, Wisniewski i Grochola), podejrzewałam, jak się okazuje niesłusznie, że pozostali sa przez Ciebie szczególnie doceniani. I tyle. Oraz podejrzewałam i tym razem słusznie (oraz co tu ukrywać wrednie i złosliwie), ze Twoja zagadka dotyczyć będzie tego kręgu pisarzy. To nie jest, brońcie bogi, zarzut, ale należysz to wyjątkowo transparentnego i przewidywalnego rodzaju forumowiczek. Nie wiem na jakiej podstawie Bruno wyraził swoja opinię, ale łeb sobie mogłabym dac uciąć, że w żaden sposób nie wypowiadał się w imieniu wielbicieli, czy wrogów pana M. i w żaden sposób nie oceniał Twojego do tegoż pana stosunku." Nie byłam tak brutalna jak Bruno (bo rozszerzyłabym tę listę), ale twierdziłam dokładnie to samo, że zagadka dotyczy z cała pewnościa któregoś z pisarzy W Odpowiedz Link Zgłoś
mamarcela PS sory wysłało się samo 02.03.07, 16:00 WIELOKROTNIE przez Ciebie wymienianych. Poniewaz lubisz dyskutować o tym, co czytasz i jak czytasz nietrudno zapamiętać Twoje lekury i krąg pisarzy, wśród których się poruszasz. Zupełnie opacznie zrozumiałaś moje słowa i strasznie się rozsierdziłas akurat nie w tym kawałku, co trzeba. Co Ci zresztą napisałam. P;-) Odpowiedz Link Zgłoś
daria13 Re: Vian lub Murakami 02.03.07, 16:04 Jestem głupia, bo zupełnie nie zrozumiałam takiego zdania: "Nie, Dario, moim zdaniem to nie Brunosch się obruszył to Ty strzeliłaś focha, ze Bruno śmiał Cię podejrzewać o sympatie do Murakamiego". No naprawdę jestem głupia. Chyba jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się napotkać takiej trudności w dotarciu do rozmówcy. Groch i ściana. Koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
mamarcela Re: Vian lub Murakami 02.03.07, 16:06 A to Ty czytasz zawsze tylko pierwsze zdania postów???? Odpowiedz Link Zgłoś
daria13 Re: Vian lub Murakami 02.03.07, 16:21 mamarcela napisała: > A to Ty czytasz zawsze tylko pierwsze zdania postów???? Nigdy, a już zwłaszcza w TAKIEJ dyskusji. Jeszcze jeden fragment, tym razem z końca naszej wczorajszej rozmowy, czyli po przewałkowaniu tematu na wszystkie możliwe strony: "a obruszasz się za zupełnie niewinne podejrzenie o sympatię do skądinąd całkiem przyzwoitego pisarza" Obawiam się, że to jednak Ty czepiłaś się jak pijany płotu, ja jedynie cierpliwie próbowałam Cię od tego płotu oderwac. Bezskutecznie jak widać, ale ja jestem naprawdę cierpliwa, czasami;) Odpowiedz Link Zgłoś
mamarcela Re: Vian lub Murakami 02.03.07, 16:32 Wybacz Daria, ale cytując dwa niewielkie fragmenty z moich postów i usiłując zrobic ze mnie idiotkę sama stawiasz się w nieciekawej sytuacji. Oba te fragmenty odnosiły sie do tego, że nie ROZUMIESZ TEGO, CO CHCĘ CI PRZEKAZAĆ. I nadal skupiając sie na tym, żeby mi dopieprzyć nie rozumiesz. Widać tak juz masz, że nie rozumiesz. Raczej podejrzewałabym Cię o to, że nie chcesz rozumieć, albo sie do tego przyznać. Ludzie nie mogą być aż tak pozbawieni umiejętności czytania ze zrozumieniem. Swoja drogą to Twoje dzisiejsze wzięcie za swoje odkrycia o tym, literatura we fragmentach bywa banalna to jest jeden z lepszych dowcipów ostatnich miesięcy. A cierpliwa jesteś zdecydowanie w udowadnianiu sobie i robieniu na sobie wrażenia. Oscar Wilde napisał na ten temat mądre zdanie. Nie będę go cytować, bo znowu wywołabym falę tsunami. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
daria13 Re: Vian lub Murakami 02.03.07, 16:40 > nie ROZUMIESZ TEGO, CO CHCĘ CI PRZEKAZAĆ. I > nadal skupiając sie na tym, żeby mi dopieprzyć nie rozumiesz. Widać tak juz > masz, że nie rozumiesz. Raczej podejrzewałabym Cię o to, że nie chcesz > rozumieć, albo sie do tego przyznać. Ludzie nie mogą być aż tak pozbawieni > umiejętności czytania ze zrozumieniem. Wyjęłaś mi to z ust, lepiej sama nie mogłabym napisać, więc nie bede się powtarzać. Mam o Twoje postawie W TYM WĄTKU toczka w toczke to samo zdanie. Starsznie już musisz gonić w piętkę, skoro wzięłaś na poważnie moją wypowiedź na temat banalności literatury. Przecież masz poczucie humoru, dlaczego w takim razie w stosunku do mnie tak Cię ono zawodzi? Doprawdy nie rozumiem. P:) Odpowiedz Link Zgłoś
mamarcela Re: Vian lub Murakami 02.03.07, 16:50 Dario, zauważ że kłócisz się ze mną na temat tego, co ja chciałam powiedzieć? No, dobra, z czego to ja niby nie zrozumiałam z Twojej wypowiedzi, bo jak do tej pory skupiłyśmy sie na cytatach z moich postów. Odbiłaś piłeczke, ale kompletnie nie w kierunku bramki. Zresztą ja ciebie faktycznie zupełnie nie rozumiem, bo zmieniasz front o 180 stopni w zalezności od tego, jak Ci wygodnie, a na końcu zawsze i tak sie okazuje, że wszyscy sa głupi, bo Ty sobie jaja robiłaś. Mam powtórzyć, że przewidywalna jesteś. KONIEC Finito la commedia Odpowiedz Link Zgłoś
daria13 Re: zakończenie 02.03.07, 20:43 A ja podsumowałabym i zakończyła tak: to nie jest tak, że ja nie rozumiem Ciebie, czy Ty nie rozumiesz mnie; my się nawzajem nie rozumiemy. Tak bywa. Próbowałyśmy dowieść swoich racji, ale nam sie nie udało. Trudno. Świat się nie zawalił. P:) Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch Re: Vian lub Murakami 02.03.07, 15:06 eee tam, Dario, nie demonizuj. To wcale nie jest aż tak trudne zauważyć, że miotasz się w zamkniętym kręgu lektur. Oczywiście rozumiem, bo jak zawsze podkreślasz, jest to literatura na najwyższym poziomie a że bardzo trudno jest trafić na arcydzieło, stąd też lista lektur musi być mocno uskromniona. Żyjesz w błędnym mniemaniu, że jakąś szczególną uwagę przykładam do Twoich wpisów. No niestety jest całkiem odwrotnie. Wystarczy przesuwać stronę suwakiem z boku, żeby z ulgą stwierdzić, że nie trzeba się wysilać... co do zapamiętywania Twoich wpisów, to repetitio mater studiorum est, czyli powtarzasz się i jesteś przewidywalna. > Ja choćbym chciała, nie umiałabym tak gładko podsumowac piszących tutaj, a > jestem wszak na TWA od początku. Wierzę, Dario, w to jestem w stanie uwierzyć! Odpowiedz Link Zgłoś
daria13 Re: Vian lub Murakami 02.03.07, 15:32 Stosuję w zyciu zasadę "nie oceniaj, bo sam będziesz oceniony" i jeśli juz muszę kogoś podsumować, staram się to robić na podstawie rzetelnej analizy. Myślałam, że Ty też tak robisz, ale najwyraźniej byłam w błędzie. Kiedyś zdarzyło mi się powiedzieć, że obecnie jestem na etapie większego pociągu do książek bardziej wymagających, bo mam za soba etap czytania czytadeł i teraz wrócił mi apetyt na coś innego, co nie oznacza, że już wcale nie czytam czytadeł, pisałam o tym ostatnio w wątku o kanonie. Ale na podstawie tamtej mojej wypowiedzi wyrobiłeś sobie niezachwianą opinię o moim snobiźmie i teraz wszystko podciągasz pod nią. To przyznam łatwe, ale trochę niesprawiedliwe i zwyczajnie małostkowe. Wiem doskonale, że nie czytasz uważnie moich postów, co więcej, uważam, że większości z nich nie czytasz wcale, skoro twierdzisz, że "Ty wszystkie swoje wypowiedzi garnirujesz głównie Vianem i Murakamim... ". To kompletnie bezpodstawna ocena, ale kategorycznie nie chce mi się z nią walczyć, bo Twojej opinii na mój temat choćbym stanęła na rzęsach i zrobiła skondensowany wyciąg z moich wszystkich postów i tak nie zmienię. Uprzedzenia z reguły nie podlegają zmianie. Mieliśmy na TWA kilka dyskusji o naszych lekturach obowiązkowych; wśród nich był tylko raz Murakami, Viana nie było wcale, tak więc zupełnie przez przypadek brałam w nich udział. Zastanów się troszkę nad swoimi osądami i na przyszłość spróbuj się do nich przygotowac nieco bardziej rzetelnie. Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch Re: Vian lub Murakami 02.03.07, 15:43 piszesz takie zdanie: > Kiedyś > zdarzyło mi się powiedzieć, że obecnie jestem na etapie większego pociągu do > książek bardziej wymagających Dario, to nie książki są "bardziej wymagające", ale wymagający może być - czytelnik! I tu chyba jest pies pogrzebany. Odpowiedz Link Zgłoś
daria13 Re: Vian lub Murakami 02.03.07, 15:51 "Bardziej wymagające książki" w znaczeniu wymagające większego skupienia i atencji, wymuszające refleksję, w opozycji do odkładanych i zapominanych zaraz po przeczytaniu, które też są potrzebne, ale na obecnym etapie bardziej cieszą mnie te pierwsze. Tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Horror w kuchni 28.02.07, 20:00 Niedawno przeczytałamn dzieło, co do którego nie miałam złudzeń, jakoby było czymś więcej niż dziełem waniennym i wagonowym, zresztą jako takie zostało9 nabyte :) ale nie powtórzę początku, chyba że jeszcze leży w makulaturze... Odpowiedz Link Zgłoś
butters77 Tłumaczenie cudne;) 28.02.07, 13:04 Słusznie ktoś zwraca uwagę pod artykułem: "Detective Bart Lasiter was in his office studying the light from his one small window falling on his super burrito when the door swung open to reveal a woman whose body said you've had your last burrito for a while, whose face said angels did exist, and whose eyes said she could make you dig your own grave and lick the shovel clean. OK. konia z rzedem temu, kto mi powie, w ktorym miejscu ONA wylizuje lopate???" ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
monikate Podsumowanie 01.03.07, 22:34 Murakami byłby chyba zadowolony :) Nieważne, co mówią, byle nazwiska nie przekręcili! Dobra, naprawdę dobra reklama. Gdybym nie czytała już większości książek Murakamiego, to po przeczytaniu tego wątku w te pędy rzuciłabym się na nie z czystej ciekawości. Odpowiedz Link Zgłoś
daria13 Re: Podsumowanie nr 2 02.03.07, 10:38 Literatura opiera się na banale. Z każdej powieści da się wyabstrahować banalne kawałki, tyle że w niektorych jest tego banłu większe natężenie, a w niektorych wręcz niezauważalne. Może na tym polega różnica między Literaturą a literaturą. Jakże to niebanalna teza, nieprawdaż? P:) Odpowiedz Link Zgłoś
skajstop Re: Podsumowanie nr 2 02.03.07, 10:58 To jest bardzo niebanalna teza. Szczególnie, kiedy ktoś zacznie się zastanawiać nad zagadnieniem, KTO ma mierzyć ilość cukru w cukrze, czyli stopnia natężenia banału w danym utworze. Dario, poczynię pewne wyznanie: otóż imponuje mi Twój krytycyzm literacki. ;p Odpowiedz Link Zgłoś
daria13 Re: Podsumowanie nr 2 02.03.07, 11:05 Po znaku zapytania nie pasował mi znaczek ;), zresztą myślałam, że nie jest potrzebny. Okazuje się, że jednak niektórym jest. Wymiękam. Odpowiedz Link Zgłoś
skajstop Re: Podsumowanie nr 2 02.03.07, 11:18 :) Zacznę chyba stawiać emotki przed i po, żeby nie wymiękać na miękko i banalnie w swej niebanalności :) Odpowiedz Link Zgłoś
skajstop Re: Podsumowanie nr 2 02.03.07, 11:41 A nie, bo ja nie chcę wymiękać, wolę być niebanalny ;p Odpowiedz Link Zgłoś
daria13 Re: Podsumowanie nr 2 02.03.07, 12:02 Ale to nie jest możliwe, bo tak jak literatura nie może być niebanalna, tak nikomu z nas to też nie może się udać. Od banału nie ma ucieczki, oj nie ma;) Ale jak nie chcesz ze mną wymiękac, to ja powymiękam z Aanetą. Też może być miło;) P:) Odpowiedz Link Zgłoś
daria13 Re: Podsumowanie nr 2 02.03.07, 13:41 A może zabawa: "abstrahujemy" najbardziej banalne kawałki z najbardziej niebanalnych (na ile to możliwe)powieści. Od wczoraj zaczęłam mieć na tym punkcie jakiś rodzaj obsesji i czytając, podswiadomie węszę kicz. Bardzo to męczące, bardzo:) P:) Odpowiedz Link Zgłoś
skajstop Re: Podsumowanie nr 2 02.03.07, 14:00 Wystarczy przestać czytać wszystko poza instrukcjami użycia (czegoś tam) - i problem zniknie jak ręką odjął ;p Odpowiedz Link Zgłoś
daria13 Re: Podsumowanie nr 2 02.03.07, 14:09 Żebym to ja tak umiała;) Jestem chora nieuleczalnie. Z nałogiem tak często; wiesz, że szkodzi, ale nie umiesz się oprzeć. Odpowiedz Link Zgłoś
paolo630 Wszyscy znają, nieprawdaż? 02.03.07, 15:29 W trosce o byt i przyszłość naszej Ojczyzny, odzyskawszy w 1989 roku możliwość suwerennego i demokratycznego stanowienia o Jej losie, my, Naród Polski - wszyscy obywatele Rzeczypospolitej, zarówno wierzący w Boga będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna, jak i nie podzielający tej wiary, a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł, równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego - Polski, wdzięczni naszym przodkom za ich pracę, za walkę o niepodległość okupioną ogromnymi ofiarami, za kulturę zakorzenioną w chrześcijańskim dziedzictwie Narodu i ogólnoludzkich wartościach, nawiązując do najlepszych tradycji Pierwszej i Drugiej Rzeczypospolitej, zobowiązani, by przekazać przyszłym pokoleniom wszystko, co cenne z ponadtysiącletniego dorobku, złączeni więzami wspólnoty z naszymi rodakami rozsianymi po świecie, świadomi potrzeby współpracy ze wszystkimi krajami dla dobra Rodziny Ludzkiej, pomni gorzkich doświadczeń z czasów, gdy podstawowe wolności i prawa człowieka były w naszej Ojczyźnie łamane, pragnąc na zawsze zagwarantować prawa obywatelskie, a działaniu instytucji publicznych zapewnić rzetelność i sprawność, w poczuciu odpowiedzialności przed Bogiem lub przed własnym sumieniem, ustanawiamy Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej jako prawa podstawowe dla państwa oparte na poszanowaniu wolności i sprawiedliwości, współdziałaniu władz, dialogu społecznym oraz na zasadzie pomocniczości umacniającej uprawnienia obywateli i ich wspólnot. Wszystkich, którzy dla dobra Trzeciej Rzeczypospolitej tę Konstytucję będą stosowali, wzywamy, aby czynili to, dbając o zachowanie przyrodzonej godności człowieka, jego prawa do wolności i obowiązku solidarności z innymi, a poszanowanie tych zasad mieli za niewzruszoną podstawę Rzeczypospolitej Polskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Streszczenie: 02.03.07, 16:29 W pierwszych kilku postach widzimy próbę stworzenia konstruktywnie zabawnego watku. W siedemdziesięciu nastepnych leci pierze, pojawiają się teorie i przytki, natepnie przechodzimy do omawiania szczegółów. W między czasie odbywa sie konkurs oraz pojawiają się amatorskie dzieła plastyczne. W nastepnych kilku wpisach pojawi się krew, a w okolicach postu nr 120 pojawi się Agni i spacyfikuje dyskusję:) TWA -dzień jak co dzień:P P:) Odpowiedz Link Zgłoś
mamarcela Re: Streszczenie: 02.03.07, 16:47 Agni dopieprza za emoticony Brajanku, a więc Tobie sie tym razem dostanie i to słusznie. Odpowiedz Link Zgłoś
kwiecienka1 :) :( ;) itd. 02.03.07, 18:20 no to trzeba jeszcze pisać, pisać, pisać... bo do 120 ciągle sporo brakuje i Agni nie może wkroczyć :) od siebie mogę dodać trochę emotikonów, może to ją przyciągnie? pozdrawiam Kwiecienka z Emotikonami Odpowiedz Link Zgłoś
paolo630 Agni pacyfikująca? 04.03.07, 08:17 ...Z resztek pamięci klasycznej (z łaciny bylem noga) wnioskuje się logicznie, że Agni - Gniewy Boga. Choć spór mi przypomina magiel z drukarskiej prasy, to czekam interwencji. Po niebie grzmią stukasy... Odpowiedz Link Zgłoś
schabomil Re: Agni pacyfikująca? 04.03.07, 14:49 A tak o. img143.imageshack.us/my.php?image=pamparamrm2.jpg Kłaniam się: Schabomił Odpowiedz Link Zgłoś
dr.krisk A ja - zasypiam... 02.03.07, 20:09 braineater napisał: > W pierwszych kilku postach widzimy próbę stworzenia konstruktywnie zabawnego > watku. W siedemdziesięciu nastepnych leci pierze, pojawiają się teorie i > przytki, Ja jakoś natychmiast zasypiam przy pierwszym poście nadmiernie komplikującym i tak trudne życie. To taka Samoobrona mojego steranego organizmu jest! Jestem pełen podziwu dla Zaciekłych Dyskutantów - też bym tak chciał umieć.... Odpowiedz Link Zgłoś
stella25b Ja nie zasypiam, wrecz przeciwnie 02.03.07, 21:30 W zwiazku z lutowo-marcowym watkiem Brajna zrobilam grafik "kto z kim i w ktorym roku". Zeby nie bylo klotni o pierwszenstwo, przepychanek i wciskania sie bez kolejki. Odpowiedz Link Zgłoś
kwiecienka1 Re: Ja nie zasypiam, wrecz przeciwnie 04.03.07, 14:59 i gdzie ten grafik? bo ja nie wiem z kim & kiedy :) pozdrawiam Kwiecienka Zaciekawiona Odpowiedz Link Zgłoś
stella25b Re: Ja nie zasypiam, wrecz przeciwnie 04.03.07, 18:58 to jest grafik przyszlosciowy. Rozpoczyna sie w roku 2008. Moge jedynie zdradzic, ze luty 2011 nalezy do Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
kwiecienka1 Re: Ja nie zasypiam, wrecz przeciwnie 04.03.07, 19:06 ooo, jak to miło z Twojej strony :))) jestem wzruszona & mam nadzieję, że to na zasadzie jakichś obliczeń, a nie tak po znajomości... pozdrawiam Kwiecienka - Dziewczyna Lutego 2011 Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: Ja nie zasypiam, wrecz przeciwnie 04.03.07, 19:07 kwiecienka1 napisała: > Kwiecienka - Dziewczyna Lutego 2011 > > A jakies zdjęcia?:) P:) Odpowiedz Link Zgłoś
stella25b Re: Byla ciemna i wietrzna noc 04.03.07, 19:05 pal licho z grafikiem, ja to sie na sete zalapalam:D Odpowiedz Link Zgłoś