Byla ciemna i wietrzna noc

28.02.07, 10:28
Urocza inicjatywa:
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60153,3949033.html
TWA chce sie pobawic?
    • skajstop Horror w kuchni 28.02.07, 10:56
      "Lodówka zatrzeszczała jak elektryczny demon wskrzeszony przez miedzianego
      Judasza, który wszedł do środka przez betonowe kotary. Syknęła, zabulgotała
      freonem, jęknęła skrzypiącymi drzwiczkami i nagle wywaliła zawartość trzech
      półek na środek kuchni, mieszając pomidory z mięsem, pierogi ruskie z kapustą, a
      na mojej twarzy malując obraz rozpaczy."
      • daria13 Re: "Nasz świat jest dokładnie taki sam. 28.02.07, 11:49
        Deszcz pada, kwiaty kwitną. Bez deszczu
        więdną. Jaszczurki zjadają żuki, ptaki zjadają jaszczurki. Ale koniec końców
        wszystkie zwierzęta umierją. Umierają i wysychają. Umiera jedno pokolenie,
        rodzi się następne.Tak to już jest. Każdy żyje inaczej. I każdy inaczej umiera.
        Ale ostatecznie nie ma najmniejszej różnicy. Zostaje tylko pustynia."

        To nie moje, ale też pikne. Zgadnijcie z czyjej powieści to fragment? Dla
        ułatwienia dodam, że to nie początek, ale w sumie możnaby tak zacząć i starać
        się o nagrodę;)
        • daria13 Re: "Nasz świat jest dokładnie taki sam. 28.02.07, 16:32
          Nikt nie pokusił się o zgadnięcie? Dla ułatwienia dodam, że to bardzo poczytny
          i lubiany zarówno tu jak i na FK pisarz:)
          P:)
          • noida Re: "Nasz świat jest dokładnie taki sam. 28.02.07, 16:34
            Ja obstawiałam Coehlo, ale to chyba byłoby za łatwe...
            • daria13 Re: "Nasz świat jest dokładnie taki sam. 28.02.07, 16:52
              Otóż nie. Informacja o lubieniu nie była wcale ironiczna;)
              P:)
              • brunosch Re: "Nasz świat jest dokładnie taki sam. 28.02.07, 19:37
                Murakami. Albo Boris Vian
                • daria13 Re: "Nasz świat jest dokładnie taki sam. 28.02.07, 20:23
                  Jak mogłeś podejrzewać Viana o coś równie fatalnego? No jak? Wstyd;)
                  To Murakami, w rzeczy samej, a dokładnie w Na poludnie od granicy, na zachód od
                  słońca, czy jakoś tak, nigdy nie pamiętam. Ale to podobno tłumaczenie z
                  angielskiego tłumaczenia, więc pozostaje mieć nadzieję, że w oryginale brzmiało
                  to przynajmniej nieco lepiej.
                  Niestety nie jest to jedyny tego typu kwiatek u Murakamiego.
                  Ale przyznaj, że zgadłeś tylko dzięki podpowiedzi o naszych sympatiach do pisarza.
                  Myślę, że większość wielbicieli prozy Murakamiego nie rozpoznałaby tego
                  fragmentu, bo jest zaiste tragiczny.
                  Pozdrawiam i gratuluję:)
                  • brunosch Re: "Nasz świat jest dokładnie taki sam. 28.02.07, 20:49
                    > Ale przyznaj, że zgadłeś tylko dzięki podpowiedzi o naszych sympatiach do pisarza.

                    o jakich n_a_s_z_y_c_h sympatiach do M.? Kierowała mną tylko i wyłącznie
                    świadomość, że Tobie on się podoba, więc mógł to być albo Murakami, albo Vian.
                    Tertium non datur.
                    • daria13 Re: "Nasz świat jest dokładnie taki sam. 28.02.07, 21:14
                      brunosch napisał:
                      >Kierowała mną tylko i wyłącznie
                      > świadomość, że Tobie on się podoba,

                      Żeby wyrazić jakąś opinię na temat czyjegoś upodobania trzeba mieć na to
                      poparcie. Otóż nie zaliczam się do grona wiernych wielbicieli Murakamiego i
                      niejednokrotnie dawałam temu wyraz. Nie twierdzę i nie twierdziłam, że jest
                      słaby, ale do mnie nie przemawia, mimo że podjęłam rzetelne próby. Więc, mój
                      drogi, pudło.
                      Pisząc "nasz" miałam na myśli przynajmniej kilkoro z Twaczy. I to Twaczy nie
                      zaglądających tu jedynie, ale stale, od początku wypowiadających się na TWA. A
                      gdybyś miał wątpliwości, to przypominam, że Norwegian Wood było nawet naszą
                      lekturą obowiązkową.
                      Btw. zauważasz czasami emotikonki? Bo często reagujesz, jakbyś ich nie widział,
                      lub nie rozumiał. Wyluzuj trochę.
                      • mamarcela Re: "Nasz świat jest dokładnie taki sam. 01.03.07, 09:46
                        Przepraszam, Dario, ale objeżdżasz Brunoscha za bezdurno
                        1. konstrukcja "nam się podoba" jest jednoznaczna ze stwierdzeniem, że Ty
                        jesteś jedną z tego milijona, którym się podoba. Wybacz, ale rozumowanie nam
                        się tu podoba, ale mnie piszącej te słowa nie, jest mocno paranoidalne. "My
                        lubimy brukselkę, z tym, ze ja nie lubię." - co najmniej dziwne zdanie.
                        Napisałaś "naszych sympatiach", a więc również i Twoich, nespa?
                        2. powiem szczerze, że ja równiez nie zapamiętałam z Twoich wypowiedzi jakichś
                        szczególnych oporów wobec prozy Murakamiego. Widać werbalizujesz swoją sympatię
                        i antypatię do poszczególnych książek w tak podobnych słowach, że ja
                        postawiona przed plutonem egzekucyjnym i zapytana, czy Daria13 jest
                        wielbicielką Murakamiego bez żadnych wątpliwości odpowiedziałabym: Tak.
                        I miałabyś mnie na sumieniu.:(
                        P;)

                        my own personal jesus someone to hear my prayers someone who cares
                        • beatanu gwoli ścisłości 01.03.07, 10:03
                          przypomnę, że Daria nigdzie na początku nie napisała o "naszych" sympatiach,
                          tylko ujęła to w ten sposób:
                          "Dla ułatwienia dodam, że to bardzo poczytny
                          i lubiany zarówno tu jak i na FK pisarz:)"

                          B :-)
                          • mamarcela Re: gwoli ścisłości 01.03.07, 10:09
                            "Ale przyznaj, że zgadłeś tylko dzięki podpowiedzi o naszych sympatiach do
                            pisarza"
                            tak napisała chociaż nie na początku

                            a Brunoscha objeżdża za to, że nie zapamiętał, iż ona nie przepada za
                            Murakamim, a ja twierdzę, że mój tok rozumowania byłby dokładnie taki sam jak
                            Brunoscha. Chociaz pewnie mniej precyzyjny, bo dodałabym jeszcze pare nazwisk
                            do tej listy.
                            P;-)
                          • daria13 Re: gwoli ścisłości 01.03.07, 12:00
                            Dzięki Beato:). Obawiam sie jednak, że Mamarcela i tak już sobie zdanie
                            wyrobiła.
                            Pozdrawiam:)
                        • daria13 Re: "Nasz świat jest dokładnie taki sam. 01.03.07, 10:17
                          To miłe, że bronisz Bruna, ale chyba nie do końca mogę się zgodzić z Twoimi
                          argumentami. Po pierwsze napisałam "lubiany tu i na FK", póżniej
                          pisząc "naszych" miałam na myśli sporą grupę Twaczy i nie uznałam za konieczne
                          podkreślanie, że moich niespecjalnie. Niebycie wielbicielem, nie jest
                          jednoznaczne z nielubieniem. Nigdzie nie mówiłam, że Murakamiego nie lubię,
                          jego proza ani mnie ziębi, ani grzeje.
                          Umieszczając tutaj taki ośmieszający fragment, dała chyba wystarczający wyraz
                          swojemu stosunkowi do M, a Bruno wyraźnie obruszył się, jakby zdenerwowało go
                          to, że ja jako JEDYNA lubię prozę M. a bezprawnie uzupuję sobie prawo
                          przemawiania w imieniu innych, którzy tak naprawdę M nie znoszą. A ani jedno,
                          ani drugie nie jest prawdą.
                          Swoją drogą w wolnej chwili przyjrzę się swoim wypowiedziom na temat M.
                          Wydawało mi się, że nie raz dawałam wyraz swojej ograniczonej sympatii do jego
                          prozy(nie mylić z antypatią całkowitą), ale może rzeczywiście wyrażam się za
                          mało dosadnie i przejrzyście? Sprawdzę.
                          Pozdrawiam:)
                          • mamarcela Re: "Nasz świat jest dokładnie taki sam. 01.03.07, 10:46
                            Nie, Dario, moim zdaniem to nie Brunosch się obruszył to Ty strzeliłaś focha,
                            ze Bruno śmiał Cię podejrzewać o sympatie do Murakamiego. Otóż ja osobiście
                            pamiętam, że Brain, Jagódka i Ydorius (jesli chodzi o Norwegian Wood) są
                            wyznawcami Murakamiego, natomiast zupełnie nie kojarzę, jaki stosunek do niego
                            mają Beata, Itek, Kwiecieńka, czy ktokolwiek inny. Ba, sama nie pamietam, czy
                            się na ten temat wypowiadałam, czy też nie. Jednak nie pamietając Twoich
                            szczegółowych wypowiedzi na temat lektury obowiązkowej wiem, że wielokrotnie
                            wymieniałaś nazwisko Murakami np. polecając jego książki na FK (np. w wątku o
                            ksiązkach o dojrzewaniu), co Bruno zapamiętał i jak sie okazało słusznie. Ja
                            rozumowałam dokładnie tak jak Brunosch, ze będziesz sie obracać wśród nazwisk
                            przez siebie wymienianych wielokrotnie. Widać, co nie jest zarzutem, Twoje
                            pytanie nie było trudne. A Bruno był byc może lekko złosliwy, ale się nie
                            obruszył. I w żaden sposób nie komentował niczyjego stosunku do M., ani
                            oburzenia tych, co go nie znoszą.
                            Twoje zarzuty i tłumaczenie się ze stosunku do Murakamiego są po prostu
                            zupełnie niepotrzebnym fochem.
                            A ja nie bronię Brunoscha, bo sam się potrafi bronić, tylko tak sobie klepie w
                            klawiaturę porannie.

                            I pociesz się, ze ja jestem widać mocno niewyrobionym czytelnikiem, bo w tym
                            wyrwanym z kontekstu fragmencie nie widzę niczego az tak kompromitującego.
                            • daria13 Re: "Nasz świat jest dokładnie taki sam. 01.03.07, 11:13
                              Mamarcelo droga,
                              nie oburzyło mnie podejrzenie o sympatie do Murakamiego, bo nie to było clou
                              złośliwości Bruna i takie podejrzenia wobec mojego obojętnego stosunku do M, sa
                              mi tez zupelnie obojętne. Słowo.
                              To, że ktoś często wypowiada się na temat jakiegoś pisarza, nie oznacza, że
                              jest tego pisarza wielbicielem. Polecenie jednej jego ksiązki, której treść,
                              pasuje do tematu, którym zaintersowany jest pytający, tez nie dowodzi
                              szczególnej sympatii. Niemniej jednak wzrusza mnie do głębi fakt, ze tak
                              dokładnie pamiętasz moje wypowiedzi, ja sama juz zupełnie o tym zapomnialam.
                              Prawda jest taka, że może o M wypowiadałam się kilkakrotnie, bo to pisarz
                              niejednoznaczny, a Ty na podstawie ilości wypowiedzi wywnioskowałaś, że jestem
                              wielbicielką. Trochę dla mnie to dziwne wnioskowanie, ale skoro tak masz, to ja
                              już nic nie poradzę. Bardzo jestem ciekawa, na jakiej podstawie Bruno wyraził
                              swoja opinię, czy na takiej samej jak Ty?
                              Fragment jest NAPRAWDĘ tragiczny, więc chyba rzeczywiście musisz popracowac
                              nad swoim wyrobieniem literackim;)
                              Pozdrawiam nieustająco:)
                              • daria13 Re: "Nasz świat jest dokładnie taki sam. 01.03.07, 11:22
                                A przy okazji wielkie dzięki za dyskusję. Miałam dzisiaj wyjątkowo kiepski
                                humor od rana, smutek jakiś nieokreślony (chyba początek przesilenia
                                wiosennego), a tu taka miła niespodzianka, ozywcza przepychaneczka:) Wreszcie
                                coś się dzieje:))))
                                P:)
                                • mamarcela Re: "Nasz świat jest dokładnie taki sam. 01.03.07, 11:57
                                  Dario najdroższa,
                                  i znowu sie tłumaczysz - nieszczególnie mnie obchodzi Twój stosunek do
                                  Murakamiego, a co więcej o niczym Twoja do niego sympatia czy antypatia nie
                                  świadczy. Jeśli o mnie chodzi gdybyś wielbiła, czy potępiała Coelho to też
                                  świadczyłoby jedynie o Twoim stosunku do tego konkretnego pisarza. Ja tak mam i
                                  wielokrotnie to artykułowałam także na tym forum.
                                  Natomiast ponieważ Twoje wypowiedzi na temat poszczególnych pisarzy ograniczają
                                  się do dość ograniczonej liczby nazwisk, a zdecydowanie negatywnie wypowiadasz
                                  się bodajże o trzech (Coehlo, Wisniewski i Grochola), podejrzewałam, jak się
                                  okazuje niesłusznie, że pozostali sa przez Ciebie szczególnie doceniani. I
                                  tyle. Oraz podejrzewałam i tym razem słusznie (oraz co tu ukrywać wrednie i
                                  złosliwie), ze Twoja zagadka dotyczyć będzie tego kręgu pisarzy. To nie jest,
                                  brońcie bogi, zarzut, ale należysz to wyjątkowo transparentnego i
                                  przewidywalnego rodzaju forumowiczek.
                                  Nie wiem na jakiej podstawie Bruno wyraził swoja opinię, ale łeb sobie mogłabym
                                  dac uciąć, że w żaden sposób nie wypowiadał się w imieniu wielbicieli, czy
                                  wrogów pana M. i w żaden sposób nie oceniał Twojego do tegoż pana stosunku.

                                  A jeśli chodzi o pamięć to tak mam, że mam ją dobra i pamiętam różne zupełnie
                                  nieistotne pierdoły. Widać Bruno ma podobnie.

                                  Nie obiecuję, że popracuję nad swoim wyrobieniem literackim. Powiem szczerze -
                                  mam w d... moje wyrobienie literackie i to, co na jego temat sądzą inni. Taki
                                  już ze mnie czytacz prostaczek. A nawet w związku z tym napiszę: "Dario, co Ty
                                  wiesz o NAPRAWDĘ tragicznych fragmentach."
                                  A może to ja nic nie wiem - zostańmy lepiej przy tej wersji. :)
                                  P:)
                                  Twój następny post będzie pewnie ostatnim słowem, bo juz mi się "nie chce
                                  chcieć"
                                  • daria13 Re: "Nasz świat jest dokładnie taki sam. 01.03.07, 12:39
                                    Zauważasz może pewną drobną różnice między tłumaczeniem sie, a grzecznym
                                    odpowiadaniem na posty?
                                    Imputowałaś mi, że obruszyła mnie opinia Bruna na temat mojego stosunku do
                                    prozy M, więc grzecznie jedynie wytłumaczyłam, że ani jego opinia, ani mój
                                    stosunek nie stanowią dla mnie problemu. Próbowałam wyjaśnić nieporozumienie
                                    interpretacyjne z Twoje strony, najwyraźniej jednak zupełnie nieskutecznie.
                                    Kolejna Twoja teoria, że skoro rzadko krytykuję i tych krytykowanych jest mało
                                    (skąd wzięla Ci się Grochola, dalibuk nie wiem), to znaczy, całą
                                    resztę "szczególnie doceniam". W życiu nie podejrzewałam Cię o tak dziwaczne i
                                    śmieszne uogólnienia. Wniosek, że lubię pisarza, którego kompromitujący
                                    fragment tutaj umieściłam, jest już naprawdę nawet nie złośliwy i wredny, jak
                                    próbujesz podkreślić, słuszny już z pewnością nie, ale wręcz kuriozalny.
                                    Cdn jak wrócę z obiadu.
                                    • skajstop O kompromitującym fragmencie :) 01.03.07, 12:50
                                      Nie wchodząc w spór, kto lubi Chochlę, a kto Patelnię, mam pytanie z innej
                                      beczki, Dario.
                                      Co jest kompromitującego w tym fragmencie? Bo ja też czytam i nie bardzo wiem. a
                                      chciałbym się dowiedzieć. Może jakaś podpowiedź?
                                      Nawiasem, onże wyrywek bardzo przypomina "Galapagos" Vonneguta ;p
                                    • mamarcela Re: "Nasz świat jest dokładnie taki sam. 01.03.07, 13:15
                                      Dario, mnie się naprawdę juz nie chcę chcieć wałkować w kółko tego samego i
                                      obiecywałam sobie nie odpowiadać, ale należą Ci się przeprosiny, bo w jednym
                                      kawałku bardzo źle oceniłas moje intencje.
                                      napisałaś mianowicie:
                                      "Wniosek, że lubię pisarza, którego kompromitujący
                                      fragment tutaj umieściłam, jest już naprawdę nawet nie złośliwy i wredny, jak
                                      próbujesz podkreślić, słuszny już z pewnością nie, ale wręcz kuriozalny"

                                      Otóż chyba wyraźnie dałam do zrozumienia, że Twój, ani kogokolwiek innego,
                                      stosunek do Murakamiego ani mnie grzębi, ani zieje. Podobnie jak stosunek do
                                      jakiegokolwiek dzieła sztuki, czy jego twórcy. Ponadto nie uważam tego
                                      fragmentu za żadna kompromitację. Gdybym teraz podeszła do półki i zadała sobie
                                      troszeczkę trudu to mogłabym znależć równie, albo i bardziej kompromitujące
                                      fragmenty u pisarzy znacznie bardziej podziwianych ogólnie niż nieszczęsny pan
                                      Murakami. Dlatego w moim podejrzewaniu Cię o sympatie do w/w nie było cienia
                                      złóśliwości ani wredności. Jeśli tak to odebrałaś to serdecznie Cię za to
                                      przepraszam. Naprawdę serdecznie. Zapamiętam na całe życie, że moje
                                      podejrzenia, co do Twojej do niego sympatii były "wręcz kuriozalne" i wywołały
                                      Twój gwałtowny sprzeciw.
                                      Zresztą pytałaś o tok rozumowania, który doprowadził do odpowiedzi na Twoją
                                      zagadkę i widac był słuszny, a nie kuriozalny, skoro odpowiedź była prawdziwa,
                                      nespa?
                                      Nawiasem mówiąc sama nie należę do wyznawczyń Murakamiego, ale czytuję go z
                                      zainteresowaniem i przyjemnością, i jesli ktoś mnie poczyta za jego
                                      wielbicielkę nie poczuję się dotknięta.

                                      Jeszcze raz prosząc o wybaczenie za niesłuszne podejrzenia, co do Twojego
                                      stosunku do Murakamiego, podkreślam, że niezwykle często bywam złosliwa,
                                      wredna, czy wręcz kuriozalna (także w naszej dzisiejszej dyskusji), ale akurat
                                      w tym kawałku nie byłam i zupełnie nie rozumiem Twojego oburzenia.
                                      Przepraszam raz jeszcze. Posypuję głowę popiołem.

                                      P;)
                                      i żeby sprawiedliwości stało się za dość sama przyznaję się, że lubię Kinga, a
                                      nawet wczesnego Carolla - możesz mi to do śmierci wypominać i niech to razem z
                                      moimi przeprosinami zakonczy naszą dyskusję

                                      PS. nie będę nigdy wysuwać wrednych, złośliwych i wręcz kuriozalnie smiesznych
                                      uogólnień na temat sympatii i antypatii literackich Darii13
                                      nie będę nigdy wysuwać wrednych, złośliwych i wręcz kuriozalnie smiesznych
                                      uogólnień na temat sympatii i antypatii literackich Darii13
                                      nie będę nigdy wysuwać wrednych, złośliwych i wręcz kuriozalnie smiesznych
                                      uogólnień na temat sympatii i antypatii literackich Darii13
                                      nie będę nigdy wysuwać wrednych, złośliwych i wręcz kuriozalnie smiesznych
                                      uogólnień na temat sympatii i antypatii literackich Darii13
                                      nie będę nigdy wysuwać wrednych, złośliwych i wręcz kuriozalnie smiesznych
                                      uogólnień na temat sympatii i antypatii literackich Darii13
                                      nie będę nigdy wysuwać wrednych, złośliwych i wręcz kuriozalnie smiesznych
                                      uogólnień na temat sympatii i antypatii literackich Darii13
                                      nie będę nigdy wysuwać wrednych, złośliwych i wręcz kuriozalnie smiesznych
                                      uogólnień na temat sympatii i antypatii literackich Darii13
                                      nie będę nigdy wysuwać wrednych, złośliwych i wręcz kuriozalnie smiesznych
                                      uogólnień na temat sympatii i antypatii literackich Darii13
                                      nie będę nigdy wysuwać wrednych, złośliwych i wręcz kuriozalnie smiesznych
                                      uogólnień na temat sympatii i antypatii literackich Darii13
                                      nie będę nigdy wysuwać wrednych, złośliwych i wręcz kuriozalnie smiesznych
                                      uogólnień na temat sympatii i antypatii literackich Darii13
                                      nie będę nigdy wysuwać wrednych, złośliwych i wręcz kuriozalnie smiesznych
                                      uogólnień na temat sympatii i antypatii literackich Darii13
                                      nie będę nigdy wysuwać wrednych, złośliwych i wręcz kuriozalnie smiesznych
                                      uogólnień na temat sympatii i antypatii literackich Darii13
                                      nie będę nigdy wysuwać wrednych, złośliwych i wręcz kuriozalnie smiesznych
                                      uogólnień na temat sympatii i antypatii literackich Darii13
                                      nie będę nigdy wysuwać wrednych, złośliwych i wręcz kuriozalnie smiesznych
                                      uogólnień na temat sympatii i antypatii literackich Darii13

                                      • daria13 Re: "Nasz świat jest dokładnie taki sam. 01.03.07, 14:02
                                        Mamarcelo, litości, co się z Tobą dzisiaj dzieje? Toz ja tylko zacytowałam
                                        Twoją wypowiedź: "Oraz podejrzewałam i tym razem słusznie (oraz co tu ukrywać
                                        wrednie i złosliwie), ze Twoja zagadka dotyczyć będzie tego kręgu pisarzy."
                                        Nie chciałam Ci wytykać ani złośliwośći, ani bycia wredna, jedynie chciałam
                                        podkreślić, że Twój wniosek nie był ani złośliwy ani szczególnie wredy, lecz
                                        jedynie właśnie kuriozalny.
                                        Nikogo nie podejrzewałam i podejrzewac nie mam zamiaru, że w podejrzewaniu mnie
                                        o sympatie do w/w był cień złóśliwości albo wredności (to też parafraza
                                        Twojej wypowiedzi). Przysięgam. Murakami zresztą jest na tyle dyskusyjnym
                                        pisarzem, że nawet gdyby było tak jak próbujesz mi wmówić, nie miałoby to
                                        zadnego sensu. Złośliwość wypowiedzi Bruna nie polegała na ocenianiu mojej
                                        sympatii, ale na oburzaniu się za zaimek "nasz". Starałam się jedynie
                                        sprostować i próbowałam to zrobić w pierwszy poście. Widać dość nieudolnie, ale
                                        mi tez nie chce się tego tlumaczyć kolejny raz, bo najwyraźniej się nie
                                        rozumiemy i nie widzę na to dziasiaj szans.
                                        Ps.
                                        Kinga też lubię (poza opowiadaniami, bo niektore tragiczne, chyba lubię to
                                        słowo), wczesnego Carolla też (Krainę chichów na przykład), zresztą
                                        niejednokrotnie podkreślałam powinowactwa Murakamiego z Carollem. Dalszy
                                        Caroll, zdecydowanie na nie.
                                        P:)
                                    • daria13 Re: "Nasz świat jest dokładnie taki sam. 01.03.07, 13:36
                                      Fragmencik: "ale należysz to wyjątkowo transparentnego i
                                      przewidywalnego rodzaju forumowiczek" wyjątkowo mnie ujął. Tak lubię Twoje
                                      barwne i oryginalne określenia. Sam miut:)
                                      Zdanie o Twoim wyrobieniu literackim (sama zaczęłaś) miało być w zamyśle
                                      żartobliwe, wyrażnie tracisz formę, odpowiadając na nie z taką powagą i
                                      przejęciem, siląc się przy tym na taką strasną złośliwość.
                                      A może zrobimy jakiś referendum na TWA w sprawie tego fragmentu i większe grono
                                      wypowie się, co do jego tragiczności i kompromitacyjnosci?
                                      Będę nieutulona w żalu, jeśli teraz zaprzestaniesz rozmowy ze mną, nie rób mi
                                      tego, prooooooszę.
                                      P:)
                                      • skajstop Referendum? 01.03.07, 13:42
                                        Zamiast vox populi, wolę głos Darii, czyli Twoje osobiste zdanie. Serio jestem
                                        ciekaw, dlaczego uważasz, że on jest tragiczny.
                                        • daria13 Re: Referendum? 01.03.07, 14:21
                                          Proszę bardzo: zacytowany przeze mnie fragment jest, W MOI ODCZUCIU,
                                          piramidalnie banalny. To jedno słowa zawiera całą prawdę, o tym kawałku.
                                          Galapagos powiadasz? Hmmmm.
                                          P:)
                                          Ps.
                                          Mogę znależć jeszcze jeden fagment z tej samej ksiązki Murakamiego, ktory jest
                                          równie odkrywczy, ale za czas jakiś, bom trochę zajęta;)
                                          • skajstop Re: Referendum? 01.03.07, 14:27
                                            Hm... "fatalny", "zaiste tragiczny"... no wiesz, banalność jest cechą każdej
                                            literatury. Tego typu fragmenty można znaleźć w niemal każdej powieści nawet
                                            najwybitniejszego autora. Spodziewałem się, że wytoczysz jakieś Grube Berty, a
                                            tu strzał z armatki sygnałowej zaledwie ;p rzecz jasna, w moim odczuciu.

                                            Ale przynajmniej wiemy, na czym stoimy.
                                          • daria13 Re: Referendum? 01.03.07, 14:30
                                            Już znalazłam! Dzięki Brainowi, ktory podwiesza wątki o najczęściej goszczących
                                            na FK pisarzach. Chwała mu.
                                            " Znałem to uczucie. Tak samo czułem się przez osiem lat między skończeniem
                                            college'u a poślubieniem Yukiko. Kiedy przewróci się jedna karta, wali się cały
                                            domek. I nie ma jak się wydostać z gruzów. Dopóki ktoś nie przyjdzie i cię nie
                                            wyciągnie."
                                            Dla mnie to dość wyświechtane, banalne i mało błyskotliwe porównanie. Od
                                            pisarza, który u wielu osób budzi zachwyty, wymaga się jednak nieco bardziej
                                            lotnych mądrości życiowych. Na obronę M, powiem, że jedynie w Na południe od...
                                            jest wyjątkowe nagromadzenie takich kwiatków. Na szczęście.
                                            P:)
                                            • skajstop Re: Referendum? 01.03.07, 14:33
                                              Dario, widzisz, kiedy przyjrzysz się wyrwanym z kontekstu fragmentom po 1-3
                                              zdania, to nawet w lubionych książkach znajdziesz ich sporo, uwierz. Nie
                                              robiłbym zarzutu Murakamiemu z tego, co jest immanentną cechą literatury w ogóle.

                                              Nawiasem, ani bronię, ani chwalę Murakamiego, bo ani jednej książki nie
                                              czytałem, nie wszedł w orbitę moich zainteresowań. Mam jedynie wrażenie, że
                                              nadwartościuje się czasem oryginalność stylistyczną, podczas kiedy ona prostą
                                              drogą prowadzi do nieczytelności. Zobaczy, jak pisywał Hemingway. Toż -
                                              używających tych samych kryteriów - wykreśliłabyś mu 100 procent z wielu tekstów ;p
                                              • mamarcela Re: Referendum? 01.03.07, 14:45
                                                "Opowieść moja zbliża się ku końcowi - jak wszystko. Wszystko toczy sie i pędzi
                                                ku końcowi, pod znakiem końca stoi świat - stoi pod znakiem tym przynajmniej
                                                dla nas, XXX, których tysiącletnie dzieje obalone doprowadzone ad absurdum,
                                                złowrogo chybione, zbłąkane w bezdrożach, jak tego dowodza skutki, kończą się
                                                nicością, rozpaczą, niebywałym bankructwem, stoczeniem sie w otchłań piekielną
                                                wśród grzmotu roztańczonych płomieni."

                                                Kto zgadnie kim jest autor tych słów? Banalnych i jeszcze barokową (żeby nie
                                                powiedzieć chmielewską) prozą napisanych. Nie wiem, czy jest szczególnie
                                                lubiany na FK, ale z całąe pewnością każdy kto osmieliłby sie nazwać go
                                                kiepskim pisarzem natrafiłby na zmasowany opór.
                                                • skajstop Re: Referendum? 01.03.07, 14:50
                                                  Lem?
                                                  • mamarcela Re: Referendum? 01.03.07, 14:53
                                                    A nienienie.
                                                    Klasyk, noblista i żaden tam Sienkiewicz. Autorytet literacki taki, co to
                                                    niewielu czytało (no może poza sztandarowym dziełem), a wszyscy na kolanach.
                                                    Dla ułatwienia dodam, że to nie Proust, ani Joyce. Zresztą oni włąściwie tylko
                                                    ze sztandarowych dzieł sa znani.:)
                                                  • zielka Re: Referendum? 01.03.07, 16:23
                                                    mam nadzieje, ze to nie jest pisarz polskojezyczny, bo jesli ktos kto pisze
                                                    "grzmotu roztańczonych płomieni" moze dostac Nobla, to Coetzee i Konwicki
                                                    powinni byli honorowo odmowic (znajdz blad w zdaniu).
                                                  • mamarcela Re: Referendum? 01.03.07, 16:39
                                                    Nie, nie jest to pisarz polskojęzyczny, a Konwicki to faktycznie powinien się
                                                    tego Nobla zrzec, bo fstyd.
                                                    To naprawdę wybitny pisarz i wybitna książka jest, a przynajmniej za taką
                                                    uchodzi i to nie tylko na forumach. :)


                                                    my own personal jesus someone to hear my prayers someone who cares
                                                  • zielka Re: Referendum? 01.03.07, 17:39
                                                    tzn. jak juz zostanie podana odpowiedz, to bede przynajmniej jasno wiedziala, z
                                                    kogo Konwicki w swoim pisaniu sobie dworuje. czekam tedy z niecierpliwoscia na
                                                    nieco bardziej erudyckie odpowiedzi:-)
                                                  • mamarcela Re: Referendum? 01.03.07, 17:42
                                                    mam Ci podac odpowiedź, bo czuję, że do konkursu nikt nie stanie - zbyt gorąco
                                                    tutaj i to nie tylko ze wzgledu na ognie piekielne w cytacie. :)
                                                  • zielka Re: Referendum? 01.03.07, 17:50
                                                    czyli jesli podasz odpowiedz, to ja i tak wygram, prawem walkowera, tak? no, to
                                                    slucham, i czekam na gratulacje;-)
                                                  • mamarcela Re: Referendum? 01.03.07, 17:53
                                                    gratuluję :))))

                                                    a to jest fragmencik "Doktora Faustusa", autora sama "zgadnij", żeby nie było,
                                                    że tak całkiem walkowerem. :)
                                                  • zielka Re: Referendum? 01.03.07, 18:06
                                                    dziekuje:) nie, no nie czytalam Tomasza Manna, jak wiekszosci rzeczy obawiam sie
                                                    zreszta. niemniej przyjrzawszy sie uwazniej cytowanemu fragmentowi, to moze on
                                                    nie jest taki zly? podoba mi sie wyrazenie "dzieje obalone doprowadzone ad
                                                    absurdum", niewielu grupom sie to udaje, Niemcy zas byli chyba najblizej,
                                                    chociaz moze dlatego mi sie tak wydaje, bo nie znam historii innych prawda narodow.

                                                    nie, no to nie moze byc chyba jakies wybitne tlumaczenie, co? tak na marginesie.
                                                  • mamarcela Re: Referendum? 01.03.07, 18:14
                                                    xxx = Niemcy
                                                    tłumaczenie juz sprawdzam. O mam - Maria Kurecka i Witold Wirpsza.
                                                    Nawet nie wiem, czy nie jedyne i obowiązujące - trzeba by przeprowadzić
                                                    śledztwo.
                                                    Fragment spod dużego palca mający jedynie służyć założeniu, że wszędzie banał
                                                    znaleźć można.
                                                    P;-)
                                                  • zielka Re: Referendum? 01.03.07, 18:25
                                                    kurcze, mialam nadzieje, ze chociaz bylo jasne, ze zidentyfikowalam to "xxx", i
                                                    wlasnie dlatego ten tekst nie wydawal mi sie tak obrzydliwie banalny. ale moze
                                                    dlatego, ze lubie metode reductio ad absurdum, i o ile dobrze rozumiem, to Mann
                                                    ja bardzo swiadomie uzywa.

                                                    (acha, no ale fragment wlasnie nie udowodnil, ze to banal. na razie co wiemy, to
                                                    ze M. Kurecka i W. Wirpsza maja dziwna wrazliwosc jezykowa:)
                                                  • mamarcela Re: Referendum? 01.03.07, 18:32
                                                    widzisz, ja źle sformułowałam swoja wypowiedź o banale - chodziło mi (i
                                                    Skajowi) o pokazanie, że niemal w każdej książce znaleźć się da frament, ktory
                                                    wyrwany z kontekstu brzmi prawie "tragicznie", jak określiłaby to Daria. Nawet
                                                    u Manna.
                                                    Przejrzałam tez Prousta - w końcu nie tak źle tłumaczonego - i tez dałoby się
                                                    stosowne kawałki "wyabstrahować".
                                                    P;-)
                                                  • zielka Re: Referendum? 02.03.07, 13:05
                                                    no nie wiem, nigdy nie czytalam tez. ale prosze, otworzylam sobie w necie, i to
                                                    jest jakas humorystyczna tworczosc, tak? w stylu "TransAtlantyku"? bo znalazlam
                                                    cos takiego (szukajac slowa "markiza"):

                                                    Mais Swann ne cherchait nullement à lui faire modifier cette conception du chic;
                                                    pensant que la sienne n’était pas plus vraie, était aussi sotte, dénuée
                                                    d’importance, il ne trouvait aucun intérêt à en instruire sa maîtresse, si bien
                                                    qu’après des mois elle ne s’intéressait aux personnes chez qui il allait que
                                                    pour les cartes de pesage, de concours hippique, les billets de première qu’il
                                                    pouvait avoir par elles. Elle souhaitait qu’il cultivât des relations si utiles
                                                    mais elle était par ailleurs, portée à les croire peu chic, depuis qu’elle avait
                                                    vu passer dans la rue la marquise de Villeparisis en robe de laine noire, avec
                                                    un bonnet à brides.
                                              • daria13 Re: Referendum? 01.03.07, 14:52
                                                Toteż nigdy za Hemingwayem nie przepadałam;)
                                                Co do tego, czy banał jest immanentną cechą literatury w KAŻDYM przypadku chyba
                                                bym dyskutowała. Czytam teraz Kawabatę i jakoś nie znajduję u niego banałów,
                                                przynajmniej tego rodzaju jak w Na południe...
                                                P:)
                                                • skajstop Gdzie szukać oryginalności 01.03.07, 15:06
                                                  Dario, ale spójrz na sprawę praktycznie, proszę. Masz do dyspozycji trzy zdania,
                                                  powiedzmy, że jest to 30 słów. Policz sobie możliwe kombinacje, a potem
                                                  zastanów, ile sensownych jest do wykorzystania.

                                                  Stąd po powstaniu tryliarda książek napisanych przez zylion pisarzy niemal nie
                                                  sposób być oryginalnym na poziomie trzech zdań czy akapitu, a jedynie w
                                                  wiekszych planach.
                                            • daria13 Re: Referendum? 01.03.07, 14:42
                                              Skaj, zmiłuj się, ile jesteś w stanie napisać o kawałku, który uważasz za
                                              wyjątkowo słaby i banalny. O jakich armatach piszesz? Mam zrobić rozbiór
                                              gamatyczno-stylistyczno-interpretacyjny?
                                              A może rzeczywiście tylko ja się czepiam? Ale wszak mam prawo, nieprawdaż?
                                              P:)
                                              • skajstop Re: Referendum? 01.03.07, 14:46
                                                daria13 napisała:

                                                > Skaj, zmiłuj się, ile ___jesteś___ w stanie napisać o kawałku, który
                                                ___uważasz ___
                                                > za wyjątkowo słaby i banalny. O jakich armatach piszesz? Mam zrobić rozbiór
                                                > gamatyczno-stylistyczno-interpretacyjny?

                                                Dario kochana, otóż podkreśliłem dwa słowa w Twoim poście, bo ___ja nie
                                                uważam___ go za wyjątkowo słaby i banalny, a jedynie tak samo banalny, jak
                                                miliard innych fragmentów z innych powieści, które wskażesz jako te lepsze od
                                                książki Murakamiego. Różnicę w naszych poglądach, zakładam, chwytasz w lot :-)

                                                > A może rzeczywiście tylko ja się czepiam? Ale wszak mam prawo, nieprawdaż?

                                                O tak, jak najbardziej masz prawo do wyrażania własnego zdania. Rzecz w tym, że
                                                własne zdanie to jedno, a uogólnienia - to drugie.
                                                • daria13 Re: Referendum? 01.03.07, 14:57
                                                  Masz rację, popełnilam błąd przyjmując to, że kawałek jest ewidentnie słaby.
                                                  Czy Tobie nie zdarza się czasem, że coś uważasz za pewnik, a potem dowiadujesz
                                                  się, że dla innych tak nie jest. Weź to, co dzieje się dzisiaj w polityce.
                                                  Czytasz o jakichś totalnie kuriozalnych posunięciach kaczek, po czym zaglądasz
                                                  na forum i dowiadujesz się, że niektórym to się niezwykle podoba.
                                                  Zgrzeszyłam, ale bez złych intencji;)
                                                  P:)
                                      • mamarcela Re: "Nasz świat jest dokładnie taki sam. 01.03.07, 13:56
                                        Widzisz Dario, problem z naszym porozumieniem jest taki, że mamy zupełnie inne
                                        poczucie humoru (nie wartosciująć) i tam, gdzie ja z Ciebie (wrednie!) kpie w
                                        zywe oczy Ty poczytujesz to za powagę i przejęcie, a obruszasz się za zupełnie
                                        niewinne podejrzenie o sympatię do skądinąd całkiem przyzwoitego pisarza
                                        Wybacz, że Ci psuję swietna zabawę, ale ja Cie przeprosiłam i mówię pas - zbyt
                                        juz ta dyskusja zaczyna przypominać Twoją słynna potyczkę z Marysią, wyjątkowo
                                        dla mnie żenującą, bo usiłowałaś jej, pardonez le mot, dopierdolić i wyrwac
                                        jajniki, nie zdejmując różowych rękawiczek i nie odlepiając uśmiechu "dobrej
                                        pani".
                                        Zacytuję Twoje słowa skierowane do Brunoscha "Wyluzuj troszeczkę" - Twój
                                        stosunek do książek i literatury tak naprawdę nikogo nie obchodzi i jeśli
                                        czasami zbierasz cięgi to nie za "literaturę", ale za pretensjonalność i
                                        właśnie brak luzu. Przynajmniej mną kierują wyłącznie takie motywy - wredne i
                                        złośliwe nie kryję się z tym.
                                        P;-)
                                        • braineater Re: "Nasz świat jest dokładnie taki sam. 01.03.07, 15:20
                                          ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana>
                                          ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana>
                                          ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana>
                                          ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana>
                                          ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana>
                                          ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana>
                                          ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana>
                                          ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana>
                                          ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana>
                                          ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana>
                                          ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana>
                                          ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana>
                                          ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana>
                                          ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana>
                                          ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana>
                                          ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana>
                                          ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana>
                                          ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana>
                                          ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana>
                                          ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana>
                                          ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana>
                                          ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana>
                                          ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana>
                                          ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana>
                                          ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana>
                                          ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana>
                                          ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana>
                                          ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana>
                                          ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana>
                                          ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana>
                                          ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana>
                                          ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana>
                                          ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana>
                                          ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana>
                                          ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana>
                                          ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana>
                                          ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana>
                                          ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana>
                                          ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana>
                                          ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana>
                                          ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana>
                                          ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana>
                                          ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana>
                                          ------------------------------------------------------------------->jeb|<ściana>
                                          • daria13 Re: "Nasz świat jest dokładnie taki sam. 01.03.07, 15:59
                                            Jesteś z siebie zadowolona Mamarcelo? Przypominanie i wypominanie dawnych
                                            spraw, tudzież zdania typu: " Twój stosunek do książek i literatury tak
                                            naprawdę nikogo nie obchodzi" tak naprawdę nie podnosza rangi twoich wypowiedzi.
                                            Przepraszać nie mam zamiaru, bo zapomniałam dzis założyc swoje "różowe
                                            rękawiczki".
                                            Ja też mówie pas, bo Brain ma jak zwykle rację;)
                                            • mamarcela Re: "Nasz świat jest dokładnie taki sam. 01.03.07, 16:19
                                              daria13 napisała:

                                              > Jesteś z siebie zadowolona Mamarcelo? Przypominanie i wypominanie dawnych
                                              > spraw, tudzież zdania typu: " Twój stosunek do książek i literatury tak
                                              > naprawdę nikogo nie obchodzi" tak naprawdę nie podnosza rangi twoich
                                              wypowiedzi
                                              > .
                                              > Przepraszać nie mam zamiaru, bo zapomniałam dzis założyc swoje "różowe
                                              > rękawiczki".
                                              > Ja też mówie pas, bo Brain ma jak zwykle rację;)


                                              Odpowiem pytaniem na pytanie: A Ty jesteś zadowolona, Dario? Bo chyba bardzo -
                                              najpierw mimo moich przeprosin i nawoływań do zaprzestania jałowej dyskusji
                                              pławiłaś się w słowotoku i pozostawałaś "nieutulona w żalu", że nie chcę z Toba
                                              dalej dyskutować, aby nagle po poście Brajana, który jak zawsze ma rację
                                              (Brajan zyjesz?), przejść na pozycje "najbardziej skrzywdzonej i niezrozumianej
                                              forumowiczki wszechczasów".
                                              Naprawdę jesteś najbardziej przewidywalną i transparentną forumowiczką ever
                                              know.
                                              A przepraszać mnie nie masz o co - w żadnym momencie nie poczułam się
                                              dotknięta. Chciałoby się dodać "chociaz sie bardzo starałaś", ale nie dodam, bo
                                              dostanę bana na zawsze, jeśli Brajan obudzi się po tych jebnięciach w scianę z
                                              mojego powodu i zdoła wziąć myszke w dłoń. Sorki, Brein, że Ci
                                              zepsułam "pierwszy dzień wolności".
                                              P;-)
                                              --
                                              my own personal jesus someone to hear my prayers someone who cares
                                              • braineater :) 01.03.07, 16:34
                                                ...


                                                P:)
                                                • beatanu Re: :) 01.03.07, 16:40
                                                  Brain, mógłbyś przetłumaczenie napis na nagrobku na język bardziej czytelny?
                                                  Bo "nieutulone w żalu forumowiczki" odszyfrowałam sobie sama ;)

                                                  Kurna, pobiłeś swoim stylem najbardziej nieczytelnego lekarza na moim
                                                  oddziale :-)))
                                                  • braineater Re: :) 01.03.07, 16:44
                                                    kąkórz to będzie:)
                                                    Zawsze wiedziałem, że dysgrafia i paint dają rewelacyjne efekty:)

                                                    P:)
                                                  • beatanu Re: :) 01.03.07, 16:53
                                                    braineater napisał:

                                                    > Zawsze wiedziałem, że dysgrafia i paint dają rewelacyjne efekty:)

                                                    No i miałeś (oczywizda;) rację, którą nota bene też rozszyfrowałam, dalej się
                                                    nie męczę, no chyba że będą jakieś fajne nagrody!
                                                  • mamarcela Re: :) 01.03.07, 16:58
                                                    a masz tam napisane "ten, co miał jak zwykle rację i dlatego źle skończył"
                                              • daria13 Re: "Nasz świat jest dokładnie taki sam. 01.03.07, 16:39
                                                Gdzie i w czym, for got sejk, wyraża się moja postawa najbardziej "skrzywdzonej
                                                i niezrozumianej forumowiczki wszechczasów"? Chyba jednak nerwy Ci puściły, bo
                                                masz omamy.
                                                Co do jednego masz absolutna rację; nasze rodzaje poczucia humoru, różnią się
                                                wyjątkowo diametralnie. Ale czy to musi generować takie nieporozumienia i tyle
                                                negatywnych emocji?
                                                Spróbuj sobie wyobrazic, że mnie ta dyskusja naprawdę nie dotknęła, urozmaiciła
                                                jedynie mój dzień. Wiem, że przy Twojej nieugiętej opinii na mój temat, trudno
                                                Ci będzie w to uwierzyć, ala chociaz spróbuj.
                  • brunosch Vian lub Murakami 02.03.07, 14:12
                    Jestem nieprzejednanym wrogiem "nowej matury" - lecz jedno mnie w tym projekcie
                    zachwyca - stwierdzenie expresis verbis, że arbiturent musi mieć tę nader trudną
                    umiejętność czytania ze zrozumieniem.
                    Od dwoch dni trwa tu dyskusja o wszystkim, tylko nie o tym, co było
                    najistotniejsze w moim wpisie skierowane do Darii.

                    Zamiast skupić się na dwóch nazwiskach, dla jasności powtórzonych przeze mnie
                    raz po raz (żeby się daj Boże, utrwaliło), Daria z entuzjazmem stwierdza:

                    [...]Ale przyznaj, że zgadłeś tylko dzięki podpowiedzi o naszych sympatiach do
                    pisarza. Myślę, że większość wielbicieli prozy Murakamiego nie rozpoznałaby tego
                    fragmentu, bo jest zaiste tragiczny[...]

                    Wisi mi to, czy przytoczony fragment jest tragiczny, czy cała powieść jest
                    tragiczna, czy też cała jego twórczość.
                    A cały sens mojej wypowiedzi tkwił w nazwiskach Murakami i Vian.

                    Po prostu, w ogromnej większości rozmów o literaturze, które prowadzimy tu, na
                    TWA czy na FK, Ty wszystkie swoje wypowiedzi garnirujesz głównie Vianem i
                    Murakamim...
                    Jeśli nawet zdarzy się jakieś inne nazwisko, to tylko w kontraście, lub dla
                    poparcia Twojej opinii (zgadnij, o kim?) ach tak! O Murakamim lub Vianie
                    ***
                    Dlatego Twoja zagadka była tak banalna. W grę mógł wchodzić wyłącznie Murakami
                    lub Vian.
                    • daria13 Re: Vian lub Murakami 02.03.07, 14:52
                      Nieodmiennie mnie zadziwia i zachwyca, z jaką wnikliwością i zaangażowaniem
                      niektórzy śledzą tutaj moje wypowiedzi, ich treść, częstotliwość, wymowę i jak
                      dzięki temu z absolutną arbitralnoscią mogą się na ten temat wypowiadać.
                      Przenikają moje wypowiedzi tak dogłębnie, że czasami wiedza lepiej ode mnie co
                      tak naprawdę chciałam wyrazić. Nie ustaję w podziwie.
                      Ja choćbym chciała, nie umiałabym tak gładko podsumowac piszących tutaj, a
                      jestem wszak na TWA od początku.
                      Ciekawa jestem, czy tylko moja radosna tworczość jest tak dogłębnie
                      analizowana, czy Twoja przenikliwość obejmuje wszystkich, masz taki niebywały
                      dar zapamiętywania, analizowania i przetwarzania postów?
                      Z drugiej strony wielką ulge przyniosło mi Twoje wyjaśnienie, bo obala teorię
                      Mamarceli, która próbowałam jej wyperswadować w kilkunastu chyba postach,
                      bezskutecznie niestety. Jak się człowiek uprze, to nic nie poradzisz.
                      Wielkie dzięki.
                      • mamarcela Re: Vian lub Murakami 02.03.07, 15:01
                        A ja sie tutaj pytam - jaka mianowicie była teoria mamarceli? Bardzo proszę o
                        odpowiedź, bo ja jej chyba sama nie znam, skoro sie z teorią Brunoscha az tak
                        diametralnie nie zgadza.
                        W krótkich żołnierskich słowach - teoria mamarceli, bo ja juz zaczynam własnym
                        oczom nie wierzyć.
                        • daria13 Re: Vian lub Murakami 02.03.07, 15:46
                          Proszę bardzo, najkrócej jak mogę: otóż uznałaś, że zabolała mnie ocena Bruna
                          dotycząca mojego bycia wielbicieklą Murakamiego i że na tej podstawie Bruno
                          mógłby dokonać oceny moje osoby jako takiej (w moim pojęciu), że broniłam się
                          przed byciem posadzoną o wielbienie M. Tyle. A tymczasem Bruno chciał jedynie
                          orzec, że Vian i Murakami to jedyni pisarze, jakich czytam i dlatego tak
                          banalna byla moja zagadka.
                          Swoją drogą ile nieporozumień może zrodzić jedna, niewinna zagadka? Chore.
                          • mamarcela Re: Vian lub Murakami 02.03.07, 15:56
                            Nie, Dario, Ty czepiłas się, pardonez, jak pijany płotu swojego stosunku do
                            Murakamiego i usiłowałas mnie "zironizować" na podstawie moich "kuriozalnych"
                            wniosków i tragicznego fragmentu.
                            Tymczasem ja pisałam tak:
                            "Jednak nie pamietając Twoich
                            szczegółowych wypowiedzi na temat lektury obowiązkowej wiem, że wielokrotnie
                            wymieniałaś nazwisko Murakami np. polecając jego książki na FK (np. w wątku o
                            ksiązkach o dojrzewaniu), co Bruno zapamiętał i jak sie okazało słusznie. Ja
                            rozumowałam dokładnie tak jak Brunosch, ze będziesz sie obracać wśród nazwisk
                            przez siebie wymienianych wielokrotnie. Widać, co nie jest zarzutem, Twoje
                            pytanie nie było trudne. A Bruno był byc może lekko złosliwy, ale się nie
                            obruszył. I w żaden sposób nie komentował niczyjego stosunku do M., ani
                            oburzenia tych, co go nie znoszą."
                            oraz tak
                            " znowu sie tłumaczysz - nieszczególnie mnie obchodzi Twój stosunek do
                            Murakamiego, a co więcej o niczym Twoja do niego sympatia czy antypatia nie
                            świadczy. Jeśli o mnie chodzi gdybyś wielbiła, czy potępiała Coelho to też
                            świadczyłoby jedynie o Twoim stosunku do tego konkretnego pisarza. Ja tak mam i
                            wielokrotnie to artykułowałam także na tym forum.
                            Natomiast ponieważ Twoje wypowiedzi na temat poszczególnych pisarzy ograniczają
                            się do dość ograniczonej liczby nazwisk, a zdecydowanie negatywnie wypowiadasz
                            się bodajże o trzech (Coehlo, Wisniewski i Grochola), podejrzewałam, jak się
                            okazuje niesłusznie, że pozostali sa przez Ciebie szczególnie doceniani. I
                            tyle. Oraz podejrzewałam i tym razem słusznie (oraz co tu ukrywać wrednie i
                            złosliwie), ze Twoja zagadka dotyczyć będzie tego kręgu pisarzy. To nie jest,
                            brońcie bogi, zarzut, ale należysz to wyjątkowo transparentnego i
                            przewidywalnego rodzaju forumowiczek.
                            Nie wiem na jakiej podstawie Bruno wyraził swoja opinię, ale łeb sobie mogłabym
                            dac uciąć, że w żaden sposób nie wypowiadał się w imieniu wielbicieli, czy
                            wrogów pana M. i w żaden sposób nie oceniał Twojego do tegoż pana stosunku."

                            Nie byłam tak brutalna jak Bruno (bo rozszerzyłabym tę listę), ale twierdziłam
                            dokładnie to samo, że zagadka dotyczy z cała pewnościa któregoś z pisarzy W
                            • mamarcela PS sory wysłało się samo 02.03.07, 16:00
                              WIELOKROTNIE przez Ciebie wymienianych. Poniewaz lubisz dyskutować o tym, co
                              czytasz i jak czytasz nietrudno zapamiętać Twoje lekury i krąg pisarzy, wśród
                              których się poruszasz.

                              Zupełnie opacznie zrozumiałaś moje słowa i strasznie się rozsierdziłas akurat
                              nie w tym kawałku, co trzeba. Co Ci zresztą napisałam.
                              P;-)
                            • daria13 Re: Vian lub Murakami 02.03.07, 16:04
                              Jestem głupia, bo zupełnie nie zrozumiałam takiego zdania: "Nie, Dario, moim
                              zdaniem to nie Brunosch się obruszył to Ty strzeliłaś focha, ze Bruno śmiał Cię
                              podejrzewać o sympatie do Murakamiego". No naprawdę jestem głupia.
                              Chyba jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się napotkać takiej trudności w dotarciu do
                              rozmówcy. Groch i ściana. Koniec.
                              • mamarcela Re: Vian lub Murakami 02.03.07, 16:06
                                A to Ty czytasz zawsze tylko pierwsze zdania postów????
                                • daria13 Re: Vian lub Murakami 02.03.07, 16:21
                                  mamarcela napisała:

                                  > A to Ty czytasz zawsze tylko pierwsze zdania postów????

                                  Nigdy, a już zwłaszcza w TAKIEJ dyskusji.
                                  Jeszcze jeden fragment, tym razem z końca naszej wczorajszej rozmowy, czyli po
                                  przewałkowaniu tematu na wszystkie możliwe strony: "a obruszasz się za zupełnie
                                  niewinne podejrzenie o sympatię do skądinąd całkiem przyzwoitego pisarza"
                                  Obawiam się, że to jednak Ty czepiłaś się jak pijany płotu, ja jedynie
                                  cierpliwie próbowałam Cię od tego płotu oderwac. Bezskutecznie jak widać, ale
                                  ja jestem naprawdę cierpliwa, czasami;)


                                  • mamarcela Re: Vian lub Murakami 02.03.07, 16:32
                                    Wybacz Daria, ale cytując dwa niewielkie fragmenty z moich postów i usiłując
                                    zrobic ze mnie idiotkę sama stawiasz się w nieciekawej sytuacji. Oba te
                                    fragmenty odnosiły sie do tego, że nie ROZUMIESZ TEGO, CO CHCĘ CI PRZEKAZAĆ. I
                                    nadal skupiając sie na tym, żeby mi dopieprzyć nie rozumiesz. Widać tak juz
                                    masz, że nie rozumiesz. Raczej podejrzewałabym Cię o to, że nie chcesz
                                    rozumieć, albo sie do tego przyznać. Ludzie nie mogą być aż tak pozbawieni
                                    umiejętności czytania ze zrozumieniem.

                                    Swoja drogą to Twoje dzisiejsze wzięcie za swoje odkrycia o tym, literatura we
                                    fragmentach bywa banalna to jest jeden z lepszych dowcipów ostatnich miesięcy.

                                    A cierpliwa jesteś zdecydowanie w udowadnianiu sobie i robieniu na sobie
                                    wrażenia. Oscar Wilde napisał na ten temat mądre zdanie. Nie będę go cytować,
                                    bo znowu wywołabym falę tsunami.
                                    pozdrawiam
                                    • daria13 Re: Vian lub Murakami 02.03.07, 16:40
                                      > nie ROZUMIESZ TEGO, CO CHCĘ CI PRZEKAZAĆ. I
                                      > nadal skupiając sie na tym, żeby mi dopieprzyć nie rozumiesz. Widać tak juz
                                      > masz, że nie rozumiesz. Raczej podejrzewałabym Cię o to, że nie chcesz
                                      > rozumieć, albo sie do tego przyznać. Ludzie nie mogą być aż tak pozbawieni
                                      > umiejętności czytania ze zrozumieniem.

                                      Wyjęłaś mi to z ust, lepiej sama nie mogłabym napisać, więc nie bede się
                                      powtarzać. Mam o Twoje postawie W TYM WĄTKU toczka w toczke to samo zdanie.

                                      Starsznie już musisz gonić w piętkę, skoro wzięłaś na poważnie moją wypowiedź
                                      na temat banalności literatury. Przecież masz poczucie humoru, dlaczego w takim
                                      razie w stosunku do mnie tak Cię ono zawodzi? Doprawdy nie rozumiem.
                                      P:)
                                      • mamarcela Re: Vian lub Murakami 02.03.07, 16:50
                                        Dario, zauważ że kłócisz się ze mną na temat tego, co ja chciałam powiedzieć?

                                        No, dobra, z czego to ja niby nie zrozumiałam z Twojej wypowiedzi, bo jak do
                                        tej pory skupiłyśmy sie na cytatach z moich postów. Odbiłaś piłeczke, ale
                                        kompletnie nie w kierunku bramki.
                                        Zresztą ja ciebie faktycznie zupełnie nie rozumiem, bo zmieniasz front o 180
                                        stopni w zalezności od tego, jak Ci wygodnie, a na końcu zawsze i tak sie
                                        okazuje, że wszyscy sa głupi, bo Ty sobie jaja robiłaś.
                                        Mam powtórzyć, że przewidywalna jesteś.
                                        KONIEC
                                        Finito la commedia
                                        • mamarcela errata 02.03.07, 16:54
                                          oczywiście finita la commedia
                                          • daria13 Re: zakończenie 02.03.07, 20:43
                                            A ja podsumowałabym i zakończyła tak: to nie jest tak, że ja nie rozumiem
                                            Ciebie, czy Ty nie rozumiesz mnie; my się nawzajem nie rozumiemy. Tak bywa.
                                            Próbowałyśmy dowieść swoich racji, ale nam sie nie udało. Trudno. Świat się nie
                                            zawalił.
                                            P:)
                      • brunosch Re: Vian lub Murakami 02.03.07, 15:06
                        eee tam, Dario, nie demonizuj. To wcale nie jest aż tak trudne zauważyć, że
                        miotasz się w zamkniętym kręgu lektur. Oczywiście rozumiem, bo jak zawsze
                        podkreślasz, jest to literatura na najwyższym poziomie a że bardzo trudno jest
                        trafić na arcydzieło, stąd też lista lektur musi być mocno uskromniona.
                        Żyjesz w błędnym mniemaniu, że jakąś szczególną uwagę przykładam do Twoich
                        wpisów. No niestety jest całkiem odwrotnie. Wystarczy przesuwać stronę suwakiem
                        z boku, żeby z ulgą stwierdzić, że nie trzeba się wysilać... co do
                        zapamiętywania Twoich wpisów, to repetitio mater studiorum est, czyli powtarzasz
                        się i jesteś przewidywalna.

                        > Ja choćbym chciała, nie umiałabym tak gładko podsumowac piszących tutaj, a
                        > jestem wszak na TWA od początku.

                        Wierzę, Dario, w to jestem w stanie uwierzyć!
                        • daria13 Re: Vian lub Murakami 02.03.07, 15:32
                          Stosuję w zyciu zasadę "nie oceniaj, bo sam będziesz oceniony" i jeśli juz
                          muszę kogoś podsumować, staram się to robić na podstawie rzetelnej analizy.
                          Myślałam, że Ty też tak robisz, ale najwyraźniej byłam w błędzie. Kiedyś
                          zdarzyło mi się powiedzieć, że obecnie jestem na etapie większego pociągu do
                          książek bardziej wymagających, bo mam za soba etap czytania czytadeł i teraz
                          wrócił mi apetyt na coś innego, co nie oznacza, że już wcale nie czytam
                          czytadeł, pisałam o tym ostatnio w wątku o kanonie. Ale na podstawie tamtej
                          mojej wypowiedzi wyrobiłeś sobie niezachwianą opinię o moim snobiźmie i teraz
                          wszystko podciągasz pod nią. To przyznam łatwe, ale trochę niesprawiedliwe i
                          zwyczajnie małostkowe.
                          Wiem doskonale, że nie czytasz uważnie moich postów, co więcej, uważam, że
                          większości z nich nie czytasz wcale, skoro twierdzisz, że "Ty wszystkie swoje
                          wypowiedzi garnirujesz głównie Vianem i Murakamim... ". To kompletnie
                          bezpodstawna ocena, ale kategorycznie nie chce mi się z nią walczyć, bo Twojej
                          opinii na mój temat choćbym stanęła na rzęsach i zrobiła skondensowany wyciąg z
                          moich wszystkich postów i tak nie zmienię. Uprzedzenia z reguły nie podlegają
                          zmianie.
                          Mieliśmy na TWA kilka dyskusji o naszych lekturach obowiązkowych; wśród nich
                          był tylko raz Murakami, Viana nie było wcale, tak więc zupełnie przez przypadek
                          brałam w nich udział.
                          Zastanów się troszkę nad swoimi osądami i na przyszłość spróbuj się do nich
                          przygotowac nieco bardziej rzetelnie.
                          • brunosch Re: Vian lub Murakami 02.03.07, 15:43
                            piszesz takie zdanie:
                            > Kiedyś
                            > zdarzyło mi się powiedzieć, że obecnie jestem na etapie większego pociągu do
                            > książek bardziej wymagających

                            Dario, to nie książki są "bardziej wymagające", ale wymagający może być -
                            czytelnik!
                            I tu chyba jest pies pogrzebany.
                            • daria13 Re: Vian lub Murakami 02.03.07, 15:51
                              "Bardziej wymagające książki" w znaczeniu wymagające większego skupienia i
                              atencji, wymuszające refleksję, w opozycji do odkładanych i zapominanych zaraz
                              po przeczytaniu, które też są potrzebne, ale na obecnym etapie bardziej cieszą
                              mnie te pierwsze. Tyle.
      • yoma Re: Horror w kuchni 28.02.07, 20:00
        Niedawno przeczytałamn dzieło, co do którego nie miałam złudzeń, jakoby było
        czymś więcej niż dziełem waniennym i wagonowym, zresztą jako takie zostało9
        nabyte :) ale nie powtórzę początku, chyba że jeszcze leży w makulaturze...
    • butters77 Tłumaczenie cudne;) 28.02.07, 13:04
      Słusznie ktoś zwraca uwagę pod artykułem:

      "Detective Bart Lasiter was in his office studying the light from his one small
      window falling on his super burrito when the door swung open to reveal a woman
      whose body said you've had your last burrito for a while, whose face said angels
      did exist, and whose eyes said she could make you dig your own grave and lick
      the shovel clean.

      OK. konia z rzedem temu, kto mi powie, w ktorym miejscu ONA wylizuje lopate???"

      ;)))
      • monikate Podsumowanie 01.03.07, 22:34
        Murakami byłby chyba zadowolony :) Nieważne, co mówią, byle nazwiska nie
        przekręcili! Dobra, naprawdę dobra reklama. Gdybym nie czytała już większości
        książek Murakamiego, to po przeczytaniu tego wątku w te pędy rzuciłabym się na
        nie z czystej ciekawości.
        • daria13 Re: Podsumowanie nr 2 02.03.07, 10:38
          Literatura opiera się na banale. Z każdej powieści da się wyabstrahować banalne
          kawałki, tyle że w niektorych jest tego banłu większe natężenie, a w niektorych
          wręcz niezauważalne. Może na tym polega różnica między Literaturą a literaturą.
          Jakże to niebanalna teza, nieprawdaż?
          P:)
          • aaneta Re: Podsumowanie nr 2 02.03.07, 10:52
            Ożeszkurwa. Ja wymiękam.
          • skajstop Re: Podsumowanie nr 2 02.03.07, 10:58
            To jest bardzo niebanalna teza. Szczególnie, kiedy ktoś zacznie się zastanawiać
            nad zagadnieniem, KTO ma mierzyć ilość cukru w cukrze, czyli stopnia natężenia
            banału w danym utworze.

            Dario, poczynię pewne wyznanie: otóż imponuje mi Twój krytycyzm literacki. ;p
            • daria13 Re: Podsumowanie nr 2 02.03.07, 11:05
              Po znaku zapytania nie pasował mi znaczek ;), zresztą myślałam, że nie jest
              potrzebny. Okazuje się, że jednak niektórym jest.
              Wymiękam.
              • skajstop Re: Podsumowanie nr 2 02.03.07, 11:18
                :) Zacznę chyba stawiać emotki przed i po, żeby nie wymiękać na miękko i
                banalnie w swej niebanalności :)
                • daria13 Re: Podsumowanie nr 2 02.03.07, 11:36
                  Łączmy się zatem w wymiękaniu:)
                  • skajstop Re: Podsumowanie nr 2 02.03.07, 11:41
                    A nie, bo ja nie chcę wymiękać, wolę być niebanalny ;p
                    • daria13 Re: Podsumowanie nr 2 02.03.07, 12:02
                      Ale to nie jest możliwe, bo tak jak literatura nie może być niebanalna, tak
                      nikomu z nas to też nie może się udać. Od banału nie ma ucieczki, oj nie ma;)
                      Ale jak nie chcesz ze mną wymiękac, to ja powymiękam z Aanetą. Też może być
                      miło;)
                      P:)
                      • daria13 Re: Podsumowanie nr 2 02.03.07, 13:41
                        A może zabawa: "abstrahujemy" najbardziej banalne kawałki z najbardziej
                        niebanalnych (na ile to możliwe)powieści.
                        Od wczoraj zaczęłam mieć na tym punkcie jakiś rodzaj obsesji i czytając,
                        podswiadomie węszę kicz. Bardzo to męczące, bardzo:)
                        P:)
                        • skajstop Re: Podsumowanie nr 2 02.03.07, 14:00
                          Wystarczy przestać czytać wszystko poza instrukcjami użycia (czegoś tam) - i
                          problem zniknie jak ręką odjął ;p
                          • daria13 Re: Podsumowanie nr 2 02.03.07, 14:09
                            Żebym to ja tak umiała;)
                            Jestem chora nieuleczalnie. Z nałogiem tak często; wiesz, że szkodzi, ale nie
                            umiesz się oprzeć.
    • paolo630 Wszyscy znają, nieprawdaż? 02.03.07, 15:29
      W trosce o byt i przyszłość naszej Ojczyzny,
      odzyskawszy w 1989 roku możliwość suwerennego i demokratycznego stanowienia o
      Jej losie,
      my, Naród Polski - wszyscy obywatele Rzeczypospolitej,
      zarówno wierzący w Boga
      będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna,
      jak i nie podzielający tej wiary,
      a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł,
      równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego - Polski,
      wdzięczni naszym przodkom za ich pracę, za walkę o niepodległość okupioną
      ogromnymi ofiarami, za kulturę zakorzenioną w chrześcijańskim dziedzictwie
      Narodu i ogólnoludzkich wartościach,
      nawiązując do najlepszych tradycji Pierwszej i Drugiej Rzeczypospolitej,
      zobowiązani, by przekazać przyszłym pokoleniom wszystko, co cenne z
      ponadtysiącletniego dorobku,
      złączeni więzami wspólnoty z naszymi rodakami rozsianymi po świecie,
      świadomi potrzeby współpracy ze wszystkimi krajami dla dobra Rodziny Ludzkiej,
      pomni gorzkich doświadczeń z czasów, gdy podstawowe wolności i prawa człowieka
      były w naszej Ojczyźnie łamane,
      pragnąc na zawsze zagwarantować prawa obywatelskie, a działaniu instytucji
      publicznych zapewnić rzetelność i sprawność,
      w poczuciu odpowiedzialności przed Bogiem lub przed własnym sumieniem,
      ustanawiamy Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej
      jako prawa podstawowe dla państwa
      oparte na poszanowaniu wolności i sprawiedliwości, współdziałaniu władz,
      dialogu społecznym oraz na zasadzie pomocniczości umacniającej uprawnienia
      obywateli i ich wspólnot.
      Wszystkich, którzy dla dobra Trzeciej Rzeczypospolitej tę Konstytucję będą
      stosowali,
      wzywamy, aby czynili to, dbając o zachowanie przyrodzonej godności człowieka,
      jego prawa do wolności i obowiązku solidarności z innymi,
      a poszanowanie tych zasad mieli za niewzruszoną podstawę Rzeczypospolitej
      Polskiej.
    • braineater Streszczenie: 02.03.07, 16:29
      W pierwszych kilku postach widzimy próbę stworzenia konstruktywnie zabawnego
      watku. W siedemdziesięciu nastepnych leci pierze, pojawiają się teorie i
      przytki, natepnie przechodzimy do omawiania szczegółów. W między czasie odbywa
      sie konkurs oraz pojawiają się amatorskie dzieła plastyczne.
      W nastepnych kilku wpisach pojawi się krew, a w okolicach postu nr 120 pojawi
      się Agni i spacyfikuje dyskusję:)

      TWA -dzień jak co dzień:P

      P:)
      • mamarcela Re: Streszczenie: 02.03.07, 16:47
        Agni dopieprza za emoticony Brajanku, a więc Tobie sie tym razem dostanie i to
        słusznie.
        • kwiecienka1 :) :( ;) itd. 02.03.07, 18:20
          no to trzeba jeszcze pisać, pisać, pisać...
          bo do 120 ciągle sporo brakuje i Agni nie może wkroczyć :)
          od siebie mogę dodać trochę emotikonów, może to ją przyciągnie?
          pozdrawiam
          Kwiecienka z Emotikonami
          • paolo630 Agni pacyfikująca? 04.03.07, 08:17
            ...Z resztek pamięci klasycznej
            (z łaciny bylem noga)
            wnioskuje się logicznie,
            że Agni - Gniewy Boga.

            Choć spór mi przypomina
            magiel z drukarskiej prasy,
            to czekam interwencji.
            Po niebie grzmią stukasy...


            • schabomil Re: Agni pacyfikująca? 04.03.07, 14:49
              A tak o.

              img143.imageshack.us/my.php?image=pamparamrm2.jpg
              Kłaniam się: Schabomił
      • dr.krisk A ja - zasypiam... 02.03.07, 20:09
        braineater napisał:

        > W pierwszych kilku postach widzimy próbę stworzenia konstruktywnie zabawnego
        > watku. W siedemdziesięciu nastepnych leci pierze, pojawiają się teorie i
        > przytki,
        Ja jakoś natychmiast zasypiam przy pierwszym poście nadmiernie komplikującym i
        tak trudne życie. To taka Samoobrona mojego steranego organizmu jest!
        Jestem pełen podziwu dla Zaciekłych Dyskutantów - też bym tak chciał umieć....
        • stella25b Ja nie zasypiam, wrecz przeciwnie 02.03.07, 21:30
          W zwiazku z lutowo-marcowym watkiem Brajna zrobilam grafik "kto z kim i w
          ktorym roku". Zeby nie bylo klotni o pierwszenstwo, przepychanek i wciskania
          sie bez kolejki.
          • kwiecienka1 Re: Ja nie zasypiam, wrecz przeciwnie 04.03.07, 14:59
            i gdzie ten grafik?
            bo ja nie wiem z kim & kiedy :)
            pozdrawiam
            Kwiecienka Zaciekawiona
            • stella25b Re: Ja nie zasypiam, wrecz przeciwnie 04.03.07, 18:58
              to jest grafik przyszlosciowy. Rozpoczyna sie w roku 2008. Moge jedynie
              zdradzic, ze luty 2011 nalezy do Ciebie.
              • kwiecienka1 Re: Ja nie zasypiam, wrecz przeciwnie 04.03.07, 19:06
                ooo, jak to miło z Twojej strony :)))
                jestem wzruszona & mam nadzieję, że to na zasadzie jakichś obliczeń, a nie tak
                po znajomości...
                pozdrawiam
                Kwiecienka - Dziewczyna Lutego 2011
                • braineater Re: Ja nie zasypiam, wrecz przeciwnie 04.03.07, 19:07
                  kwiecienka1 napisała:

                  > Kwiecienka - Dziewczyna Lutego 2011
                  >
                  >
                  A jakies zdjęcia?:)

                  P:)
    • stella25b Re: Byla ciemna i wietrzna noc 04.03.07, 19:05
      pal licho z grafikiem, ja to sie na sete zalapalam:D
Pełna wersja