meżczyźni a zdrada

28.02.07, 12:34
Przecztałam właśnie na stronach gazety.pl felieton o męskim pożądaniu.
Rozśmieszyło mnie zdanie o tm, że 72 procent żonatych mężczyzn myślało o
zdradzie , ale TYLKo (tak teg słowa użył autor wątku!!!!) tylko 56 procent
zdradziło. No wiecie, nie uważam, by było to tylko. Czy uważacie, że faceci
napawdę mają zdradę wpisaną w naturą i nieumieją być monogamiczni i nie są??
    • almondgirl Re: meżczyźni a zdrada 28.02.07, 13:31
      pewnie są tacy, co i umieją i chcą być monogamiczni, ale wielu wierzy jednak
      mądrym badaczom, którzy stwierdzili, ze meżczyźni są zaprogramowani na
      roznoszenie swoich genów po swiecie
    • natalcia23 Re: meżczyźni a zdrada 28.02.07, 14:43
      Mój od zawsze twierdzi,że to kobiety częściej zdradzają.
      Szczerze mówiąc byłam temu przeciwna,ale jeżeli patrze na moje otoczenie to
      jego teoria na prawdę jest prawdziwa!
      Mnie się zawsze trafiali faceci,których nigdy nie podejrzewałabym o zdradę z
      różnych względów.
      Wiem,że życie zaskakuje.
      Ale powiem Was,że chujnia,bo o żadnego nigdy nie byłam z tego powodu zazdrosna.
      A chciałabym czasem...
    • zlota-puma Re: meżczyźni a zdrada 28.02.07, 15:19
      Hm...
      Takie zdanie gdzieś przeczytałam, wiele mówi:
      "Penis w erekcji nie ma sumienia"

      To wiele wyjaśnia... ;)
    • joanna784 Re: meżczyźni a zdrada 28.02.07, 15:43
      ja tam mam swoją własną teorię.
      w statystykach faceci częściej zdradzają (bo wstyd nie mieć wielu kobiet),a
      kobiety mniej (bo wstyd się przyznać że jednak się zdażyło).a co do zdrady
      wpisanej w genach-moim skormnym zdaniem to nie jest prawda.ja bym powiedziała
      że to taki spadek po przodkach,gdzie to wolno było facetowi mnieć legalnie
      kobietę na boku,a żona była od bawienia dzieci.
      • ciociapolcia Re: meżczyźni a zdrada 28.02.07, 16:28
        Oczywiście, że zdradzają i to z kobietami, a te kobiety to przecież nie
        wszystkie są wolne czy tez dziwki... I tak jak Joanna pisze, statystyki. ;)
    • wojtek56 Re: meżczyźni a zdrada 28.02.07, 16:28
      Przeczytałem właśnie na stronach gazeta.pl felieton o męskim pożądaniu. W dumę
      wbiło mnie zdanie o tym, że 28 procent żonatych mężczyzn nigdy nie myślało o
      zdradzie , a AŻ (choć tego słowa nie użył autor wątku) aż 44 procent nie
      zdradziło. No wiecie, nie uważam, by było to AŻ. Czy nadal uważacie, że faceci
      naprawdę mają zdradę wpisaną w naturę, nie umieją być monogamiczni i
      monogamiczni nie są??
      (Tak, ta wersja bardziej mi sie podoba.)
    • skoczek28 Re: meżczyźni a zdrada 28.02.07, 22:10
      "ciekawe" choć w istocie absurdalne jest, nazwijmy to ogólnospołeczne podejście
      do zdrady... bo jeśli facet zdradza, natychmiast JEST jakieś usprawiedliwienie
      np. bo to kobieciarz, bo musi sie wyszaleć bo TA go omamiła i takie tam inne
      sratatata w ten deseń-nigdy nie słyszałam TO JEGO wina. Natomiast o kobiecie w
      tej sytuacji zawsze mówi sie jednoznacznie : a to kurwa, a to suka sie
      puściła..........Nie rozumiem tego zupełnie dla mnie ciężar gatunkowy jest
      zawsze ten sam po jednej i po drugiej stronie...i tak gówno i tak gówno...
      Poza tym wracajac do tej całej statystyki... z kim te 56% mężczyzn zdadzało te
      swoje żony...no nawet jeśli załozymy że połowa z nich to entuzjaści zoofilii...
      no z kim sie pytam..... (tylko retorycznie)
      • yvona73pol Re: meżczyźni a zdrada 28.02.07, 22:57
        kobiety tez zdradzaja, i czesto po to, by miec potomka z lepszymi genami.....
        czasami te dzieci sa fizycznie bardzo podobne do mezow, paradoksalnie ;))))
        a z facetami..... no, jak sie jest w zwiazku z przeroznych powodow.... a wiele,
        wiele takich jest, ze love to dawno tam nie widziano, badz z jednej strony,
        badz z obu... to nie ma sie co dziwic zdradzie ;)
Pełna wersja