sirionna
05.03.07, 21:29
w zeszlym tygodniu okropne chorobsko zwalilo mnie z nog. 4 dni temperatury
39-40,2. w zyciu nie bylam tak chora. stary za granica, wiec zadzwonilam do
mamy po ratunek. mama stwierdzila, ze boi sie zarazic (moze i slusznie) i ze
zakupy jakies to owszem ale progu nie przekroczy.
no i kto mnie ratowal? MOJ 15-letni SYNEK!
zajal sie soba, domem, psem no i mna. herbatke donosil, posciel zmienial, leki
podawal, temperature kazal mierzyc, oklady zimne mi robil. normalnie SZOK!
nawet nie wiem kiedy taki dzentelmen wyrosl mi pod bokiem. pewnie tez nie
zauwaze kiedy wyfrunie mi z domu.
dlaczego dzieci chowa sie dla innych?