sanyu Re: Gatunek : dylemat sercowy :-) 05.03.07, 22:15 jeeeeeeeeeesssssssu wysłało się samo, sorry chciałam was zapytać czy zabiegałybyście kiedykolwiek o względy faceta? mam na myśli sytuację kiedy on owszem jest zainteresowany jednak dość powoli się zbiera do spotkań, ostrożnie jak do jeża podchodzi, co nie oznacza że nie chce tylko jest niemiłosiernie zabiegany zawodowo i nieco za bardzo ostrożny w przenoszeniu znajomości internetowych na real. Jak takiego faceta zachęcić, ale żeby kurcze nie wyszło że naciskam i w ogóle. Odpowiedz Link Zgłoś
monalajza Re: Gatunek : dylemat sercowy :-) 05.03.07, 22:35 Nie wiem. Pol roku sie tak mecze. A niektore tu to juz mnie pewno znienawidzily z tgeo powodu bo jecze coraz czesciej;))) Odpowiedz Link Zgłoś
nerri Re: Gatunek : dylemat sercowy :-) 06.03.07, 10:42 Moni...ja jęcze bardziej:D Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Gatunek : dylemat sercowy :-) 05.03.07, 22:45 ale pewnie, że tak. niejeden raz :) bo ja niestety lub stety jestem bezpośrednia bardzo i wywalam kawę na ławę... kto nie ryzykuje, ten nie jedzie, no. Odpowiedz Link Zgłoś
sanyu Re: Gatunek : dylemat sercowy :-) 05.03.07, 23:12 kiedy to nie jest facet do którego tak można prosto z mostu. też zwykłam tak robić żeby przyspieszyć trochę sprawy ale tutaj nie bardzo mogę :-) jednak kiedy już się spotkam nie chce wyjść na nachalną, bo ucieknie. Odpowiedz Link Zgłoś
i_like_my_dentist Re: Gatunek : dylemat sercowy :-) 06.03.07, 00:02 tak, znamy takie sytuacje :) u mnie pomogła anielska cierpliwość i w odpowiednim momemencie moja inicjatywa (dokładniej: poproszenie go do tańca) :P a tak poważniej... to znajdź jakiś sposób... może jest informatykiem? i może by tak przy kompie coś nabroić i go zwabić? Odpowiedz Link Zgłoś
shameeka Re: Gatunek : dylemat sercowy :-) 06.03.07, 08:43 tak jestem teraz z facetem o ktorego wzgledy sie staralam ;) ale potem bylo odwrotnie- po jakims czasie on sie staral o moje wzgledy i tak wkolko. az wkoncu oboje bylismy gotowi aby sie otworzyc na nasze uczucia. :) Odpowiedz Link Zgłoś
sanyu Re: Gatunek : dylemat sercowy :-) 06.03.07, 12:49 haha..informatykiem nie jest :( gorzej na tym polu nie mogę się wtrącać, tym bardziej że on wyraźnie oddziela te dwie sfery, pracę i prywatność. Odpowiedz Link Zgłoś
sanyu Re: Gatunek : dylemat sercowy :-) 06.03.07, 19:06 żadnych więcej pomysłów?? :( Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Gatunek : dylemat sercowy :-) 06.03.07, 19:27 no, jakby istniała uniwersalna i zawsze skuteczna recepta na postępowanie w takich sprawach, to świat wyglądałby zupełnie inaczej i byłby chyba gęściej zaludniony ;) faceci nie bardzo jarzą subtelne podchody. ja bym go po prostu szczerze zapytała. Odpowiedz Link Zgłoś
sanyu Re: Gatunek : dylemat sercowy :-) 06.03.07, 19:35 nie mówimy o facecie z polski, wiec to nie to samo niestety :( tym razem nie chce spalic na panewce,.. Odpowiedz Link Zgłoś
goscinnie_ino Re: Gatunek : dylemat sercowy :-) 06.03.07, 19:56 hmmm, no ja jak juz się wyrywam przed szereg to podrywam "na pimpusia", kokietuję sobie ;-) łapią się jak przysłowiowe muchy na lep ;-) tylko to u mnie takie jakby naturalne więc moze dlatego działa :-) jak to ładnie ujął mój Ulubieniec "mam swoją kumację", która jakos tam działa na facetów. chociaż kiedyś też udało mi się zaszpanować tekstem "no i gdzie na pamięc, Buraku" podczas ogądania meczu (palnęłam to tak sobie w powietrze!). taaaaaaakiego wyrazu uwielbienia w życiu nie widziałam w męskich oczach. więc może też jest dobrze znać się na czymś, na czym się facet zna, ale nie chwalić się tym, wypalić jak gdyby nigdy nic w najmniej oczekiwanym momencie (czyli kokietowania c.d ;-)! więcej pomysłów na razie nie przychodzi mi do głowy :-) Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Gatunek : dylemat sercowy :-) 06.03.07, 20:30 no ja pisałam o facetach, bez oznaczenia geograficznego :) obcowałam blisko i z Polakami, i z nie-Polakami, i nie zauważyłam żadnych szczególnych różnic na korzyść lub niekorzyść jednych lub drugich. nie wiem no, zawsze można obrać jakąś niby to neutralną strategię w stylu: "och wiesz, przypadkiem będę za tydzień w twoich stronach"... u mnie to działało ;) Odpowiedz Link Zgłoś
sanyu Re: Gatunek : dylemat sercowy :-) 06.03.07, 21:49 taaaa..przypadkiem-celowo ;P a ja dla odmiany zauważyłam pewną istotną różnicę "geograficzną" właśnie..ale to nie bedę tutaj opisywać :) Odpowiedz Link Zgłoś