Ponieważ Wildstein pożegnał się z TVP...

07.03.07, 07:48

...zatem kolejny ciekawy tekst właśnie o TVP Wildsteina (z wartościami ch. i
obiektywizmem), dalej rzecz o lustracji i ś.p. panu Wojtyle, wszystko
autorstwa pana Urbana.
Co wy na to?

Kłaniam się nisko.

***************************************************
Nabijanie Guza

Gdyby w swoim czasie Heinrich Himmler dał anons, że bad Oświęcim-Brzezinka
przyjmie kuracjuszy i wszystkim zapewnia gorące pożegnanie, opędzać by się
musiał od chętnych. Gdyby teraz Australia ogłosiła, że rekiny nauczą turystów
szybko pływać, nie wiem, czy Otylia Jędrzejczak by się dopchała. Jeżeli
poszłaby reklama, że uroki Karaibów najlepiej poznasz zatrzymując się w hotelu
CIA w Guantanamo, miałby ten zakład wzięcie. Do takich właśnie naiwnych
pchających się w nieszczęście należy red. Eugeniusz Guz – z wyglądu sądząc
człowiek dorosły. Przy tym z jego życiorysu wynika, że poważny: długoletni
członek PZPR i korespondent zagraniczny PAP, autor wielu książek.

Pomimo to red. Guz uwierzył w tytuł programu TVP Wildstein „Warto rozmawiać”.
Rozmawiał więc o kulisach zamachu na papieża J. P. II (poniedziałek, 5 lutego,
program II) sądząc naiwnie, że kogoś ciekawią jego opinie jako autora książki
o zamachu. Zaraz miał się przekonać, czy warto rozmawiać z Pospieszalskim. Gdy
Guz skończył, nowy naczelny tygodnika „Wprost” Janecki wyjął spod tyłka
papiery wgniecione lewym pośladkiem i pomachał nimi mówiąc, że tu ma dowody,
iż Guz był agentem wywiadu PRL, pisał więc o zamachu Ali Agcy pod dyktando
KGB, bo polskim był wywiad tylko z nazwy. Rozdeptanemu jak pluskwa
uczestnikowi programu zrobiono zbliżenie. Kamera pokazała fragment twarzy
Guza, żeby było widać, jak mu mięśnie drgają i czerwona plama biegnie od ucha.
Potem dłoń nerwowo mnącą karteczkę. Niech widownia poogląda ostatnie drgawki
rozdeptanego owada. Przewodzący trybunałowi Pospieszalski wezwał gościa, by
się ustosunkował, czyli przyznał.

Osiągnąwszy zamierzony efekt, Pospieszalski zakończył oznajmiając, że papieża
uratował oczywisty cud, bo kula zamachowca nie przebiła mu aorty, i dzięki
temu właśnie mamy demokrację. Zwłoki red. Guza same podniosły się z fotela.
Też cud.

Co do pierwszego cudu to sądzę, że gdyby Wszechmogący fatygował się „nosić
kule” – jak mówi przysłowie – mógłby przecież sprawić, żeby zamachowiec palnął
sobie w łeb zamiast w papieża. Podzielam pogląd Guza, że za zamachem stały
tylko tureckie Szare Wilki, co wykazał proces, nie zaś KGB, o czym zapewniali
uczestnicy programu Pospieszalskiego. Wywodzili oni, że skoro nie ma na to
dowodów, to znaczy, iż dowody zostały zniszczone. Wszystko bowiem, co
komunożercy powiedzą, jest prawdą, gdyż słuszność jest po ich stronie, tyle że
dowody na to poniszczyli ich wrogowie.

W II tomie „Archiwum Mitrochina” – byłego pułkownika KGB, który na Zachodzie
jest wyrocznią w sprawach radzieckiego wywiadu – napisane zostało, że
poczynając od 1963 r.. KGB nie mordowało już nawet swoich zdrajców. Po
procesie w RFN ich cyngla. Związek Radziecki uznawał zabójstwa za politycznie
nieopłacalne, ponieważ wywoływałyby niechęć zachodniej opinii publicznej. Tym
bardziej nie jest prawdopodobne montowanie przez ZSRR (a więc i Bułgarów)
zamachu na J. P. II lub choćby sprzyjanie takiej zbrodni. Zabójstwo papieża
wywołałoby szok na miarę śmierci księżny Diany. Wszelki ślad biegnący ku
Moskwie byłby katastrofalny dla światowej pozycji Związku Radzieckiego. Gdzie
zaś korzyści? W bloku wschodnim papież miał wpływ wyłącznie na społeczeństwo
polskie. Zabicie go, w którym maczałoby palce KGB, pobudzałoby, a nie tłumiło
polską rewoltę. Podobnie zabójstwo ks. Popiełuszki przez oficerów SB było dla
ekipy rządzącej PRL o wiele większym ciosem niż polityczne przemówienia tego
księdza.

Uśmiercenie papieża, dynamizując sytuację w Polsce, przyspieszyłoby, a nie
zahamowało zmianę ustroju w Europie Wschodniej i Południowej. W KGB nie
siedzieli zaś idioci, czego dowodem są ich dzisiejsze losy. Z tym, że gdyby
Polska i Polacy, w tym J. P. II, w ogóle nie istnieli, komunizm i tak by upadł.

Aktualnym powodem do wznowienia oskarżeń Bułgarów, a więc ich patronów z KGB,
o próbę zabicia papieża jest stwierdzenie oficera wywiadu PRL przytoczone
przez „Wprost”, że przed zamachem na J. P. II widział notatkę uprzedzającą, że
taki się szykuje. Płk Karol Szeląg, który miał ją przekazać, zdarzenia nie
potwierdził („Trybuna” z 6 lutego). Sygnały wywiadu nabierają znaczenia
dopiero wówczas, kiedy rzeczywiście następują zapowiadane w nich zdarzenia.
Mogła więc notatka istnieć, bo Ali Agca już w 1979 r. głosił, że chce papieża
zabić. I zostać wówczas zlekceważona bez żadnej złej premedytacji.

Red. Eugeniusz Guz wykazał naiwność sądząc, że można dyskutować jak partner z
oddziałem ideologicznych wojowników w trakcie ich ofensywy bojowej. Nie zdołał
nawet wyjaśnić, że
korespondenci zagraniczni każdego państwa, także obecnej Polski, współpracują
– bywa – z wywiadem swojego kraju, który współpracuje z wywiadem
sprzymierzonych państw silniejszych, teraz np. z USA. I nie przynosi to ujmy.
Minister Wassermann przystępuje właśnie do werbownictwa redaktorów, których
jego następcy zlustrują, a jakże. Jeśli zaś dziennikarz korzysta z ogniw
wywiadu jako źródła informacji, to znaczy tylko to, że ma dobre źródła.
Kontrwywiadowca w jego mózgu chronić go tylko musi przed nieprawdziwymi
przeciekami, przed instrumentalnym traktowaniem dziennikarza i wpuszczaniem go
w maliny.

Każdy, kto nie jest skrajnie prawicowym bojowcem i bierze udział w programie
„Warto rozmawiać”, godzi się z góry na to, że go rozdepczą. Współczuć koledze
Guzowi byłoby więc przesadą.

Autor : Urban
www.nie.com.pl/art8643.htm

*********************************************
    • gumpel Re: Ponieważ Wildstein pożegnał się z TVP... 07.03.07, 11:35
      Z tekstu Urbana:
      "W II tomie „Archiwum Mitrochina” – byłego pułkownika KGB, który na Zachodzie
      jest wyrocznią w sprawach radzieckiego wywiadu – napisane zostało, że
      poczynając od 1963 r.. KGB nie mordowało już nawet swoich zdrajców. Po
      procesie w RFN ich cyngla. Związek Radziecki uznawał zabójstwa za politycznie
      nieopłacalne, ponieważ wywoływałyby niechęć zachodniej opinii publicznej. Tym
      bardziej nie jest prawdopodobne montowanie przez ZSRR (a więc i Bułgarów)
      zamachu na J. P. II lub choćby sprzyjanie takiej zbrodni. Zabójstwo papieża
      wywołałoby szok na miarę śmierci księżny Diany. Wszelki ślad biegnący ku
      Moskwie byłby katastrofalny dla światowej pozycji Związku Radzieckiego. Gdzie
      zaś korzyści? W bloku wschodnim papież miał wpływ wyłącznie na społeczeństwo
      polskie. Zabicie go, w którym maczałoby palce KGB, pobudzałoby, a nie tłumiło
      polską rewoltę. Podobnie zabójstwo ks. Popiełuszki przez oficerów SB było dla
      ekipy rządzącej PRL o wiele większym ciosem niż polityczne przemówienia tego
      księdza".

      To by się nawet trzymało kupy, gdyby nie historie Wiktora Juszczenki (a propos
      nieopłacalności likwidacji przeciwników politycznych) i Aleksandra Litwinienki
      (a propos nieopłacalności likwidacji własnych zdrajców).

      Jak widać teza, że "zabójstwa są uznawane za politycznie nieopłacalne, ponieważ
      wywoływałyby niechęć zachodniej opinii publicznej" stoi w sprzeczności z
      praktyką niektórych wywiadów.


      G.
      • a000000 Re: Ponieważ Wildstein pożegnał się z TVP... 07.03.07, 11:50
        gumpel napisał:

        > Z tekstu Urbana:
        > "W II tomie „Archiwum Mitrochina” – byłego pułkownika KGB, kt
        > óry na Zachodzie
        > jest wyrocznią w sprawach radzieckiego wywiadu – napisane zostało, że
        > poczynając od 1963 r.. KGB nie mordowało już nawet swoich zdrajców.

        A Ty drogi Gumplu zamierzasz wierzyć słowom pułkownika KGB???????????
        Przecież te wszystkie wypowiedzi to element kamuflażu i manipulacja opinią...

        Co do zamachu na papieża - najperw przekonają ludzi, że nie mają żadnego
        interesu, a potem juz w glorii niewinności zrobią swoje. Majstersztik diabelstwa.
        • gumpel Re: Ponieważ Wildstein pożegnał się z TVP... 07.03.07, 13:12
          a000000 napisała:
          > A Ty drogi Gumplu zamierzasz wierzyć słowom pułkownika KGB???????????

          A gdzie napisałem, że zamierzam wierzyć ? Wydawało mi się, że wykazałem, że to
          nieprawda ...


          G.
          • lynx.rufus Re: Ponieważ Wildstein pożegnał się z TVP... 07.03.07, 13:54
            gumpel napisał:

            > a000000 napisała:
            > > A Ty drogi Gumplu zamierzasz wierzyć słowom pułkownika KGB???????????
            >
            > A gdzie napisałem, że zamierzam wierzyć ? Wydawało mi się, że wykazałem, że
            to
            > nieprawda ...

            Przede wszystkim - czy Wy wierzycie Urbanowi??!! Przecież jak ten człowiek
            napisze, że w dzień świeci słońce, to normalny człowiek zaczyna się nad tym -
            dotychczas oczywistym - faktem zastanawiać. Urban nigdy nie powiedział słowa
            prawdy, jeśli za prawdę uznamy tylko prawdę pełną, a nie jej wycinki. A zatem,
            jeśli pisze, że w archiwach Mitrochina to lub tamto, to jestem przekonany, że
            jest dokładnie na odwrót. Jeśli pisze, że w programie powiedziano to i to, to
            też wiem że było inaczej i pewność tę mam niezależnie od tego, czy program
            widziałem czy nie (akurat widziałem).

            gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
            • maria421 Mitrochin 07.03.07, 17:08
              nie pisze nic na temat udzialu KGB w zamachu na Papieza

              users.rcn.com/salski/OtherTexts/Mitrochin.htm
              • lynx.rufus Re: Mitrochin 07.03.07, 22:39
                maria421 napisała:

                > nie pisze nic na temat udzialu KGB w zamachu na Papieza
                >
                > users.rcn.com/salski/OtherTexts/Mitrochin.htm

                Bardzo możliwe, że nie pisze. Ale jakoś tak się składa, że w obronę dobrego
                imienia KGB angażują się osoby z nim związane (właśnie Urban czy tamten dziadek
                z programu "Warto rozmawiać"). Zresztą powtórzę: wszystko co mówi Urban
                świadczy raczej na rzecz tez przeciwnych.

                gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
              • diabollo Re: Mitrochin 20.03.07, 07:57
                maria421 napisała:

                > nie pisze nic na temat udzialu KGB w zamachu na Papieza

                A kto twierdził, że Mitrochin pisał o udziale KGB w zamachu na ś.p. pana papieża
                Wojtyłę?
                Jakim cudem pan Urban mógł pisać coś podobnego, skoro jest zwolennikiem tezy, że
                KGB nie miał w tym zamachu udziału?

                Kłaniam się nisko.
            • diabollo Re: Ponieważ Wildstein pożegnał się z TVP... 19.03.07, 17:55
              lynx.rufus napisał:


              > Przede wszystkim - czy Wy wierzycie Urbanowi??!! Przecież jak ten człowiek
              > napisze, że w dzień świeci słońce, to normalny człowiek zaczyna się nad tym -
              > dotychczas oczywistym - faktem zastanawiać. Urban nigdy nie powiedział słowa
              > prawdy, jeśli za prawdę uznamy tylko prawdę pełną, a nie jej wycinki. A zatem,
              > jeśli pisze, że w archiwach Mitrochina to lub tamto, to jestem przekonany, że
              > jest dokładnie na odwrót. Jeśli pisze, że w programie powiedziano to i to, to
              > też wiem że było inaczej i pewność tę mam niezależnie od tego, czy program
              > widziałem czy nie (akurat widziałem).

              Czcigodny Rysiu,

              Nie wiem napewno (niech mnie specjalista poprawi, jeżeli się mylę), jednak
              wydaje mi się, że paranoja daje się leczyć.
              Życzę w każdym bądź razie powodzenia.

              Kłaniam się nisko.
              • lynx.rufus Re: Ponieważ Wildstein pożegnał się z TVP... 19.03.07, 23:38
                diabollo napisał:

                > lynx.rufus napisał:
                >
                >
                > > Przede wszystkim - czy Wy wierzycie Urbanowi??!! Przecież jak ten człowie
                > k
                > > napisze, że w dzień świeci słońce, to normalny człowiek zaczyna się nad t
                > ym -
                > > dotychczas oczywistym - faktem zastanawiać. Urban nigdy nie powiedział sł
                > owa
                > > prawdy, jeśli za prawdę uznamy tylko prawdę pełną, a nie jej wycinki. A z
                > atem,
                > > jeśli pisze, że w archiwach Mitrochina to lub tamto, to jestem przekonany
                > , że
                > > jest dokładnie na odwrót. Jeśli pisze, że w programie powiedziano to i to
                > , to
                > > też wiem że było inaczej i pewność tę mam niezależnie od tego, czy progra
                > m
                > > widziałem czy nie (akurat widziałem).
                >
                > Czcigodny Rysiu,
                >
                > Nie wiem napewno (niech mnie specjalista poprawi, jeżeli się mylę), jednak
                > wydaje mi się, że paranoja daje się leczyć.
                > Życzę w każdym bądź razie powodzenia.
                >
                > Kłaniam się nisko.

                Ach, jak dowcipnie. Pragnę Ci tylko zwrócić uwagę, że ciągłe powtarzanie tych
                samych obelg staje się nudne, nie mówiąc już o tym, że i tak ani mnie to nie
                śmieszy, ani nie tumani, ani tym bardziej nie przestrasza. A zatem, życzę
                więcej radości, słońca, mniej stresów itd.itp. No, i słodkich snów i żadnych
                potworów pod łóżkiem.

                gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                • diabollo Re: Ponieważ Wildstein pożegnał się z TVP... 20.03.07, 07:59
                  lynx.rufus napisał:
                  >
                  > Ach, jak dowcipnie. Pragnę Ci tylko zwrócić uwagę, że ciągłe powtarzanie tych
                  > samych obelg staje się nudne, nie mówiąc już o tym, że i tak ani mnie to nie
                  > śmieszy, ani nie tumani, ani tym bardziej nie przestrasza. A zatem, życzę
                  > więcej radości, słońca, mniej stresów itd.itp. No, i słodkich snów i żadnych
                  > potworów pod łóżkiem.
                  >
                  > gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus

                  A Bóg zapłać, Bóg zapłać, czcigodny Rysiu.
      • diabollo Re: Ponieważ Wildstein pożegnał się z TVP... 07.03.07, 19:56
        gumpel napisał:

        >
        > To by się nawet trzymało kupy, gdyby nie historie Wiktora Juszczenki (a propos
        > nieopłacalności likwidacji przeciwników politycznych) i Aleksandra Litwinienki
        > (a propos nieopłacalności likwidacji własnych zdrajców).
        >
        > Jak widać teza, że "zabójstwa są uznawane za politycznie nieopłacalne, ponieważ
        >
        > wywoływałyby niechęć zachodniej opinii publicznej" stoi w sprzeczności z
        > praktyką niektórych wywiadów.
        >
        > G.

        Wypowiedzi czcigodnych A000000, Marii i Rysia oczywiście trudno komentować.

        Natomiast czcigodny Gumpel postawił ciekawe argumenty, z którymi pozwolę
        przeprowadzić polemikę.

        Otóż wydaje mi się, że czcigodny Gumpel robi z gruntu fałszywe założenie
        porównując ZSRR AD 1981 a Federację Rosyjską AD 2006.

        Po pierwsze ZSRR przez swoje różnie nazywające się służby hurtowo mordował z
        powodów politycznych poza swoimi granicami, niemiej jak nas informuje pan Urban
        i podaje źródło, KGB po roku 1963 uznawało takie morderstwa za politycznie
        nieopłacalne (Nie oznacza to, że wprowadziło jakiś nowe przykazanie czy coś w
        tym stylu).

        Pamiętajmy, że w ZSRR późnego Breżniewa to trochę inny ZSRR niż wczesny
        Chruszczow czy późny Stalin. Pamiętajmy, że imperium Breżniewa tylko na zewnątrz
        wyglądalo krzepko, wewnątrz jednak było już kolosem na glinianych nogach (co
        oczywiście umknęło uwadze sowietologów).
        Zbrojenia pochłaniały 60% PKB, skok cywilizacyjny i przemysłowy należał do
        przeszłości, wojna w Afganistanie osłabiła pozycję międzynarodową.
        Oczywiście nawet wtedy ZSRR pamiętał o "eksporcie rewolucji", a do tego
        potrzebował przychylnej międzynarodowej opinii publicznej, szczególnie na
        Zachodzie (Francja, Włochy, Niemcy), gdzie ruchy komunistyczne były niezwykle
        mocne, najczęściej z przyczyn czysto ideowych.

        Dzisiejsza Federacja Rosyjska to kompletnie inne państwo. Państwo próbujące
        odreagować traumę zdeklasowania z roli super-mocarstwa, państwo
        nie-ideologiczne, ale do bólu pragmatyczne, rozwijające się w tempie 7% rocznie,
        z gigantycznymi rezerwami walutowymi, z dużą nadwyżką budżetową, korzystającym z
        wywindowanych cen ropy, gazu, surowców naturalnych.
        Jej prezydent już się przyzwyczaił do złej prasy na zachodzie, co więcej
        zachodnią opinię publiczną ma głęboko w..., sami wiecie gdzie.
        Ma w ręku inne instrumenty gry politycznej. Co najważniejsze ma zupełnie inne i
        "skromniejsze" cele polityczne niż ZSRR Breżniewa; na przykład nie planuje
        "światowej rewolucji" lecz odzyskanie wpływów i kontroli w tzw. "bliskiej
        zagranicy", podniesienie rangi Federacji na arenie międzynarodowej, taki skromy
        plan budowy Imperium już nie Romanowów, ale Putina i następców, których on namaści.

        Dlatego zgadzam się z panem Guzem oraz panem Urbanem, że w 1981 roku ZSRR nie
        opłacało się mordować pana papieża Wojtyły.
        Nigdy nie było na to najmniejszych dowodów poza mętnymi zeznaniami Ali Agcy,
        który z resztą podał 128 różnych wersji wydarzeń.

        Oczywiście to trochę banalne, że do pana Wojtyłę chcieli ukatrupić tureccy
        idioci z mało znaczącego ugrupowania terrorystycznego, a nie KGB i Imperium Zła.

        Rozumiem, że Polakom fajniej wierzyć, że to jednak KGB, niemniej wydaje mi się,
        że nawet jak się wierzy w mit, lepiej wiedzieć, że to mit.

        Kłaniam się nisko.
        • a000000 Re: Ponieważ Wildstein pożegnał się z TVP... 07.03.07, 20:34
          Ali Agca nie powiedział, kto był mocodawcą - twierdzi, że sam, z własnej woli...

          To, że był to spisek komunistycznych międzynarodowych służb pod przewodnia rolą
          KGB jest to wniosek śledczych włoskich.

          Niewątpliwie Rosja się zmienia. Ale cele te same - IMPERIUM i pierwsze skrzypce
          w światowej orkiestrze. Tu pan Putin jest godnym następcą carów....i sekretarzy.
          Może nieco inne metody, może bardziej zmaskowane - ale cel ten sam.
        • monikaannaj Re: Ponieważ Wildstein pożegnał się z TVP... 08.03.07, 10:26
          Swiat jest taki skomplikowany, tyle watpliwości, tyle rożnych opinii,
          sprzecznych interpretacji, jak sie nie pogubić? I nagle przychodzi odpowiedź.
          się czyta Urbana - sie WIE. Urban, w przeciwieństwie do takiego Janickiego
          nigdy nie ma z góry przyjętej tezy pod która dobiera źr ódła i argumenty? Być
          może. ale nawet to nie skłoni mnie do nabijania kabzy autorowi bonmota "rząd
          sie sam wyzywi"...
          • diabollo Re: Ponieważ Wildstein pożegnał się z TVP... 10.03.07, 01:51
            monikaannaj napisała:

            > Swiat jest taki skomplikowany, tyle watpliwości, tyle rożnych opinii,
            > sprzecznych interpretacji, jak sie nie pogubić? I nagle przychodzi odpowiedź.
            > się czyta Urbana - sie WIE.

            Czcigodna Monikoannaj,
            odnoszę wrażenie, że zaczynaz być złośliwa, a nie merytoryczna.
            Kłaniam się nisko.


            • monikaannaj Re: Ponieważ Wildstein pożegnał się z TVP... 10.03.07, 09:05
              Ech, diabollo kontakty miedzyludzkie ograniczające sie tylko do merytorycznosci
              byłyby strasznie nudne, nie?
              • diabollo Re: Ponieważ Wildstein pożegnał się z TVP... 10.03.07, 10:06
                monikaannaj napisała:

                > Ech, diabollo kontakty miedzyludzkie ograniczające sie tylko do merytorycznosci
                >
                > byłyby strasznie nudne, nie?

                Racja, racja.

                Kłaniam się nisko.
Pełna wersja