ile z was się truje hormonami?;-)

07.03.07, 09:58
Chodzi o antykoncepcję;-) tak mnie natchnął wątek "kobiecy problem";-)
Ja się wpisuję jako pierwsza, biorę od roku;-)
    • sumire Re: ile z was się truje hormonami?;-) 07.03.07, 10:01
      ja, od trzech lat (mimo braku osobnika, którego można by nazwać stałym
      partnerem).
    • mama007 Re: ile z was się truje hormonami?;-) 07.03.07, 10:02
      prawie rok...
      w sumie bym nie brala, ale warunkow na drugiego stwora na razie nie mam...
      • shameeka Re: ile z was się truje hormonami?;-) 07.03.07, 10:05
        2 laTA :)
        • maryshaa Re: ile z was się truje hormonami?;-) 07.03.07, 10:19
          Biorę, nie wliczając przerwy , w sumie ok 5 lat
          • sanyu Re: ile z was się truje hormonami?;-) 07.03.07, 12:12
            brałam w czasie studiów jakieś 3 lata, potem przerwa, potem znowu rok i już nie
            biorę, ale pewnie niedługo zacznę.
            • 8warzyw do mamy007 07.03.07, 13:43
              Hej,

              Ja biorę rewelacyjne pigułki, które są refundowane i kosztują mnie miesięcznie
              ok 7 zł. Nazywają się Microgynon 21, wcale nie są jakiejś starej generacji ani
              nic. Po prostu są niedrogie. Kupuje się je w paczkach po 3 listki (na 3
              miesiące) za ok. 21 zł.

              www.haloapteka.pl/ a w tej aptece można nawet kupić za 19 zł 3 listki
              czyli na prawdę bardzo niedrogo :)

              Wracając do wątku, ja biorę właśnie Microgynon. Wcześniej brałam Jeanine i była
              do kitu - ciągle chodziłam wściekła na maksa, zrobiłam przerwę półroczną i teraz
              mam pierwszą paczkę Microgynonu.

              ściskam i siadam do pracy.
              • maryshaa Re: do mamy007 07.03.07, 13:59
                po dwóch latach z Microgynonem właśnie zaczęłam tyć jak balon ... i po nich
                zrobiłam przerwę. Po miesiącu byłam lżejsza o 7kg (!!!) zatrzymanej wody w
                organiźmie... Ale to pewnie kwestia indywidualnej gospodarki hormonalnej, bo na
                początku wszystko było ok, no i ta cena... :-)
                • mama007 Re: do mamy007 07.03.07, 14:02
                  maryshaa napisała:

                  > po dwóch latach z Microgynonem właśnie zaczęłam tyć jak balon ... i po nich
                  > zrobiłam przerwę. Po miesiącu byłam lżejsza o 7kg (!!!) zatrzymanej wody w
                  > organiźmie... Ale to pewnie kwestia indywidualnej gospodarki hormonalnej, bo na
                  >
                  > początku wszystko było ok, no i ta cena... :-)

                  hmm, w najblizszym czasie i tak musze wybrac sie do ginka to zapytam go o to. w
                  ogole ten celulit mam chyba po cilescie,a le tragicznie z cilestem nie jest i
                  troche nie chce mieszac, bo cholera wie jak organizm zareaguje na cos innego....
                  • prabucianka Re: do mamy007 07.03.07, 14:10
                    ja bralam cilest kilka lat, przytylam jak zrobilam przerwe, teraz znowu mam
                    przerwe i robie wszystkie badania, w ogole dochodze do wniosku, ze chyba nie
                    chce sie tym faszerowac!
                  • maryshaa Re: do mamy007 07.03.07, 14:22
                    ja biorę teraz cilest. I też mnie nim straszono, że bedę miała stany
                    depresyjne itp. ale o dziwo czuję się świetnie jak nigdy, wyjątkowo, choć to
                    dopiero kilka miesięcy ( wcześniej Diana - koszmarne migrenowe bóle głowy i
                    bolące piersi i tycie!) Celulit niestety się pojawił ( choć może to pozostałość
                    po Dianie), jak pisałam w innym watku, ale o wiele mniejszy niż jak przy
                    microginonie. To jest naprawdę zależne od indywidualnego organizmu, bo każda z
                    nas reaguje inaczej i w sumie dlatego jest tyle różnych rodzajów pigułek,
                    zebyśmy mogły dobrać te, które nam pasują.
                    Dla mnie cilest ma jedną ogromną zaletę - są to moje czwarte pigułki, jeśli
                    chodzi o rodzaj, i pierwszy raz NIE UTYŁAM,a to już coś :-)
                    • sumire Re: do mamy007 07.03.07, 14:28
                      a mnie o dziwo właśnie Diana najbardziej pasowała :) natomiast dla odmiany
                      Yasmin mnie totalnie rozstroiła, czułam się jakoś nieswojo, jamniki bolały,
                      ogólnie wtopa na całej linii.
                      • beesok Re: do mamy007 07.03.07, 14:33
                        Cos w tym chyba jest! Bralam yasmin ok 2 lata i kurcze od 2 miesiecy przestalam bo nie moglam juz sobie
                        poradzic ze "skokami" w nastroju......
                        Pigulki bralam ( z przerwa tu i tam) ok 10 lat i chyba juz sobie odpuszcze przez jakis czas -
    • ewelina23-20 Re: ile z was się truje hormonami?;-) 07.03.07, 14:40
      jeriomina napisała:

      > Chodzi o antykoncepcję;-) tak mnie natchnął wątek "kobiecy problem";-)
      > Ja się wpisuję jako pierwsza, biorę od roku;-)
      • olianka Re: ile z was się truje hormonami?;-) 07.03.07, 14:58
        Mnie Oblubiebiec nie pozwala brać! Najchętniej pilnowałby, żebym się niczym nie
        faszerowała, ale ketonal muszę brać :)
    • gossie Re: ile z was się truje hormonami?;-) 07.03.07, 16:07
      Diana35, w maju minie rok odkad zaczelam je brac, przez ten okres cera ulegla
      znacznej poprawie, nastroje bardzo zmienne (moze to nie przez to bo zawsze
      bylam humorzasta), przytylam (ale w okresie jesienno-zimowym zawsze tyje),
      celullit jest (raz wiekszy raz mniejszy,walke z cellulitem prowadze od dawna),
      stanow depresyjnych brak! to takie male sprawozdanie:) chca mi zmienic na
      yasmin bo podobno diany35 nie wolno brac dluzej niz rok..
      na szczescie idzie wiosna i wezme sie wreszcie za siebie. wtedy obiektywnie
      ocenie czy grubne, nie moge pozbyc sie celulitu, itp. teraz nic mie sie nie
      chce.
      • goscinnie_ino Re: ile z was się truje hormonami?;-) 07.03.07, 16:16
        jadę od dawna na Novynette, nie mam zastrzeżań. powiem więcej, nie mogłam
        siebie znieść jak zrobiłam sobie kiedyś przerwę więc czym prędzej poleciałam po
        receptę (pewnie jak bym przeczekała byłoby oki). jakos nie wyobrazam sobie
        zostawic facetowi sprawe pilnowania antykoncepcji, chociaz moj juz kilka razy
        proponowal, ze teraz on zacznie brac piguły ;-) no i oczywista nie chce mi
        wierzyc, jak mu mowię, ze nic mi po nich nie jest. naczyta się "focusów" i
        innych takich, a potem mi choroby wciska ;-)))

        swoją drogą, wyobrazacie sobie, ze facet ma pamiętać dzień w dzień, że musi o
        tej samej porze zarzyć pigułkę? błahahahaha!
    • jolitha Re: ile z was się truje hormonami?;-) 07.03.07, 16:18
      bralam ok 2-3 lat, diane35 potem microgynon (po dianie mialam okropne schizy..)
      teraz marze, zeby znowu brac , ale poki co problemy zdrowotne...mam nadzieje,
      ze za miesiac wszystko bedzie ok i bede mogla znowu zaczac...inaczej chyba bede
      zyc w celibacie, bo tego stresu co miesiac nie zniose...zazdroszcze tym co nie
      biora i sa spokojne...
    • ebi3 Re: ile z was się truje hormonami?;-) 07.03.07, 17:31
      ja juz nie biore;)
      bralam poltora roku, w sierpniu zeszlego roku rzucilam ;) i jestem zadowolona!
      • ebi3 Re: ile z was się truje hormonami?;-) 07.03.07, 17:41
        ahaaa
        bralam Cilest (przez 2 m-ce) potem TriMinulet,
        staly partner jest i spokoj tez jest:D
        • crrazy Re: ile z was się truje hormonami?;-) 07.03.07, 18:03
          ja w sumie z tabsami żyję 5 lat prawie ;-/
          najpierw logest, migrogynon, mercilon, i teraz yasmine..
          Ale chciałabym rzucić to cholerstwo, i szczerze mówiąc gdybym miała warunki (NM
          był M ;-) to bym odstawiła, i czekała co los przyniesie ;-))))
          Ale póki co trzeba skończyć studia, wygonić rodziców z domu na stałę i wtedy
          pomyslę..
    • sundry Re: ile z was się truje hormonami?;-) 07.03.07, 18:20
      Ja biorę niecały rok,Novynette-i jakoś do mnie nie trafia to,że się truję...Nie
      wyobrażam sobie życia bez nich:)
    • maja8549 Re: ile z was się truje hormonami?;-) 07.03.07, 18:50
      ja biore logest od 3lat i jest oki, nie wyobrazam sobie nie brac i byc z facetem...
      • frrancuzeczka Re: ile z was się truje hormonami?;-) 07.03.07, 19:14
        Brałam kiedyś ponad 2 lata Harmonet, ale już od 2 lat nie biorę i nie zamierzam
        do nich wracać tzn. do hormonów.
        • 8warzyw miała któraś z Was plasterki? 07.03.07, 20:16
          bo ja się nad nimi intensywnie zastanawiam...
          • jeriomina Re: miała któraś z Was plasterki? 09.03.07, 12:37
            też myślę nad pzrejściem, bo mam układ pokarmowy nie za mocny;-(
    • janis_05 Re: ile z was się truje hormonami?;-) 07.03.07, 20:29
      Hej Dziewczynki :)
      ja od prawie 6 lat na Cilecie (z małą przerwą w środku). Dla mnie rewelacja -
      zadnego tycia, zmian nastrojów itp. Ale wiadomo pigułki trzeba dobrze dobrac, a
      to niestety nie takie łatwe, lekarz musi wiedzieć co robi, a nie ma chybił
      trafił - "w tym miesiącu wszystkim XXX..." pozdrowienia j.
      • rudaa2 Re: ile z was się truje hormonami?;-) 07.03.07, 23:28
        Biorę od 22 lat,różne,z niewielkimi 1-2 miesięcznymi przerwami.Nie
        przytyłam(waga 50-54kg w zależności od pory roku),celulit w normie,nastroje
        ok.,zauważyłam dobry wpływ na cerę(porównuję z cerą koleżanek,które nie brały
        hormonów-wyglądam młodziej,świeżo),no i ten brak stresu to niewątpliwy plus.
    • eunika Re: ile z was się truje hormonami?;-) 08.03.07, 01:50
      10 lat bedzie w lipcu
    • trocineczka Re: ile z was się truje hormonami?;-) 08.03.07, 21:23
      Ok. roku czy troche ponad bralam Cilest. Od jakis 3 lat- plasterki :) Mozna
      powiedziec, ze w Polsce bylam jedna z 'pionierek' ;) Przynajmniej nie
      przechodzi toto przeze mnie 'podwojnie'. Generalnie jestem totalnym
      zaprzeczeniem teorii wszelakich; nic mnie nie boli, nie przytylam, nie mam
      depresji ani zmiennych nastrojow (tzn. nie bardziej, niz zanim zaczelam
      brac :D)... :) Czuje sie dobrze, zdrowa jestem jak ryba (badania robie
      regularnie), choc moj Mezczyzna caly czas kombinuje nad jakas inna metoda, ale
      coz.. powiedzmy sobie szczerze; nie czas na razie na malego babla, a to
      najskuteczniejszy sposob.
      • maryshaa Re: ile z was się truje hormonami?;-) 09.03.07, 12:55
        Mogłabyś coś napisać o plaserkach? Zastanawiam się nad nimi, ale nie wiem jak
        jest z wygodą? Czy się nie odklejają, czy nie drażnią skóry? itp Ciekawa jestem
        opinii użytkowniczki, bo wiadomo, że producenci zachwalają....
        • trocineczka Re: ile z was się truje hormonami?;-) 09.03.07, 23:34
          To ja sie zachowam chyba jak producent :D Wg mnie sa swietne! Ja zyje sobie z
          nimi, jak i bez nich, tzn. plywam, uprawiam sport, chodze do sauny itd. Czy sie
          odkleja? Jesli stosuje sie czlowiek do zalecen w 'instrukcji obslugi', to nie.
          Mnie przez caly okres uzytkowania odkleily sie 2. I oba z mojej winy, tak
          naprawde. Dla mnie bomba, jak to mowia ;) Podraznienie skory.. hm.. powiem tak;
          bardzo delikatne czasem sie zdarza, ale ja mam nadwrazliwa skore, wiec
          podejrzewam, ze na 'normalnej' nie bedzie sie dzialo zupelnie nic.
    • joginka83 Re: ile z was się truje hormonami?;-) 08.03.07, 23:18
      od trzech lat, teraz diane, ale byly tez logest, harmonet i microgynion.ojej
      troche duzo..
    • alice1984 Re: ile z was się truje hormonami?;-) 08.03.07, 23:24
      bralam przez niemalze rowno rok. najpierw jedne, po ktorych w ciagu pol roku przytylam 3 kilo(bardzo "rownomiernie") a potem inne-dlugo, dlugo zadnych zbednych kilogramow az nagle w ciagu 2 tygodni przytylam 6 kilo!! wtedy sobie odpuscilam bo czuc sie jak balon nie jest przyjemnie :)
    • unbreakable Re: ile z was się truje hormonami?;-) 09.03.07, 00:35
      bralam zawsze jak mialam faceta, ktorym chodzilam/chadzalam do lozka
      kiedys cilset, logest, mercilon
      po kazdych jakies skutki uboczne predzej czy pozniej
      teraz novynette i czuje sie swietnie (co ciekawe, ten sam sklad co mercilon, ale
      po tamtym bylo mi koszmarnie niedobrze)

      anyway, poglebiam swoja wiedze, czytam czesto i jestem prawdziwym ekspertem
      jesli chodzi o tabletki, poki to mnie nie dotyczy ;)
      jak ja mam jakis problem to nagle robie sie zielona;)
      • pamana Re: ile z was się truje hormonami?;-) 09.03.07, 08:38
        Bralam 4 lata :po 2 cilest i 2 minulet ,skutki uboczne chyba wszytskie wystapily.
    • adsa_21 Re: ile z was się truje hormonami?;-) 09.03.07, 08:51
      ja
      niestety
      wkurzaja mnie te tabletki, ale lekarz kazal:-((
      musze je brac caly czas
    • mroofka2 Re: ile z was się truje hormonami?;-) 10.03.07, 14:01
      brałam chwilę , teraz nieee...
      nie wiem czemu;)
      hehe;)

      ale zamierzam wrócić do tylko już
      nie tabletki a plasterki;))
    • katikot Re: ile z was się truje hormonami?;-) 10.03.07, 23:35
      Z przerwami prawie 3 lata biorę Rigevidon i jestem zadowolona-od razu trafiłam na odpowiednie dla mnie piguły.
    • kasiamat00 Re: ile z was się truje hormonami?;-) 11.03.07, 01:43
      brałam 4.5 roku, odstawiłam pod koniec roku i prawdę powiedziawszy lepiej się
      bez nich czuję; chociaż nie wykluczam, że jeszcze kiedyś do nich wrócę;
    • mad_die Re: ile z was się truje hormonami?;-) 11.03.07, 12:18
      Zaczelam od diane - tragedia, to nie pigulki, to leki hormonalne byly i na pewno nie dla nastolatek, ale widac, lekarz ktory wtedy mnie prowadzil byl zlekka niedouczony... przyplacilam to rozstrojeniem gospodarki hormonalnej, depresja, otyloscia, i ogolnie - tragicznym samopoczuciem.
      Potem trafilam na wspaniala pania doktor, ktora sie mną zajęła cudownie, byla przedewszystkim czlowiekiem i rozmawiala ze mna a nie traktowala mnie jak przypadek medyczny... Najpierw dala mi wiare, potem leki i w zasadzie wyprowadzila na prosta moj organizm. Schudlam sama z siebie, samopoczucie wrocilo do normy, wszystko bylo jak nalezy. Nie bralam wtedy pigulek, bo nie mialam potrzeby. Ale jak poznałam mojego M to stwierdzilam, ze bedzie tak lepiej (pani doktor tez tak powiedziala). I wszystko bylo super - tabletki dobrane wspaniale (LOGEST), idealnie wrecz, cera piekna, nie tyłam, samopoczucie ok, bezpieczenstwo itp, itd. Potem, wyjechalam tutaj, tabletki mi sie skoczyly, wiec stwierdzilam, ze to dobry czas na zrobienie przerwy. Pół roku wytrzymałam bez... I teraz znowu biore :)
      A w kwietniu slub, wiec po slubie koniec z zabezpieczeniami :D
      • fifirella Re: ile z was się truje hormonami?;-) 13.03.07, 22:31
        ja Cilest od 2 lat...
        nic mi nie dolega... czuję sie świetnie...
        więc zyc nie umierać!
    • wredna.suka 3 lata 11.03.07, 17:18

    • madnessa Re: ile z was się truje hormonami?;-) 13.03.07, 10:00
      Novynette (13 miesięcy)
Pełna wersja