boo-boo
07.03.07, 13:16
Wspominałam Wam dziekczynki gdzieś w poście, że się lenię o dwa dni dłużej,
no i mojemu też wspomniałam, że się w środę zobaczymy w pracy dopiero i to
pod wieczór jak wpadnę. No więc w poniedziałek poesemesowaliśmy trochę, a
wczoraj nic. No to ślę do łośka smsa dzisiaj czy miał spokój w pracy bo ja
przez te dwa dni w domu to już wszystko wysprzątałam i zrobiłam i mnie szlag
trafia z nudów. A on mi co? Gdzie ja właściwie jestem i gdziekolwioek jestem
to mam dbać o siebie. No tak, pewnie pomyślał, że do polszy poleciałam, a co
tam, że mu zapomniałam wspomnieć i że tradycyjnie smsa nie wysłałam, że
katastrofy lotniczej nie było i wylądowaliśmy w jednym kawałku. Bosze.....te
łośki, szkoda, że w ogóle cokolwiek mu wysłałam, fajną minę by miał dzisiaj
jakby mnie zobaczył :))