dr.krisk
07.03.07, 17:41
Dziś coś mignęło mi w gazecie - Kaczmarski swoje leczenie powierzył jakiemus
hochsztaplerowi, rezygnując z pomocy medycznej. Za duże pieniądze, oczywiście.
A sam pamiętam, jak się zrzucaliśmy na pomoc dla Kaczmarskiego. Wpłaciłem,
choć nigdy za nim nie przepadałem (zwłaszcza po 1981 roku). I teraz wychodzi,
że te wszystkie zebrane pieniądze zagarnął jakiś cwaniak. Ot - życie.....
Figle żałosne czasem płata.