boo-boo
10.03.07, 09:40
Ja to kurwa jednak skromna jestem, aż się sama wczoraj zawstydziłam i cegła
na ryju mi poczerwieniała: jeden z moich klientów hasło do mnie, że ja to
perfekcyjna jestem, a ja co: yes, afkorse -aż się mało sama z nóg nie
skosiłam tą odpowiedzią....ja pierdolę ale se musiał pomyśleć.
No, a w kantynie na przerwie jeszcze lepszy numer odjebałam, siedzimy,
chłopaki pociskają debilizmy jak nigdy, ja popijam pepsi, no i w pewnym
momencie nie wytrzymałam już ze śmiechu i żeby nie opluć nikogo pepsi którą
miałam akurat w ustach gotową do przełknięcia to zacisnęłam usta i co? I
takiego szałera im przez nos zrobiłam jak się patrzy, cały stół "zasmarkałam"
i przy okacji kumpla siedzącego na przeciwko zachaczyłam - to ci śmigus-
dyngus był... Sama pod stół się zwinęłam ze śmiechu, a łosiek myślał,że mnie
trzeba reanimować i mnie po plecach zaczął walić (wolałabym gdzie indziej i w
innych okolicznościach wprawdzie). Taki obciach...