serdeczne podziekowanie dla Vobiski i Azerci!

10.03.07, 17:51
wybaczcie prywatę, ale pragne tą droga (nie tylko ta) serdecznie podziekoważ
forumowiczkom Vobisce i Azerci za chec pomocy chorej Magdzie!
Te nasze koleżanki zainteresował los chorej dziewczyny, o której posałam na
forum "KR".
dziewczyny! jeszcze raz ze szczerego serca dzieki za cheć pomocy i porady!
Magda pewnie tez byłaby Wam wdzięczna.
Ja jestem - WIELKIE DZIEKI !!!!
    • a000000 Re: serdeczne podziekowanie dla Vobiski i Azerci! 10.03.07, 19:52
      Korciu, to chyba zupełnie naturalne, że jeden człowiek nie jest obojętny na
      cierpienie drugiego....przynajmniej naturalne w chrześcijaństwie.

      • kora3 Re: serdeczne podziekowanie dla Vobiski i Azerci! 10.03.07, 20:11
        a000000 napisała:

        > Korciu, to chyba zupełnie naturalne, że jeden człowiek nie jest obojętny na
        > cierpienie drugiego....przynajmniej naturalne w chrześcijaństwie.
        >

        droga Azerciu - nie skomentuje tego co mówisz, bie nie wypada :(

        jakie to "normalne" sama widzisz - sprawą zainteresowały się 2 (słownie DWIE)
        osoby :(
        rozumiem, ze moze kogoa w tym czasie nie było, nie zagladał akurat na net - ale
        NIKT poza Wami nuie zagladał ?
        jakos nie wierze
        jeszcze raz dziękuję
        • stephen_s Re: serdeczne podziekowanie dla Vobiski i Azerci! 10.03.07, 22:57
          > jakie to "normalne" sama widzisz - sprawą zainteresowały się 2 (słownie DWIE)
          > osoby :(

          Ja czytałem, po prostu nie za bardzo wiem, co w ogóle mógłbym zrobić...
          • kora3 Kochanico, Steph 10.03.07, 23:09
            Nie no ja oczywiscie rozumiem, ze ktos nie wie jak mógłby pomóc- całkowicie
            pojmuje. Tylko, ze dziwi mnie, ze po tych wszytskich dyskusjach o J. Świtaju,
            eutanazji, sytuacji ludzi w takim dramatycznym połozeniu przynajmniej ktos
            bedzie współczuł takiej dziewczynie.

            Tyle się przecież mówiło o tym, ze Świtajowi ktos chciał pomóc, ze masa ludzi
            okazała mu po prostu zainteresowanie, dodawała otuchy. Okazuje się, ze
            faktycznie konieczmny jest fakt medialny, zeby tak sie stało :)
            • stephen_s Re: Kochanico, Steph 10.03.07, 23:11
              Wiesz, ja się nie odzywałem, bo naprawdę nie wiem, co zrobić. Ani nie mam
              pieniędzy, które mógłbym zaoferować, ani wiedzy co do prawa itd...

              Natomiast zgadzam się, że sytuacja jest okropna :((((( Nie można tego jakoś
              nagłośnić?
              • kora3 Re: Kochanico, Steph 10.03.07, 23:13
                stephen_s napisał:

                > Wiesz, ja się nie odzywałem, bo naprawdę nie wiem, co zrobić. Ani nie mam
                > pieniędzy, które mógłbym zaoferować, ani wiedzy co do prawa itd...
                >
                > Natomiast zgadzam się, że sytuacja jest okropna :((((( Nie można tego jakoś
                > nagłośnić?
                >
                a mozna... jasne .. a Ty myslisz,e co JA zrobiłam ??
                Wysmaliłam tekst na poniedziałek i jeszcze temacior sprzedalam koledze z TV ..
                Nie zostawię tej dziewczyny na pastwę losu ...
                Jesli chcesz posle Ci tekst ...
                • stephen_s Re: Kochanico, Steph 10.03.07, 23:15
                  Ślij...

                  Mam nadzieję, że coś z tego nagłaśniania wyjdzie...
                  • kora3 Re: Kochanico, Steph 10.03.07, 23:26
                    stephen_s napisał:

                    > Ślij...
                    >
                    > Mam nadzieję, że coś z tego nagłaśniania wyjdzie...
                    >

                    juz posłałam .. mozesz za moment sprawdzic skrzynke...
                    Ciekawa jestem Twojej opinii ...
                    Mojemu porowadzacemu się podobało, choć jak na mnie i na dziennik przydługie nieco.
                    poprosilam juz tu i ówdzie o pomoc .. U jednego posła mam obiecane, jak tylko
                    wróci z wawy pojedzie ze mna do tej rodziny. To dobry człowiek, zawsze chetny
                    wspomóc w takich sprawach.
                    inych zmolestuje w poniedziałek. szukam tez sponsorów :)
                    I dobrefo osrodka opieki paliatywnej w okolicy.
                    Muszę też poruszyc jedna sprawe w sadzie rodzinnym
                    to jest dośc skomplikowana sytuacja rodzinna :(

                    Jeśli chcesz posle Ci też tekscik o tragicznym wypadku w lesie - myśliwy
                    zastrzelił przez omyłke innego, moze zresztą nie on strzelał ...
                    Co prawda niektórzy uwazają, ze ja te opowiesci po prostu zmyslam :) ale wiem,
                    ze ty czasem lubisz poczytac te ';zmyslone" rzezcy :)
                    • kochanica-francuza hmmm Koro ;-) 11.03.07, 00:05
                      myślę, że pisanie o tym na tym forum jest kiepskim sposobem nagłośnienia (mało nas)

                      inne, o których piszesz, są o niebo lepsze (TV + poseł)
                      • kora3 Re: hmmm Koro ;-) 11.03.07, 00:10
                        kochanica-francuza napisała:

                        > myślę, że pisanie o tym na tym forum jest kiepskim sposobem nagłośnienia (mało
                        > nas)
                        >
                        > inne, o których piszesz, są o niebo lepsze (TV + poseł)

                        pisząc tu nie myslałam o naglasnianiu .. istotnie czesciowo poszukiwałam
                        doswiadczeń innych, które mozna wykorzystać.

                        ja , w odróznieniu od innych byc moze, nie uważam, by to co mi ktos powie ,
                        nawet na zasadzie jedna pani drugiej, było g**** warte :)
                        Ludzie stykają się z róznymi sytuacjami i instytucjami i czyjes doświadczenie
                        moze pomóc w rozwiazaniu sprawy.
                        Ale pisząc tu bardziej oczekiwałam jakiegos odzewu emocjonalnego. W końcu tyle
                        pisalismy o tym januszu świtaju. myslałam, ze ludzi bardziej interesuje los
                        innych, naet ten jeszcze bnie pokazany na pierwszych stronach gazet.
                        • kochanica-francuza Re: hmmm Koro ;-) 11.03.07, 15:09

                          >
                          > ja , w odróznieniu od innych byc moze, nie uważam, by to co mi ktos powie ,
                          > nawet na zasadzie jedna pani drugiej, było g**** warte :)

                          Do mnie pijesz? Ale ta pani, jedna z drugą, też musi coś wiedzieć w temacie. A
                          tam, gdize ludzi więcej, większe prawdopodobieństwo znalezienia kogoś
                          zorientowanego.

                          egos odzewu emocjonalnego. W końcu tyle
                          > pisalismy o tym januszu świtaju. myslałam, ze ludzi bardziej interesuje los
                          > innych, naet ten jeszcze bnie pokazany na pierwszych stronach gazet.

                          To znaczy jakiego? Ach, ach, biedna Magda? No biedna, takich Magd są miliony,
                          nie możemy cierpieć nad wszystkimi, bo zwariujemy, a dlaczego cierpieć akurat
                          nad tą, nie inną? Ja , jak chłop, wolę pomagać konkretnie.
                          • kora3 Re: hmmm Koro ;-) 11.03.07, 15:43
                            kochanica-francuza napisała:

                            >
                            > >
                            > > ja , w odróznieniu od innych byc moze, nie uważam, by to co mi ktos powie
                            > ,
                            > > nawet na zasadzie jedna pani drugiej, było g**** warte :)
                            >
                            > Do mnie pijesz? Ale ta pani, jedna z drugą, też musi coś wiedzieć w temacie. A
                            > tam, gdize ludzi więcej, większe prawdopodobieństwo znalezienia kogoś
                            > zorientowanego.

                            Ależ absolutnie kochanico - nie do Ciebie ....
                            i naprawde mozesz mi wierzyć - wiem, ze nie czytasz jako i ja całego "foruma" i
                            dlatergo roziumiem twe pytanie - odpowiadam oficjalnie - NIE CIEBIE MAM NA MYSLI
                            :) OK ?

                            >
                            > egos odzewu emocjonalnego. W końcu tyle
                            > > pisalismy o tym januszu świtaju. myslałam, ze ludzi bardziej interesuje l
                            > os
                            > > innych, naet ten jeszcze bnie pokazany na pierwszych stronach gazet.
                            >
                            > To znaczy jakiego? Ach, ach, biedna Magda? No biedna, takich Magd są miliony,
                            > nie możemy cierpieć nad wszystkimi, bo zwariujemy, a dlaczego cierpieć akurat
                            > nad tą, nie inną? Ja , jak chłop, wolę pomagać konkretnie.

                            Wiesz Kochanoco ... ja też ...
                            Moze to nie jest szczególnie profesjonlne - wiem :)
                            Ale dla mnie takie historie ludzi, o których pisze, w róznym kontekscie zrszta
                            nie mijaja sobie z nastepnym wydaniem :)
                            Mam czasem stosunek emocjonalny. kontakt z róznymi tymi moimi bohaterami, maile,
                            smysy ...

                            Konkretnie przecież pomogę. znajde kase z tym nie ma problema ...
                            Ale ludzie zcasem potrzebują nie tylko kasy, ale zwyklego zinteresowania,
                            poczcuia, ze nie sa sami ze swoim problemem ...

                            Pewiem mój znajomy powiedział mi ostanio "No .. profesjonalizmuy to w nas za
                            grosz :) Ale jak fajnie, jak się przez własne łzy widzi czyjś usmiech ..." ma
                            racje ...
                          • isma Re: hmmm Koro ;-) 12.03.07, 11:05
                            Hhe. Szkoda, Koro, cennego czasu, na aluzje.
                            Zgadzam sie z Kochanica - ja, jak chlop, wole pomagac konkretnie, tam, gdzie
                            moge, umiem, i wiem, czego ode mnie sie oczekuje.
                            A odzew emocjonalny, owszem, piekna rzecz, czlowiek sie sobie taaaaaaki
                            szlachetny wydaje ;-)))
                            • kora3 Re: hmmm Koro ;-) 12.03.07, 11:18
                              isma napisała:

                              > Hhe. Szkoda, Koro, cennego czasu, na aluzje.
                              > Zgadzam sie z Kochanica - ja, jak chlop, wole pomagac konkretnie, tam, gdzie
                              > moge, umiem, i wiem, czego ode mnie sie oczekuje.
                              > A odzew emocjonalny, owszem, piekna rzecz, czlowiek sie sobie taaaaaaki
                              > szlachetny wydaje ;-)))


                              a twoja aluzja Is to do kogo? bo chyba nie do mnie ? :)
                              • a000000 Re: hmmm Koro ;-) 12.03.07, 14:24
                                > > A odzew emocjonalny, owszem, piekna rzecz, czlowiek sie sobie taaaaaaki
                                > > szlachetny wydaje ;-)))

                                niekoniecznie i nie zawsze. A często nawet wprost przeciwnie. Bo człowiek sobie
                                uświadamia, że powinien podnieść cztery litery i pomóc materialnie czy fizycznie
                                - a często nie może, nie potrafi, albo i nawet nie chce mu się....i wtedy
                                pufffff - balon szlachetności przekłuty.
                                • kora3 Wiesz azercia ... 12.03.07, 23:18
                                  zdałąm sobie dzis szczególnie mocno sprawe z jednego ...
                                  Że ujawnienie takiej historii, jak janusza , czy magdy troche budzi ludzi z
                                  takiego egoistycznego poczucia, jak to im samym źle ...

                                  Dziś widzialam jak dwoje młodych ludzi barmanów czytałao to za barem ...Dodam,
                                  ze znam tych dwoje:) chłopak zbladł, a dziewczyna zaniemówiła ...A potem jak
                                  zbierala popielniczki wymruczła do mnie "A ja durna narzekam, że mi mało placą"
                                  . jej naprawde mało placą ...ale jak sie widzi takie dramatyczne rzeczy to
                                  czlowiek zdaje sobie sparwe, jak ma w życiu dobrze , mimo wszytko ...
                                  • stephen_s Re: Wiesz azercia ... 12.03.07, 23:22
                                    Hej Koro, przeczytałem Twój tekst.

                                    Czy coś się ruszyło w sprawie? Czy są jakieś perspektywy pomocy?
                                    • kora3 Re: Wiesz azercia ... 13.03.07, 10:51
                                      stephen_s napisał:

                                      > Hej Koro, przeczytałem Twój tekst.
                                      >
                                      > Czy coś się ruszyło w sprawie? Czy są jakieś perspektywy pomocy?
                                      >
                                      owszem dzięki Bogu są perspetywy pomocy.

                                      napisze ci potem szczegóły
                    • stephen_s Re: Kochanico, Steph 11.03.07, 00:35
                      Tekst dostałem, dzięki.

                      Za ten o myśliwych na razie podziękuję... ;) Ale makabryczna spraw swoją drogą,
                      brrrrr.

                      Mam nadzieję, że w sprawie Magdy uda się coś załatwić...
                      • kora3 Re: Kochanico, Steph 11.03.07, 00:50
                        stephen_s napisał:

                        > Tekst dostałem, dzięki.
                        >
                        > Za ten o myśliwych na razie podziękuję... ;) Ale makabryczna spraw swoją drogą,
                        > brrrrr.
                        no koszmar .. na szcezscie ja miałam za zadanie pogadć z rodzina tego zabitego a
                        nie inne ... bo chybabym wymiekła :(

                        >
                        > Mam nadzieję, że w sprawie Magdy uda się coś załatwić...
                        >
                        Też ... raczej wyglada na to, ze sie uda ...
                        to znaczy wiesz .. To historia bez happy endu tak czy tak .. Ten lekarz
                        wymieniony w tekscie nie pozostawil mi złudzeń _Silny organizm, stabilny
                        nowotwór, moze pozyc jeszcze pare lat. Z matka jest źle, u niej rak galopuje ....
                        Sytuacja jest mocno skomplikowana . Ojciec julki nie jest i nigdy nie był mezem
                        magdy. jak przeczytales - odczekiwal;i czas żałoby po samobójczej śmueci ojca
                        magdy i niewujasnionej brata. Julka się urodziła, wkrótce potem pojawił sie ten
                        guz. Tato Julki początkowo sie starał ...Wynajał mieszkanie na ślasku skąd
                        pochodzi, zeby Magda nie musiała diojeżdzać na początku leczenia chemia.. Z
                        czasem, gdy zgasła nadzieja nato, ze Magda wyzdrowieje odsunał się .. Julka była
                        zapisana na matke z magdyt nazwiskiem...
                        Teraz nagle pojawił się z sedzina w ich domu, niedawno ... Uznał dziecko i
                        wymusił na magdzie oswiadczenie, ze po jej śmierci ma zabrac Julke do siebie.
                        ona czasem kontaktuje, a czesem nie.. Sedzina tego nie widziała ?
                        Sprawa jest patowa - babcia ktora jest rodzina zastępczą ma raka, ciotkaczyli
                        Jola wychodzi za mąż ... moze przeprowadzić się na Wybrzeze. Chciałaby zabrać
                        jule w razie czego, ale musiaby być rodzina zastępczą ...Tymczasem jesli bacia
                        nie daj Boze umrze, albo bedzie już neidołęzna sąd przyzna Julke nie ciotce, a
                        ojcu. Ona wcale go nie zna. Z ciotka i jej narzeczonym jest żżyta. poza tym
                        okazało się, teraz, dlaczego ojciec tak sobie przupomnial o julce. Za tydzień
                        sie żeni, a jego przyszła zdaje sie nie moze mieć dzieci.
                        Okrutne postępowanie. Nawet nie to, ze znalzł kogoś ... Takie jest życie ...choć
                        to straszne nie potepiam go, ze nie chce byc sam. Ale tyle czasu w d**** miał
                        córeczke, nawet nie płacił na nia, nie odwiedzał, a teraz sobie o niej
                        "przypomniał' bo bedzie mu pasowała do slicznego obrazka pełnej rodzinki ?
                        Dziecko ma fobie na gadke o nim .. Ona go po prostu nie zna, mówi o nim "pan" ..
                        Ta magda wszystko rozumie, wie, co jest grane :(
                        Wie, ze on sie żeni ...Podobmo powiedział do niej "No podpisz, e jak umrzesz
                        Julka bedzie ze mną. Przecież długo nie pociagniesz i tak wszyscy sie dziwią,z e
                        tyle żyjesz ..."
                        Miał gnnojek szczeście, ze nie przyjechał w "odwiedziny" jak tam byłam, bo mówie
                        Ci .. jestem mała i chuda , ale pewnie glina musiałaby mnie powstrzymac od
                        pokazania mu, gdzie jego miejsce.. a jest tam dobre, na kupie gnoju koło chlewa ...
                        Qrde .. poniosło mnie


                        Korcia
                        "I chmury czarne białym kłem przebijasz...
                        I to wszystko bezkrwawo, brawo, brawo ...
    • kochanica-francuza A co mianowicie mamy zrobić? nt 10.03.07, 22:55
    • diabollo Re: serdeczne podziekowanie dla Vobiski i Azerci! 10.03.07, 23:58
      kora3 napisała:

      > wybaczcie prywatę, ale pragne tą droga (nie tylko ta) serdecznie podziekoważ
      > forumowiczkom Vobisce i Azerci za chec pomocy chorej Magdzie!
      > Te nasze koleżanki zainteresował los chorej dziewczyny, o której posałam na
      > forum "KR".
      > dziewczyny! jeszcze raz ze szczerego serca dzieki za cheć pomocy i porady!
      > Magda pewnie tez byłaby Wam wdzięczna.
      > Ja jestem - WIELKIE DZIEKI !!!!

      A jak można pomóc?

      Kłaniam się nisko.
      • kora3 Re: serdeczne podziekowanie dla Vobiski i Azerci! 11.03.07, 00:21
        A róznie ... Tak, jak Azercia i tak jak Vobiska (Vobisko podam Ci adres w
        poniedziałek), ale kontaktem z wszelikimi fundacjami, linkiem do strony,
        powiedzeniem "Cholera, jakie nieszczescie" ....
        Wiesz ...w czasie kiedy tam bylam na materiale zadzwonił ktos do mnie. nie mógl
        tam być wtedy, ale zapytał zwyczajnie "Jesteś tam u nich? Jak ta dziewczyna,
        \jak mała? Pozdrów je wszystkie ode mnie , powiedz, ze nie są same1 że razem
        poszukamy ludzi, którzy im pomoga" Ta kobitka starsza , mama magdy to słyszała,
        popłakala się ...
        Nieznany jej facet, który o Magdzie usłyszał dzień wczesniej - nie zna go
        przeciez...
        Cały czas powtarzła "że jemu się chciało dzwonic, ze chciało" ...
        prawde mówiac chciałam im przekazac słowa otuchy od was ....
        • stephen_s Re: serdeczne podziekowanie dla Vobiski i Azerci! 11.03.07, 00:33
          > prawde mówiac chciałam im przekazac słowa otuchy od was ....

          Przekaż...
          • kora3 Re: serdeczne podziekowanie dla Vobiski i Azerci! 11.03.07, 00:35
            stephen_s napisał:

            > > prawde mówiac chciałam im przekazac słowa otuchy od was ....
            >
            > Przekaż...
            >
            Dzieki Steph, na pewno przekaże :)
            Dostałes maila ?
            • stephen_s Re: serdeczne podziekowanie dla Vobiski i Azerci! 11.03.07, 00:39
              Dostałem, ale przeczytam chyba jutro. Dziś już zasypiam, a nie chcę tego czytać
              w ten sposób...
Pełna wersja