love story c.d.

11.03.07, 09:14
Znowu sie odezwal i wiecie jakim mi tym razem tekstem pojechal?

"Chyba szybko o mnie zapomnialas, skoro nie odpisujesz na moje zyczenia!!!
Przypomne ci sie x.... y...."

No kurwa, nie wiem czy mam sie smiac, czy plakac! Kto tu komu powinien tego
typu uwagi rzucac!!! Ja p.... Az mnie prada zeby mu wywod jebnac na cala
skrzynke w tel, ale po chwili przychodzi opamietanie i pytanie PO CO, CO TO
ZMIENI???
    • verte34 Re: love story c.d. 11.03.07, 10:21
      Wiesz, to jak z tym tigrem ze znanego powiedzenia, i smieszno i straszno.
      Namiesza chłop, skrzywdzi, upokorzy, a potem wykonuje jakieś dziwne ruchy, ni to ugodowe, ni to grożące.
      Nie mam pojęcia, skąd to się bierze, mój były mąż był dla mnie pod tym względem zagadką. Z tym że jego posunięcia były o wiele bardzij drastyczne :(
      Trzeba przeczekać jak złą pogodę.
    • wredna_zmija Re: love story c.d. 11.03.07, 11:15
      a o małej, jak mniemam, ani słowa? pfff.... jesoo... co za łosiek
      • joanna784 Re: love story c.d. 11.03.07, 11:37
        sprawdza cię-może jeszcze sobie myśli że z ucałowaniem ręki do niego
        wrócisz.chyba powoli dociera że sam został
        • yvona73pol Re: love story c.d. 11.03.07, 13:18
          nie odpisuj, chocby cie skrecalo, on tylko na to czeka.... wtedy bedziesz w
          jego gierce, a tak, jak cie nie sprowokuje, to ty rozdajesz karty
    • boo-boo Re: love story c.d. 11.03.07, 13:57
      Trzymać się, nie dać się, zapomnieć o wszystkim-kontaktować się ewentualnie w
      sprawach dziecka i "administracyjnych"-żadnych innych. Olać gnojka, bosze...co
      za palant, myśli, że jak wysłał życzenia to Ci nogi w kolanach udgięło i się
      przyczołgasz ?, a dobrze mu tak, olać z góry i komisyjnie niech sobie nie
      myśli, na taką szarmancję to niech sobie świeczkę kupi i idzie głupiej szukać
      gdzieś indziej.
      • juliana03 Re: love story c.d. 11.03.07, 16:56
        Boo boo az mnie prada zeby mu twoje ostatnie zdanie poslac

        Rodzice radza zeby sie pogodzic, szczegolnie ojciec naciska, mama tez. Na razie
        poczekam, nie podejmuje zadnych krokow, milcze i czekam na dalszy rozwoj akcji
        mam czas.
        O dziecko nawet nie zapytal!!!
        • boo-boo Re: love story c.d. 11.03.07, 17:07
          Ta...z całym szacunkiem rodzice radzą...a no bo co innego mają zrobić, w swoim
          wieku są, całe życie pewnie razem jedno z drugim to im się wydaje istotną
          katastrofą, że Ciebie coś takiego spotkało, no i pewnie o wnuczęciu własnym
          myślą, że jak to bez ojca się będzie wychowywać...No i jeszcze może dochodzić
          kwestia tego:"co ludzie powiedzą"-rodzice....inne czasy,inne daty, że tak
          napiszę moim też takie złote myśli czasami do głów przychodziły, ale już chyba
          się przyzwyczaili do tego, że ja i tak zawsze po swojemu pod prąd i to o
          najwyższym napięciu. Ostatnio matka mi dowaliła (mimo,że w żartach ale..)czy
          chce robić rewelacje na ulicy u nich jak powiedziałam, że może BOO ze mną
          przyjedzie. Ulica mała, wszyscy wszystko o wszystkich wiedzą nic kurwa nie
          ukryjesz i nie zataisz, a moja odpowiedź była, że mam to w dupie, a sąsiedzi
          jak chcą to im rolnetki pokupuję, żeby lepszą wizję mieli i ogólnie mam ich w
          dupie bo nikt z nich za mnie nie płaci rachunków i nie umrze. Może matka
          Twojego też go ma już dosyć i takie pomysły mu podaje? A wracając do
          rodziców,no cóż na pewno chcą dobra Twojego i dziecka, ale decyzja należy do
          Ciebie. Cokolwiek nie postanowisz musisz dać radę.
        • malgoska13 Re: love story c.d. 11.03.07, 19:13
          zmień komórkę, taki sie nigdy nie zmienia.
    • sirionna Re: love story c.d. 11.03.07, 15:00
      juli nie daj sie wkrecic!
      pewnie biedaczysko sie ocknelo w koncu. o ile w innej sytuacji mozna miec
      watpliwosci czy dac szanse, bo dziecko, bo sie zmieni.... to w kwestii
      butelkowej sprawa jest calowicie jasna. tacy ludzie sie nie zmieniaja!
      co ty matka teresa jestes? niech ktos inny sie morduje, albo niech sie stoczy na
      samo dno! kij mu w ryj!
    • sirionna Re: love story c.d. 11.03.07, 17:33
      jak ja sie rozwodzilam to moja matka tez rozpaczala, ze taaaaka tragedia.
      dopiero jak kiedys tych zali nie wytrzymalam i wykrzyczalam jej,

      zeby spojrzala na to z drugiej strony. bo moze dla mnie to wyzwolenie jest.
      od tej pory mowila o mnie: moja corka jest szczesliwie rozwiedziona :))

      a twoim rodzicom wcale sie nie dziwie. ja mieszkam w w-wie i samowystarczalna
      finansowo bylam. a mimo to...
      dobrze bedzie. nie lam sie tylko!
      • juliana03 Re: love story c.d. 11.03.07, 17:50
        dzisiaj byla u mnie ta sama siostra co to doniosla mi ze on zekomo kogos ma i u
        tatuska juz nie mieszka (to akurat bzdet, klamstwo puki co) i wiecie co mi tym
        razem opowiedziala z serii "co w okolicy slychac?"
        Tym razem to ja mam nowa milosc, i to z mojego zaslepienia do nowo poznanego
        faceta, rozpada sie takie fajne malzenstwo. No!
        Ludzie to kurwa maja hobby!!!
        • wredna_zmija Re: love story c.d. 11.03.07, 18:15
          Dżuli, olej ludzi...
          co ma być, to będzie... czekaj, obserwuj i nie daj się już wrobić... o dziecko
          mógłby zapytać, przyjechać do córki, cokolwiek faak...

          może zmądrzeje - czasami takie wstrząsy dobrze robią...a jeśli nie - na drzewo!
    • sirionna Re: love story c.d. 11.03.07, 18:23
      uodpornij sie. jeszcze nie jedno o sobie uslyszysz. olac to!
      ludzie nie wiedza jak bylo. pod materacem nie siedzieli. jak ktos jest ciut inny
      (tu: nie da sobie srac na glowe) to jest wdziecznym tematem. ciekawe czy ludzie
      widza jak 'tatus' dziecko kocha? jak do siebie je zabiera? w sklepie prezenty mu
      kupuje?
      • yvona73pol Re: love story c.d. 12.03.07, 00:34
        powiem tyle, jak sie zlamiesz, bedziesz zalowac, wpadniesz w to samo bagno
        tylko gorzej, bo malzonek bedzie juz wiedzial, ze moze sobie poczynac bo i tak
        go "przyjmiesz"; dzieckiem sie nie interesuje, egoizm do kwadratu; chcesz byc
        cale zycie sluzaca, tylko po to, zeby ludzie "nie gadali"? i tak beda gadac....
        cokolwiek bys nie zrobila... teraz ci dupsko obsmarowuja ale w glebi duszy
        zazdroszcza i kluje ich w oczy twoja postawa, sami sa za wielkimi tchorzami,
        zeby ja zaprezentowac, i w tym zyciu, i w nastepnym
    • myszonka1 Re: love story c.d. 12.03.07, 09:13
      Witaj Juliana- OLEJ ! jak to mówią ciepłym moczem....
      Pozdrawiam
Pełna wersja