Qurwa!!! Liście jakieś? O co chodzi?

11.03.07, 14:51
pomozcie pls!!!
od rana u nas w domu awantura... bo na jutro rozprawka do szkoly konieczna. temat?

wiatr porywał znowu ten lisc by nim rzucac po ladach i morzach, by sie na nim
znecac do woli.

ja nie rozumiem tematu, a moje kretynskie dziecko mi tlumaczy, ze o lisciach
jakis! wpisalam w googlach i juz wiem ze chodzi o emigracje po powstaniu, o
latarnika.

ale jaka teza ma być?
niby co mam udowadnic lub obalic?

ma ktos pojecie?
sorry bardzo, ze was mecze takimi pytaniami, przy niedzieli, na dodatek, ale
naprawde jak uslysze jeszcze raz, ze to o lisciach to bede MORRRDOWAC
    • bezsenniak Re: Qurwa!!! Liście jakieś? O co chodzi? 11.03.07, 15:28
      tak sobie myślę, że jeśli chodzi o emigracje, to pewnie o wielką emigracje, wiec
      spojrz sobie do jakiegos podręcznika z historii, kto emigrował, kogo i za co
      gdzie zsyłali, zwłaszcza w zaborze rosyjskim itp.
      Udowodnij po prostu, że po każdym powstaniu Polacy byli gnębieni, represjonowani
      (na jakichś konkretnych przykładach - rzeczywistych postaci albo weź kilka
      lektur), że naród polski to właśnie taki liść, poniżany, skazany na wieczną
      tułaczke, który jest gnany przez wiatr historii czy jak to sie mówi...
      no :)
    • juliana03 Re: Qurwa!!! Liście jakieś? O co chodzi? 11.03.07, 17:01
      Jestem polonistka, nie mogla zadac pr. dom tak z nikad, zobacz co ostatnio
      omawiali na lekcji, pewnie trzeba sie odniesc do tej lektury, zagadnienia...
      Rozprawka: Teza, Argumenty, Podsumowanie (obalenie, badz potwierdzenie tezy),
      poza tym standard- wstep, rozwiniecie, zakonczenie. Napewno trzeba nawiazac do
      tego co robili na lekcji!!!
      Lanie wody kochana, jak to w zyciu!!!
      • wojtek56 Re: Qurwa!!! Liście jakieś? O co chodzi? 11.03.07, 19:16
        Juliano! Skoro jesteś polonistką (i tylko dlatego) pozwalam sobie zwrócić Ci
        uwagę: ZNIKĄD i NA PEWNO. Wiem, że w ferworze pisania na forum popełnia się
        różne błędy, ale skoro juz wspominasz o swojej profesji, to warto by o szczyptę
        poprawności zadbać.
        Mam nadzieję, że nikogo, także Ciebie, tym postem nie zagniewam.
        Wojtek
        • azaheca Re: Qurwa!!! Liście jakieś? O co chodzi? 11.03.07, 21:40
          Wojtusiu,masz rację,poloniści szczególnie powinni dbać o poprawność językową.Bo
          jeśli nie oni,to kto?Kiedyś był tutaj taki wątek,może należałoby go reaktywować?
    • sirionna Re: Qurwa!!! Liście jakieś? O co chodzi? 11.03.07, 17:40
      dzieki wam moje kochane. wiedzialam ze moge na was liczyc nawet w sprawie 'lisci'.
      wasze posty skopiowalam i wyslalam zasrancowi do drugiego pokoju skype'm. niech
      sobie robi teraz co chce. ale widzialam ze juz wpisywal emigracja w wikipedii.

      musze przyznac, ze jest pod wrazeniem moich 'sieciowych kolezaneczek' jak was
      okreslil. az jape otworzyl!



      dzieki jeszcze raz!



      przynajmniej dziecko mi sie jutro nie zblazni wypracowaniem o rolnikach.
      • bezsenniak Re: Qurwa!!! Liście jakieś? O co chodzi? 11.03.07, 18:12
        koleżaneczki... no no no ;)
        w sumie ja też polonistka, ale nieużywana taka ;) pasywna można powiedzieć
        żem postudiowała, postudiowała i skończyła studia a wraz z nimi romans z polskim ;)
        i mnie wygnało jak tego liścia, do firmy komputerowej :P

        miłego wieczorku :)
    • s.dominika Re: Qurwa!!! Liście jakieś? O co chodzi? 11.03.07, 18:10
      Tak sobie myślę (choć pewnie już wiesz co dziecku powiedzieć, ale tak na wszelki
      wypadek). Że może chodzi o to, że to taka pieprzona metafora - wiatr to jest jak
      los, a ten liść to emigrant (Polak?)i że los rzucał Polaków w różne miejsca jak
      Polska była pod zaborami i po powstaniach. Może by spróbować udowodnić, że
      pomimo tego, że Polacy (emigranci) byli rzucani w różne miejsca na ziemi, to nie
      zatracili swojej polskości (coś chyba głupio wyszło, ale tak sobie pomyślałam).

      Przypomniała mi się taka historia. Uczyłam się kiedyś do egzaminu już nawet nie
      pamiętam z jakiego przedmiotu, ale podręcznik był beznadziejny i w dodatku
      stary. W pewnym miejscu był rozdział, w którym ciągle pisano o BROJLERACH. A ja
      (dziecko z miasta) zielonego pojęcia nie miałam o co chodzi. Więc zapytałam
      mojego późniejszego męża (wprawdzie też dziecko z miasta, ale ten egzamin miał
      za sobą) co to do cholery są brojlery. I on bez chwili zmrużenia powiedział:
      gatunek byka. No i z taką wiadomością poszłam na egzamin.
      Pech chciał, że o te cholerne brojlery mnie właśnie zapytano. I wiecie co?
      Brojlery to kurczaki. Takiego wstydu nie przeżyłam nigdy w życiu. Ale za to
      egzaminator tak się śmiał strasznie i tak zdołował, że zdałam ten egzamin.To
      taka moja historia :)
      • sirionna Re: Qurwa!!! Liście jakieś? O co chodzi? 11.03.07, 18:36
        hahaha!
        przypomnialas mi moja kolezanke z liceum.
        dla podciagniecia oceny pani profesor lektury zadawala a potem kazala sobie
        opowiadac. kolezanke 'cichy don' trafil, bo p profesor milosniczka literatury
        wschodniej byla.
        nie zapomne jej wyrazu twarzy jak kolezanka przy tablicy opowiadala: cich don
        szedl na wojne, cichy don zrobil to, cichy don powiedzial tamto...
        pania profesor tak zamurowalo, ze dopiero po kilku minutach mowi cicho: siadaj.
        a don to taka rzeka, wiesz??
      • boo-boo Re: Qurwa!!! Liście jakieś? O co chodzi? 11.03.07, 19:02
        No kurwa ja nie mogę, ale się uśmiałam z tych BROJLERÓW (tak na marginesie ja
        też dziecko miastowe ale jakoś nie wiem ale wiedziałam co to jest-może, że na
        wieś na wakacje jeździłam co roku). Ale śmiech miałam, mam nadzieję że
        zmarszczek mi nie przybędzie, a nawet jeśli to w taki sposób może. Dobre, dobre.
        • verte34 Re: Qurwa!!! Liście jakieś? O co chodzi? 11.03.07, 19:56
          Widziałam kartkówkę z chemii, cytuję z pamięci:
          Czym charakteryzują się metale?
          Ubierają się w czerń, noszą glany i lubią motyw trupiej czaszki.
          Podaj przykłady metali:
          Piotrek, Marcin i Sebastian :D
          • juliana03 Re: Qurwa!!! Liście jakieś? O co chodzi? 12.03.07, 07:25
            Faktycznie robie blede, od kiedy pracuje w szkole, tez sie na tym lapie,
            wszystko dlatego ze moja klasa (6) strasznie na opak z ortografia, doprowadzili
            mnie juz do takiego stopnia ze sprawdzam zeszyty ze slownikiem w rece, gdyz
            jesli czytam wyraz "np dwuja" po raz 16 to sama zaczynam wierzyc ze tak powinno
            byc. Dodam ze mam z nimi do czynienia dopiero od tego semestru, a prosze jakie
            efekty, szkoda ze w odwrotna strone!!!
            • boo-boo Jesu....laski zwariowałam???? 12.03.07, 10:41
              Ja pierdolę, naczytałam się wczoraj tych postów o rozprawkach i takie debilizmy
              dzisiaj mi się śniły...dyra z liceum, że dała mi do sprawdzenia czyjąś również
              debilną rozprawkę do sprawdzenia i pomóc mi miała babka od matematyki,
              bosze...pamiętam nawet imię i nazwiko czyja ta rozprawka była, no i nawet
              stwierdziłam, że na mierny to może jest i na nic więcej.....
Pełna wersja