energia gór

12.03.07, 15:07
nie wiem jak wy, ale ja po każdym pobycie w górach odczuwam przypływ energii,
chęć działania i wiarę, że wiele mogę. Właśnie teraz wróciłam z Tatr, gdzie
jeszcze na ostatnim śniegu szusowałam z Nosala. I patrząc na te wielkie,
dostojne, tatrzańskie świerki, przyprószone śniegiem, wciągając w nozdrza
jakże inne powietrze niż to w wielkim mieście, nie da się nie poczuć jakiejś
takiej mocy przyrody, dostojności, udziela się wtedy ta jej siła. Słyszałam,
że wiele osób tak odczuwa - dostaje energetycznego kopa po powrocie z gór.
Czy też tak macie?
    • hedonista.oswiecony energia gór i wiosny :) 16.03.07, 18:23
      tak, góry mają coś w sobie. Pierwszy raz widziałem ośnieżone szczyty bo do tej
      pory tylko latem bywałem. Pamiętam wędrówki po Tatrach w czasach studenckich.
      Kiedy osiągnowszy szczyt czuło się taką satysfakcję oglądając te niesamowite
      widoki, kiedy zmęczony, spocony, cudownie wypruty z sił czułem przypływ energii
      widząc ten monumentalny krajobraz. Czuło się taką potęgę w tych górach, tę moc
      zaklętą w skałach, a na tym wszystkim my żuczki siedzimy i cieszymy się, że
      potrafimy własnymi siłami wspiąć się i doznać estetycznego zachwytu, ale i
      momentu zadumy nad życiem, jego wartością i kruchością. Wędrówki po górach dają
      tak dużo energii. Dawno nie chodziłem. Chyba pora znów w góry ruszyć latem.
      Poczuć to zmęczenie, kiedy wieczorem pije się jedno piwo i pada się zwalonym
      jak bela, aby potem poczuć w żyłach i w mięsniach ten napęd do działania
      ukłony
      ed
      p.s. wiosna idzie :)
Pełna wersja