juliana03
13.03.07, 12:53
Maz wymogl na mnie spotkanie z dzieckiem, wiem ze mala teskni nie moge mu
zabranieac widywania sie z nia, nie moge jej odbierac ojca. Przyjezdza
dzisiaj.
Powiedzial ze chce zlozyc pozew o rozwod, ale nalega zebym sie zgodzila na
rozwod bez orzekania o winie, powiedzial doslownie ze jeski sie nie zgodze to
on bedzie wiedzial co robic, i mnie urzadzi. Niem mam sobie nic do
zarzucenia, ale z drugiej strony boje sie bo go na wszystko stac, wyobraznie
to oni maja nie ma co!!!!!! Zwlaszcza po jego ostatnim wyskoku na sprawie o
alimenty. Co mam robic, czuje ze te odwiedziny to tez tylko przykrywka, zeby
mie przekonac do rozwodu bez orzekania o winie.
Boszeee pomocy co mam robic??????? Licze na wasze opinie i rady!!!!!!!!!!