szybko piszcie co mam mowic

13.03.07, 12:53
Maz wymogl na mnie spotkanie z dzieckiem, wiem ze mala teskni nie moge mu
zabranieac widywania sie z nia, nie moge jej odbierac ojca. Przyjezdza
dzisiaj.

Powiedzial ze chce zlozyc pozew o rozwod, ale nalega zebym sie zgodzila na
rozwod bez orzekania o winie, powiedzial doslownie ze jeski sie nie zgodze to
on bedzie wiedzial co robic, i mnie urzadzi. Niem mam sobie nic do
zarzucenia, ale z drugiej strony boje sie bo go na wszystko stac, wyobraznie
to oni maja nie ma co!!!!!! Zwlaszcza po jego ostatnim wyskoku na sprawie o
alimenty. Co mam robic, czuje ze te odwiedziny to tez tylko przykrywka, zeby
mie przekonac do rozwodu bez orzekania o winie.

Boszeee pomocy co mam robic??????? Licze na wasze opinie i rady!!!!!!!!!!
    • almondgirl Re: szybko piszcie co mam mowic 13.03.07, 13:06
      a może uda ci się go nagrać? przecież on Ci grozi!
      • yvona73pol Re: szybko piszcie co mam mowic 13.03.07, 13:10
        nagraj, nagraj, i wina, jak najbardziej orzeczona, bo inaczej to wymiga sie od
        wszystkiego, a jaka masz gwarancje, ze nagle w sadzie nie "dowiesz sie" ze to
        wlasciwie z twojej winy?
        jak sie boisz spotkania, to niech ci ktos towarzyszy, swiadek;
        albo niech "swiadek" plus urzadzenie nagrywajace beda niewidoczne dla pana
        dziadowskiego i wtedy niech sie popisze
      • bogna71 Re: szybko piszcie co mam mowic 13.03.07, 13:13
        Kurna, nie znam się na tym. Ale może powiedz, że się musisz zastanowić i
        porozmawiać z prawnikiem, albo, że musisz przemyśleć, i że dasz mu odpowiedź
        jutro, czy za dwa dni. A w tym czasie Dziewczyny znające się na rzeczy zdążą Ci
        coś podpowiedzieć.
        Trzymaj się!!!
        • moretta1 Re: szybko piszcie co mam mowic 13.03.07, 13:20
          niezgadzaj się, jak będziesz miała z jego winy to możesz żądać alimentów na
          siebie, (gdy Twoje życie materjalne pogorszyło się po odejściu męża :) ) a tak
          nic z tego - i uważaj bo to działa w obie strony, jeśli będziez twojej winy.
          • juliana03 Re: szybko piszcie co mam mowic 13.03.07, 14:32
            Nie mam mozliwosci technicznych zeby go nagrac.
            Jestem pewna ze nazmysla w tym sadzie bog wie czego, bo to mi sugerowal,
            z drugiej strony malzenstwo to powazna sprawa dlaczego mam mu wspanialomyslnie
            darowac 4 lata zycia (chlanie, awantury, nigdy dobrego slowa nie mial ani dla
            mnie ani dla dziecka, na koncu z mojego rodzinnego domu chcial mnie wyjebac...
            itp. itd)?
            Na dzien dzisiejszy to mysle, ze powiem mu, ze "pozew to jego decyzja, niech
            zlozy, ja nie musze wzgledem niego nic mowic, po otrzymaniu wezwania na sprawe
            odpowiednio sie do niego ustosunkuje." Moze byc?
            Wiecie co jeszcze mi powiedzial ze jak chce wojny, to bede ja miec. Czy
            dochodzenie w sadzie swoich SLUSZNYCH racji to wojna, czy wolanie o
            SPRAWIEDLIWOSC? Moze ja jakas niedzisiejsza jestem?
            Teraz juz wiemy z jakiej okazji te zyczenia na dzien kobiet, i nagle na wizyte
            u dziecka go zebralo!!!
            Ale sie boje tego spotkania!!! A! Dziecko juz sie doczekac nie moze, widac ze
            sie stesknila.
          • boo-boo NIGDY W ŻYCIU 13.03.07, 14:36
            Na pewno nie zgadzaj się na rozwód bez orzekania o winie-jego ma się rozumieć,
            jeśli by się tak stało to w razie jakiegokolwiek niepowodzenia w jego życiu
            (ciężka choroba, kalectwo, pogorszenie statusu materialnego)może podać Cię do
            sądu o alimenty na siebie (oczywiście tak długo dopóki np. by się nie ożenił
            ponownie)-nawet jeśli dostalibyście rozwód bez orzekania o winie. Co do tego,
            że Ci grozi, a co masz do stracenia ?, spotykaj się z nim tylko w obecności
            świadków-na pewno znajdzie się ktoś kto Ci zechce towarzyszyć w tym czasie
            jeśli jasno tej osobie powiesz dlaczego potrzebujesz jej towarzystwa, jeśli
            może do Ciebie zadzwonić i w ten sposób próbować wywierać na Ciebie nacisk-nie
            odbieraj telefonów od niego, nawet jak się zdarzy to się od razu rozłącz w
            sprawie widywania dziecka kontaktujcie się przez sms-y.Nagranie rozmów z nim-
            jeśli dasz radę w jakikolwiek sposób to zrobić uważam za dobry pomysł. Swoją
            drogą jeśli sprawy zaszły już tak daleko mam na myśli rozwód, a on próbuje
            jeszcze swoich gierek idź do adwokata, do radcy prawnego, zapytaj się co w
            sytuacji gdy przed rozwodem małżonek grozi żeby rozwód został orzeczony bez
            wskazywania winy bo "Cię urządzi", niech profesjonalista się wypowie. Ja bym
            starała się już przed rozwodem mieć jakiś "dowód, poszlakę", coś na przyszłość
            dla sądu co wskazywałoby, że próbował mnie w jakikolwiek sposób zastraszyć.
            Niech sobie skurwiel nie myśli, że walnie hasło o "urządzaniu" i Cię
            przestraszy. Ja sądzę, że warto powalczyć za wszelką cenę niż płacić nie daj
            boże w przyszłości. Kto wie, jakby mi walną jeszcze raz hasło o "urządzaniu" to
            też bym go postraszyła, że zgłoszę go na policję, że grozi mi słownie i próbuje
            zastraszyć i żeby nie był taki pewny czy nie mam tego nagranego. No ale sammu
            też trzeba trzymać nerwy na wodzy i ważyć każde słowo na miarę złota.
            Powodzenia i mam nadzieję, że go "usadzisz".
    • sirionna Re: szybko piszcie co mam mowic 13.03.07, 14:36
      napewno graj na zwloke. powiedz ze musisz sie zastanowic. czas wykorzystaj na
      kontakt z prawnikiem.

      ja nie jestem zwolenniczka rozwodow z orzekaniem o winie. sama z tego
      zrezygnowalam choc mialam dowody w postaci zdjec mojego ex z panna - obecna zona
      zreszta. jest to strasznie bolesne przezycie. poza tym kiedys wspominalas, ze
      swiadkow raczej nie masz, ze nawet rodzice byc moze nie beda chcieli zeznawac.
      ciezko kogokolwiek namowic na dobrowolne wystepowanie przed sadem. a on
      przyprowadzi kolesia, ktorego byc moze nawet nie znasz, i on za flaszke zezna
      wszystko. ze z nim spalas, ze go sponsorowalas z kasy meza i bog wie co jeszcze.

      trzymam kciuki. nie daj sie wciagnac w zadne gadki i koniecznie daj znac jak
      przezylas wizyte.
      • rzaba10 Re: szybko piszcie co mam mowic 13.03.07, 16:07
        Co on sobie mysli,tego nie wie nikt.Moze faktycznie cos knuje ,moze nie?Slodka
        tajemnica pijaka.Moze nie ma sensu.On zawsze moze zmienic taktyke.
        Mysle,ze najwazniejzse jest to czego Ty chcesz.Konsekwencja i opanowaniem
        zdzialasz wiecej.Zaglebianiem sie w jego psychike tylko namnozy watpliwosci,i
        po co?
        Zadzwon moze,anonimowo jesli chcesz na jedna z tych infolinii.Tam zawsze jakis
        prawnik czy psycholog dyzuruje.Moze cos podpowie konkretnie.
        Nie trac energii na gdybanie!!Dzialaj Kochana,dzialaj.
        Dasz rade:)))Trzymam kciuki#
        • juliana03 Re: szybko piszcie co mam mowic 13.03.07, 16:14
          Dobra dziewczyny, ide pierdolne sie na bustwo (z umiarem) bo 50% ma zauwazyc,
          pozostale 50% sobie dowyobrazic, niech hujowi bedzie szkoda (wczoraj gdy
          dzwonil strasznie go interesilo gdszie sie aktualnie znajduje i z Kim....)
          Tematu "Rozwod" unikam, przyjmuje taktyke chcesz rozwodu- prosze- zluz pozew-ja
          sie w odpowiednim czasie do niego ustosunkuje- a ty czekaj w niepewnosci!!!
          Do boju!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • to-wlasnie-ja Re: szybko piszcie co mam mowic 13.03.07, 18:20
            Absolutnie nie zgadzaj sie na rozwod bez orzekania o winie. To raz . Jak juz bodaj Maretta pisala w przyp. pogorszenia sie Twojej syt. po rozwodzie nie bedziesz mogla wystapic o alimenty na siebie a nie jestes w stanie przewidziec jak sie zycie potoczy. Teraz zapewne chcesz postapic honorowo i niczego od niego nie brac i dobrze, jesli jestes w stanie sama sie utrzymac lub masz takie perspektywy , ale wszystkich sytuacji nie przewidzisz. Dwa - nie boj sie, bo on nie moze Ci nic zrobic a to puste gadanie- " chcesz wojny to bedziesz ja miala " ma Cie jedynie przestraszyc . Nie obawiaj sie. A nawet jak jestes zdenerwowana i pelna niepewnosci to NIE OKAZUJ TEGO .Nie daj mu satysfakcji. On zapewne wie, ze jak sad orzeknie ze rozwod jest z jego winy to moze byc zmuszony do placenia Ci alimentow i TO ON SIE TEGO WLASNIE OBAWIA . Dlatego probuje Cie zastraszyc. Nie daj sie i nie pozwol mu na to. Pozdrawiam :)
    • juliana03 Re: szybko piszcie co mam mowic 13.03.07, 14:37
      Kurwa skad ja na wsi dyktafon wytrzasne, ojciec jak by zobaczyl, to powiedzial
      by ze to moze bomba albo cos.
      A tak na powaznie to nie mam mozliwosci nagrac, ale moge mu zasugerowac ze nie
      boje sie tej "wojny" bo mam swiadkow, ktorzy potwierdza na sprawie co
      wyczynial, rodzice, dziadkowie, sasiad....
      Ja z jego rodzina nie utrzymywalam kontaktow, nie spotykalam sie nawet na
      swieta, juz od 3 lat.
      Dobrze? Pokarze mu ze ja tez umiem bronic soich praw!!!
      • boo-boo I jeszcze jedno... 13.03.07, 14:44
        Wiesz co w ogóle bym na teamt rozwodu z nim nie rozmawiała tylko na temat
        dziecka. Powiedziałabym mu tyle, że skoro ma zamiar prowadzić ze mną jakąś
        wojnę to chyba nie sądzi, że mu zdardzę moją formę ataku, moje plany
        strategiczne, a co niech go huj strzela, jak się człowiek nie wie czego
        spodziewać to najbardziiej sie boi i nie może przemyśleć kontrataku. Tylko o
        dziecku i o niczym więcej, chociażby on się rozgadywał na ten temat, Ty buzia
        na kłódkę, nie wiem uśmiechaj się pod nosem, zmieniaj temat, zapytaj czy
        przyszedł Ci grozić czy zobaczyć się z dzieckiem.
      • malgoska13 Re: szybko piszcie co mam mowic 14.03.07, 22:14
        a masz adwokata? Nagrania nie są dowodem w sądzie, przynajmniej kiedyś nie były
        ale sędziowie ich jednak chętnie słuchaja.
        Ja na Twoim miejscu przeszłabym się do adwokata. To mąż skłąda pozew czy Ty?
    • myszonka1 Re: szybko piszcie co mam mowic 13.03.07, 19:36
      Jest ojcem - jego prawo!jak zaczniesz fochy stroić uzyska poprzez sąd prawo do
      widzenia sie z dzieckiem.rozwód z orzeczeniem winy to trudna
      sprawa......potrzebni są swiadkowie,całe brudy pierze sie w sądzie- nie wiem
      czy to warto. Bez orzekania-w miare czysto .Zależy Ci na czym? na oderwaniu się
      od łosia czy na udowadnianiu swoich racji? to musisz wiedziec......co Ty
      chcesz,nie to co on chce.W razie czego dawaj na priv.Pozdrawiam.
Pełna wersja