almondgirl
13.03.07, 13:17
ja niekóre z Was wiedza, wkrótce będę bez pracy na własne życzenie - to
slowem wprowadzenia, bo problem jest inny - nie mogę sie zmotywować do
intensywnego szukania nowej pracy! co prawda już na początku dobrze mi poszło
i jestem po 2 obiecujących rozmowach, ale wiadomo, dopóki nie będe miala na
papierze, że mam robotę, nie ma sie co ekscytowac. I chyba to mnie jakoś
rozleniwilo, bo choć znalazlam jakies dość ciekawe oferty, to nie mogę się
skupic i napisać listu motywacyjnego, bo nie mam motywacji, cholera jasna.
Nie wiem, co się ze mną dzieje, może się stałam jakims niepoważnym niebieskim
ptakiem, ktory ma w dupie pracę, bo jakos mało sie tym przejmuję. dajcie mi
kobitki jakiegoś kopa, tylko proszę, bez straszenia o bezrobociu i
konieczności wyjazdu na zmywak do UK. Choć kto wie, może to by podziałało, no
nie wiem, sama nie wiem...