O co pokłóciła się Renia z Dorotą? (MjM)

13.03.07, 21:07
No właśnie - o co pokłóciła się Renia z Dorotą? Bo się spóźniłem i zobaczyłem
tylko, że była jakaś awantura... Ale nie wiem, o co chodziło.

BTW. Renia mnie rozczuliła - chce zwalniać się z pracy, bo z JEDNĄ osobą z
zespołu nie może się dogadać! I RAZ szef jej zwrócił uwage, że mu się awantury
przy pacjentach nie podobają! Matko, Renia to ma wymagania co do atmosfery w
pracy, no no...

Acha - czy tylko ja uważam, że Gosza paradowała dziś w wyjątkowo paskudnej bluzce?
    • nioma Re: O co pokłóciła się Renia z Dorotą? (MjM) 13.03.07, 21:38
      przylaczam sie do apelu - nie widzialam
      • skl205 Re: O co pokłóciła się Renia z Dorotą? (MjM) 13.03.07, 21:55
        Renia żaliła się Maryji, że jej Ex chce jechać w góry ze swoją nową rodziną i
        że zaproponował wyjazd również Justynie - na co ona nie wie czy się zgodzić, bo
        jej zdaniem zrobił to jedynie po to, żeby miał się kto zająć dzieciakiem,
        podczas kiedy ''oni będą jeździć sobie na nartach''. :D Roztrząsały to na trzy
        czwarte przychodni, więc Dorota w końcu odpaliła Reni, że ta robi z igły widły
        i się zaczęło. ;)
        • stephen_s Re: O co pokłóciła się Renia z Dorotą? (MjM) 13.03.07, 22:01
          Dzięki :)

          No i wychodzi, że w pewnym sensie Janusz miał rację, krytykując Renię. Dla mnie
          to przesiadywanie w recepcji, picie kawy i roztrząsanie spraw rodzinnych było
          też lekko dziwne...
          • falka32 Re: O co pokłóciła się Renia z Dorotą? (MjM) 13.03.07, 22:09
            a ja rozumiem Renię. Jakbym ja omawiała z przyjaciółką w robocie sprawy rodzinne
            a jakaś nowa i nielubiana przeze mnie gówniara zaczęła się niepytana wtrącać i
            mnie pouczać, to bym jej odpowiedziała to samo. Januszowi do tej pory też ploty
            w pracy nie przeszkadzały, taka była kultura organizacji :)
            A że pacjent wtedy wszedł, no cóż, takie wtopy się zdarzają - to nie powód, żeby
            starej pracownicy, w dodatku o ile pamiętam Renia jest współudziałowcem
            laboratorium, robić takie sceny z pouczaniem, co wypada a co nie.
            • stephen_s Re: O co pokłóciła się Renia z Dorotą? (MjM) 13.03.07, 22:20
              Z tego co rozumiem, Januszowi ta "kultura organizacji" nie tyle sie podobała, co
              ją tolerował.

              Teraz zobaczył, że doszło do sytuacji, że przychodzi pacjentka do przychodni i
              widzi... panią laborantkę i panią doktor kłócące się o prywatne sprawy. Z punktu
              widzenia Janusza - szefa to jest sytuacja niedopuszczalna.

              Co mógł zrobić inaczej, to skrytykować i Renię, i Dorotę - a widzieliśmy tylko
              "zmywanie głowy" Reni. Ale też większa wina jest Reni, bo to ona zaczęła rozmowę
              prywatną w miejscu, gdzie z założenia kręcąc się pacjenci.

              No i jak napisałem - śmieszy mnie Renia, która chce się zwalniać z pracy z
              powodu jednego sporu z szefem i jednej nielubianej współpracownicy...
              • falka32 Re: O co pokłóciła się Renia z Dorotą? (MjM) 13.03.07, 23:15
                E tam, Janusz z upodobaniem kultywował tąże kulturę organizacji i sam z zapałem
                oddawał się plotom, głośnym rozważaniom osobistym, romansom i piciu kawy w
                miejscu pracy :)
                Moim zdaniem jego nowa laborantka przekabaciła lub zamydliła mu oczy. Jak do tej
                pory zaprezentowała się jako osoba która lubi dosrywać innym, rozpalać konflikty
                a przed pozostałymi zgrywać niewinną ofiarę i prawdopodobnie Janusz nie jest
                świadom całości sytuacji. CZekam, aż prawdziwa natura laborantki wyjdzie na jaw,
                aż Janusz pozna się na swoim błędzie i pożałuje, że zniszczył w ten sposób
                rodzinną atmosferę w pracy :)
                • xemxija Re: O co pokłóciła się Renia z Dorotą? (MjM) 13.03.07, 23:26
                  hahaha, i jeszcze spraszal panie kandydatki z biur matrymonialnych na wstepny
                  casting do przychodni, w ktorej jak wiadomo, oprocz ognia pod palnikiem w labie
                  plonie rowniez panadoktorowy ognisek domowy;)
                  A Malgosia wyglada od dwoch odcinkow jakos tak...calkiem powabnie bym
                  powiedziala, az nie-do-poznania!:)))
                  • stephen_s Re: O co pokłóciła się Renia z Dorotą? (MjM) 13.03.07, 23:30
                    > hahaha, i jeszcze spraszal panie kandydatki z biur matrymonialnych na wstepny
                    > casting do przychodni, w ktorej jak wiadomo, oprocz ognia pod palnikiem w labie
                    >
                    > plonie rowniez panadoktorowy ognisek domowy;)

                    A, no fakt. W takim razie zmieniam zdanie i stwierdzam, że Janusz jest hipokrytą :)

                    > A Malgosia wyglada od dwoch odcinkow jakos tak...calkiem powabnie bym
                    > powiedziala, az nie-do-poznania!:)))

                    Nie zgadzam się. Ta jej dzisiejsza bluzka była fatalna. Nie znoszę wiązanych pod
                    szyją farfocli... ;)
                    • xemxija Re: O co pokłóciła się Renia z Dorotą? (MjM) 13.03.07, 23:49
                      w takim razie nie zaistniejesz w przyszlosci jako dystyngowany starszy pan z
                      fularem;))
                      • stephen_s Re: O co pokłóciła się Renia z Dorotą? (MjM) 13.03.07, 23:53
                        Krawatom itd. mówimy stanowcze nie :))))
                        • around_the_sun a w Kulisach 14.03.07, 00:21
                          młodego papuga pokazali,
                          próbował sie podlizywać
                          ale jakos mi nie pasi :/
                          • stephen_s Re: a w Kulisach 14.03.07, 00:30
                            Oj, mi też nie...
                            • rozmowy_kontrolowane Re: a w Kulisach 14.03.07, 06:41
                              Kulis nie widziałam, bo zaczęłam Sarę oglądać na Polszmacie, głównie ze względu
                              na pannę Włodarczyk, która u Drzyzgi opowiadała, że musiała się rozbierać i to
                              było dla niej trudne.
                              No i rozebrała się, patrzcie Państwo, jakież ona cycki w tym wieku miała!

                              A eM jak Masakra mnięu rozbawiło, histeryzująca REnia, która wymyśla sobie
                              problemy i nie potrafi się dogadać z byłym mężem, ojcem swoich dzieci,
                              waryjatka jakowaś.
                              I ta Marzenka, z nożycami, ciach, a znajomy mi mówił, że smsy się w telefonie
                              zapisują, nie na karcie... to po co przecięła?
                              Ale nie znam się na komórkowych technologiach, więc może się czepiam:D
                              I jeszcze Toledo biedny, złamany na kanapie, a uszata Ewunia drze ryja...
                              Ja też bym ją zdradzała na miejscu Toleda.
                              • mozambique Re: a w Kulisach 14.03.07, 13:45
                                "A że pacjent wtedy wszedł, no cóż, takie wtopy się zdarzają "

                                otóz, nie , w Gródku sie NIE zdarzają.
                                W Gródku pacjent przychodzi jedne na dobę, cichutko, skromniutko, na ugietych
                                nogach, ewentulanie z badylami dla pani rejestratorki coby przychylnym okiem
                                spojrzała, potulnie sterczy z boku zeby nie pzreszkadzac personelowi w
                                prowadzneiu ozywionego zycia prywatno-uczuyciowo-seksualnego.

                                A tu nagle wchodzi duza baba z duzym bachorem , stoi z potepieńcza miną i
                                czegoś chce . Gupia czy co ?

                                A Renia miała racje - jak ktos wkur..iającym tonem sie trąca w nieswoje sparwy
                                to zasługuje na szurniece aktówką przez łeb a nie na salonowe rozmowy
                              • lapin80 Re: a w Kulisach 14.03.07, 17:43
                                > I ta Marzenka, z nożycami, ciach, a znajomy mi mówił, że smsy się w telefonie
                                > zapisują, nie na karcie... to po co przecięła?
                                > Ale nie znam się na komórkowych technologiach, więc może się czepiam:D

                                zapisują się, zapisują :)
                                • aankaa Re: a w Kulisach 14.03.07, 22:01
                                  a Kubuś-policjant nie potrafi od operatora wydębić ?
                                  przeca nie o treść a nr nadawcy chodziło
                                  • kosheen4 lipa z tym przeciętym simem 15.03.07, 09:58
                                    kubocop z miną znawcy kiwający się nad przeciętą kartą sim i stwierdzajacy że
                                    nic już się z tym nie da zrobić - quelle bulshitte!
                                    któryś z gangsterów też miał podobną historię - było o tym w mediach że jakaś
                                    dupa jakiegoś przestympcy złamała kartę sim żeby zniszczyć dane. a dane zostały
                                    odzyskane.
                                    • his_girl Re: lipa z tym przeciętym simem 15.03.07, 10:20
                                      Jeżeli można odzyskać dane z zalanego albo spalonego komputera to chyba tym
                                      bardziej z przeciętej karty sim.
                                      Achhh...mogliby bardziej dbać o szczegóły! :)
                                      • mozambique Re: lipa z tym przeciętym simem 15.03.07, 12:07
                                        jeden były prezesunio PZU przy aresztowaniu ZJADŁ karte sim .
                                        a numery i tak odzyskali

                                        az sie boje myślec jak ?????????
Pełna wersja