Co za huj jebany mnie wkurwił no....

14.03.07, 13:33
Kupiłam siostrzeńcowi na urodziny teleskop no i pechozol bo mi sie nie mieści
do walizki ani bagażu podręcznego. Weszłam na stronę lini lotniczych i czytam
czy da się to jakoś przewieźć. No i pisze, że można jako bagaż podręczny-
specjalny tylko trzeba uiścić dodatkową opłatę-i nic więcej, więc się
chciałam dowiedzieć co to za opłata i ile. No to dzwonię na tą zasrana
infolinię,odbiera kutas, tłumaczę dokładnie co i jak a on mi pierdoli, że na
stronie pisze o przewozie sprzętu sportowego (a też pisze tylko w drugim
punkcie, w pierwszym o o brazach, wazach, magnetofonach itp.)No to ja mu
mówię, że magnetofonu nijak nie da rady zaliczyć do sprzętu sportowego, a on
mi, że tam takiego nic nie pisze. No ja P I E R D O L E kurwa stronę mam
otwartą i mu czytam jak książkę, a on dalej o tym sprzęcie sportowym, no to
ja mu, że mają w takim razie stronę nieaktualną, a on, że jest aktualna, to
mu ciulowi powiedziałam, że w takim razie on nie wie co na niej jest i niech
sobie poczyta. Na koniec "przepychanki" jeszcze bezczelny pierdalną słuchawką
w trakcie rozmowy. Zastanawiam się czy nie wysłać maila ze skargą mimo, że
nie pamiętam nazwiska, ale oni te rozmowy nagrywają, a dokładną datę i
godzinę rozmowy moge im podać. No co za huj jebany mnie wkurwił, ja mu
kurwa,że widzę, a on że ślepa jestem. Chyba debil zapomniał, że klient zawsze
ma rację-nawet jak jej nie ma. Choć w tym przypadku miałam.
    • yvona73pol Re: Co za huj jebany mnie wkurwił no.... 14.03.07, 15:21
      wyslij skarge... poszukaj tez jakiejs organizacj fair trade (musi byc!!) i tam
      sie tez poskarz, narob szumu, a co!!!! serio mowie, niech se nie mysla, ze moga
      pomiatac, fachury zasrane.... w koncu za cos kase dostaja, nie za pierdzenie w
      stolek
Pełna wersja