mieszkacie ze swoimi chłopakami/narzeczonymi?

14.03.07, 14:44
bo my niestety nie, odbieramy nasze mieszkanie dopiero za ok rok:( i troche
sie obawiam jak to bedzie.. choc czesto nocujemy u siebie, spedzamy ze soba
mnostwo czasu, jednak domy mamy osobne. a wy jak? po zamieszkaniu razem bylo
lepiej czy gorzej? bo podobno wtedy tak naprawde ludzie sie poznaja.
    • maryshaa Re: mieszkacie ze swoimi chłopakami/narzeczonymi? 14.03.07, 14:46
      Ja się przyłączam do pytania, bo też mieszkamy osobno i ciekwaja jestem jak
      wspólne mieszkanie wpływa na związek :-)Wiem, że za każdym razem jest inaczej i
      nie ma na to reguły, ale mam nadzieję, że podzielicie się swoimi
      spostrzeżeniami i doświadczeniami
      • andzia9641 Re: mieszkacie ze swoimi chłopakami/narzeczonymi? 14.03.07, 15:00
        to różnie bywa, wiadomo... wspólne mieszkanie to ciągłe kompromisy
        (przynajmniej na początku), ale ja nie narzekam. po prostu akceptujemy
        wzajemnie swoje przyzwyczajenia. my razem zamieszkalismy pół roku temu i na
        razie rewelacja:) dla nas jest to bardzo wygodne rozwiązanie bo oboje pracujemy
        do wieczora i studiujemy zaocznie, więc prawie byśmy się nie widywali... w moim
        przypadku wspólne zamieszkanie zdecydowanie dobrze wpłynęło na nasz związek,
        czego i Wam życzę dziewczyny:)
    • kaczmara Re: mieszkacie ze swoimi chłopakami/narzeczonymi? 14.03.07, 21:11
      Mieszkam ze swoim facetem od 3 lat, ale to takie przerywane troche;), bo
      studiujemy w innym miescie niz mieszkamy, a moj K. czesto 'przedluza' sobie
      wakacje i zostaje zagranica np. do listopada. Ale ogolnie mieszkamy razem przez
      ok 9 mcy w roku. Hmm tak naprawde nie wiem co Ci napisac, bo to jak sie Wam
      bedzie ukladalo zalezy od stazu waszego zwiazku. waszego wieku i charakterow. U
      nas bylo dosc burzliwie, ale to tak samo jak i w zyciu moim i naszym zwiazku.
      Na poczatku docieranie sie niestety. Czesto klotnie o pierdoly, bo to jednak
      jest roznica spotykac sie, a byc ze soba 24h na dobe.No i scieraja sie wasze
      przyzwyczajenia, nawyki te wyniesione z domu ;)Ale ogolnie jest bardzo
      sympatycznie. Ja mam np teraz taki problem, ze chyba sie za bardzo
      przyzwyczailam i teraz, gdy moj K. pojechal na mc to strasznie mi teskno i
      pusto.:( pozdrawiam i zycze mile docierania sie;)
      • goscinnie_ino Re: mieszkacie ze swoimi chłopakami/narzeczonymi? 14.03.07, 22:23
        zebym ja to wiedziała czy my razem mieszkamy ;-) mieszkanie jest moje, on tu
        bywa. no, ale przyjmijmy, ze mieszkamy razem. moim zdaniem najważniejsze jest
        to, żeby każdy miał swoją "przestrzeń pozadomową" i nie czepiał się pierdół,
        jednocześnie umiejąc o nich gadać.
        eeeeeeee, takie gadanie! za każdym razem jest inaczej, dlatego sama musisz się
        przekonać jak będzie w Waszym przypadku :-)
    • mad_die Re: mieszkacie ze swoimi chłopakami/narzeczonymi? 14.03.07, 22:30
      Mieszkamy, od prawie 2 lat, za miesiąc ślub, więc chyba nie jest źle ;)
      W naszym przypadku od samego początku nie było problemów typu skarpetki czy gacie na podłodze, niezakręcona tubka od pasty czy papier toaletowy nie na tę stronę, jak również niepozmywane naczynia, nierozwieszone pranie itp, itd. Po prostu mój M zawsze takie rzeczy robił w domu, i wiedział, gdzie jest miejsce zużytych skarpetek, co się robi z brudnym talerzem (teraz mamy zmywarkę :D) i tak dalej.
      NO nie wiem, jakoś tak się dobraliśmy, że nie było tego i nie ma. Wszystko jest jak być powinno.
      Czego i Tobie życzę :D
    • mroofka2 Re: mieszkacie ze swoimi chłopakami/narzeczonymi? 14.03.07, 23:24
      mieszkamy razem od 5 lat
      i powiem szczerze że początki
      były trudne....jednak z czasem
      dotarliśmy się na tyle, że teraz
      jest zajebiście;D
      gdybym miała tą decyzję podjąć raz
      jeszcze zdecydowałabym dokładnie
      tak samo;)))
    • nerri Re: mieszkacie ze swoimi chłopakami/narzeczonymi? 14.03.07, 23:35
      My mieszkamy prawie dwa lata...pierwsze półtora roku to było docieranie się...w
      wynajmowanym mieszkaniu...nie pozabijaliśmy się i teraz miaszkamy w swoim już:D

      Tak więc im dłużej tym lepiej da się dogadać...i przyzwyczaić do swoich
      niezmiennych(czy może niezmienialnych) przyzwyczajeń:D
      • kalina81 Re: mieszkacie ze swoimi chłopakami/narzeczonymi? 15.03.07, 14:25
        my mieszkamy razem półtora roku, nie było żadnych wielkich burz, docierania się
        itd. każde z nas mieszkało już wcześniej samodzielnie i to chyba dlatego. Wydaje
        mi się, że trudniej zamieszkać razem od razu po wyprowadzce od rodziców.
        Samodzielne mieszkanie uczy wykonywać domowe obowiązki, sprzątać, robic zakupy,
        prać, zamieskzanie z kimś to po prostu podzielenie się tymi obowiązkami, jak
        komu pasuje, natomiast zamieszkanie razem po wyprowadzce bezpośrednio z
        rodzinnego domu to jednak równoczesna nauka kompromisu z partnerem i
        samodzielnego zycia. Trochę trudne, ale podejrzewam, że czasem się udaje:)
    • crrazy Re: mieszkacie ze swoimi chłopakami/narzeczonymi? 15.03.07, 15:51
      nie mieszkacie ;-)
      jak 'pomieszkujemy' jakiś czas to jest w miarę ok, ale czuję, że przy naszym
      ewentualnym docieraniu wyprowadzalibyśmy się od siebie co pare dni, a włoska
      rodzina przy nas to pikuś... ;-)
    • ebi3 Re: mieszkacie ze swoimi chłopakami/narzeczonymi? 19.03.07, 07:04
      mieszkam ze swoim narzeczonym od stycnzia tego roku i poki co jest wszystko ok;)
      zobaczymy jak bedzie dalej!!!
      • kreatywni Re: mieszkacie ze swoimi chłopakami/narzeczonymi? 19.03.07, 11:50
        No my też razem mieszkamy. Wow, już przeszło trzy lata. Zaczeliśmy razem
        mieszkać jeszcze przed moją maturą :-))) Fajnie jest razem, ale są różne ale...
        Ja się cieszę, że mój niemąż ma taką pracę, że co jakiś czas wyjeżdża na kilka
        dni. Lubię wtedy pobyć sama.

        Pozdrawiam
        Ania
Pełna wersja