napisalam mu sms-a

14.03.07, 15:04
Napisalam mu sms-a, ze od dzisiaj wprowadzam pewne ZASADY. Chce odwiedzac
corke- prosze bardzo 2 dni wczesniej sie zapowiada, pisze dokladna godz.
odwiedzin i czas trwania wizyty. Pozwalam mu pisac na moj numer ale tylko i
wylacznie gdy sprawy dotycza wizyt, zdrowia i rozwoju dziecka.
Chyba zrozumiale, nie? Zeby nie byla watpilwosci ostatnie zdanie drukowanymi
zapierdzielilam!!!
Wiecej mu dziecka skrzywdzic nie dam!!!!!
    • malgoska13 Re: napisalam mu sms-a 14.03.07, 22:19
      Piszecie smsy jak nastolatki. Albo składasz pozew i zamykasz sprawe albo
      bedziesz zyła w nerwach do końca życia i razem z Tobą Twoje dziecko.
      Jemu nie zalezy na dziecku to myslisz, że będzie mu zależało na nowych zasadach?
      Musisz zebrać siły i zakonczyć tą farse bo się wykończysz. Złóż pozew i dalej
      już ruszy samo.
      • yvona73pol Re: napisalam mu sms-a 15.03.07, 00:09
        no wlasnie, jak sie umowi dwa dni przed to inaczej? znow mu cos "wypadnie" w
        ostatniej chwili... i nie tlumacz glupio tatusia, ze mu sie cos popsulo, tylko
        ze nie mial czasu; dajesz mu kredyt w jej oczach, tym bardziej bedzie cierpiala
        jak ja zawiedzie, a byc moze zacznie myslec, ze skoro tatus tak chce a nie
        moze, to byc moze cos z nia jest nie tak i ona jest winna
        • juliana03 macie racje 15.03.07, 07:31
          Macie racje musze to zakonczyc, bo mnie wykonczy. Wczoraj napisal mi sms ze to
          ja jetem winna rozpadowi malzenstwa i moja rodzina, ze dziecko to bedzie sobie
          odwiedzal kiedy mu sie spodoba i ze i tak (jak bym mu bronila) sie ze mna
          rozwiedzie, mam to w banku, pozegnal sie tez w jego stylu- Nara!!!. Cala noc
          nie spalam. Wykonczy mnie ten dziad!!!
          Nie wiem skladac pozew z orzeczeniem o winie i szarpac sie z nimi, czy
          odpuscic? Ostatni tez raz go usprawiedliwilam przed dzieckiem. Musze zmienic
          nr. ciekawe czy plus zmienia nr. od tak bo ktos chce, zwlaszcze ze mam na
          abonament tel? Bede miala swiety spokoj, na razie i przemysle na spokojnie
          rozwod. Jezu nerwice i depresje mi funduje i to porzadna rece mi sie zaczynaja
          trzesc bez powodow, nie odrzywiam sie prawie wogole. Kurwa ile jeszcze?
          • yvona73pol Re: macie racje 15.03.07, 10:53
            popros o zmiane numeru i napisz, ze sie rozwodzisz i ze maz cie neka telefonami
            o kazdej porze, powinni uznac;
            rozwod z orzeczeniem o winie, jak najbardziej, zwlaszcza ze widze, ze byc moze
            on bedzie mial dla ciebie "niespodzianke" w sadzie w postaci wniosku o twojej
            winie... przygotuj sobie tylko wiele niezbitych dowodow, on bedzie mial z
            pewnoscia falszywych swiadkow, sprobuj sie dowiedziec zawczasu kto to moze byc
            i w jakim temacie i skontrowac odpowiednio... polecam forum "rozwod.... i co
            dalej"
            oni sa expertami w takich bojach, czesto tez jako samotni ojcowie;
            trzymam kciuki :)
    • sirionna Re: napisalam mu sms-a 15.03.07, 19:51
      popieram dziewczyna. dobrze gadaja.
      troche nie rozumiem czym sie denerwujesz bo przeciez ty pierwsza napisalas smsa.
      on zgodnie z twoimi oczekiwaniami odpowiedzial. ze bzdury pisze? zastanow sie co
      ty bys zrobila dostajac takiego smsa od ex? dostosowalabys sie do 'zasad'? ja
      bym smiechem jebnela i tyle. przeciez on jest przekonany o swojej racji i jeden
      sms tego nie zmieni.
      co do winy przy rozwodzie to nikt ci nie doradzi. musisz sama czuc sie na
      silach, a piszesz ze z tym nie najlepiej. w sadzie nikt nie bedzie cie
      oszczedzal. wrecz przeciwnie, jak wyweszy jakas slabostke to beda wiercic do
      bolu i lez ostatnich....
      • juliana03 Re: napisalam mu sms-a 16.03.07, 16:53
        Nie wiem, czy kurwa dal se na wstrzymanie, czy znowu cos knuje? Nic sie nie
        odzywa. Napisalam mu 2 dni temu ze jesli jeszcze raz do mnie wysle sms to
        zglosze to na policje, bo nie pozwole sie upokarzac. Uspokoil sie, chociaz mama
        twierdzi ze to nie na dlugo, albo ze to cisza przed burza.
        W kazdym badz razie znowu zyje!!!
        • joanna784 Re: napisalam mu sms-a 16.03.07, 18:53
          ja też uważam żetociszprzed burzą. a czy musiszcvzekać aż on pozew złoży? ty
          tego nie możesz zrobić pierwsza? zachowaj smsy jeśli napisze że cię zniszczy
          czy coś w jego stylu,a wierzę w niego że napisze :) i nie pisz więcej. wydaje
          mi się że jego to rajcuje-wie jak ci dokuczyć a sobie humor poprawić.daj sobie
          spokój-jemu tak zależy na twoich zasadach jak na was obydwóch.nie warto nerwów
          sobie szarpać
        • malgoska13 Re: napisalam mu sms-a 17.03.07, 07:55
          po co do niego w ogóle piszesz, prowokujesz go każdym smsem do jeszcze
          większego olewania i wściekłości. Zaprzestań z nim kontaktów.
Pełna wersja