muszę się w końcu wywnętrzyć

17.03.07, 21:19
personalnie nie mogę sobie na to pozwolić, mimo że mam kochanych przyjaciół,
siostry którzy myślą że wiedzą o mnie wszystko, ale tak bardzo obawiam się
przed sprawą rozwodową(wniosek złożony).A ja się zwyczajnie zabujałam i
spotykam z facetem od 7 m-cy. Moje małżeństwo pragnę zakończyć -po10 latach-
kulturalnie mimo przystawionych rogów wielokrotnie, oszustwa finansowego itd.
nowy mężczyzna pojawił się po zakończeniu kontaktów z moim prawiebyłym mężem.
W sumie historia banalna,spotkałam faceta którego charakter odpowiada mi
absolutnie - dogadujemy się na świetnie, opowiedział mi o sobie co złe i
dobre, szorstki jest że aż czasem boli ale wiem że nie gra, jest prawdziwy z
resztą wytłumaczył mi na początku że nie jest romantykiem, dba o mnie i pomaga
o czym w moim małżeństwie prawie zapomniałam. Można by rzec fuksnęło mi się...
he he. Ale mimo wszystko, nie potrafię sobie wyobrazić przyszłości z
czarnoskórym rastamanem, palącym codziennie marysie i jeszcze mającym biznes
związany z tym, jakos nie potrafie....
    • screen Re: muszę się w końcu wywnętrzyć 17.03.07, 21:29
      Czy to oznacza, że ów wspaniały mężczyzna jest tym czarnoskórym rastamanem,
      palącym codziennie marysie i jeszcze mającym biznes związany z tym??
      Dlaczego kocham?
      • maniaa3 Re: muszę się w końcu wywnętrzyć 17.03.07, 22:35
        no, ale darowałabym sobie ,wspaniały,
        • screen Re: muszę się w końcu wywnętrzyć 17.03.07, 23:15
          Musisz sobie odpowiedzieć na pytanie co jest dla Ciebie w zyciu ważne.
          Czy chcesz mieć stabilny zwiazek, dzieci, czułośc. Czy nie oszukujesz samej
          siebie, że Ci na tym nie zależy? Czy jesteś w stanie to tolerować na dłuższą
          metę?
          • marzenna01 Re: muszę się w końcu wywnętrzyć 17.03.07, 23:19
            Przepraszam, bede szczera, ale dla mnie podejrzane interesy jakos wykluczaja,
            stały stabilny zwiazek oparty na zaufaniu... niestety...
            • screen Re: muszę się w końcu wywnętrzyć 17.03.07, 23:27
              To fakt. Dla mnie również oczywisty ale przeciez tacy faceci tez żyją w
              związkach. Nie znamy na tyle Autorki wątku aby okreslić jej stanowisko w tej
              sprawie. Dlatego pytam. Byc może po nieudanym małżeństwie podświadomie szukając
              bliskiej ciepłej, pomocnej osoby wplatała się w układ, który zupelnie nie
              pasuje do jej ideału.
              • maniaa3 Re: muszę się w końcu wywnętrzyć 18.03.07, 00:03
                tak, marzylam, marzę o rodzinie, dziecku... tak samo jak mój obecny partner.
                Wylądowaliśmy w Anglii z podobnych powodów - ja próbuję ułożyc sobie na nowo
                życie w kazdym tego słowa znaczeniu, mój facet (programista w swoim kraju)
                inwestuje w budowę domu gdzie chce wrócić. Handluje bo jak mówi chce wrócić jak
                najszybciej. Nie, nie akceptuję tego i mówię mu o tym otwarcie. Wyglądało to w
                taki sposób że powiedział mi o tym na pierwszym spotkaniu i to o ile pamiętam w
                pierwszych 20 min.sama nie wiem dlaczego nie wykręciłam się wtedy na pięcie.
                Po ok. miesiącu powiedział ze nie interesują go przelotne związki - szuka żony i
                wtedy również zostałam, powiedzałam że za wczesnie na takie deklaracje . Spytał
                czy wystarczy mi rok na odpowiedź. Screen, nie mam złudzeń co do ideałów
                • screen Re: muszę się w końcu wywnętrzyć 18.03.07, 09:27
                  Że tak powiem... twardy orzech do zgryzienia.
                  Wiesz, że takie interesy to szybki pieniądz ale często droga do więzienia.
                  Łatwość zarobkowania wciąga i z każdą chwilą trudniej zakończyć takie interesy.
                  Nie licz na to, że to chwilowy sposób na zarobek. To wciąga! Tak jak narkotyki.
                  Szanse na zdrowe dzieci tez maleją, nistety.
                  Gadam jak moralistka ale taka prawda.
                  Musisz to dokładnie przeanalizować. Stary dobry sposób: dwa wory- do jednego
                  pozytywy, do drugiego negatywy związku. Który cięższy ocenisz sama.
                  Życzę trafnego wyboru:-)
                  • zygzak60 Re: muszę się w końcu wywnętrzyć 18.03.07, 11:20
                    screen napisała:
                    > Nie licz na to, że to chwilowy sposób na zarobek. To wciąga! Tak jak narkotyki.

                    jak znam męzczyzn (zakochanych i cwanych):
                    szorstki az do bólu,
                    nie romantyczny wobec kobiety,
                    szczery na luzie (granica między niedbałościa o rzeczywistość, wrażeniem jakie
                    robimy na ludziagh a szczerościa jest cienka),
                    narkotyki,
                    złe interesy (lekceważenie prawa itd. - daleka stąd droga do lekceważenia ludzi?
                    kobiety?)
                    obca kultura w jakiej jest wychowany i ciągle zakorzeniony (dom? zapewne sa
                    rodzice, bracia, siostry a kto wie czy nie dziewczyny albo i zona),

                    nie mam wątpliwości ( po przeczytaniu postu a nie znając rzeczywistości)
                    że facet pragnie kobiety na co dzień, a kobieta zakochana jest dla niego jak
                    niewolnica,
                    tak samo niedbale odejdzie i zniknie, w najlepszym razie zaproponuje wyjazd do
                    jego kraju gdzie kobieta z Polski przezyje szok,
                    (on nigdy nie zachowa sie romantycznie , po dżentelmeńsku wobec kobiety)

                    w sumie? fajny kochanek, na teraz, na chwile samotności
                    ale nie warto sie angazować, a raczej .... autorka juz sie wkopała po same uszy,

                    pozdrawiam
                • fantka Re: muszę się w końcu wywnętrzyć 24.03.07, 14:21
                  bała bym się, bała
              • marzenna01 Re: muszę się w końcu wywnętrzyć 18.03.07, 00:05
                Własnie, właśnie!!!
                Nie wiemy zbyt duzo, trudno oceniac zwiazek z perspektywy kilku zdan...
                Ale jak dla mnie - sama tematyk interesów ukochanego jest zdecydowanie
                odpychajaca...
                Pakowanie sie z deszczu pod rynne to tez nie rozwiazanie..
                i owszem. Ci panowie tez zyja w zwiazkach, i tylko od nas zalezy czy my w
                TAKICH zwiazkach chcemy BYć????
    • roborobi Re: muszę się w końcu wywnętrzyć 18.03.07, 12:14
      Czytałem wszystkie posty i tak lekko podsumuję
      postaraj sie odkochać, ale decyzja zależy od Ciebie
      • wesola_kicia Re: muszę się w końcu wywnętrzyć 18.03.07, 12:44
        Robi,nie da sie na zawołanie odkochac.Jeśli dałoby się tak to wiele osób by
        takzrobiło .
        A autorka,ma problem ,z którym nie daje rady,i robi wielki błąd w chwili w
        ktorej jest z tym sama.
        Skoro masz siostry i ufasz im ,pogadaj szczerze,nikt nie zna Cie aż tak jak
        one,które ileś lat mieszkały z Toba pod jednym dachem.
        My ludzie z internetu mozemy jedynie podac Ci kilka opini,ale i tak one nie będą
        trafne,bo nie znamy Was .Trudno jest doradzać komuś jak czasem samemu nie wie
        sie co w takiej chwili byśmy postąpili.
        Może pogadaj z siostrami,one znają Cię najlepiej .
        Powodzenia
        • roborobi Re: muszę się w końcu wywnętrzyć 18.03.07, 13:35
          Widzisz, łatwiej jest na początku przerwać, choć niektórzy wolą jak juz się
          zrealizują i wypalą :(
          • skorpionica11 Re: muszę się w końcu wywnętrzyć 18.03.07, 14:14
            hmm jak ktos ma obawy watpliwosci to lepiej zakonczyc cos co tak naprawde sie
            na dobre nie zaczelo
            tego kwiatu to pol swiatu ;)
    • fantka Re: muszę się w końcu wywnętrzyć 24.03.07, 14:16
      Witaj Maniaa3 na forum.
      Przeczytam cały wątek
      to może więcej zrozumiem :)
Pełna wersja