blackgodiva
18.03.07, 09:57
Hej dziewczyny, popijam poranną niedzielną kawę i z tego lenistwa przychodzą
mi różne dziwne myśli do głowy :)
Ostatnio przeczytałam gdzieś, że stereotyp motocyklisty to facet z długą
brodą, z łapami jak legendarny Popeye, do tego pokryty tatuażami różnej
maści :):):)
Ciekawi mnie, jakie jest Wasze zdanie na temat tatuaży i ile z Was ma takowy
w mniej lub bardziej widocznym miejscu? I czy zostanie motonitką miało na to
jakiś wpływ....
Ja osobiście nie mam, bo mdleję na widok igieł zbliżających się do mojego
ciała, o krwi nie wspomnę (nie przeszłam do końca żadnego kursu z ratownictwa
medycznego :( :( :( )
Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli :)