Andrzej - coby nie mówić

18.03.07, 22:45
dał radę.
    • aga_ata Re: Andrzej - coby nie mówić 18.03.07, 23:05
      Wg mnie wypadł na pewno lepiej niż Sztywniak_Bosak.
      • nioma Re: Andrzej - coby nie mówić 19.03.07, 08:45
        sympatyczny facet, z poczuciem humoru i dystansem do siebie
        wypadl doskonale
        trzeba przyznac obiektywnie
        wyroznil sie in plus na tle innych politykow
        • anmanika Re: Andrzej - coby nie mówić 19.03.07, 10:12
          Jakoś mi się wydaje, że zwolennicy i sympatycy widzieli sympatycznego wodza
          ludowego a przeciwnicy rechoczącego prymitywa.

          W polityce głupota nie stanowi przeszkody.
          — Napoleon Bonaparte
          • his_girl Re: Andrzej - coby nie mówić 19.03.07, 17:41
            Ja zwolenniczką nie jestem, a po raz pierwszy zrobił na mnie całkiem korzystne
            wrażenie. Tzn. korzystne w stosunku do tego, co myślałam wcześniej, a myślałam
            o nim bardzo źle.
    • kosheen4 Re: Andrzej - coby nie mówić 19.03.07, 10:33
      szczególnie z sensem nie zasuwał.
      toporna próba zręcznej zmiany tematu z anety ka na jakiś inny
      wypróbowana gadka o polskich butach za tysiąctrzysta
      nie zajarzył o co chodzi z szefem wszystkich szefów
      • dzidzia_bojowa Re: Andrzej - coby nie mówić 19.03.07, 17:32
        Matko kochana, jak ja nie znoszę Leppera. Reaguję na niego alergicznie,
        szczególnie po tym, jak obleśnie rechotał po komentarzu o zgwałceniu
        prostytutki. Dlatego nie ogladam programów z jego udziałem, podczas informacji,
        faktów itp, przełączam. NIE MOGĘ NA NIEGO PATRZEĆ!
      • his_girl Re: Andrzej - coby nie mówić 19.03.07, 17:41
        I tak wypadł lepiej niż można było się spodziewać.
        • mozambique Re: Andrzej - coby nie mówić 20.03.07, 13:08
          a Kubus ogonek podwinął i pazurki schwoał

          Wielki Prezes jednak portami częsie przed Kaczorami to co sie dziwić ?
    • j-adore Re: Andrzej - coby nie mówić 20.03.07, 18:03
      Lepper wypadł jak Lepper - prymityw i prostak. Ta rozmowa mogłaby sie podobać
      gdyby przyszedł chłop z pola, czy też gospodarz jakiegoś tandetnego talko show i
      zasuwał z żarcikami o zdradzaniu żony czy "trafianiu" za pierwszym razem, mówiąc
      przy tym językiem ćwierćanalfabety. Ale mając świadomość, że ten człowiek, który
      uważa, ze prostytutki nie można zgwałcić, jest wicepremierem, można tylko się
      załamać. Za co można go chcwalić? Za to, że nie udawał lub robił to w niewielkim
      stopniu, ale takiej słomy z butów nie da się ukryć. A Wojewódzki kilkoma celnymi
      szpilkami, których ten buc nawet nie zauważył, obnazył prostactwo jaśnie pana
      wicepremiera - z resztą Kuba nawet nie musiał sie wysilać.
Pełna wersja