Śrubka w polskiej wyobraźni, czyli...

19.03.07, 18:16

kolejny interesujący artykuł.

www.gazetawyborcza.pl/1,76498,3992949.html
Komentarze?

Kłaniam się nisko.
    • diabollo Re: Śrubka w polskiej wyobraźni, czyli... 19.03.07, 18:22
      diabollo napisał:

      >
      > kolejny interesujący artykuł.
      >
      > www.gazetawyborcza.pl/1,76498,3992949.html
      > Komentarze?

      Mój komentarz jest taki, że Mali (politycznie) Bliźniacy rzadzący Polską
      Piłsudskim nie są więc można żywić nadzieję, że pół-dyktatura teraz się nie uda.
      Niemniej chyba należy z epizodu Buc-Kaczyńskich wyciągnąć wnioski na przyszłość.

      Kłaniam się nisko.

      • monikaannaj Re: Śrubka w polskiej wyobraźni, czyli... 20.03.07, 10:15
        Ech. Ni mam siły czytac caósci, przejrzałam i po tekście o Kwachu w krymce
        zrobiło mi sie niedobrze... A potem zerknęłam na komentarz pod
        tekstem "...kolejne antypolskie..." i już mi sie zupełnie żle zrobiło.b Na
        [prawdę jak słyszę tych prawdziwych polaków którzy jakąkolwiek krytyke tego co
        w Polsce sie dzieje odbierają jako antypolonizm itp to mam ochote jednak
        wyemigrowac do nowej zelandii.
        Poczytajcie księdza Skarge i o nim napiszcie ze jest antypolski, bałwany.
        • a000000 Re: Śrubka w polskiej wyobraźni, czyli... 20.03.07, 11:20
          Nie lubię, gdy się na siłę dorabia ideologię.
          Artykuł niepotrzebny jątrzący i głupi. Tak jest zawsze, gdy pozostawia się
          prosty lud samemu sobie i pławi we własnej wspaniałości. Do wolności i
          demokracji trzeba DOROSNĄĆ, trzeba UMIEĆ z tego dobrodziejstwa korzystać.. Aby
          tak było - trzeba wyedukować lud prosty - wejść pod strzechy, zniżyć się do
          poziomu zrozumiałego przez tych ludzi i powolutku wyciągać z ciemnogrodu. A nie
          z wysokości swoich "mądrości" dywagować, jak to kraj wyobrażeniami żyje. I
          krytykować ojca dyrektora, że po swojemu poletko uprawia.

          Do roboty się trzeba wziąć, pozytywistycznej - takiej u podstaw. Jak to zrobił
          ojcec dyrektor. A nie tworzyć nowe wolnościowe obszary - nie przejmując się, że
          fundamenty gniją i kompletnie nie są w stanie unieść nowych cięzarów.

          Nawet w artykule jest ostrzeżenie - Iran byłby dziś demokratyczną bogatą krainą
          gdyby nie.... własnie te nowe wolności oderwane od fundamentów - kraj sie
          odwrócił od cywilizacji zachodniej bo mentalnie nie był w stanie przyjąć nowej
          religii libertyńskiej niosącej w świat islamski wielkie zgorszenie.

          Kwach w krymce jako dowód na żydostwo jego???? i co? pani nadal zagrożenie
          upatruje w wyobraźni?

          Moniko, a byłas Ty w Nowej Zelandii??? Wiesz jak tam jest? Czy tylko sobie
          wyobrażasz, że wiesz?

          Przede wszystkim - zimno. Częste wiatry od połudnowego bieguna - wokół wody
          lodowate. Infrastruktura podobna wiktoriańskiej. Ogrzewanie domów - rzadkość.
          Ludzie nawykli do trudnego życia wyspiarskiego - przenikający 5 stopniowy mokry
          wiatr, a tubylcy z krótkim rękawem.. Rasa żółta preferowana do tego stopnia, że
          w hotelu komputer skonfigurowany w japońskich krzaczkach... Rasa biała musi
          spełnić szereg wymogów - aby dostać zezwolenie na osiedlenie się. Rasa żółta
          bramy szeroko ma otwarte. Podobnie zresztą w Austalii.

          Po za tym przyroda OSZAŁAMIAJĄCO piękna.

          • monikaannaj Re: Śrubka w polskiej wyobraźni, czyli... 20.03.07, 11:42
            Ojciec dyrektor to nie jest zaden prostaczek po swojemu uprawiajcy poletko. To
            cyniczny, pozbawiony skrupułów gracz który gdzies ma to iż hoduje nienawisc.

            Ksiądz rydzyk to karykatura ksiedza.

            zanim sie zacznie lud prosty z rydzykowego ciemnogerodu wyzwalac warto sobie
            jednak uswiadomić na czym on polega. Dlatego nie uwazam aby dostrzeganie i
            opisywanie złeych zjawisk było jatrzeniem.
            • a000000 Re: Śrubka w polskiej wyobraźni, czyli... 20.03.07, 12:34
              Zamiast opisywać - za robotę nalezy się brać. Rydzyk nie traci czasu na opisy i
              dywagacje - uprawia poletko. Wykorzystuje każdą okazję i kuje żelazo póki
              gorące. A cała reszta siedzi i narzeka, jaki to on paskudny.
              Czy ja gdzieś powiedziałam, że Rydzyk to prostaczek? To jest bardziej kuty na
              wszytkie nogi cwaniak, niż w najgorszym koszmarze byśmy znieśli. Jemu wszystko
              jedno skąd zyski czerpie - może to być i nienawiść, byle korzyść była wymierna.

              Dlatego uważam, że takie gadanie tylko jest szkodliwe - ot paru wykształciuchów
              nakarmi swoje ego ..... i na tym się skończy. Tu trzeba działać - tak, aby
              szeregi popleczników rydzykowych sie kurczyły, a nie powiększały zastępy wrogów.
              Powiększanie liczby wrogów jedynie szczuje obrońców do zwarcia szeregów. A tu
              chodzi o to, aby te szeregi same się wykruszyły, nie dlatego, że ktoś każe,
              tylko dlatego, że osoba sama z własnej woli zrozumie, że dąży ku przepaści.

              Czy Monika Anna poniała? Nie zdziwię się, jesli pokaże się na antenie RM jakiś
              ktoś, kto przeczyta fragmenty tego artykułu z adnotacją, jak to szatan atakuje...

              Tu trzeba z biedą walczyć, z nędzą MENTALNĄ, edukować... a nie na wojenkę z
              Rydzykiem surmy uruchamiać... Klasyk pewien twierdził, że : byt określa
              świadomość. A więc o ten byt należy zadbać.

              Przecież taki artykuł jest na rękę Rydzykowi, bo mu argumentów dostarcza o ataku
              szatana... Trzeba przestać robić mu marketing czy jakikolwiek pijar - i zabrać
              się za sytuację tych zagubionych w nienawiści owieczek.
              • monikaannaj Re: Śrubka w polskiej wyobraźni, czyli... 20.03.07, 13:22

                Jasne ze działac trzeba. ale moim zdaniem opisywac sytuację też. nie kazdy sie
                nadaje do działania, a rola tkich którzy potrafią dobrze opisac zło jest także
                bardzo wazna. Przypisywanie im złych intencji czy wręcz antypolonizmu jest
                głupie.

                Nie zdziwię się, jesli pokaże się na antenie RM jakiś
                > ktoś, kto przeczyta fragmenty tego artykułu z adnotacją, jak to szatan
                atakuje.
                Ja tez sie nie zdziwię. Co do tego że nie nalezy rydzykowi robić PR - zgadzam
                sie. Ale nie nalzey go też zupełnie tracic z oczu. Dlatego tez nie codziennie,
                nie co tydzień - ale systematycznie powinno sie dopominac o oświadczenie
                lustracyjne Rydzuka i o późni9ejsza weryfikację tego oświadczenia.
              • forumisko Re: Śrubka w polskiej wyobraźni, czyli... 20.03.07, 21:59
                Ojciec Rydzyk oczywiście w niektórych sprawach ma rację - w innych nie ma.
                Mądrość i samodzielność polega na tym żeby nie dać sobie wmówić że on ma zawsze
                rację albo racji zawsze nie ma. Inna sprawa że głoszone przez niego poglądy
                przechodzą metamorfozę.
                • diabollo Re: Śrubka w polskiej wyobraźni, czyli... 21.03.07, 08:04
                  forumisko napisał:

                  > Ojciec Rydzyk oczywiście w niektórych sprawach ma rację - w innych nie ma.
                  (...)
                  Inna sprawa że głoszone przez niego poglądy
                  > przechodzą metamorfozę.

                  Jak tak dalej pójdzie to ma duże szanse na kanonizację.
                  Kłaniam się nisko
                  • a000000 Re: Śrubka w polskiej wyobraźni, czyli... 21.03.07, 09:42
                    Oczywiście, Diabollo, nie mogłeś sobie podarować okazji do szyderstwa... W ten
                    sposób skuteczne zniechęcasz mnie do rozmowy.

                    Oczekiwałam pytania do forumiska rozwijającego temat metamorfozy ojca dyrektora,
                    bo to bardzo ciekawe stwierdzenie wymagające wsparcia. Ty wolałeś lekceważąco
                    temat zamknąć. Kiedy nauczysz się, że katol to taki sam człowiek jak i Ty?
                    • diabollo Re: Śrubka w polskiej wyobraźni, czyli... 21.03.07, 18:36
                      a000000 napisała:

                      > Oczywiście, Diabollo, nie mogłeś sobie podarować okazji do szyderstwa... W ten
                      > sposób skuteczne zniechęcasz mnie do rozmowy.
                      >
                      > Oczekiwałam pytania do forumiska rozwijającego temat metamorfozy ojca dyrektora
                      > ,
                      > bo to bardzo ciekawe stwierdzenie wymagające wsparcia. Ty wolałeś lekceważąco
                      > temat zamknąć. Kiedy nauczysz się, że katol to taki sam człowiek jak i Ty?

                      Bo widzisz, czcigodna, nie widzę żadnej metamorfozy pana księdza Rydzyka.
                      Widzę konsekwentne działania dezintegracyjne na szkodę Polski, by tymienić
                      ciągłe definiowanie polskiego społeczeństwa na wrogie grupy: "Żydów",
                      "komunistów", "liberałów", "szambiarki", "zdrajców", etc, etc.
                      Nie trzeba chyba dodawać, że polskie społeczeństwo po 45 latach PRL potrzebowało
                      i potrzebuje integracji i zasypywania podziałów, a nie wywoływania tych podziałów.

                      Konsekwentne kampanie przeciw polskim interesom: anty-kampania przeciw
                      konstytucji, anty-kampania przeciw wejściu Polski do NATO, anty-kampania przed
                      referendum akcesyjnym Polski do UE, całe kampanie poparcia dla największych
                      ekstremistów nacjonalistycznych, przez co pan ksiądz Tadeusz umożliwiał tym
                      kreaturom zaistnienie na arenie parlamentarnej, etc, etc.

                      Nie widzę żadnej metamorfozy tego największego manipulatora świdomości
                      społecznej okresu postkomunistycznego.

                      Kłaniam się nisko.
                      • a000000 Re: Śrubka w polskiej wyobraźni, czyli... 21.03.07, 23:55
                        To Ty Diabolciu, nie widzisz. Natomiast Forumisko zgłasza, że widzi. Nie
                        zainteresowałoby Cię, co takiego Foruś widzi? Nie zechciałbyś tego skonfrontować
                        ze swoimi doświadczeniami? Dlaczego z góry wiesz, kto się myli? A nawet, jeśli
                        to Foruś się myli, może zamiast wyśmiać, warto byłoby mu tą omyłkę wykazać? Co?
                        z katolami nie warto gadać??? A może nie masz argumentów, tylko te słynne własne
                        wyobrażenia????

                        Owszem społeczeństwo polskie potrzebuje integracji i zasypania podziałów, tylko
                        czy koniecznie z tymi, którzy te podziały tworzyli?

                        Wymieniając grzechy ojca dyrektora, zatrzymałeś się jakieś dwa lata temu.
                        Czyżbyś nie widział NOWYCH grzeszków? W takim razie Forumisko ma rację - ksiądz
                        R. zaczyna się zmieniać.
            • jurek_s Nie mówiąc już o tym, że 20.03.07, 13:34
              ojciec Rydzyk to karykatura ojca. ;))


              monikaannaj napisała:

              > Ksiądz rydzyk to karykatura ksiedza.
              • diabollo Re: Nie mówiąc już o tym, że 23.03.07, 23:34
                jurek_s napisał:

                > ojciec Rydzyk to karykatura ojca. ;))

                Szczerze mówiąć to w ogóle nie rozumiem jak można nazywać facetów w zakonach
                "ojcami".
                To jakiś sakrazm do ich praktyk masturbacyjnych?

                Kłaniam sie nisko.
          • diabollo Re: Śrubka w polskiej wyobraźni, czyli... 20.03.07, 18:14
            Ponieważ nawet czcigodna Monikaanaj przyznała, że do końca nie przeczytała, a
            czigodna A000000 zaczęła komentować jakiś zupełnie inny tekst, pozwolę sobie na
            zacytowanie kilku fragmentów artykułu:

            *********************************
            "Chciałabym zacząć od zdania, które w teatrze nikogo nie zdziwi: wyobraźnia to
            potęga. Większość wojen, jeśli nie wszystkie, ma swoje korzenie w wyobraźni."
            (...)

            "*** "Jakby Hitler wybił wszystkich Żydów, toby był teraz spokój. Spokój by był
            (...). Bo Żydy ino nam przeszkadzają.

            - A co robią?

            - Co robią? A cyganią! Nie widzicie, co wyrabiają Żydy? (...) Teraz jest, jak to
            mówią w Radiu Maryja, że się nie mogą pogodzić w Sejmie. Żyd chce tak...

            - ...a kto jest Żydem?

            - A ten... No, jak on się nazywa... Rokita! Też Żyd. Rokita jest Żyd. No tak, Żyd"."
            (...)
            "Czy znacie Państwo taką Polskę? Dziś mści się ona właśnie za to, że przez lata
            nie chciano jej znać.

            Kiedy liberalna inteligencja, chrześcijańska i nie, odwracała się od niej z
            obrzydzeniem, ona okopywała się coraz głębiej wokół narzuconej jej "chamskiej"
            (czyli "nieżydowskiej") identyfikacji. Już tylko kwestią czasu było pojawienie
            się ojca Rydzyka i ustanowienie "dumy moherowej". To był nasz Czarny Ląd, czy
            raczej "ciemny lud", przed którym się wzdragaliśmy na wiele lat przedtem, zanim
            Jacek Kurski uczynił to określenie synonimem prawicowej pogardy."
            (...)

            "To, o czym mówił wtedy Michnik (i co powtarzał także w innych kontekstach
            historycznych), urzeczywistniło się następnie w solidarności inteligentów i
            robotników zbudowanej przez Komitet Obrony Robotników. Ten moment dedykuję
            wszystkim materialistom i realistom, a także pragmatykom: w społeczeństwie,
            którego nie było - tak jak nie ma go nigdy, dopóki na mocy moralnej decyzji samo
            się ono nie ustanowi - pomoc, która była w pierwszym rzędzie aktem symbolicznym,
            wywołała niezwykle skutki realne: ustanowiła społeczeństwo. Dwie odrębne, w
            pewnym sensie wykluczające się wspólnoty wyobrażeń zharmonizowały się ze sobą,
            co miało wpływ nie na rok, i nie dwa, ale na więcej niż dekadę polskiej
            historii. Konsekwencje tego zdarzenia na długo unicestwiły zagrożenie płynące z
            majstrowania przy opozycji Chamy/Żydzi. Przez pewien czas „listy Żydów” były w
            Polsce bez szans.

            Gdy społeczeństwo zanikło, zagrożenie jednak powróciło."
            (...)

            "Ludzi, o których upominał się Żeromski, nigdy nie uhonorowano. Rzecz skończyła
            się tak, jak kończą się, zdaje się, wszystkie polskie frustracje - półdyktaturą."
            (...)

            ****************************

            • a000000 Re: Śrubka w polskiej wyobraźni, czyli... 20.03.07, 19:38
              czytałam, nawet dwa razy. I powtarzam, nie lubię dorabiania ideologii, tam
              ,gdzie proza kwiczy.
              • diabollo Re: Śrubka w polskiej wyobraźni, czyli... 20.03.07, 20:36
                a000000 napisała:

                > czytałam, nawet dwa razy. I powtarzam, nie lubię dorabiania ideologii, tam
                > ,gdzie proza kwiczy.

                Jaka ideologia?

                Kłaniam się nisko.
Pełna wersja