his_girl 19.03.07, 20:33 Rzekł menadżer do Goszy. ;) Ja z kolei byłam pod wrażeniem genialnego "scenariusza negocjacyjnego": - Chcę 30% więcej. - Mogę dać 20%. - 25%. - Dobrze. Jestem pod wrażeniem. Dżizas! Realizmu trochę! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
romcia.p Re: "Jestem pod wrażeniem negocjacji z panią"... 19.03.07, 20:50 realizmu?a co powiesz na to: zrobiliśmy kampanie promocyjną kilka ulotek był też spot w radiu serum ma ugruntowaną markę buahahahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
his_girl Re: "Jestem pod wrażeniem negocjacji z panią"... 19.03.07, 20:53 Tak, ale to było później, jak już wysłałam posta, więc nie dopisałam :)) Odpowiedz Link Zgłoś
kosheen4 a heroina tego nie daruje 19.03.07, 20:55 pan Prezes Jest Zadowolony negocjuje na poziomie swojego szefa. a szefem jak wiadomo jest bachor za którym firma biega na kolanach :> nic dziwnego że jest pod wrażeniem goszy :> mnie powaliła inna kwestia. przychodzi heroina do myszeńki i mówi: nie skrzywdź brata bo w ryj. co, tylko ona ma patent na zwodzenie kubocopa? ;-) mistrzostwo był też szef samo zło i jolka-ciężarówka kuląca się pod spojrzeniem pana samo zło. zamiast mu pizgnąć jakąś doniczką w garnek, pozwoliła do woli rozpanoszyć się jakimś idiotycznym groźbom bez pokrycia - bo co taki cieć w garnku może jej zrobić? zwolnić co najwyżej. sam ma więcej do stracenia :> Odpowiedz Link Zgłoś
romcia.p Re: a heroina tego nie daruje 19.03.07, 21:02 no właśnie czytam w zapowiedziach jak Heroina załatwi Kubocopa i jej gadka do Myszy trąci mi hipokryzją Odpowiedz Link Zgłoś
figurka_z_porcelany Re: a heroina tego nie daruje 19.03.07, 21:07 kosheen4 napisała: kubocopa? ;-) Niezłe, hehe > > mistrzostwo był też szef samo zło i jolka-ciężarówka kuląca się pod spojrzeniem > pana samo zło. zamiast mu pizgnąć jakąś doniczką w garnek, pozwoliła do woli > rozpanoszyć się jakimś idiotycznym groźbom bez pokrycia - bo co taki cieć w > garnku może jej zrobić? zwolnić co najwyżej. sam ma więcej do stracenia :> No pewnie, powinna mu kazać mordę w kubeł i nie bulgotać, bo jakby co, to jego żona pierwsza się dowie. Prostsze niż konstrukcja cepa, ale dla potrzeb dramaturgii filmu trzeba z Jolki na najbliższe 158 odcinkow zrobić niemotę i ofiarę losu.... > > Odpowiedz Link Zgłoś
kosheen4 Re: a heroina tego nie daruje 19.03.07, 22:14 > No pewnie, powinna mu kazać mordę w kubeł i nie bulgotać, bo jakby co, to jego > żona pierwsza się dowie. jolka powinna zrobić rozpiździawę o mobyng! wtedy żona nie dowiedziałaby się pierwsza, ale za to zrobiłoby to na niej wielkie wrażenie, jakby małżuś musiał poddać się testom DNA. czy ona się przypadkiem nie nazywa K.? ;-) panu szefowi-samo-zło byłoby ciężko zaniżać wartość swoich dochodów ze względu na eksponowane stanowisko. z alimentami jolanta (k?) mogłaby spieprzać do grabiny i żyć tam spokojnie do momentu kiedy nie wyhaczy jej dyrektor gudejko, co zdaje się pozostaje głównie kwestią czasu :) Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: a heroina tego nie daruje 19.03.07, 22:18 > z alimentami jolanta (k?) mogłaby spieprzać do > grabiny i żyć tam spokojnie do momentu kiedy nie wyhaczy jej dyrektor gudejko, > co zdaje się pozostaje głównie kwestią czasu Swoją drogą - czy ktokolwiek wątpi, że Jolka ostatecznie spiknie się z dyrektorem? Scenarzyści mogliby trochę popracować nad myleniem szyków widzom i generalną mniejszą przewidywalnością scenariusza... Odpowiedz Link Zgłoś
kosheen4 Re: a heroina tego nie daruje 19.03.07, 22:21 stephen_s napisał: > Scenarzyści mogliby trochę popracować nad myleniem szyków widzom i generalną > mniejszą przewidywalnością scenariusza... wyeksploatowali się już na związkach papugi :> tam dopiero było zwrotów a zwrotów. ja obstawiałam że gonerrrra zagości na stałe - no a tu hyc hyc cebula zbajerował kółkami. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: a heroina tego nie daruje 19.03.07, 22:24 No, ale to akurat chyba mniej wynikało z planów scenarzystów, a bardziej z tego, że Gonera nie mógł sie zdecydować, czy gra, czy nie. Aczkolwiek zupełnie przypadkiem postać Jacka bardzo ciekawie się wykreowała - autentycznie lubię tego faceta. Taki trochę bohater tragiczny - za cokolwiek się nie weźmie, to ostatecznie wszystko straci... Odpowiedz Link Zgłoś
kosheen4 Re: a heroina tego nie daruje 19.03.07, 22:25 stephen_s napisał: > Aczkolwiek zupełnie przypadkiem postać Jacka bardzo ciekawie się wykreowała - > autentycznie lubię tego faceta. Taki trochę bohater tragiczny - za cokolwiek si > ę > nie weźmie, to ostatecznie wszystko straci... > dobry jest ciekawi mię co on tak ostatnio delikatnie ocipiał i opowiadał o swoim przyjacielu gonerze służbom mundurowym :) Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: a heroina tego nie daruje 19.03.07, 21:08 > mnie powaliła inna kwestia. przychodzi heroina do myszeńki i mówi: nie skrzywdź > brata bo w ryj. co, tylko ona ma patent na zwodzenie kubocopa? ;-) Też o tym pomyślałem... Poza tym, czy naprawdę scenarzyści wierzą, że groźby w wykonaniu Marzeny są przekonujące? Co ona w razie czego Goszy zrobi? Zaszeleści ją swoim głosem? BTW. Gosza jednak leci na Marcina? Litości, niby na jakiej podstawie? Ten facet ma zero osobowości!!! Odpowiedz Link Zgłoś
figurka_z_porcelany Re: "Jestem pod wrażeniem negocjacji z panią"... 19.03.07, 21:01 Ja w innym temacie. Cholera, troche uważniej kręcić ten serial, wnętrza wybierać i sceny montować. Parę odcinków temu Handzia dobijała sie do Jolki do drzwi zupełnie blokowych, gomułkowsko-gierkowych. A od wewnetrz to te drzwi podwójne, miedzywojenne są. Za to okna i widoki za mimi - lata dziewięćdziesiate no, może nawet z tego stulecia. To gdzie ta Jolka mieszka w końcu ?? ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: "Jestem pod wrażeniem negocjacji z panią"... 19.03.07, 21:09 > - Chcę 30% więcej. > - Mogę dać 20%. > - 25%. > - Dobrze. Jestem pod wrażeniem. Pozostaje mi powiedzieć: ROTFL :) Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s A mi się dziś podobał Peter :))) 19.03.07, 21:11 "- Sebastian, ja MYŚLĘ, że ty nie jesteś pewien, że alkohol u Marka zawsze był legalny... - ... myślę, że jednak był... - Sebastian, a ja MYŚLĘ, że się mylisz..." Brakowało jeszcze, żeby Peter zakończył swoją kwestię wybuchem diabolicznego śmiechu :))) Odpowiedz Link Zgłoś
aga_ata Re: A mi się dziś podobał Peter :))) 19.03.07, 21:21 stephen_s napisał: >Poza tym, czy naprawdę scenarzyści wierzą, że groźby w wykonaniu Marzeny są >przekonujące? Co ona w razie czego Goszy zrobi? Zaszeleści ją swoim głosem? :-D Negocjacje też mnie powaliły. Normalnie wszystkie gazele byznesu powinny się uczyć od Goszy_co_to_kwiatki_lubi_jak_rosną_gdzie_ona_chce. Jolka to w ogóle jakaś kompletna niemota. Ja rozumiem gdyby jej szef był mafiosem z wołomińskiego gangu handlowania ludzkimi wnętrzościami, ale on jest tylko prezesem czy tam innym dyrektorem i jego ruchy względem niej są dość ograniczone. Ale bójmy się! No i dobroczynna Handzia, która zaprosi wszystkich ludzi, "bo jak krzesła stoją puste, to się święta nie liczą". Po tym tekście mój Fader policzył, że u nas jest 19 miejsc siedzących. Aż się świąt boję. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Puste krzesła 19.03.07, 21:26 Mała poprawka: ten tekst o tym, że "jak w Święta stoją puste krzesła, to Święta się nie liczą", walnęła Kamizela, nie Hanka. Swoją drogą, jest to jedna z głupszych rzeczy, które ostatnio usłyszałem w tym serialu. To na tym polega Boże Narodzenie? By urządzić spęd rodzinny do zapełnienia ostatniego krzesła? Odpowiedz Link Zgłoś
rozmowy_kontrolowane Re: Puste krzesła 20.03.07, 06:38 Gorące krzesła, kurwa.ncka jego mać! :D Odpowiedz Link Zgłoś
ginny22 Re: A mi się dziś podobał Peter :))) 19.03.07, 21:29 Jolka mnie dobiła dziś, sorry, ja bym gnoja do domu nie wpuściła, a nie tak słuchała pokornie i pozwalała mu grzebać po półkach. A Heroina - jak donosi Świat seriali niezawodny - świnią się okaże pierwszej klasy. Odpowiedz Link Zgłoś
xemxija Re: A mi się dziś podobał Peter :))) 19.03.07, 22:00 A Peter, ktory bylo nie bylo, liznal juz troche zwyczajow panujacych w biurze, moglby segregatory poustawiac normalnie, a nie do gory nogami. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: A mi się dziś podobał Peter :))) 19.03.07, 22:01 > A Peter, ktory bylo nie bylo, liznal juz troche zwyczajow panujacych w biurze, > moglby segregatory poustawiac normalnie, a nie do gory nogami. Co za różnica? I tak nic w nich nie ma... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
xemxija Re: A mi się dziś podobał Peter :))) 19.03.07, 22:10 Wiem, ze nic nie ma, ale jakby byly postawione jak trzeba, to bym miala wrazenie, ze jednak BYC MOZE cos w nich jest;) Odpowiedz Link Zgłoś
xemxija Re: A mi się dziś podobał Peter :))) 19.03.07, 22:12 Stephen, a jak Ci sie podobala bluzka Malgoski? Bo mnie bardzo:) W ogole Koroniewska w tym cudnym koku podoba mi sie szalenie. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: A mi się dziś podobał Peter :))) 19.03.07, 22:16 > Stephen, a jak Ci sie podobala bluzka Malgoski? > Bo mnie bardzo:) No, lepsza od tej z kokardą na pewno. Aczkolwiek mogłaby być bardziej orientalna... > W ogole Koroniewska w tym cudnym koku podoba mi sie szalenie. Absolutnie się zgadzam :))) Ja w ogóle lubię kobiety z kokami, a Koroniewskiej wyjątkowo w nich do twarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
kosheen4 Re: A mi się dziś podobał Peter :))) 19.03.07, 22:19 ginny22 napisała: > A Heroina - jak donosi Świat seriali niezawodny - świnią się okaże pierwszej > klasy. już jest cipa jak się patrzy. macha wylakierowanem skrzydłem płowem i zwodzi kubocopa, a kubocop durny daje się zwodzić zamiast zapałać do madzi. owadową trawię ciężko, ale w porównaniu z heroiną ma w sobie masę seksu i ciepła. heroina w porównaniu z owadową to gumowa lalka pośledniej jakości. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: A mi się dziś podobał Peter :))) 19.03.07, 22:21 > już jest cipa jak się patrzy. macha wylakierowanem skrzydłem płowem Przepraszam, czym????? ;)))) > kubocop durny daje się zwodzić zamiast zapałać do madzi. owadową > trawię ciężko, ale w porównaniu z heroiną ma w sobie masę seksu i ciepła. > heroina w porównaniu z owadową to gumowa lalka pośledniej jakości. Prawdę mówiąc, jakbym był na miejscu Kubocopa i miał wybór między Madzią a Marzeną, to wstąpiłbym do klasztoru... Odpowiedz Link Zgłoś
kosheen4 Re: A mi się dziś podobał Peter :))) 19.03.07, 22:24 stephen_s napisał: > > już jest cipa jak się patrzy. macha wylakierowanem skrzydłem płowem > > Przepraszam, czym????? ;)))) spójrz na jej kłaki płowe. na skrzydło ufryzowane :) > > heroina w porównaniu z owadową to gumowa lalka pośledniej jakości. > Prawdę mówiąc, jakbym był na miejscu Kubocopa i miał wybór między Madzią a > Marzeną, to wstąpiłbym do klasztoru... e, może nie byłoby tak źle. jakby znalazł się pilot do owada i dało się mu zrobić "mute", to ja bym się łapała jako facet :) hewroina jest dla mnie aseksualna. wygląda jakby była odlana z żółtego plastiku, jak lalki fleur przed upadkiem muru berlińskiego :) Odpowiedz Link Zgłoś
xemxija Re: A mi się dziś podobał Peter :))) 19.03.07, 22:31 O tak, Marzęka rzeczywiscie wyglada jak zrobiona z zoltego plastiku:)))) I jeszcze nie widzialam szczuplej i mlodej osoby, ktora by tak...no kurde...tragicznie wygladala w dzinsach, jak wyglada Marzęka. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: A mi się dziś podobał Peter :))) 19.03.07, 22:33 > I jeszcze nie widzialam szczuplej i mlodej osoby, ktora by tak...no > kurde...tragicznie wygladala w dzinsach, jak wyglada Marzęka. Akurat na to nie zwróciłem uwagi. Mnie rozwala jej szeleszczący głos oraz 5 razy za słodki uśmiech... Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: A mi się dziś podobał Peter :))) 19.03.07, 22:32 > spójrz na jej kłaki płowe. na skrzydło ufryzowane :) A, no tak :) > e, może nie byłoby tak źle. jakby znalazł się pilot do owada i dało się mu > zrobić "mute", to ja bym się łapała jako facet :) > hewroina jest dla mnie aseksualna. wygląda jakby była odlana z żółtego > plastiku, > jak lalki fleur przed upadkiem muru berlińskiego :) Hm. Dla mnie Owad w pewnym momencie stał się strasznie drażniący - taka emocjonalnie niestabilna, narcystyczna, miejscami arogancka osoba. Z kolei Marzena to kobieta dla tych facetów, którym marzy się żona - bluszcz, wodząca za mężem rozkochanym wzrokiem... Tak by chyba wyglądało małżeństwo jej z Kubocopem - opiekuńczy mąż oraz żona Marzena, biegająca po domu w różowym fartuszku i szepcząca "Kubuś, jakiś ty męski, ach..." Odpowiedz Link Zgłoś
xemxija Re: A mi się dziś podobał Peter :))) 19.03.07, 22:36 Zapomniales dodac, ze mowilaby to za kazdym razem gdy Kubunio przytarabani 5- litrowa butle perhydrolu do mycia glowy;) Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: A mi się dziś podobał Peter :))) 19.03.07, 22:36 Co to jest perhydrol..? Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: A mi się dziś podobał Peter :))) 19.03.07, 22:52 Rozumiem, że to do Marzeowego skrzydła płowego? :) Odpowiedz Link Zgłoś
ginny22 Re: A mi się dziś podobał Peter :))) 19.03.07, 23:13 Yes. Wodą utlenioną można włosy tlenić i wychodzą podobnież takie własnie żółte. Nie próbowałam na sobie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kosheen4 Re: A mi się dziś podobał Peter :))) 19.03.07, 22:37 stephen_s napisał: > Hm. Dla mnie Owad w pewnym momencie stał się strasznie drażniący - taka > emocjonalnie niestabilna, narcystyczna, miejscami arogancka osoba. mówię zrobić jej mjut i spokój :) Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: A mi się dziś podobał Peter :))) 19.03.07, 22:38 Ale ona fizycznie też nie jest jakaś super... Mi się ona aż tak bardzo nie podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
kosheen4 Re: A mi się dziś podobał Peter :))) 19.03.07, 22:42 stephen_s napisał: > Ale ona fizycznie też nie jest jakaś super... Mi się ona aż tak bardzo nie podo > ba. > zawsze można zamknąć oczy i napawać się przyjemnymi miękkościami :) ale fakt, rozwój emocjonalny na poziomie gimnazjum: wdupczanie się z kopytami pospołu z chochołową bombelos w życie innych.. psycho-loszki z bożej łaski :> Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: A mi się dziś podobał Peter :))) 19.03.07, 22:46 > psycho-loszki z bożej łaski A propos psycholożek: jako absolwent tego szacownego kierunku mam już serdecznie dość postaci studentów psychologii przewijających się przez różne seriale. Gdy ktoś w jakimś serialu studiuje psychologię to mozna założyć się, że choć raz w dialogach z nim pojawi się "komiczna" aluzja do "ulubionego" powiedzonka psychologów "Czy chcesz o tym porozmawiać?". Tudzież napuszone teksty w stylu "Jestem studentem psychologii, więc znam się na ludzkich problemach" itd. To jest tak sztuczne, ze normalnie zęby bolą... Odpowiedz Link Zgłoś
aga_ata Re: A mi się dziś podobał Peter :))) 19.03.07, 22:48 Psychologia taki modny kierunek. A z BB to będzie tak świetny psycholog współpracujący z trudną młodzieżą, że na ich miejscu od razu bym się stała prymusem. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: A mi się dziś podobał Peter :))) 19.03.07, 22:51 > Psychologia taki modny kierunek. Za modny. Rynek pracy niedługo się nasyci, jeśli JUŻ nie jest nasycony. Z tą psychologią to jest jakiś szał... Odpowiedz Link Zgłoś
anieczkapoleczka Re: A mi się dziś podobał Peter :))) 20.03.07, 15:27 Ale jako student (lub raczej studentka) psychologii można wystąpić w tańcu z gwiazdami :) Odpowiedz Link Zgłoś
kosheen4 Re: A mi się dziś podobał Peter :))) 19.03.07, 23:08 stephen_s napisał: > > psycho-loszki z bożej łaski > > A propos psycholożek: jako absolwent tego szacownego kierunku mam już serdeczni > e > dość postaci studentów psychologii przewijających się przez różne seriale. daj ty żyć, gdyby taki owad ze mną mieszkał i próbował testować na mnie swoje psychologiczne sztuczki, poleciałby do kabulu nie samolotem, ale na kopach. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: A mi się dziś podobał Peter :))) 19.03.07, 23:09 > daj ty żyć, gdyby taki owad ze mną mieszkał i próbował testować na mnie swoje > psychologiczne sztuczki, poleciałby do kabulu nie samolotem, ale na kopach. Powiem Ci, że "sztuczki" to psycholodzy chyba głównie na sobie testują :))) Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s W krótkich zdaniach 19.03.07, 23:19 Gosza sprzedaje firmę i robi wrażenie na rekinie biznesu. Potem obcałowuje Marcina i dostaje ultimatum od Marzeny. Jolka ma starcie z ex-kochankiem. Peter knuje, czym doprowadza Sebastiana do upojenia alkoholowego. To chyba tyle... Odpowiedz Link Zgłoś
kosheen4 Re: A mi się dziś podobał Peter :))) 19.03.07, 23:13 stephen_s napisał: > > daj ty żyć, gdyby taki owad ze mną mieszkał i próbował testować na mnie s > woje > > psychologiczne sztuczki, poleciałby do kabulu nie samolotem, ale na kopac > h. > > Powiem Ci, że "sztuczki" to psycholodzy chyba głównie na sobie testują :))) na łowickiej zdaje się sztuczki ograniczają się do nadużywania prozaku :D przesłanki są czytelne, spójrz na tą codzienną integrację, celebrę śniadanek, obiadów, kolacji pospołu z sąsiadami, zasuwanie o tym że są jedną wielką rodziną... zachowują się poniekąd jak sektka naćpana prozakiem. pozytywni do bólu, nikt nie ma szans na prywatność Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: A mi się dziś podobał Peter :))) 19.03.07, 23:17 Ja mogę powiedzieć jedno: Owad i Bombelos absolutnie nie przewiają cech charakterystycznych dla studentów psychologii (szczególnie tych zorientowanych klinicznie). Co by nie mówić, nasze środowisko jest trochę specyficzne, psycholodzy mają specyficzne spojrzenie na różne sprawy, co szczególnie wychodzi, gdy kilku psychologów zbierze się do kupy :) Tyle, że nie ma to nic wspólnego z tym, jak to jest pokazywane w "MjM". Odpowiedz Link Zgłoś
kosheen4 na tym się akurat nie znam, więc 19.03.07, 23:25 stephen_s napisał: > Tyle, że nie ma to nic wspólnego z tym, jak to jest pokazywane w "MjM". > w pełni polegam na twojej opinii ;-) widzę za to, co zrobili z architekturą krajobrazu, no i pamiętam jak wyglądała praca pisarza-kamisa. coś jakby nie tego... chociaż nie powiem, niektóre zachowania można by importować z emjotyzmu. na przykład taki pab u sztefena. jak by to tak miało wyglądać, to ja bym z dziką rozkoszą otworzyła podobną knajpę. Odpowiedz Link Zgłoś
xemxija Re: na tym się akurat nie znam, więc 19.03.07, 23:27 a przepraszam, czy wiecie po co na scianie w pubie przybili wrota od stodoly?? to ozdoba jakas czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
kosheen4 Re: na tym się akurat nie znam, więc 19.03.07, 23:29 xemxija napisała: > a przepraszam, czy wiecie po co na scianie w pubie przybili wrota od stodoly?? > to ozdoba jakas czy co? ? nie rzuciło mi się w oczy może to miernik pijaństwa jak ktoś się ładuje w te drzwi zamiast w wyjściowe to znaczy że ci już seba więcej nie lejemy dzisiaj? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: na tym się akurat nie znam, więc 19.03.07, 23:31 > widzę za to, co zrobili z architekturą krajobrazu, no i pamiętam jak wyglądała > praca pisarza-kamisa. coś jakby nie tego... Prawie oplułem monitor :))) Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: na tym się akurat nie znam, więc 19.03.07, 23:30 > widzę za to, co zrobili z architekturą krajobrazu, no i pamiętam jak wyglądała > praca pisarza-kamisa. coś jakby nie tego... Klasyczny przykład, gdy scenarzyści próbują pisać o czymś, o czym niewiele wiedzą... Odpowiedz Link Zgłoś
kosheen4 offtopic 19.03.07, 23:34 wyszukiwarka powiedziała mi że znasz hobb. złotoskóry skutecznie zablokował moja pracę :-| czytu czytu czytu - i jeszcze ZOSTAłY MI DWA TOMYYY!!! <perwersyjna radość> Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: offtopic 19.03.07, 23:39 Ano tak :) Z Robin Hobb czytałem całego "Złotoskórego" (trzecia część w oryginale zresztą) oraz drugą i trzecia część "Żywostatków" (obie w oryginale). Kapitalna lektura, przywróciła mi wiaę, że można napisać fantasy, które nie jest popłuczynami po Tolkienie i grach RPG. Odpowiedz Link Zgłoś
kosheen4 Re: offtopic 19.03.07, 23:43 stephen_s napisał: > przywróciła mi wiaę, że można napisać fantasy, które nie jest popłuczynami po > Tolkienie i grach RPG. nooo, na bazie tego świata można by stworzyć fantastyczne przygody i snuć piękne zamkowe intrygi. jeno czasu ni ma :( Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: offtopic 19.03.07, 23:48 Mi się u Hobb podoba to, że jej swiat jest niesamowicie wiarygodny i - przy całej baśniowości - zwyczajny. Niby fantasy, ale w "Złotoskórym" mamy wątki w stylu "Gdzie oddać syna do terminu". Też np. zamek to nie tylko królowa i dwór, ale też zastępy służby, kucharek, żołnierzy... A epickie przygody są epizodami w dość zwyczajnym życiu bohaterów. Hobb też jest pisarką, która potrafi opisać negocjacje dyplomatyczne w sposób taki, że czyta się o tym z zapartym tchem... BTW. "Żywostatki" znasz? Ten sam swiat, co "Złotoskóry", ale inny rejon. Więc i inny nastrój, inni bohaterowie... choć nieco zazębiający się ze "Złotoskórym". Odpowiedz Link Zgłoś
kosheen4 Re: offtopic 20.03.07, 11:26 przyjaciółka namawia mnie na żywostatki, ale ja na razie jestem zakotwiczona przy trefnisiu. koper rules :) u hobb lubię też konsekwentną linię ukazania zwierząt Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: offtopic 20.03.07, 11:31 "Żywostatki" różnią się od "Złotoskórego" tym, że nie ma tam jednego bohatera - narratora. Jest kilka postaci, niekiedy działających przeciwko sobie... Wychodzi przy tym mistrzostwo Hobb w prezentowaniu róznych sposobów myślenia - u niej normalie widać, że każda z postaci ma inną mentalność, inaczej pewne rzeczy postrzega. Co do zwierząt u Hobb, to też mi się to u niej podobało - aczkolwiek protestuję przeciwko pokazywaniu kotów jako skrajnie egoistycznych :))) Odpowiedz Link Zgłoś
kosheen4 Re: offtopic 20.03.07, 11:38 stephen_s napisał: > Co do zwierząt u Hobb, to też mi się to u niej podobało - aczkolwiek protestuję > przeciwko pokazywaniu kotów jako skrajnie egoistycznych :))) ryba dla kota? kochasz mnie? wiem, że tak! to nie jest skrajny egoizm. to po prostu taka mentalność. koty nie są tu świadomie egoistyczne i wybierające sprawy dla swoich korzyści. takie się urodziły, i niezależnie od wychowania tak patrzą na świat. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: offtopic 20.03.07, 11:44 > to nie jest skrajny egoizm. to po prostu taka mentalność. koty nie są tu > świadomie egoistyczne i wybierające sprawy dla swoich korzyści. takie się > urodziły, i niezależnie od wychowania tak patrzą na świat. Eee, nie zgadzam się :) Mamy dwa koty w domu i wcale ich tak nie odbieram :) Odpowiedz Link Zgłoś
kosheen4 Re: na tym się akurat nie znam, więc 19.03.07, 23:38 stephen_s napisał: > Klasyczny przykład, gdy scenarzyści próbują pisać o czymś, o czym niewiele wied > zą... :) patrz też reniaodgaracięta, takiej zrelaksowanej pani pediatry nie widziałam nigdy nigdy też nie miałam styczności z niewidzialnymi owcami. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: na tym się akurat nie znam, więc 19.03.07, 23:41 > :) patrz też reniaodgaracięta, takiej zrelaksowanej pani pediatry nie widziałam > nigdy A daj spokój. Wampir emocjonalny i zołza... Odpowiedz Link Zgłoś
kosheen4 apropos kwiatków goszy 19.03.07, 22:07 > :-D Negocjacje też mnie powaliły. Normalnie wszystkie gazele byznesu powinny si > ę uczyć od Goszy_co_to_kwiatki_lubi_jak_rosną_gdzie_ona_chce. łepkosia chyba nieuczona, czym zajmuje się architekt krajobrazu. z ogrodów bogatych giejów raczej trudno byłoby utrzymać się firmie, zwłaszcza takiej małej. architekt krajobrazu uczestniczy w przetargach na zagospodarowywanie terenów zielonych, zasuwa po krzakach robiąc inwentaryzację pól, łąk i parków, jeździ po kraju i nie działa w pojedynkę. już firma rajskie ogrody (rotfl rotfl) wydawała się mocno podejrzana, a teraz ciekawam bardzo jak sama gosza znajdzie zleceniodawców. łepkosiu, jeśli czytasz to zapraszam na krótkie kursa z zakresu działania architekta krajobrazu. zaręczam, że na kwiatach się nie kończy ani nie zaczyna :) Odpowiedz Link Zgłoś
aga_ata Re: apropos kwiatków goszy 19.03.07, 22:35 Właśnie według Goszy sztuka bycia architektem krajobrazu polega na sadzeniu kwiatków i radowania się wtedy, gdy rosną jak chcą. Co do świąt, też nie znoszę myślenia, że jak święta nie są spędzone z całą rodziną w ilościu przynajmniej piętnastu ludzi to lepiej ich w ogóle nie obchodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
kosheen4 duże święta to dobre święta 19.03.07, 22:39 tu się zgodzę z grabiniarzami akurat ale to bezustanne dziubanie w planach jakie miało miejsce w pracowni ediego samochodziarza.. pfff, normalnie brakowało choinek z klocków lego poustawianych w tamach symulacji :) Odpowiedz Link Zgłoś
kosheen4 Re: duże święta to dobre święta 19.03.07, 22:42 > w tamach symulacji :) * w ramach symulacji :) Odpowiedz Link Zgłoś
aga_ata Re: duże święta to dobre święta 19.03.07, 22:44 Może ze świętami to kwestia gustu:) Jestem ciekawa tej jednoosobowej firmy sadzącej kwiatki. Chyba, że Magosza kogoś zatrudni. Nie rozumiem dlaczego nigdy w serialu czy filmie nie podadzą żadnej ceny. Tylko procentami operują. Rzeczywiście tajemnica:) Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: duże święta to dobre święta 19.03.07, 22:47 > Jestem ciekawa tej jednoosobowej firmy sadzącej kwiatki. Chyba, że Magosza kogo > ś zatrudni. No, ja rozumiem, że za tę kasę za Jumiko to ona sobie poważną firmę stworzy i jedynym pracownikiem nie będzie... Odpowiedz Link Zgłoś
aga_ata Re: duże święta to dobre święta 19.03.07, 22:49 Możę dokona fuzji z firmą Ediego? Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: duże święta to dobre święta 19.03.07, 22:51 > Możę dokona fuzji z firmą Ediego? Biorąc pod uwagę atmosferę, w jakiej się rozstawali, to raczej byłoby to wrogie przejęcie :))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
aga_ata Re: duże święta to dobre święta 19.03.07, 22:55 W tym serialu wszystko jest możliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
xemxija Re: duże święta to dobre święta 19.03.07, 22:53 ale przedtem zakupi apartament, samochod i najmie prawnika, zeby nie musiala udawac przed zadnym burzujem, ze ma, jak nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: duże święta to dobre święta 19.03.07, 22:53 > ale przedtem zakupi apartament, samochod i najmie prawnika, zeby nie musiala > udawac przed zadnym burzujem, ze ma, jak nie ma I będzie rozbijac się po Warszawie limuzyną :))) Odpowiedz Link Zgłoś
aga_ata Re: duże święta to dobre święta 19.03.07, 22:58 A Marcina najmie jako prywatnego lekarza dla swoich pracowników. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: duże święta to dobre święta 19.03.07, 23:01 > A Marcina najmie jako prywatnego lekarza dla swoich pracowników. A Chochoła pierwszego jako prawnika! A Chochoła drugiego jako catering! A Bombelos jako korporacyjną psycholog! A Hankę jako szefową firmowego przedszkola dla dzieci pracowników! I będziemy mieć Mostowiak Corporation :)) Odpowiedz Link Zgłoś
xemxija Re: duże święta to dobre święta 19.03.07, 23:03 A potem przyjdzie Tereska w odwiedziny i wszystkich ich zarazi gruzlica:))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mozambique Re: duże święta to dobre święta 20.03.07, 13:27 xemija - JESTES BOSSSSSSKAAAA!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
xemxija Re: duże święta to dobre święta 19.03.07, 23:02 o matko, ja dzisiaj sie z jedna spotkalam (limuzyna), zaparkowalam na stacji benzynowej i polazlam tylko pare rzeczy nabyc w sklepie, wychodze z tobrami a kolo mojego samochodu stoi LEMUZYNA W KOLORZE JASNOFIOLETOWYM!!! Nie moglam otworzyc drzwi do mojego rodzonego auta, bo ten kierowca z limuzyny zostawil swoje otwarte na osciez i wyszedl chyba dokonac OBCHODU pojazdu, co zajelo mu troche czasu (byla zaiste dziwnie i nadnaturalnie dluga), ale w koncu wrocil, przeprosil i zatrzasnal te drzwi, a wtedy ja nareszcie moglam zaczac uzytkowac swoje auto... Odpowiedz Link Zgłoś
aga_ata Re: duże święta to dobre święta 19.03.07, 23:03 To Gosza się też tak będzie rozbijać? Matko Chochoł jako prawnik. Toż to upadek firmy.. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: duże święta to dobre święta 19.03.07, 23:06 > Matko Chochoł jako prawnik. Toż to upadek firmy... Najbardziej znerwicowany prawnik w Warszawie. Przy pierwszej rozprawie się rozklei, zgubi dokumenty i tyle go będizemy widzieli :)) Odpowiedz Link Zgłoś
aga_ata Re: duże święta to dobre święta 19.03.07, 23:07 Przy jego sposobie wypowiadania się jakakolwiek linia obrony upadnie zaraz po słowach "Panie prokuratorze, nie zgadzam się..." Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: duże święta to dobre święta 19.03.07, 23:10 > Przy jego sposobie wypowiadania się jakakolwiek linia obrony upadnie zaraz po s > łowach "Panie prokuratorze, nie zgadzam się..." ... bo po tych słowach zaczną trząść mu się ręce, zacznie się pocić i tak namiesza, że go zamkną za obrazę sądu... Odpowiedz Link Zgłoś
laferme Re: duże święta to dobre święta 20.03.07, 09:00 mam takie pytanie, a Gosza to studia skonczyła? bo jakos nie przypominam sobie tego faktu cos mi sie telepie po głowie, ze je rzucała... a moze sie myle? ktos pamieta dokladniej? Odpowiedz Link Zgłoś
rozmowy_kontrolowane studia Goszy 20.03.07, 09:48 Na pewno skończyła, przecież uzdolniona jest, na dwóch etatach zapierdala.ła, kasiorę trzepała, jak Ferdek Kiepski, to w tzw. międzyczasie skończyła studia i jest szanowaną panią architekt krajobrazu, która sadzi kwiatki, a one rosną tam, _gdzie_ona_im_każe! Swoją droga- od cholery kasy miała z firmy jednej i drugiej, a kątem u siostry mieszkała, teraz u studentów- nie może mieszkania wynająć? Albo kupić? Poluje więc na gościa z hawirą, czyli na bezpłciowego Marcina:D, modliszka jedna. Się trudno dziwić, że Heroina w obronie biednego brata bez jaj stanęła, poszeleściła strrasznym głosem, Gosza niemal zbladła, powinna w szale przerażenia wyskoczyć w tym szlafroczku na klatkę schodową i krzyczeć:D Vanitas vanitatum et omnia vanitas... I ta nienormalna Jolka, która wpuszcza szmaciarza do domu, pozwala mu grzebać w swoich rzeczach, a potem płacze chuj-wi-czego! Może to i dobrze, że serial się skończy? Odpowiedz Link Zgłoś
around_the_sun Re: studia Goszy 20.03.07, 11:06 Co Marzęka zrobiła Goszy i dlaczego? Bo nie oglądałam? Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: studia Goszy 20.03.07, 11:07 Zaszeleściła do niej, że Marcin jest bardzo wrażliwym człowiekiem i "Gosiu, jeśli go skrzywdzisz, to obawiam się, że tego ci nie daruję...". Zgroza, powiadam Ci, zgroza!!!!!!! Dziwię się Goszy, że nie zemdlała z przerażenia... Odpowiedz Link Zgłoś
around_the_sun Re: studia Goszy 20.03.07, 11:09 O rany, zrobiłam wizualizację, o rany! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mozambique Re: studia Goszy 20.03.07, 13:29 a co ? Marzena ma odwodzie nożownika z mózgiem wyjedoznym przez prochy !!! ja bym zmiękła Odpowiedz Link Zgłoś
falka32 Re: "Jestem pod wrażeniem negocjacji z panią"... 21.03.07, 22:07 słuchajcie, czy ja przegapiłam to gdzieś, czy źle zrozumiałam, co gej przekazał Myszy, ale zrozumiałam, że on jej przekazał firmę w sensie papierów oraz kontakty i umowy, tak? Nie rozumiem natomiast, skąd Gosza miała kasę na - imprezę promocyjną - zatowarowanie - ulotki - spoty w radiu - co tam jeszcze wymieniła? Przecież to są gigantyczne pieniądze. Czy gej za to zapłacił z góry a ona miała tylko dokończyć, czy też zostawił jej taką kasę w banku, ot tak, w prezencie, jako kasę firmową? Odpowiedz Link Zgłoś
falka32 Re: "Jestem pod wrażeniem negocjacji z panią"... 21.03.07, 22:10 już wiem, co jeszcze - wynajęcie agencji piaroskiej. tyż nietanie, w każdym razie z pensji architektki zieleni Odpowiedz Link Zgłoś
rozmowy_kontrolowane Re: "Jestem pod wrażeniem negocjacji z panią"... 22.03.07, 07:10 Gosza jest po prostu ujmująca i wszystko to dostawała wszędzie gratis, w zamian wręczała tylko kosmetyki Jumiko:D Bo są świetne, ugruntowana pozycja na rynku, serum i krem... ROTFL! Odpowiedz Link Zgłoś
mozambique Re: "Jestem pod wrażeniem negocjacji z panią"... 22.03.07, 14:13 "Gosza jest po prostu ujmująca i wszystko to dostawała wszędzie gratis, w zamian > > wręczała tylko kosmetyki Jumiko:D" ewentualnei dawała du..y tanio wychodziło Odpowiedz Link Zgłoś