Gość: ewcia
IP: 217.153.90.*
08.05.03, 19:37
Hmm...nie wiem od czgo tu zacząć..Mam mały problemik i trochę się gubię. Tzn
jak zwykle chodzi o faceta. Znam go od 3lat, pracujemy w sumie razem, ale
zaczęliśmy przyjaźnić sie od około roku. Jest strasznie sympatyczny,
dowcipny.... i super kumpel jednym slowem. Oczywiście uroku mu nie brakuje, w
sumie prawie wszystkie dziewczyny wodzą za nim wzrokiem w firmie. Hmm..od
jakiegoś czsu, tzn od okoła roku, czuję że coś iskrzy między nami, tzn
zaprosił mnie kiedys do pubu na piwko, spacer...odmówiłam...propozycja była
ponawiana około 4 razy. Ale ja odmawiałam za każdym razem dlatego, ze mam
chłopaka. On dowiedział sie o tym od naszego wspólnego kolegi, chociaż ja też
tego nie kryłam. Nasza przyjaźń zaczęła się bardzo rozwijać, we trójkę
łaziliśmy po pubach, imprezach. Zawsze sie śmiał ze przyciagam do siebie
mnóstwo ludzi, facetów i cieszył się ze ma taką koleżankę... ciagle pislismy
maili...i zaczęły się smsy...Na dobranoc, w czasie mojej choroby pytał sie o
zdrówko, pisł smsy w ciagu weekendu kiedy się nie widzieliśmy jaki mam
humor...i wogóle ze teskni..Nie wiem co mam o tym myśleć, przecież wie ze mam
faceta,...strasznie mi to schlebia...w sumie chyba troszkę jestem jego osoba
zauroczona...Natomiast wiem jaki jest...pełno nowych dziewczyn..i wogóle..
Nie wiem tylko czy mam czuć się jakoś wyjatkowo, czy on traktuję każdą
dziewczyna tak samo, a ja poprostu za bardzo biorę to do siebie...Tylko jest
tak...ze gdy o nim pomyślę chwilkę w twj chwili dostaję sms, lub maila lub
telefon. Gdy mnie dotknie tylko za rękę patrzy takim cudownym wzrokiem..i
czasem pisze ze ma doła..ale nie moze mi powiedzieć dlaczego...a na następny
dzień mówi z ironia w głowie jak tam moja randka z chłopakiem..Nie wiem co
mam o tym myśleć, czy traktowac to poważnie, czy poprostu sama sobie coś
wymyslam... Moze dziecinny problem ale siedzi mi to w głowie juz od jakiegoś
czasu ...Moze ktoś był w takiej sytuacj jak ja?? i co zrobił, co myślał?