blackgodiva
21.03.07, 23:26
Od dawna wiadomo, że co dwie głowy to nie jedna... A co dopiero ponad setka :)
Wraz z wiosną zaczynamy nie tylko sezon, ale też kursy... Ja powracam po
listopadowym falstarcie, kiedy to było już za późno na egzamin praktyczny.
12 kwietnia mam teorię, a po niej jazdę.
Ponieważ rola mojego instruktora jazdy na kursie praktycznie ograniczała się
do pilnowania, abym się nie zabiła na moto, potrzebuję praktycznych
wskazówek :):):)
Niech każda z Was poda jedną radę z własnego doświadczenia: co radzicie robić
i jak podczas egzaminu z jazdy? Co Wam sprawiło największą trudność?
Myślę, że Wasze rady dadzą mi więcej niż godziny wyjeżdżone pod okiem mojego
instruktora :):):)
Pozdrawaim i dziękuję za pomoc (na pewno przyda się nie tylko mnie)...