crrazy
22.03.07, 09:28
chrzaniony niemiecki, a raczej próba nauki.. no czuję, że zaraz cały dom
rozniosę, bo wkuwam jakies słówka (odmiana czas.mocnych) i już po prostu nie
wyrabiam nerwowo.. nienawidzę niemieckiego, a po raz kolejny w życiu MUSZĘ
się go uczyć (miało być do wyboru tyyyyyle języków na uczelni, z czego
zaproponowali nam ostatecznie niem!!!). a za godzine kolokwieum ;-/
i jeszcze nie znoszę jak ktoś mnie traktuje jak małą dziewczynkę... albo mówi
co ja myślę, albo co mam robić..grrr
a Was co wyprowadza z równowagi?!