kiedy na zajęcia nasi wykładowcy zabierają nas

23.03.07, 00:41
do baru.
I jest fajnie. Pijemy sobie piwko - tzn. ja nie, bo piwa nie lubię, ja piję
kawkę Bistro de Paris i jest super. I to naprawdę są normalne zajęcia, bo
ludzie w kawiarni dziwnie naszych dyskusji słuchają.

Robią tak tylko niektórzy, młodzi i to faceci. Li i jedynie doktor lub
magister jest do tego zdolny ;)
    • kalinakalina kawka de paris.... 23.03.07, 00:53
      sama nie znam bom zacofana ale coz to moze byc?
      p.s ta kawa de paris?
      p.s hyhi mieszkamy moze po sasiedzku, tu w wiedniu wlasnie tak sie podejrzanych
      przedstawia...
      hihi
      mgr dr holz, dr dplm Cipa, dr hpl Chuj
      p.s nie wierze zr po kawie wy tak na dr. Pannno doktorowo..
      Pani doktorowo, pfff panno, pfff aaaa
      • black_magic_women Re: kawka de paris.... 23.03.07, 14:20
        kalinakalina napisała:

        > p.s hyhi mieszkamy moze po sasiedzku, tu w wiedniu wlasnie tak sie podejrzanych
        > przedstawia...
        > hihi
        > mgr dr holz, dr dplm Cipa,

        Takie zwyczaje panuja chyba tez w Krakowie i u mnie w Lublinie na Kulu,gdzie
        nazwanie dr hab,zwyklym doktorem to obraza majestatu dla wielu

        Za to milo wspominam pewnego profesora od gramatyki,ktory egzaminowal nas na
        dziedzinu wsrod kwiatow
        • eluch_a Re: kawka de paris.... 24.03.07, 15:09
          Ech, nie ukrywam, że z wieloma wykładowcami przechodzimy na "ty" albo mówimy po
          prostu per pan. Tylko przy starszych profesorach i profesorkach nie wypada,
          podobnie jak nie wypada wysyłać SMSów z przypomnieniami, tylko się raczej
          dzwoni ;)
      • eluch_a Re: kawka de paris.... 24.03.07, 15:10
        Kawa de Paris to:
        pół filiżanki zwykłej, czarnej kawy
        1/4 filiżanki ubitego mleka
        a na to góra bitej śmietany ubitej z mielonymi orzechami
        i na to kakao i pokruszone prażone banany
        Polecam :)
    • sigrid.storrada Re: kiedy na zajęcia nasi wykładowcy zabierają na 23.03.07, 12:54
      zajęć w barze to raczej nie lubię, zwłaszcza jak jest muzyka, bo się nie mogę
      skupić. chyba że chodzi o bardzo luźne zajęcia:)
      ale w plenerze przed wydziałem to bardzo lubię. z utęsknieniem czekam na
      prawdziwą wiosnę, żeby można było wykładowców na to namawiać:)
      • mateuszwierzbicki Re: kiedy na zajęcia nasi wykładowcy zabierają na 25.03.07, 16:50
        można, trzeba tylko świadomie użyć swoich kobiecych wdzięków ;)
Pełna wersja