Normlnie para uszami mi idzie, ufffff.....

23.03.07, 18:16
Eh...kobitki, nawet nie miałam czasu wejść na to nasze forum się powkurwiać
na sprawy życia codziennego jak to normalnie bywa.
No więc tydzień szybko zleciał-jak na to patrzę dzisiaj. Tydzień
zapierdalania od sklepu do sklepu,od znajomych do znajomych, od lekarza do
lekarza i wystawania długich kolejek w aptekach, że nie wspomnę ile
wydałam....Oczywiście zakupy jak to u mnie bywa...co mi się podobało to nie
było rozmiaru i tak w kółko, nawet jak byłam gotowa zapłacić drakońskie
pieniądze za coś to i tak musiałam się zadowolić substytutem, no ale koniec
końców kupiłam kilka fajnych rzeczy i mam małą szansę, że spotkam gdzieś w
tym moim mieście laski w takich samych ciuchach.Aż strach się pakować ile mi
przyjdzie zapłacić tym zdziercom na lotnisku za nadbagaż.Ale cieszę się, BOO
zobaczę i wracam do "domu" bo cały czas na walizkach i już mam tego
serdecznie dosyć-tego tułania się z kąta w kąt. Wróci szara rzeczywistość i
myślę, że wkurwianie się wróci do porzadku dziennego.
    • mandiko Re: Normlnie para uszami mi idzie, ufffff..... 23.03.07, 19:50
      No to rzeczywiście wracaj i się od nowa wq.. bo tu się zrobiło trochę nudno bez
      Twoich malowniczych historii.:) Szęśliwej podróży!
      • sirionna Re: Normlnie para uszami mi idzie, ufffff..... 23.03.07, 19:55
        niepokoilam sie juz co u ciebie. a to jednak polska rzeczywistosc cie wciagnela
        bez reszty. a powitania z boo to az zazdrszcze...
    • azaheca Boo-Boo, 23.03.07, 20:09
      brakowało nam Ciebie i Twoich komicznych historyjek..;)wracaj szybko do
      Centrum,będzie z czego się pośmiać :))))
      PS.Coś fajnego kupiłaś?pochwal się troszkę.
      • boo-boo Re: Boo-Boo, 25.03.07, 12:56
        No więc, mimo, że nastolatką już nie jestem to zaszalałam w Housie-ciuchy
        sportowne, zajebać mnie w sklepie chcieli jak zaczęłam wybierać w fasonach i
        kolorach-t-shirty, ale koniec końców miny mieli zadowolone jak przyszło mi do
        płacenia rachunków. W HM też zaszalałam mimo, że mam go u siebie, ale w polszy
        z mamą łatwiej mi było coś wybrać. Kilka par butów (żałuję bo jedne mniej
        kupiłam, a fajne były), kilka par spodni, bielizny od zajebania-nie wiem kurna
        po co bo ja "biustonosze" od święta noszę, stringi strzał w 10, skarpet
        normalnych i porządnych pół walizki no i 8 kg słodyczy które zajęły mi cały
        bagaż podręczny. Nie wspomnę o kosmetykach-chyba sklep kosmetyczny otworzę.
        Kasy wyjebałam od huja i jeszcze trochę-ze 3 miesiące dostatniego życia w
        polszy bez pracowania. Ale powiedziałam sobie jak szaleć to szaleć, w polszy
        jakbym pracowała to bym sobie na to nie mogła pozwolić.
        • azaheca Re: Boo-Boo, 25.03.07, 20:57
          a w mieście Londyn pewnie sweterki kaszmirowe mocno przecenione,u Laury Ashley
          też pewnie wyprzedaż...pomarzyć,pomarzyć...:((((((((((
          • boo-boo Re: Boo-Boo, 25.03.07, 21:48
            Pewnie tak, dawno nie sprawdzałam, w ogóle ostatnio po mieście jak chodzę to
            czuję się jak w pół-śnie. Na wyprzedaże jakoś nie zwracam uwagi. Mało ciuchów
            mnie tu zadowala-marudna jetstem, no cóż.Czasami nie powiem trafi się cuś
            zajebistego, ale to czasami. Ostatnim razem przed świętami odkryłam sklep
            firmowy Mexx, ale trza się kopnąć na Oxford Street, nie znoszę tych tłumów, jak
            na targowisku, ale jak mnie przyciśnie to pojadę.
            • rena31 Re: Boo-Boo, 25.03.07, 22:35
              Oj, Mexx, tak, tak, rewelacja. Polecam, bo te rzeczy mają niezniszczalne. Ja
              tam kupuję tylko na wyprzedażach właściwie, tylko wtedy mnie na te szmaty stać.
        • natalcia23 Re: Boo-Boo, 26.03.07, 08:55
          Oj dziewczynki jak macie możliwość to wybierzcie się na zakupy do Italii.
          Tam są ciuszki paluszki lizać.
          No i ceny rewelacujne na wyprzedażach.
          Włoszki chodzą takie odjebane, że szok!
Pełna wersja