eeela
25.03.07, 18:09
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=59685872&v=2&s=0
Nie moge zrobic ogonka.
Straszliwie ostatnimi czasy wzrosla czestotliwosc tego bledu w polskojezycznym
internecie. Juz sie zdazylam przyzwyczaic do 'flustracji' oraz 'bynajmniej' w
sensie 'przynajmniej', a tu jeszcze i to.
Wiem, ze wedle internetowego savoir-vivre'u nie wypada zwracac uwagi rozmowcom
na ich bledy. Staram sie tego nie robic, choc czasem wylazi ze mnie wredna
natura. Ale szczerze mowiac, nie rozumiem zasadnosci tej reguly. Rozumiem, ze
rozmowcy moze byc przykro, ze dal sie zlapac na bledzie, ale czy to jest
wystarczajacy argument na rzecz akceptowania karkolomnych poczynan z jezykiem?
Czy spokojne i grzeczne zwrocenie uwagi nie jest lepszym rozwiazaniem? Skad
idea tego zakazu?