azaheca 26.03.07, 20:01 święta za pasem,chyba pora na Wasze przepisy,a na "Kuchnię" jakieś embargo czy inny szlaban któraś z dziewczyn założyła,Bogna nawet chciała lać ...;)) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
s.dominika Re: pogadamy o żarciu? 26.03.07, 20:10 Mój przepis na udane święta: wkręcić się do kogoś na śniadanie, obiad Wielkanocny, odpoczywać wieczorem w domu, nie wychodzić z domu w lany poniedziałek, z uwagi na stada grasujących wyrostków z wiadrami i za wszelką cenę nie dać się obuć w organizowanie żadnych imprez :D Odpowiedz Link Zgłoś
legwan4 Re: pogadamy o żarciu? 26.03.07, 20:14 Myślę,że to super przepis.:D U mnie nierealny,bo czy w domu,czy u Teściów,to mam robótki.Nijak, nie mam się do kogo wkręcić. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociapolcia Re: pogadamy o żarciu? 26.03.07, 20:15 Nie, błagam nie o żarciu... ;P Jestem tak nażarta (a przecież jadłam jak wróbelek dzisiaj), napęczniała, nabrzmiała (piemes), że albo puszczę pawia (przepraszam, że w kulinarnym wątku ;)), albo pierdnę wywołując jakiś huragan... a jeżeli nie użyję żadnego z otworów, to pęcnę. ;PPP Odpowiedz Link Zgłoś
azaheca Re: pogadamy o żarciu? 26.03.07, 20:21 Polciu,proponuję to ostatnie rozwiązanie,jakoś przeżyjemy ;) Legwan,kacza pierś,polana ajerkoniakiem pyszotka,ale chyba wolałabym jakiś wiśniowy albo pomarańczowy likierek.Do tego były pieczone ziemniaki ze skórką i śliwki w occie..:) Odpowiedz Link Zgłoś
ciociapolcia Re: pogadamy o żarciu? 26.03.07, 20:25 Aza, zraniłaś me serce na wskroś... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
legwan4 Re: pogadamy o żarciu? 26.03.07, 20:26 O,a ja myślałam,że to nie da się zjeść.Chociaż,też lubię ekspermentować :D Odpowiedz Link Zgłoś
azaheca Re: pogadamy o żarciu? 26.03.07, 20:30 Polciu,czy wróbelki napewno pierdzą?bo nie mam pewności..;) Legwan,nie dość że było pyszne to jeszcze ładnie wyglądała skorupka z bąbelkami powietrza w kolorze nugatu.Oczywiście dałam nieprzytomną ilość czosnku do marynaty. Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo Re: pogadamy o żarciu? 26.03.07, 20:28 Już na sam widok wyrazu "żarcie" ślinka do ust mi napłynęła. A o żarciu powiem tyle: jak mi się skończy żarcie co z polszy przywiozłam to przez miesiąc do następnej wypłaty, zęby w ścianę będę musiała wpierdolić. Poszłam do banku założyć lokatę i tak mnie gościu zakręcił, że przy przelewie z konta bankowego na tą zasraną lokatę wjebałam więcej niż zamierzałam. KURWA jebana mać-zamrugał mi tymi wa(c)hlarzami rzęs i od razu zgłupiałam. No to sobie chciałam pooszczędzać? no to kurwa pooszczędzam-jak szekspir, żryć albo nie żryć-oto jest pytanie.... Odpowiedz Link Zgłoś
legwan4 Re: pogadamy o żarciu? 26.03.07, 20:31 Same plusy:talia osy i kupa kasy... Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo Re: pogadamy o żarciu? 26.03.07, 20:34 Nooo...teraz jak byłam i jadłam obiad to matka siedziała i płakała mi do talerza, że tak schudłam (10 kg). Jak odjeżdżałam to tylko powiedziała, żebym już nie chudła bo jeszcze w anoreksję wpadnę....no comment Odpowiedz Link Zgłoś
almondgirl Re: pogadamy o żarciu? 26.03.07, 23:25 kurde, boo-boo, ja to bym bardzo chciała schudnąć 10 kg. Jak Ty to zrobiłaś? pewnie dużo ruchu z Boo, co?;) Odpowiedz Link Zgłoś
azaheca Re: pogadamy o żarciu? 27.03.07, 00:08 może na początek zmień nick? migdały są podobno bardzo kaloryczne....;))))))) albo weź przykład z boo-boo i tak samo spędzaj weekendy? to działa,naprawdę!;) Odpowiedz Link Zgłoś
almondgirl Re: pogadamy o żarciu? 27.03.07, 12:10 myślisz, że od samej zmiany nicka na "sucharek" np. schudłabym o jakieś 5 kg?:) Odpowiedz Link Zgłoś
azaheca Re: pogadamy o żarciu? 26.03.07, 20:34 Boo-boo,nie załamuj się,zawsze coś można podeżreć w supermarketach na promocjach,ja nawpieprzałam się francuskich ziemniaczków i chleba z dynią,obydwa produkty nabyłam co prawda,ale przecież nie ma przymusu.W ostateczności masz Boo,niech weźmie Cię na garnuszek..:) Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo Re: pogadamy o żarciu? 26.03.07, 20:44 No dzwonił jak akurat wróciłam z banku i się pyta czy wychodzę na co ja, że wróciłam właśnie, a on czy na zakupach byłam to mu mówię, że w banku, a on mi się łosiek pyta czy jakieś pieniądze tam dla niego kombinowałam i czy już jakieś są? Żartowniś jeden-to ja mu, że nie zasłużył i głos mu się załamał- gamoń jeden weekend mi spierdolił swoją niewiedzą jak zwykle na temat obyczajów i zwyczajów, ale zapytać się to nie łaska, tylko mnie potem przeprasza, goni znowu po ulicy w pidżamie i papuciach i prosi mnie żebym się nie denerwowała....Ja pierdolę pół ulicy go widziało w tej kosulinie i spodenkach... Odpowiedz Link Zgłoś
azaheca Re: pogadamy o żarciu? 26.03.07, 22:00 Boo-boo,Anglicy tak mają chyba,moja koleżanka aż zdjęcie zrobiła kiedyś swojemu mężowi i jego braciom,jak w gaciach(bokserkach) i podkoszulkach,każdy z kubkiem herbaty wyszli na ulicę,oglądać nowy samochód jednego z nich :)) Odpowiedz Link Zgłoś
fettinia Re: pogadamy o żarciu? 26.03.07, 22:44 hehe to ja od tego szlabana:D Jasne,ze moge o zarciu pogadac:)Ale chyba jutro bo dzieciarnia mnie skoro swit obudzi i musze zmykac:) Odpowiedz Link Zgłoś
azaheca Re: pogadamy o żarciu? 26.03.07, 23:11 ja właśnie postanowiłam nie wyrzucać wytopionego tłuszczyku z przyprawami ,tylko na chlebek z dynią rozsmarowałam i na to pokroiłam kawałek niedojedzonej kaczej piersi,mówię Wam-pyszotka,pyszotka..(Polcia nie czytaj) Odpowiedz Link Zgłoś
alice0553 Re: pogadamy o żarciu? 26.03.07, 23:57 Przez tą Twoją kaczuszkę zrobiłam się bardzo głodna,a lodóweczka świeci pustkami.Następnym razem daj znać,że gotujesz takie pyszotki,to może Cię nawiedzę. Odpowiedz Link Zgłoś
verte34 Re: pogadamy o żarciu? 27.03.07, 21:09 Proponuję takie coś (moje najnowsze odkrycie): dwie łodyżki selera, cienko pokrojone trzy słodkie jabłka w kostkę (lub utarte w wersji mniej wykwintnej) garstka pokrojonych orzechów włoskich łycha majonezu (może być 1:1 z jogurtem naturalnym) Mieszamy. Na chwilę do lodówki. Wcinamy. Mmmmm.... Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo U mnie było tak 28.03.07, 09:24 Faktycznie mniej zaczęłam myśleć o jedzeniu to i też mniej żarłam, ale przez jakiś miesiąc może dłużej jadłam zamiast słodkich przekąsek grejpfruta(y), no i kojarzę też to z tym, że zmieniłam tabletki na całkiem inne. A swoją drogą weekendy robią swoje....oj robią im więcej tym lepiej :))) polecam Odpowiedz Link Zgłoś
ciociapolcia Re: pogadamy o żarciu? 28.03.07, 19:52 Verte, fuj! to strasznie zdrowe to co proponujesz. ;PPP Majonez mieszać z jogurtem? ;P Nie no, nie oszukujmy się, kto to lubi. ;P A jadzisiaj na obiad zjadłam mega pakę czipsów i popiłam maślanką (dla zdrowia i dobrego wyróżnienia). ;) Odpowiedz Link Zgłoś