Miałam stłuczkę :-(

27.03.07, 18:33
Właściwie wypadek, ale nie chcę chyba tego do siebie dopuścić. Ja pierdolę
(musiałam sorry- cały dzień to w sobie kumuluję). Jechałyśmy jej samochodem do
pracy (na szczęście ona kierowała). Tuż za rogatką uczestniczyłyśmy w
karambolu. Samochód przed nami uderzył w jeszcze jeden, my w niego, a w nas -
z prędkością z 80km/h kolejny. Ja pierdolę, ale się strachu najadłam.
Wystrzeliły poduszki powietrzne. Smrodu narobiły, biało od dymu. Jezu,
myślałam, że po nas.Samochód do kasacji. Kurwa mać. A ja wiecie co zrobiłam?
Pojechałam do pracy. Szyja mnie boli, głowa mnie boli.Chyba się nic nie stało,
tylko w zagłówek głową uderzyłam, ale strachu tyle najadłam. Ręce mi się
trzęsą. Chyba walnę setkę.
    • fettinia Re: Miałam stłuczkę :-( 27.03.07, 18:52
      ty nie wal setki tylko do lekarza marsz!!!To moze byc szok powypadkowy i nie
      wiadomo co jest grane naprawde-no juz zmykaj!
      :)tuli tuli:)
    • sirionna Re: Miałam stłuczkę :-( 27.03.07, 18:58
      no to witam w nowym zyciu!
      przyjechalo pogotowie, ogladal cie lekarz?
      Jezeli nie, to wstrzymaj sie z ta setka do wieczora a teraz BIEGUNIEM DO
      SZPITALA zeby ci rtg zrobili!!!!!!

      nie chce cie straszyc ale rano moze byc niemilo!
      powazna sprawa!
      napisz co i jak. trzymam kciuki!
    • kropka9925 Re: Miałam stłuczkę :-( 27.03.07, 19:07
      Toż samo powiem - biegiem do lekarza, a seta później.
      Bidulka :***
      • bogna71 Re: Miałam stłuczkę :-( 27.03.07, 19:17
        To samo, co przedmówczynie!
        Lekarza zaliczyć koniecznie!
        I prześwietlenie obowiązkowo - pewnie kołnierz ortopedyczny Cię czeka!
        (Koleżanka tak miała, też walnęła karkiem w zagłówek - nic, nic, mówiła, a
        potem okazało się, że jej się szyja w drugą stronę wygięła - z fizjologicznej
        lordozy kyfoza jej się zrobiła, albo na odwrót, w kołnierzu chodziła.....)
    • s.dominika Re: Miałam stłuczkę :-( 27.03.07, 19:19
      Za późno (juz sobie drynia zrobiłam). Moge isc do lekarza dopiero w czwartek.
      Jak mi sie bedzie cos działo, to pójde wczesniej. Weźcie nie straszcie. Nic mi
      nie jest. Jutro dam znac, czy jest: lepiej, gorzej, bez zmian. Jak bedzie 2 lub
      3 wersja, to pójde.
    • s.dominika Re: Miałam stłuczkę :-( 27.03.07, 19:29
      Ja już taką stłuczkę raz miałam (dlaczego mnie to spotyka, potem się dziwią, że
      się boję samochodem jeździć). Poszłam jak mówicie: do rodzinnego, do neurologa,
      do chirurga - i co? Musiałam błagać o skierowanie na prześwietlenie. Na
      wszystko. Okazało się, że nic mi nie jest. Tylko mi głupio było, że ja tak
      przyszłam z niczym. Oby teraz też tak się skończyło. Z drugiej strony już chyba
      coś by mi było, nie?
      • sirionna Re: Miałam stłuczkę :-( 27.03.07, 19:50
        NIE! to ze nic nie czujesz nie znaczy ze ci nic nie jest. skutki odczujesz jutro!

        moja sasiadka, po stluczce, rano z lozka nie mogla wstac. pogotowie ja zabralo i
        szpital, gorset, 2 miechy zwolnienia. a ja, madra, ze wstrzasem mozgu 2 dni
        chodzilam, drinki na pocieszenie pilam. tylko jakos dziwnie szybko sie upijalam
        a kac ile trzymal... tak to sobie tlumaczylam.

        po jednym drinku spokojnie mozesz isc. jak bedziesz czekac do jutra to bedzie
        tak jak sama piszesz: rodzinny, skierowania, kolejki itp
        a dzis mozesz na dyzur. tam zrobia co potrzeba i bez łaski! w szpitalach
        naprawde profesjonalni sa i na zimne dmuchaja.
        UBIERAJ sie i LEC!!!!
        • legwan4 Re: Miałam stłuczkę :-( 27.03.07, 20:36
          Rany boskie,miejmy nadzieję,że będzie dobrze.Ale wizyta u lekarza
          obowiązkowa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Powtarzać nie będę,co się
          zdarzyć może...
          • verte34 Re: Miałam stłuczkę :-( 27.03.07, 21:02
            Oby wszystko było dobrze. Memento mori, psiakość. Parę dni temu jechaliśmy do domu - na poboczu karetka i policja, ładowali kogoś do wora. W tamtym miejcu często przebiegają przez drogę :((
    • kropka9925 Re: Miałam stłuczkę :-( 28.03.07, 09:37
      Dominika, jak się dzisiaj czujesz? Do raportu wystąp i zdaj relację :)
      • legwan4 Re: Miałam stłuczkę :-( 28.03.07, 09:43
        I to obowiązkowo,by nas uspokoić..w końcu.!!!!
        • moretta1 Re: Miałam stłuczkę :-( 28.03.07, 11:13
          Tak ja też poszłam na następny dzień i mija już 4 lata od wypadku, a ja dalej
          na rehabilitację chodze.... choć lekarz powiedział, że już nigdy nie będzie tak
          jak przedtem, i mam się cieszyć że chodzę......
          Mów kobieto, jak się czujesz..... (bo paznokcie z stresu poobgryzam, choć nigdy
          tego nie robiłam)
          • fettinia No do raportu-gadaj co jest? n/t 28.03.07, 12:03

            • s.dominika Raport :-) 28.03.07, 12:45
              No dobra. Nie pojechałam do pracy (tylko dlatego, że mnie namówiłyście) i
              poszłam do lekarza. Mam kołnierz ortopedyczny założony, zwolnienie do Świąt, ale
              żaden krąg nie jest pęknięty/przesunięty itd. Prawdopodobnie został naciągnięty
              nerw (czy coś tam, co tam jest - "tkanka miękka" jak mi ładnie chirurg powiedział).

              Dzięki, że się martwicie. Ale wiecie, jakie mam wyrzuty sumienia, że tyle w
              pracy nie będę (trochę mnie po kieszeni też trafi - 10 dni zwolnienia, ALE CO
              TAM).Ale jestem głupia - taki mam durny charakter.

              Teraz jak się czuję. Powiem wam, że gorzej jak wczoraj. Tłumaczę to tym, że
              wczoraj trwałam w szoku powypadkowym i dlatego niewiele czułam. Dziś mnie boli
              kark i wolałam nie ryzykować. Nie spałam pół nocy z nerwów.

              Najważniejsze, że chyba wszystko dobrze będzie.
              • sirionna Re: Raport :-) 28.03.07, 13:18
                no to super! :-))))))

                grzeczna dziewczynka. dobrze ze sie nas posluchalas.
                trzymam kciuki zeby bylo dobrze i nie bolalo.

                a twoja kolezanka jak sie czuje?
                • s.dominika Re: Raport :-) 28.03.07, 13:26
                  Twierdzi, że nic jej nie jest. Ale przykazałam iść do lekarza. Ją bardziej to
                  dotknęło - w tym sensie - że auto do kompletnej kasacji.
              • legwan4 Re: Raport :-) 28.03.07, 13:25
                No widzisz Dominika,gęgałyśmy nie na próżno.W końcu kołnierza nie dają,bo
                modny!!!Ale super,że na nim się skończyło...To kurna nie są
                żarty!!!Głasku,głasku po karczku i wypocznij,bo naprawdę tylko zdrowie jest
                najważniejsze!!!!!!!!Pieniędzy mniej,ale Ty i Twój organizm niech grzecznie
                wypocznie....po okropnym stresie,brrrrrr!!! 3maj się!! :)
                • fettinia Re: Raport :-) 28.03.07, 13:44
                  To i ja glasku glasku:)Dobrze,ze poszlas do lekarza-potem mogloby byc
                  gorzej:)Zdrowiej szybko i uszy do gory:)
    • kropka9925 Re: Miałam stłuczkę :-( 28.03.07, 14:59
      Uff...bo już się martwiłam. Praca nie zając, a zdrówko cenniejsze od kasy...
      Cieszę się, że polazłaś do tego lekarza - mądre dziewczę z Ciebie :)
      • bogna71 Re: Miałam stłuczkę :-( 28.03.07, 15:56
        No, ciocia Bogna prawdę mówiła, nie??
        Dobrze, że poszłaś. Olej pracę, odpoczywaj:))
      • yvona73pol Re: Miałam stłuczkę :-( 28.03.07, 16:02
        no, dobrze, ze sie skonczylo na czyms lekkim... i ze poszlas, zdrowko
        najwazniejsze :)))
    • s.dominika Zwolnienie !!! 28.03.07, 21:04
      Dziewczyny nie orientujecie się, czy jak wypadek miał miejsce w drodze do pracy,
      to czy mi się nie należy 100% wynagrodzenia na zwolnieniu L4? Bo gdzieś mi się
      obiło o uszy, że tak może jest.

      Jeszcze raz DZIĘKI że mnie zmobilizowałyście - ja bym sprawę zbagatelizowała, a
      tak wyszło na Wasze.
      • legwan4 Re: Zwolnienie !!! 28.03.07, 21:14
        Mnie się wydaje,że w Twojej sytuacji,to należy się 100%.
    • s.dominika Re: Miałam stłuczkę :-( 30.03.07, 09:30
      Pragnę donieść, że dostanę 100% wynagrodzenia na zwolnieniu :D

      Wiecie co mi szefowa powiedziała? Że symuluję i że mi to dobrze(!!!), bo zawsze
      umiem sobie zorganizować wolne - a reszta tu zasuwa jak małe samochodziki (ja
      nie zasuwam, opieprzam się non stop), a ja sobie odpoczywam i mam na wszystko czas.

      Aż serce rośnie po takim tekście
      • legwan4 Re: Miałam stłuczkę :-( 30.03.07, 18:41
        To tylko pogratulować,takiej wrednej szefowej.Słów brak na dictum o symulacji i
        zaradności w organizowaniu czasu.Kawał miękkiej rury!!!!!
Pełna wersja