Marsz, marsz antyaborcyjny

28.03.07, 14:32
Zastanawia mnie, dlaczego najwięcej w sprawie aborcji mają do powiedzenia
panowie i panie w wieku mocno poprodukcyjnym oraz duchowieństwo?
    • braineater Re: Marsz, marsz antyaborcyjny 28.03.07, 14:33
      bo to chyba rządzi zasada, że jak se nie mogą ciurlać, to se przynajmniej popierdolą <głupoty>

      P:)
      • skajstop Re: Marsz, marsz antyaborcyjny 28.03.07, 14:45
        Oj, widzę, że koledze Mózgożercy trzeba zacząć paczki z książkami szykować, bo
        Giertychowcy już wystąpili o nakaz zatrzymania...
    • skajstop Re: Marsz, marsz antyaborcyjny 28.03.07, 14:49
      Moim zdaniem, mniejsze tu znaczenie odgrywa wiek, a większe ma poczucie, że jak
      ktoś jest radnym, posłem, osłem albo księdzem, to ma prawo i przyzwolenie do
      ustalania, czego chce społeczeństwo. Przy czym zwykle społeczeństwo chce tego,
      co chce ów/owa.
      Poczucie to jest tak złudne, że pewno gdybym został prezydentem, to bym nabrał
      przekonania, iż społeczność chce czytać wyłącznie Kossak i Parnickiego, a jak
      nie chce, no to z buta ustawą i poprawić policyjną pałką.

      Zatem to bardziej kwestia tego, co taki jeden z drugim czy inna Sobecka w
      głowach mają, a nie wieku.
      • kwarantyna Re: Marsz, marsz antyaborcyjny 28.03.07, 14:53
        Pomijam rozgrywki polityczne.
        Zastanawiają mnie panie i panowie, którzy przyjechali do W-wy specjalnie w tym
        celu. Chyba, że protestują głównie przeciwko eutanazji, a aborcja jest w
        pakiecie protestacyjnym.
        Podziwiam coraz bardziej zdolności Rydzyka w zakresie manipulacji.
        • noida Re: Marsz, marsz antyaborcyjny 28.03.07, 14:58
          Słówko "moralność" zrobiło ostatnio zawrotną karierę, zauważyliście?

          A co do uczestników marszu- jak było referendum unijne to też przyjeżdżali
          protestować przeciwko wstąpieniu. Może oni lubią protestować? A może są
          doskonale wychowani obywatelsko? Pierwsi demokraci RP.
        • skajstop Re: Marsz, marsz antyaborcyjny 28.03.07, 15:17
          Kwarantyno, ale takich uczestników zbierają wszelkie takie akcje. I to nie tylko
          pod hasełkami anty-. To są ludzie, którym organizuje się wycieczkę. Rydzyk ma
          swoich manifestantów, ale zauważ, że jak była dyskusja o wstąpieniu do UE, to
          też nagle pojawiły się masy demonstrantów, tylko o nieco innym charakterze. I
          co, oni akurat, myślisz, byli spontaniczni? :-)

          Niewiele się zmieniło w polityce, jak rządził tłum za czasów rzymskich, tak
          rządzi nadal :-)
          A Ortega chichocze i kiwa głową z satysfakcją.
    • 8macek Re: Marsz, marsz antyaborcyjny 28.03.07, 15:06
      a ja jak zawsze twierdzę, że jest to po prostu wina religii.
      i zawsze będę powtarzał, że publiczne uprawianie religii jest groźne i dlatego
      powinno być zakazane.
      • skajstop Re: Marsz, marsz antyaborcyjny 28.03.07, 15:14
        To nie jest kwestia religii, tylko ideologii.
        • samica1 Re: Marsz, marsz antyaborcyjny 28.03.07, 15:16
          A czym się różni ideologia od religii?
          • skajstop Re: Marsz, marsz antyaborcyjny 28.03.07, 15:18
            Nie każda ideologia jest powiązana z religią :)
            • 8macek Re: Marsz, marsz antyaborcyjny 28.03.07, 15:20
              ale religia powiązana jest z ideologią i to zawsze bez wyjątku
              :-D
              • 8macek Re: Marsz, marsz antyaborcyjny 28.03.07, 15:21
                przy czym ideologie są różne: dobre i złe.
                religie zawsze są złe
                :-P
                • noida Re: Marsz, marsz antyaborcyjny 28.03.07, 15:24
                  O, ciekawe. Możesz podać przykład dobrej ideologii? Bo mi nic nie przychodzi do
                  głowy,
                  • 8macek Re: Marsz, marsz antyaborcyjny 28.03.07, 15:26
                    buddyzm jest najlepszym przykładem ideologii dobrej
                    :-P
                    • braineater Re: Marsz, marsz antyaborcyjny 28.03.07, 16:11
                      8macek napisał:

                      > buddyzm jest najlepszym przykładem ideologii dobrej
                      > :-P

                      www.iivs.de/~iivs01311/EN/links.htm
                      P:)
                      • 8macek Re: Marsz, marsz antyaborcyjny 28.03.07, 16:33
                        no i co?
                        • 8macek Re: Marsz, marsz antyaborcyjny 28.03.07, 16:36
                          równie dobrze mógłbyś tu zamieścić linki o wyższości kreacjonizmu nad
                          ewolucjonizmem.
                          • 8macek Re: Marsz, marsz antyaborcyjny 28.03.07, 16:37
                            ...a liczą się fakty a nie propaganda
                    • mamarcela Re: Marsz, marsz antyaborcyjny 28.03.07, 16:21
                      8macek napisał:

                      > buddyzm jest najlepszym przykładem ideologii dobrej
                      > :-P

                      No, tak. Buddyzm jest najlepszym przykładem ideologii dobrej, która nigdy
                      przenigdy i przez nikogo nie była uważana za religię i nigdy przenigdy z religią
                      nie miała nic wspólnego.

                      A poza tym to byłabym sie skłonna zgodzić, ale z założeniem, że buddyzm jest
                      przykładem ideologii, która wyrastając z religii nie nasiąknęła doktrynerstwem.
                      Buddyzm to raczej przykład na to, że nie wszystko, co z religia i duchowością ma
                      coś wspólnego musi byc a priori głupie i złe.
                      • 8macek Re: Marsz, marsz antyaborcyjny 28.03.07, 16:50
                        to, że ktoś uważa buddyzm za religię obchodzi mnie tak samo mało jak to, że
                        ktoś uważa, że powstanie człowieka nastąpiło w wyniku działania boga.

                        na tej zasadzie można postrzegać w nieco innym świetle wedle tak
                        zwanego "widzimisie" wszystko, począwszy od tego, że pająki są owadami, poprzez
                        to, że zjawisko takie jak elektrycznosć nie istnieje bo go nie widać przecież
                        (tak np. uważa brajnu), skończywszy na tym, że przebarwienie na szybie jest
                        cudownym objawieniem się maryji.
                        i ja szanuję takie poglądy (nawet podlądy brajna na temat elektrycznosći) dotąd
                        aż ktoś nie zacznie mnie przekonywać, że te poglądy są jedynie słuszne i muszę
                        natychmiast porzucić swój rozum i zaprzestać logicznego myślenia i
                        podporządkować się tym poglądom

                        jeszcze raz powtórzę: liczą się fakty a nie to co ktoś uważa.

                        a fakt jest taki, że buddyzm religią nie jest.
                        • mamarcela Re: Marsz, marsz antyaborcyjny 28.03.07, 17:23
                          Ależ ja o faktach.
                          To, ze Ty, czy ja uważamy buddyzm za system filozoficzno-etyczny i bierzemy z
                          niego to, co jest właśnie tym, nie zmienia faktu, ze ogromny procent (nie mogę
                          szperać po guglu, bo mi laptop rzęzi) buddystów traktuje go jako wyznanie,
                          religię. I to właśnie dzięki swojemu "religijnemu" charakterowi (a może
                          charakterom, bo jak wiadomo wiele jest buddyzmów) miał on szanse tak sie
                          rozwinąć i zyskać tylu zwolenników, żeby ni obrazić Twoich óćz słowem - wyznawców.
                          Za religię uważa buddyzm wielu buddystów, a nie mityczny ktoś. :)

                          A gwoli wyjaśnienia, bo widzę, ze jak dyskusja schodzi na tematy religijne to
                          piana Ci troszku oczy przysłania i zaczynasz się zachowywać jak typowy neofita
                          (żeby nie powiedzieć ateistyczny doktryner) - jestem ateistką z urodzenia, z
                          ojca ateisty i matki ateistki, a z buddyzmem byłam związana przez wiele lat jako
                          z systemem filozoficznym, ba nawet nie ideologią.
                          • 8macek Re: Marsz, marsz antyaborcyjny 28.03.07, 20:10
                            no to może problem jest w tym( i różnica zarazem między nami), że ja jestem
                            ateistą nie z urodzenia i wychowania tylko z faktu świadomego wyboru
                            poprzedzonego wyciągnięciem logicznych wniosków
                            :-D
                            i nie obraź się ale delikatnie przypuszczam, że gdybyś z urodzenia była
                            katoliczką lub szintoistką albo aszkenazijką to dzisiaj broniłabyś swojej wiary
                            wyniesionej z domu, w którym rodzice by tę wiarę właśnie pielęgnowali.
                            • mamarcela Re: Marsz, marsz antyaborcyjny 28.03.07, 20:36
                              ja się z zasady nie obrażam :) Natomiast uważam dokładnie odwrotnie niż Tym -
                              ponieważ wieloletnie obserwacje ateistów pokazują czarno na białym, że ci
                              nawróceni na ateizm zachowują sie jak neofici i z równą żarliwością protestują
                              przeciwko wszelkim religiom, co kiedyś ich do nich zmuszano/ uczestniczyli w
                              nich z własnej woli.
                              Zupełnie nie wiem skąd wnosisz, że broniłabym swojej religii skoro wychowana w
                              ideologii (religii????) ateistycznej dopuszczam również inne światopoglądy, co
                              więcej gówno mnie one obchodzą do czasu, kiedy zaczynają wchodzić w moje granice.
                              Może to właśnie kwestia tego, że mnie w dzieciństwie nikt nie indoktrynował
                              religijnie (o dziwo bardzo podobne poglądy na kwestie religii ma NOida również
                              ateistka z urodzenia, ale młodsza ode mnie o lat kilkanaście) wyznawana przez
                              kogokolwiek religia nie stanowi dla mnie żadnego problemu - czasami stanowią
                              natomiast wyznawane przez tego kogoś poglądy (czeto wynikające z doktrynalny
                              religijnej) a przede wszystkim narzucanie ich innym..
                              Swoja droga strasznie zabawny jesteś w tym swoim nietolerancyjnym
                              zacietrzewieniu. taki ateistyczny dżihad:)

                              Zachowujesz się trochę jak trzeźwy alkoholik - jakbu ten Twój ateizm był jakąś
                              niesamowita zasługą, zdobyczą i osobistym osiągnięciem :D
                              Ja jestem tą gorszą ateistką, bo sama swojego nieba w płomieniach nie
                              zaliczyłam. Niech ci będzie :))

                              A buddyzm jako ideologia jednakowoż wywodzi sie z systemu religijnego i zabawne
                              jest Twoje -antyreligijnego Savanaroli - przywoływanie go jako ideologii
                              doskonałej.
                  • skajstop Re: Marsz, marsz antyaborcyjny 28.03.07, 15:35
                    Mogę. Weź społeczność 10 osób. Niech się umówią, że czynią dobro dla
                    społeczności - i że to jest podstawą ich bytu. "Trzeba sobie pomagać", powiedzmy.
                    Będziesz miała ideologię dobra :)

                    Jeżeli rozpatrujesz sprawę na poziomie teoretycznym, wczesne chrześcijaństwo, z
                    z gmin, jest OK. Dopiero potem się straszliwie wypaczyło.

                    Naprawdę ie jest tak, że każda ideologia jest z gruntu zła. Należy pamiętać, że
                    człowiek potrafi spier****ć nawet najlepsze własne pomysły, ament.
                    • 8macek Re: Marsz, marsz antyaborcyjny 28.03.07, 15:39
                      szkoda skajstop, że muszę się z tobą zgodzić.
                      jest mi naprawdę bardzo przykro z tego powodu.
                    • noida Re: Marsz, marsz antyaborcyjny 28.03.07, 16:02
                      Właśnie to jest ten problem z ideologiami, że zazwyczaj wszystkie chcą dobrze,
                      tylko nic dobrego z tego nie wychodzi...
                      • 8macek Re: Marsz, marsz antyaborcyjny 28.03.07, 16:29
                        no więc jeszcze raz posłużę się przykładem buddyzmu, który jako ideologia dobra
                        istnieje już od kilku tysięcy lat i ma się bardzo dobrze.
                        i nie słyszałem aby ktokolwiek w historii ludzkości wycierpiał chociaż
                        1milisekundę z powodu tej ideologii
                        • noida Re: Marsz, marsz antyaborcyjny 28.03.07, 16:34
                          Oczywiście, niemniej zazwyczaj jednak wszystko, co pachnie ideologią, budzi mój
                          zdecydowany sprzeciw ze względu na spodziewane konsekwencje ;)
                          • skajstop Re: Marsz, marsz antyaborcyjny 28.03.07, 16:52
                            Noido, ale to może sprecyzuj, co rozumiesz pod pojęciem ideologii? Bo w zasadzie
                            pod ideologię da się podciągnąć zarówno czytanie książek, uprawianie ogródka,
                            spacery dla zdrowia (to ja, ostatnio :D), jak i chęć przyznania dzieciom
                            niepoczętym pełni praw obywatelskich :)

                            Mam wrażenie, że mówisz wyłącznie o polityce i religii - mylę się?
                            • noida Re: Marsz, marsz antyaborcyjny 28.03.07, 17:15
                              Nie, właśnie mam na myśli wszystko. Ideologię uprawiania ogródka, pieczenia
                              wyłącznie żytniego pieczywa i to we własnym piecu, uprawiania jogi i czytania
                              książek. Każda z tych ideologii napawa mnie przerażeniem i chęcią
                              natychmiastowej ucieczki :)
                              • skajstop Re: Marsz, marsz antyaborcyjny 28.03.07, 17:33
                                No to jednakowoż jesteś mocno niekonsekwentna w swej niechęci wobec wszelakich
                                ideologii :)
                                Albowiem jak Ci pasuje ideologia czytania książek, aby zrobić sobie dobrze, to
                                ją akceptujesz. Jak kwiatki i krzewy lubisz, to masz gdzieś, że ogrodnictwo to
                                ideologia, za którą ludzie się czasem mocno gryzą, albo i zabijają (Francja w
                                czasach wytrysku ogrodniczego :))
                                Podobnież ja powinienem zacząć nawracać, bo mi się z wiosną spacery spodobały w
                                miejscach pełnych perkozów i innych kacząt, a to paskudna ideologia, zaraz
                                pomyślę, że taki perkoz to lepszy od człowieka :)

                                Nie uważasz, że to prowadzi do wniosku, że nie same ideologie są złe, tylko dwie
                                rzeczy: ich WYPACZENIA oraz - częstokroć - nasza nieumiejętność rozeznania co
                                jest miłym hobby czy niegroźnym przekonaniem, od szaleństw rozbuchanej doktryny
                                każącej pasy drzeć z ludzi jej nie wyznających? :)
                                • noida Re: Marsz, marsz antyaborcyjny 28.03.07, 17:45
                                  Nie no, zaraz, samo czytanie książek nie jest od razu ideologią. Ale można sobie
                                  dorobić ideologię do czytania książek. Tak samo można sobie dorobić ideologię do
                                  wszystkiego: gotowania, sadzenia kwiatuszków i spacerów z kaczkami. Ale sam
                                  fakt, że czytam książki, nie oznacza od razu, że moją ideologią jest czytanie
                                  książek. Bez przesady.

                                  Natomiast dorabianie sobie ideologii do jedzenia, czytania czy oglądania filmów
                                  jest zjawiskiem dosyć popularnym i uważam, że upierdliwym. Oczywiście
                                  prawdopodobieństwo, że ktoś będzie chciał jako jedyny dopuszczalny chleb
                                  wprowadzić ustawą chleb razowy pieczony we własnym piecu jest niewielkie,
                                  natomiast to, że będzie próbował namówić na to swoich znajomych jest już całkiem
                                  prawdopodobne. Na dodatek będzie im za każym razem truł, że to, co jedzą jest
                                  niezdrowe i paskudne, straszył chorobami itp. Jednym słowem- zatruwał życie
                                  swoją ideologią, choćby tak niegroźną.

                                  Staram się w swoje życie nie wprowadzać żadnych ideologii, choć oczywiście bywa
                                  to ciężkie czasami. Ale pracuję nad tym, bo idea ideologizowania życia jest mi
                                  obca :) Nic na to nie poradzę, że ideologia kojarzy mi się z fanatyzmem i jest w
                                  moim odczuciu czymś złym.
                                  • skajstop Re: Marsz, marsz antyaborcyjny 28.03.07, 18:09
                                    Widzisz, ja sobie w części żartuję. Ale tylko w części. Bo tak, jak fakt, że Ty
                                    czytasz książki, nie czyni Cię osobą fanatyczną, tak samo fakt, że ktoś wierzy w
                                    Boga albo Mzimu, nie czyni go złym. Co więcej, np. wczesne chrześcijaństwo, mimo
                                    że to "paskudna ideologia", to jednak było, Noido, o wiele bardziej
                                    altruistyczne i wspierające jednostkę niż te wszystkie wiary w Jowisza czy
                                    innych takich Gromowładnych :)

                                    Zatem złym czynią dopiero przegięcia. I dlatego myślę, że trzeba jednak
                                    rozdzielić samą ideologię od ludzi jej podlegających. Wśród nich stanowczo nie
                                    wszyscy będą źli. Właśnie podobnie jak wśród ludzi czytających książki ;p
                                    • noida Re: Marsz, marsz antyaborcyjny 28.03.07, 18:19
                                      Cóż, trudno się z tym nie zgodzić :) Powiedzmy, że na wszelki wypadek trzymam
                                      się z daleka od ideologii, co niekoniecznie oznacza, że potępiam wszystkie
                                      osoby, którym rózne ideologie są bliskie, bo musiałabym wtedy chyba nie
                                      wychodzić z mojego zadupia ;)

                                      A co do chrześcijaństwa to mam na temat jego wyznawców chyba dosyć
                                      kontrowersyjne poglądy, więc się nie wypowiadam...
                                    • eva.68 Skaju, 28.03.07, 19:01
                                      zajrzyj do @.
                                      I przepraszam, że się wtrącam nie na temat. :-)
    • aaneta Re: Marsz, marsz antyaborcyjny 28.03.07, 15:35
      Właśnie dlatego, że ich to nie dotyczy - mogą w ten sposób dokuczyć innym, a
      sami z tego powodu nie ucierpią.
      Zastanawiałam się kiedyś, dlaczego w dawnych czasach gawiedź tak chętnie
      przypatrywała się egzekucjom i torturom, radując się tym wielce. Skłaniam się ku
      przypuszczeniu, że mieli radochę z tego, że spotkało to kogoś innego, nie ich.
      Choć dla mnie to niezrozumiałe, bo ja bym się raczej obawiała, że kiedyś to samo
      może mnie spotkać, że już nie wspomnę o współczuciu czy litości, ale to uczucia
      wyższe, nie każdy jest do nich zdolny ;) Więc wydaje mi się, że to mniej więcej
      ten sam mechanizm - fajnie, że można komuś dokopać. Pod pozorem wyższych zasad,
      ofkors.
      • skajstop Re: Marsz, marsz antyaborcyjny 28.03.07, 15:40
        Upraszczasz, przynajmniej w odniesieniu do znacznej grupy ludzi w czasach tortur
        etc. Zapominasz, że wtedy coś takiego jak bojaźń Boża istniało naprawdę - nam
        trudno się wczuć w mentalność średniowiecznego człowieka, po czasach
        oświeceniowego racjonalizmu.

        Powiedzmy, że dla połowy to radocha z krzywdy innych. Ale część osób jednak
        wierzy w dany pogląd. Nie należy od razu ich deprecjonować z tego powodu. O ile
        manipulantów-polityków wbijałbym na pal, to już ze zwykłymi ludźmi byłbym
        bardziej ostrożny :)
        • samica1 Re: Marsz, marsz antyaborcyjny 28.03.07, 15:46
          Wbijałbyś delikatniej? :)

          Ci, którym się demonstrować, chyba naprawdę wierzą. I jeśli z tej wiary źle
          robią, to co? A skoro wierzą, to przeważnie są gorliwi. Mają poczucie misji.
          • skajstop Re: Marsz, marsz antyaborcyjny 28.03.07, 15:53
            Nie wbijałbym w ogóle :) jakoś źle mi się kojarzy świat, w którym wszyscy mają
            te same poglądy, a ci, którzy maja inne, znikają albo muszą je zmienić ;p

            Strasznie upraszczasz, podsumowując, że jeśli ktoś manifestuje swoje poglądy, to
            od razu ma poczucie misji.

            Nawiasem, kwestia, czy robią coś źle, często nie podlega zobiektywizowaniu,
            ścierają się różne światopoglądy, chciałbym zauważyć. Na jakiej podstawie chcesz
            twierdzić, że twój pogląd jest lepszy? :)
            (Oczywiście, pomijam kwestie sprawdzalne typu giertychowski smok wawelski).
            • samica1 Re: Marsz, marsz antyaborcyjny 28.03.07, 16:04
              1) smok wawelski nie jest sprawdzalny (ale to mój pogląd;)
              2) nie uważam, zę moje poglądy są lepsze i dlatego nie demonstruję ich, bo nie
              jestem przekonana, że ich za moment nie zmienię, czyt. że ktoś mnie nie
              przekona, że są głupie
              3) dlatego sądzę (po sobie), że jak ktoś idzie na Manifę, pochód 1-majowy,
              jedzie na Górę św. Anny czy inny sabat (fromdemauntejn przepraszam), to chyba
              musi mu nie być żal czasu - więc idzie z przekonania (czyli wiary w to, co
              robi). No i ryzykuje się, że ktoś zrobi zdjęcie - jak się ma potem wytłumaczyć,
              że był przypadkiem?
              4) robią źle = np. uszczęśliwiają kogoś na siłę. Moje poczucie nieszczęścia i
              krzywdy już wystarcza za to, że ktoś mnie psychicznie dręczy. Ale zazwyczaj
              sami uważają, że robią dobrze - i to jest poczucie misji - bo gdyby nie ofiary,
              nie byłoby misji.

              Taki świat, że mogę sobie z tobą dyskutować, podoba mi się. Natomiast, jeśliby
              nie wolno było Brajnowi prowadzić takiego forum, nie byłby chyba ok? A
              niewykluczone, że ktoś może myśleć, że w imię czyjegoś dobra nie powinniśmy
              dyskutować.

              Ale to są "rzeczy oczywiste" <
          • noida Re: Marsz, marsz antyaborcyjny 28.03.07, 16:00
            Zaraz źle robią. Wcale nie robią źle. Niech sobie protestują, robią wiece i
            manifestują swoje poglądy. W normalnej demokracji na to wszystko jest miejsce.
            Co innego jest złe- że ludzie mające skrajne poglądy chcą je narzucić większości
            pod hasłem moralności. Uważam, że w polityce hasło "moralność" powinno być
            używane niezwykle rzadko i ostrożnie, a nie w co drugim zdaniu.
            • aaneta Re: Marsz, marsz antyaborcyjny 28.03.07, 16:14
              Ale ci, co nadużywają hasła "moralność", mówią, że etyką się brzydzą, a innych
              haseł nie mają.
    • beatanu Re: Marsz, marsz antyaborcyjny 28.03.07, 16:51
      kwarantyna napisała:

      > Zastanawia mnie, dlaczego najwięcej w sprawie aborcji mają do powiedzenia
      > panowie i panie w wieku mocno poprodukcyjnym oraz duchowieństwo?

      Nie wiem, czy mają najwięcej do powiedzenia, ale przybyli tak licznie na
      demonstrację w środku tygodnia, w środku dnia dlatego, że są właśnie w wieku
      poprodukcyjnym i nie muszą - z okazji manify - zwalniać się z pracy, zajęć czy
      lekcji :) A duchowieństwo ma chyba trochę nienormowany czas pracy...
Pełna wersja