a000000
29.03.07, 13:03
Ptaszek sobie frunie z dala,
W górze słońce zapierdala,
żaba dupę w wodzie moczy,
kurwa! co za dzień uroczy!!!!
ANALIZA.
Wiersz jednozwrotkowy, czterowersowy, z rymem sylabowym i równomiernie
rozłożonym akcentem.
Podmiot liryczny wyraża swoje głębokie zadowolenie z otaczającego go świata,
przepełnia go kwitnący stoicyzm i szczęście, które człowiekowi żyjącemu we
współczesnym zamęcie może dać tylko otaczająca przyroda. Dla podmiotu
lirycznego nawet zanurzona w błękicie wody dupa żaby jest pretekstem do euforii.
Pointa liryku jest jednoznaczna i łatwo odczytywalna. JA lirycznie
personifikuje słońce. W słowie "zapierdala" oddaje szybkość i perfekcję ruchu
słońca , które przcież nie jest istotą ludzką i nie może "zapierdalać" sensu
stricte.
Uwagę zwraca uzycie wulgaryzmów, których znajomość świadczy o ludowych
korzeniach poety i głębokiej więzi ze społeczeństwem. W moim rozumieniu autor
chciał się tym utworem odwdzięczyć środowisku z którego wyrósł, za poświęcenie
i trud włożony w zapewnienie mu należytego wykształcenia.
Szkoda, że tak mało w dzisiejszej poezji wierszy, o tak pogodnym nastroju.
(niestety, nie moje. Z netu.)