Jak myślicie to moja wina????

29.03.07, 13:31
Chodzi o to że mam caly czas takie wrażenie że mój chłopak mnie nie kocha tak
jak ja jego tzn. nie zalezy mu na mnie tak bardzo jak mi na nim.Jestesmy
razem ponad rok. Często kłócimy się o to bo ja powiem mu ze np. chciałabym
widywać sie z nim częściej (widzimy się 4 razy w tygodniu) tak przynajmniej
jeszcze dodatkowo 1 dzien ale on uważa że to byłoby za często, bo on tez chce
sie spotkac z kolegami. Ja tego nie rozumiem, wiem po sobie że go tak kocham
ze chciałabym z nim widywać się jak najczęsciej a on twierdzi że to ile razy
będziemy sie widywać nie świadczy o tym co do mnie czuje. Więc nie wiem czy
to moja wina że się kłócimy, czy ja tego poprostu nie rozumiem. Powiedzcie mi
prosze może mieliście opdobną sytuacje.
    • liilka1 Re: Jak myślicie to moja wina???? 29.03.07, 13:59
      to niczyja wina.
      po pierwsze Twój chlopak potrzebuje więcej luzu- daj mu czasem odpocząc troche
      od siebie. Nie musicie być cały czas razem. Ty tez masz koleżanki a spędzając 5
      wieczorów razem nie zostanie Ci wogóle czasu na paznokcie, rodzine, przyjaciół?
      kiedy ostatnio odwiedziłaś babcie? zeby zwiazek był idealny musi w nim byc
      troche tajemniczości.
      wiem po sobie
      jestem z moim K. 3 lata. miałam identyczne obawy jak Ty, ale teraz widze ze to
      bardzo ważne zeby zachować trochę dystansu.
      sama wypróbuj:) nie bądź na każde zawołanie, odwołaj czasem spottkanie...
      • chantal10 Re: Jak myślicie to moja wina???? 29.03.07, 14:25
        Są ludzie, którzy mają naturę indywidualisty, którym potrzeba dać więcej luzu
        niż tym, którzy są "przylepkami". Musisz chłopaka zrozumieć, że dajmy na to w
        środy jest mecz, w niedziele coś tam ... będąc w związku z kimś, nie można się
        od siebie uzależnić, nie można trzymać tej osoby przy sobie jak na łańcuchu, bo
        się sobą znudzicie, zamęczycie, a tak, jak raz na jakiś czas się nie zobaczycie,
        to zobaczysz, że on zatęskni i może będzie Ci bardziej okazywał miłość:)
        W wolnych chwilach, których nie spędzacie razem umów się na kawę z koleżanką,
        której dawno nie widziałeś, nadrób zaległości w szkole, przeczytaj ulubione
        książki, zapisz się na basen/siłownię, idź do kosmetyczki;)
        • jaaaaaaa3 Re: Jak myślicie to moja wina???? 29.03.07, 14:43
          kurde własnuie dzwonil ze dzisiaj nie przyjedzie bo będzie szybe robił w aucie
          czy co. Ale sie wkurzyłam, ja rozumiem ze to tzreba ale pytam sie czy to
          koniecznie dzisaj a on na to ze tak bo nie chce zeby sie rozbila i takie tam.
          Ok to jeszcze bym zrozumiała ale wkurzyłam sie o to ze wczoraj chcialam zeby
          przyjechal (przewaznie jest wtorki, czwartki, sobota niedziele) tak jak ja to
          nazywam poza "grafikiem" a on na to ze nie wie co będzie robił i okazalo sie ze
          był na piwku no i wiedzial ze jestem zla o to a dzisiaj mi z takimi tekstami.
          UFF nie wiem czego mam takie nerwy ale normalnie chyba się nie będe odzywała
          do niego.
          • goscinnie_ino Re: Jak myślicie to moja wina???? 29.03.07, 18:54
            jezzzzzu, dziewczyno, wyluzuj, bo zaraz chłop zwieje na koniec świata!!!
            widać, że chłopak potrzebuje "odsapnąć", a może po prostu chciałby nieco
            spontaniczności w związku. wtorek, czwartek, sobota, niedziela - zawsze u
            Ciebie, bo jak nie to awantura. jeżeli "poza grafikiem" zachce Ci się z nim
            spotkać, a on nie może to też awantura!
            nie chcę być złośliwa, ale zauważ, że to co robisz jest kompletnie
            bezsensowne. jeżeli się z kimś wiążesz, to nie znaczy, ze podpisujesz z nim
            umowę na tyle i tyle godzin w tygodniu!
            powiem Ci, ze ja jestem typem nie do "usidlenia" i nie wyobrażam sobie tego,
            zeby mi ktoś robił sceny, bo coś tam mi wypadło i nie mogę się z nim spotkać
            piąty raz w tygodniu!!!
            • chantal10 Re: Jak myślicie to moja wina???? 29.03.07, 20:37
              Zgadzam się! Co za dużo to nie zdrowo, a jeżeli będziesz sie tak zachowywać, to
              możesz chłopaka stracić, bo nikt nie lubi być trzymany na smyczy. Czy Ty nie
              masz swojego życia? Wszystkie Twoje sprawy kręcą się wokół niego?
              Radziłabym Ci nie być taką toksyczną. Przecież 4 razy w tygodniu to i tak bardzo
              dużo!!
              Ja tam bym się cieszyła, gdyby D. odmówił mi piątego spotkania w tygodniu "poza
              grafikiem" ze względu na to, ze ma jakieś obowiązki (nie raz tak było) bo to
              świadczy o poczuciu obowiązku i odpowiedzialności chłopaka - najpierw praca
              później przyjemność. Zastanów się, czy nie jesteś uzależniona ...
    • esiaesia Re: Jak myślicie to moja wina???? 30.03.07, 07:45
      A ja sie czasem zastanawiam czy kocham mojego faceta jak on mnie :D
      Mysle ze to kwestia indywidualna, kazdy inaczej odczuwa i okazuje milosc :)
    • siula5 Re: Jak myślicie to moja wina???? 30.03.07, 14:17
      Wyjdź za niego to Ci szybko zbrzydnie
      ;) żartuję oczywiście
      • kreatywni Re: Jak myślicie to moja wina???? 30.03.07, 17:50
        Ja mam odwrotnie. Mój chłopak chciałby spędzać ze mną więcej czasu. My
        mieszkamy razem więc sytacja jest nieco inna. Ja potrzebuję więcej prywatności
        niż on. Od zawsze mam swój mały świat i swoje kredki ;-) Jemu często trudno to
        zrozumieć. Ale godząc się na kompromisy da się z tym żyć.

        Pozdrawiam
        Ania
    • 22gwiazdka Re: Jak myślicie to moja wina???? 30.03.07, 20:21
      Ja mam tak samo jak ty! ciagle mi go malo i malo chcialabym z nim wszedzie i
      zawsze, on natomiast ma zawsze tyle roznych spraw na glowie... zawsze mnie to
      strasznie wkurza, ale musze ze soba jakos walczyc bo bym chyba wykorkowala
Pełna wersja