czy będzie bezpieczniej dla motocykli ?

29.03.07, 14:22
no wiec jest zmiana w przepisach ... za jakieś dwa tygodnie będziemy jeździć
furaczami na światłach przez cały rok ... czy to lepiej czy gorzej dla
motocyklistów? z jednej strony samochód oświetlony bardziej rzuca się w oczy,
z drugiej ... czy nie staniemy się przez to na motocyklach mniej widoczni w
lawinie świateł samochodowych? Co o tym myślicie?
    • matej23 Re: czy będzie bezpieczniej dla motocykli ? 29.03.07, 16:28
      Moim zdaniem to obojętne - ani lepiej, ani gorzej. A że "zaginiemy" wśród
      świateł samochodów? Co z tego. Ważne, aby było widoczne światło. A to, czy jest
      emitowane przez tramwaj, czołg, kombajn, czy motocykl, to już raczej bez
      znaczenia.
    • cruk Re: czy będzie bezpieczniej dla motocykli ? 29.03.07, 17:11
      wydaje mi sie ze nawet jezdzenie na swiatlach i to dlugich motocyklem nie
      spowodowalo jakos szczegolnie zwiekszonej uwagi jakiej kierowcy poswiecali
      lusterkom wstecznym, nierzadko orientowali sie w ostatniej chwili ze maja za
      soba motocykl, o innym samochodzie nie wspominajac, bo ile razy przeciez siedzi
      sie na ogonie nawet duuzym samochodem takiej gapie, synalizujac ze wszechmiar ze
      blokuje pas wlokac sie niemilosiernie a i tak taka nie zjedzie...

      jesli kierowcy nie sa wstanie zauwazyc karetki jadacej na sygnalach dzwiekowych
      i swietlnych...

      z przepisu sie ciesze, sama jezdze caly rok z wlaczonymi swiatlami i wydaje mi
      sie ze to kwestia widocznosci tych samochodow ktore np. na ocienionym drzewami,
      lesnym luku ze wzgledu na swoj kolor po prostu nie sa widoczne bez swiatel, a
      tak chociaz cos je bedzie wyroznialo z otoczenia..
    • josss Re: czy będzie bezpieczniej dla motocykli ? 29.03.07, 23:43
      Mi sie wydaje, ze to nic nie zmieni, jesli chodzi o nas... Natomiast byc moze
      samochody beda sie lepiej widzialy, ewentualnie my je tez, ale czy to spowoduje
      spadek liczby wypadkow na drogach? Oby takl bylo!
    • hun996 Re: czy będzie bezpieczniej dla motocykli ? 30.03.07, 08:30
      goha66 napisała:

      > ... czy nie staniemy się przez to na motocyklach mniej widoczni w
      > lawinie świateł samochodowych?

      I to prawda. Teraz w lato łatwo dostrzec motocykl w masie samochodów, nawet w
      Warszafce. A tak "zginiemy w masie"
      Mój varan ma 2 lampy i świeci jak latarnia morska ale kolega w B12 ma soczewkę
      i w dzień ledwo go widać. Będzie musiał jeździć na światłach drogowych.
      • goha66 Re: czy będzie bezpieczniej dla motocykli ? 30.03.07, 10:31
        myslałam dokładnie o tym samym (motocykl w ciepłe pogodne dni, gdy mało który
        furacz ma właczone światła rzuca się w oczy)

        z innej beczki (ale też o bezpieczeństwie), od kilku dni w radio zapiewają o
        tym ze na Politechnice Śląskiej konstruowane jest na zlecenie władcy Arabii
        Saudyjskiej urządzenie do ostrzegania przed wielbłądami znajdującymi się w
        pobliżu (zderzenie pojazdu z tym zwierzęciem kończy się najczęściej śmiercia
        kierowcy pojazdu) ... i tak się zastanawiam czy nie czas w kraju na działające
        i niedrogie urządzenie do ostrzegania przed sarenkami i dzikami ...
        • josss Re: czy będzie bezpieczniej dla motocykli ? 01.04.07, 10:24
          Hmmm, ciekawe z tymi wielbladami...
          Co do sarenek i innych zwierzatek, to moglby byc niezly pomysl. Na razie
          istnieja nie sygnaly ostrzegajace przed nimi, a straszaniki na nie ;) Ale
          slyszalam opinie, ze nawet, jak sobie zamontujemy taki straszak/gwizdek, to i
          tak srednio pomaga. Czy ktos cos takiego testowal/ma?

          Wczoraj pierwszy raz w tym roku wiewiorka przebiegla mi przez jezdnie tuz przed
          moto... i przypomnialam sobie ponownie, ze lesne stwory sa dla nas ogromnym
          niebezpieczenstwem (tudziez my dla nich). Tak wiec przydaloby sie jakos
          zmniejszyc ryzyko zetkniecia z zwierzakami w lesie i nie tylko.
          • cien1100 Re: czy będzie bezpieczniej dla motocykli ? 01.04.07, 10:44
            Takie gwizdki kosztują 15 zł. Nie zaszkodzi mieć. Miałem w shadowce, wczoraj
            chciałem kupić sobie na bajzlu do vfr-y, ale nie znalazłem. Czy działają, nie
            wiem, nic mi pod koła nie wpadło jak z tym jeździłem.
            • sila8 Re: czy będzie bezpieczniej dla motocykli ? 01.04.07, 11:37
              O, ciekawe, czy te gwizdki w sposób ciągły wydają jakiś dźwięk?
              (Zapewne na częstotliwości niesłyszalnej dla człowieka).
              Tak na marginesie,
              w przypadku zwierzyny, która w oddali w popłochu przebiega przez drogę i mamy
              czas żeby wyhamować, gdy zostanie oślepiona przez nadjeżdżający pojazd (w
              nocy) - niekiedy staje osłupiała w miejscu.
              Zatrzymując się i widząc zwierzaka, który stoi na środku drogi w świetle
              reflektorów, sądzę, że najlepszą metodą jest na sekundę zgasić światła (o ile
              sytuacja na drodze to dopuszcza) - wtedy spokojnie i naturalnie zejdzie z drogi.

              Pozdrawiam,
              • cruk z przymrozeniem 01.04.07, 15:48
                chociaz odstraszanie od siebie dlugonogich, smuklych lani o miekkich, mokrych
                spojrzeniach w firanie rzes..

                a tak serio znajomy mial gwizdolki takie :-) i rowniez mial watpliwosci czy
                dzialaja.. znajomy lesnik sie lekko obsmial, ale z drugiej strony sa takie
                gwizdki nieslyszalne dla ludzkiego ucha, ktore sluza szkoleniu psow i psy
                reaguja na dzwiek gwizdka, wiec moze i zadziala taki gwizdek we wlasciwy sposob
                na lesna zwierzyne, jesli ta zinterpretuje ow sygnal we wlasciwy sposob:-)
                • cruk gwizdki 01.04.07, 15:59
                  acha, wspomniane gwizdki dla psow sa uzywane m.in. przez menerow w szkoleniach
                  psow mysliwskich. Taki gwizdek pracuje na bardzo wysokich czestotliwosciach,
                  ktore sa badz ledwo słyszalne przez czlowieka a rejestrowane przez psa z duzych
                  odległosci, albo wlasciwie nie slyszalne dla ludzkiego ucha. Takie
                  czestotliwosci gwizdkow psich np. wahaja sie od 5800HZ do 12700H i pies slyszy
                  go na 1,6km..

                  a z ciekawosci tez zapytam rodzinnych lesnikow czy taki dzwiek faktycznie
                  spowoduje ze dzikie zwierze ucieknie, czy tez staloby ono jak wryte nasluchujac :-)
Pełna wersja