wojtek56
31.03.07, 17:35
Syn twierdzi, że go "zambarasowałem", bo w kluczowej scenie wybuchnąłem
śmiechem...
Dziwny film. Faceci w slipkach machali mieczami, a głowy i inne członki
fruwały wokół. Na polu walki starło się tysiące walecznych mężów, a wygrał...
przekupny garbus. I wszyscy wszystkich dźgali: mieczem, włócznią, sztyletem, a
nawet tradycyjnie (to o scenie z królową sprzed zebrania senatu).
Finał pozostawił mi pewien niesmak (eh, ta zawodna pamięć!). Może Wy
pamiętacie, kto wygrał pod Plejadami?