egzaminator kazał...

01.04.07, 09:20
rozmawiałam wczoraj w koleżanką, która po raz drugi podchodziła do egzaminu
kat. A ... dziewczyna ma kolczyk w łuku brwiowym....opowiedziała mi, że
egzaminator zarządał (pod rygorem niedopuszczenia do jazdy) by przed
egzaminem praktycznym kolczyk ten został wyjęty. facet tłumaczył, że był już
wcześniej problem z inną osobą, która zakładając kask na egzaminie(być może z
nerwów, być może z pośpiechu) uszkodziła sobie łuk ... jak tak dalej pójdzie,
to wogóle trzeba będzie zdejmować całą biżuterię ... co Wy na to?
    • sila8 Re: egzaminator kazał... 01.04.07, 10:05
      gdyby spojrzeć na ta inaczej, chyba nie chodzi jednak o całą biżuterię, tylko
      dokładnie o kolczyk na łuku brwiowym. Nie wiem jak duży był ten kolczyk, po
      prostu egzaminator martwił się o możliwe uszkodzenie łuku.
      Gdy masz juz uprawnienia, to co masz w łuku brwiowym, to twoja sprawa i
      odpowiedzialność. jednak w przypadku egzaminu, brzmi to rozsądnie - mam
      wrażenie, że zwracając uwagę zrobił to zwyczajnie w dobrej wierze.
      pozdr, ;)
      • goha66 Re: prima aprilis :) 01.04.07, 21:06
        znaczy miał być (liczyłam na wiecej wpisów ;D)
        hmmmm... trzeba było pozostać przy pierwotnym planie, czyli próbie wmówienia
        Wam, ze od 1 maja obowiązkowe będzie przedstawienie egzaminatorowi
        zaświadczenia iż nie przystępuje sie do egzaminu w stanie błogosławionym :)
        ... no nic - za rok też bedzie 1 kwiecien ;D
        • sila8 Re: prima aprilis :) 01.04.07, 22:45
          eeeeee.. goha!
          tylko ja dałam się wkręcić -;)))))
          pozdr,
Pełna wersja