kosheen4
03.04.07, 23:34
jak zaczął ściskać młodego papuga - obrzękłam
gdyby nie to, że chłopina prosty, powiedziałabym ze zaraz wykrzyknie: mów mi
wuju! a papug odpowie: wuj - to wuj! :)
generalnie odcinek dośmiechny, bo polew był jak czarny charakter peter bawił
się w dobrego obywatela i donosił na zaczesa
graży zachciało się zrobić z emjota modę na seckus i przyjechała ostrzec
wroga, przechodząc z czarnego charakteru w biały charakter. skonczyło się tym
że zrobiła się szara, bo zaczes ją pogonił w pizdu. no i teraz hania ma
zgryza, wierzyć fumie która chciała jej męża podpieprzyć i własnej intuicji w
sprawie petera, czy węszyć spisek?
lucki się zestarzały, bo jakoś nie wściubiają nosa w nie swoje sprawy, i
zręcznie wymanewrowali na górę - a może z ciekawością wygrała chęć chronienia
uszu zaczesa juniora i infantylnej warkoczykówny (hewe mersi, od tylu odcinków
bawi się wyłącznie z mateuszkiem? zero koleżanek? yyy...)
herojna się zbuntowała bratu - no a bratu żyłka pękła chociaż nie do konca, bo
jakby pękła do końca, to by ją za te płowe skrzydła wytargał, w mordę
strzelił, a on tylko mówił że ją opętało. bez pochodni i wideł nie wyglądał
przekonująco, więc herojna nałożyła tonę pomarańczek, coby slavio-narko
szybciej do zdrowia wracał. a braciszek wypłakał się bombelosowi,
zdecydowanemu na interwencję (brawo pani psycholog, brawo brawo, rotfl), jakby
zapomniał swoje jeremiady sprzed iluśtam odcinków: jak marzena zginęła na dni
parę ze slavio-narko, trząsł spodniami ale starych nie zawiadamiał, bo jak
twierdził, zabraliby ją natychmiast do krakowa. to czemuż teraz nie drynknie
do starych i nie zrelacjonuje występów marzenki? jak raz byśmy się herojny
pozbyli, boby miała ekstradycję do małopolski i cześć pieśni.
kubocop ze zgryzoty nie dojada, nie dopija, nie dogala. przykro patrzeć, ale
odkąd to zeznania narkomana i byłej narkomanki mają większą wiarygodność niż
gliniarza? :)