Dodaj do ulubionych

Kapowanie polskie powszednie...

24.04.07, 08:00

"Miliony anonimów zalewają urzędy. Donoszą wszyscy: ojcowie na dzieci,
narzeczone na byłych chłopaków. Najwięcej pism od "życzliwych" odbierają
skarbówki - kilkaset tysięcy w roku"

całość:

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4084230.html
Kłaniam się nisko.
Obserwuj wątek
    • kora3 no cóż 24.04.07, 10:28
      kapowanie ma u nas dłuuugą i "chlubną" historię ...
      Polacy wbrew pozorom, wcale nie są tacy szlachetni, jak niektórzy usiłują w
      ramach nauczania patriotyzmu wmówić młodzieży.
      któz bowiem pracował dla carkiej Ochrany chociazby, kto kolaborował z
      hitlerowcami, donosił na Gestapo? Tu już trudno zwalić na wiecznie szkodliwych
      Żydów , wiec ...
      na ubecję, do NKWD, na milicję itede też donosili kryształowi rodacy nasi ... :)
      donos na nielubianego sąsiada, niewiernego kochanka, czy ładniejsza kolezankę
      to była norma ...i niestety czas ten powraca bo donosiciele czują podatny grunt
      w postaci stawiającej na nich władzy ....
    • maria421 Re: Kapowanie polskie powszednie... 24.04.07, 10:54
      Kapowanie to dla mnie cos innego niz powiadamianie o przestepstwie. Zalozmy ze
      pracuje w szpitalu i wiem, ze moj kolega wymaga lapowek od pacjentow. Co mam
      zrobic? Przymknac oczy zeby nie wyjsc na kapusia, czy powiadomic o przestepstwie?
      • a000000 Re: Kapowanie polskie powszednie... 24.04.07, 11:08
        Albo sąsiad kantuje na podatkach. Płacić za niego i milczeć? Bo przecież gdy on
        kantuje, to przecież MOIM kosztem, nie jakiegoś mitycznego państwa. To my,
        obywatele musimy zapłacić więcej. Gdyby nikt w podatkach nie kantował - pewnie
        mielibyśmy już dawno liniowy 10%.
        Jeśli chronię sąsiada to ZŁODZIEJA chronię. A on bezczelnie MNIE okrada.

        Osobiście mam bardzo smutny przykład. Sąsiad ciężarówką jeździł. Wracał
        wieczorem i bardzo często ledwo trafiał do drzwi tak był pijany. Widziałam to i
        NIE DONIOSŁAM. A były to lata '80, po stanie wojennym, milicja była po drugiej
        stronie barykady - stąd opory.

        Za parę miesięcy ten sąsiad jadąc w stanie wskazującym ZABIŁ ojca dwojga
        nieletnich dzieci. Sam poszedł do więzienia. Dwie rodziny w rozpaczy. Gdybym
        wcześniej doniosła, MOŻE bym uchroniła tych ludzi przed nieszczęściem. Żałuję do
        dziś. Dziś ani chwili bym się nie zastanawiała.
        • kora3 oj to trochę nie tak ... 24.04.07, 14:17
          drogie panie ...
          doniesienie o przestepstwie a donos to wg mnie dwie rózne sprawy.
          Jesli pójde do prokuratury i zgłosze o przestepstwie, złoże zeznanie i podpisze
          się pod nim, to nie jest donos.
          natomiast wszelkiego rozdzaju anonimy, telefony od "zyczliwych" i "uczciwych to
          donosicielstwo.
          • monikaannaj No - nie da sie ukryc 24.04.07, 14:33
            ze wiekszosc doniesień do skarbowki stanowią anonimy. Takie tez musza zostać
            sprawdzone. Okazuje sie ze ok 80% donosów to wykwity czystej zawisci, nie
            majace żadnego potwierdzenia w rzeczywistosci...

            Kiedys czytałam ze w Niemczech jest tez ogromna ilośc doniesień do skrbowego -
            tylko tam proporcje kłamliwych do prawdziwych sa inne.
      • diabollo Re: prawdziwe kapowanie 24.04.07, 23:31
        forumisko napisał:

        > Kapowaniem to było to co teraz określane jest jako "niewinne" pogwarki z SB. Do
        >
        > wybaczenia automatycznie.

        A no jasne, jak zawlekli człowieka przed palącą się w twarz lampę na
        przesłuchanie i ten człowiek "przyciśnięty" psychicznie a często fizycznie pękł
        był i podpisał lojalkę czy zobowiązanie do współpracy, to w Odnowionej Moralnie
        IV RP sarkastycznie nazywa się to nazywa "niewinne pogwarki z SB", choć każe
        dziecko kaczyzmu biędzie wiedzieć, że taki osobnik był kapusiem zbrodniczego
        komunistycznego systemu.

        Anonimowe kapowanie na siąsiada do Urzędu Skarbowego (bo jeździ lepszym autem)
        czy na sąsiadkę z dużym biustem na policję (co się puszcza, a mi nie chciała,
        kurwa, dać) to się będzie w IV RP (do której dążymy jak kiedyś do świetlanego
        komunizmu przez wyboje socjalnego realizmu) postawa obywatelska.

        Czcigodna A000000, piękny Twój przykład osobisty, kiedy jednak przychodzi pod
        swoim nazwiskiem ze wszystkimi tego konsekwencjami zawiadomić prokuraturę o
        przestępstwie - to na Rodaka-swojaka nie ma na co liczyć.

        Ale luzik - to się Władzusi zawsze będzie podobać (szczególnie tej idącej "na
        skróty") i ta Władzusia takie postawy będzie zawsze promować.
        Bo wtedy to Władzusia będzie decydowała kto jest dobry, a kto jest zły, kto ma
        pójść do pirdla, a kto się jeszcze przyda "na powietrzu".

        Kiedyś, na początku lat 90tych na polskiej uniwersyteckiej sali wykładowej można
        było usłyszeć, że największe ofiary w dziejach ludzkości to nie były klęski
        żywiołowe czy największe nawet epidemie, lecz działane pozostawionej bez
        kontroli Władzy, następnie konsekwencji działań tej Władzy.

        Jeżeli Władza zaczyna zachęcać do anonimowych donosów, nie niszczy
        spontanicznych anonimowych donosów Odnowionego Katolicko-Moralnie Narodu
        Polskiego (w skrócie: OKMNP) lecz weryfikuje te donosy, no to już mamy
        doczynienia z ewidentną erozją demokracji Ojczyźnie Naszej.

        Kłaniam się nisko.
      • kora3 Re: prawdziwe kapowanie 25.04.07, 11:50
        forumisko napisał:

        > Kapowaniem to było to co teraz określane jest jako "niewinne" pogwarki z SB.
        Do
        >
        > wybaczenia automatycznie.

        :) czy ty serio wszystko musisz widzieć tylko jako zcarne, albo białe?
        Albo "wybaczaC automatycznie", albo zaraz rozstrzeliwać? nie ma nic
        pośredniego? jakiegos indywidualnego rozapatrzenia sprawy?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka