jak to nie ma

25.06.07, 19:10
rozwiazania czy dobrej rady (gdy poproszon)?!

czesc!- widzisz mnie od dobrej chwili (dziekuje za pozdrowienia oraz
odpozdrawiam skoro jestem i czytam od kilku minut).

rada jest niezwykle prosta w swoim zalozeniu, byc moze trudna do realizacji,
ale nie mnie oceniac jak masz mierzyc sily na zamiary:)
otoz- najnormalniej, najprosciej, najzwyklej w swiecie zacznij traktowac ja
jak kobiete.

czy potrafisz? czy widzisz jeszcze w niej kobiete? nie mnie odpowiadac na te
pytania- wszak nie o mnie chodzi, lecz o ciebie.

zastanow sie na spokojnie i sprobuj odpowiedziec sobie czy taka opcja moze
byc przez ciebie brana jeszcze pod rozwage.

mam nadzieje, ze pomoglem.
pozdrawiam jeszcze raz i zycze owocnych przemyslen,
m.s.
    • kowianeczka Re: jak to nie ma 27.06.07, 09:13
      Mathiasie- na szybko- nie da sie juz.

      1. Politycznie- nie da sie bedac czlowiekiem przy zdrowych zmyslach, _patrzacym
      w przyszlosc_ a nie zatechlym w przeszlosci, konsumowac podanych na GW tresci (
      niestety rowniez i przez Ciebie zamieszczanych). Twoje teksty nie maja juz
      prawie zadnego punktu stycznego z tymi przed laty, nie maja juz glancu,
      prowokujacej ale _przemyslanej_ mysli, ktora porywala do odpowiedzi. Nie obraz
      sie- uzasadnienie na koncu- mam nadzieje, ze zrozumiesz, jesli nie.. no cUz...
      A teraz ogolnie-
      czytajac artykuly w GW oraz wpisy (niektore) na forum znajduje kolejny dowod na
      to, ze Polacy nie dorosli do wolnosci, do ktorej od wiekow nie byli
      przyzwyczajeni, i z ktorej nie potrafia zrobic uzytku. Wolnosc tak jak w
      literaturze romantycznej czy pozytywistycznej pozostala na etapie niedosciglego
      marzenia, porywu i zjednoczenia ciemiezonych dusz, choc de facto dzis nie
      trzeba wolnosci juz idealizowac. Dzis wolnoscia mozna bez umiaru sie opychac.
      Jest wszedzie, jest w kazdym zakatku zycia przecietnego Polaka. Widzisz, Polska
      od dawna stala sie krajem wielkiego dobrobytu, niestety inaczej pojmowanego
      przez Polakow . Dla wiekszosci celem samym w sobie jest posiadanie kolejnego
      samochodu (oczywiscie lepszego lub co najmniej identycznego stojacego przed
      mieszkaniem wlasnosciowym, domkiem szeregowym czy grodzonym mieszkaniem
      sasiada); czy nowego telewizora a raczej nowego dekodera ulatwiajacego odbior
      jeszcze wiekszej ilosci przekladanych na polski programow. Nie ma juz wysilku
      intelektualnego, nie ma potrzeby zdobywania wiedzy, czytania ksiazek, chodzenia
      na wystawy, czy do teatru. Dzis potrzeby przecietnego Polaka zamykaja sie w
      slowie- symbolu polskiej rzeczywistosci: konsumpcja dobr materialnych w mysl
      zasady "moi rodzice tego. nie mieli". Dzis (mimo kleski wyborow) Polacy wciaz
      nie rozumieja na czym polega demokracja uzyskana razem z wolnoscia. Nie ma
      wartosci ani szacunku dla osob (wyjatek polski papiez), do ktorych mozna sie
      odnosic, czy byc w jakiejkolwiek formie wdziecznym. No tak mozna wciaz odnosic
      sie do literatury okresu Slowackiego, Mickiewicza, czy Zeromskiego.
      Przestrzegales po wyborach Kaczynskich przez izolacja Polski, napisal o niej
      tez Gieremek przed kilkoma dniami. Bedzie miala miejsce i lekki uklon Francuzow
      niczego nie zmieni, szybko sie wycofaja- wszak dla Sarkozego bylo to tylko
      przedstawienie. Polacy z zacisnieta piescia i haslem na zacisnietych
      ustach : "Nie bedzie Niemiec a moze juz cala EU pluc nam w twarz!" pozostana
      sami, samiutency jak palec. Tak jak z koncem XVIII wieku i tak jak wtedy na
      wlasne zyczenie wskutek wewnatrznych wasni i nienawisci do wszystkiego, co nie
      polskie. I choc wyda sie to obrazoburcze jestem za izolacja Polski, gdyz
      wierze, ze tylko w ten jedyny sposob moze obudzic sie (lub rzeczywiscie
      powstac) opozycja w kraju doprowadzajaca po nowych wyborach do normalizacji
      stosunkow z innymi krajami. Jesli opozycja nie udzwignie roli do wypelnienie
      lub jej zwyczajnie nie dostrzeze bedziemy miec kolejna kadecje z obecnym
      rzadem. Wowczas powiem - nalezy izolacje wzmocnic. Nie moze byc tak, ze w
      nowoczesnym spoleczenstwie europejskim mamy do czynienia z politycznym
      zamordyzmem o nacjonalizmem rownym krajom trzeciego swiata. Polozenie
      geograficzne zobowiazuje- albo ciagniemy w gore albo w dol.

      2. Forum- a teraz na zakonczenie kilka slow odnosnie forum istniejacego od
      osmiu czy siedmiu lat (mniejsza o daty). Od dawna obserwuje, ze osoby na nim
      piszace nie rozwijaja sie. Nie mozna sie rozwijac czytajac wylacznie wpisy z
      forum, czy elektroniczne skroty gazet. Nie mozna mowic o zyciu zyjac obok; nie
      mozna mowic o polityce nie idac do wyborow; nie mozna mowic o ksiazkach,
      ktorych sie nie przeczytalo; nie mozna mowic o podrozach , ktorych sie nie
      odbywa lub z wspomnien dawniej odbytych tworzyc aktualna rzeczywistosc; nie
      mozna mowic o rodzinie i dzieciach, ktorych sie nie ma; nie mozna mowic o
      gotowaniu, gdy od lat nie jada sie niczego gotowanego; nie mozna mowic o
      relacjach miedzyludzkich, gdy od lat nie dochodzi do prawdziwych, realnych,
      interaktywnych spotkan; nie mozna mowic o pracy, chyba ze wspominajac to co
      bylo nie dopuszczajac do siebie mysli, ze rozwoj i zmiany galopuja niczym
      opetane i trzeba wciaz sie uczyc, by byc na biezaco; nie mozna twierdzic, ze
      wciaz wlada sie perfekcyjnie jezykiem obcym jesli od lat jest biernie uzywany
      lub prawie wcale. Jedyne o czym wciaz mozna dyskutowac na forum to o tym, co
      jest aktualne- o braku kontaktu z otoczeniem, zyciu obok oraz ewentualnie o
      nowych programach komputerowych, sprzecie potrzebych do lepszego poruszania sie
      w necie i na forach. Reszta jest od dawna zwyklym blefem i dlatego stala sie
      juz nie do zniesienia. Nie trzeba sie klocic o to, co juz zostalo powiedziane,
      nie trzeba miec wciaz pretensji do tego, co nie inni lecz sami nie chcemy
      zmienic. Czy mozemy cokolwiek zmienic? Nie wiem. Nie o mozliwosciach i sile
      woli ten tekst. O tym juz tez bylo. Wciaz jednak i na nowo mozna mowic o tym, o
      czym nie powinno sie mowic i przekonywac innych do autentycznosci i aktualnosci
      wlasnych slow... Te niezmienna od lat upartosc wciaz mozna traktowac jako
      nieograniczone morze..wlasnych mozliwosci...


      Pozdrawiam,
      kowianeczka

      • joanna1_1 Re: jak to nie ma 27.06.07, 15:03
        Nie widzę żadnego powodu, dla którego powinnaś znów zacząć pisywać sama do
        siebie i dzielić się zbędnymi spostrzeżeniami. Polecam dalsze kontynuowanie
        przerwy od forum.

        Joanna
        • mathias_sammer Re: jak to nie ma 27.06.07, 15:43

          masz racje- to moja cala odpowiedz w temacie.

          klaniam sie,
          m.s.
          • joanna1_1 Re: jak to nie ma 27.06.07, 16:17
            I tak trzymać!

            Joanna
            • mathias_sammer Re: jak to nie ma 27.06.07, 16:27
              acha, jeszcze jedno. warto niekiedy czytac definicje. pomagaja w zrozumieniu
              sensu. polecam : www.attesco.de/provokation.html

              czy wiesz janusz co mam na mysli, czy tobie tez musze tlumaczyc? wystarczy , ze
              bede na glos tlumaczyl sobie to, co nie ma sensu w samym zalozeniu, co slusznie
              podkresla joanna.
              m.s.

              ps. joanna to dziewczyna z niemieckiego forum `99, na ktorym m.in.: prowadzila
              z niejakim misterem kacik kulinarny ujety w zartobliwym tonie. niezaleznie czy
              to ta sama osoba , czy nie - joanna i jedzenie pozostana na zawsze dla mnie
              pierwsza i jedyna asocjacja.
              • you-zek Re: m_s, mistrzu definicji, wytlumacz glupiemu 27.06.07, 19:37
                >czy potrafisz? czy widzisz jeszcze w niej kobiete?<
                Co to znaczy?
                Pomoz! Jaka jest definicja kobiety wedlog ciebie?
                Tak bym chcial wreszcie zobaczyc kobiete!

                ps.
                Jak bedziesz odpisywal, staraj sie to wszystko zamknac w nie wiecej niz 3000 slow.
                Z gory dziekuje i pozdrawiam bardzo serdecznie:)))))))))))))))))))))))))))
                Niejanusz
                • kowianeczka czy 29.06.07, 07:27
                  czytalas kiedykolwiek, by M.S. tworzyl wlasne definicje na kazdy temat? Opinia
                  to nie definicja- niedoszla nauczycielka polskiego powinna juz to wiedziec. Do
                  ciaglego definiowania swiata i kazdej rzeczy, ktora go dotyczy potrzeba
                  wylacznie polglowka najlepiej z Polski, bo gdzie "dwoch POlakow" tam trzy
                  opienie. Albo i wiecej.


                  Skoro jednak prosisz "o pomoc" to sprobuje zdefiniowac:

                  kobieta = osteony + sarkolemmy + neurony + galia.

                  Reszta jest wylacznie dodatkiem, nad ktorym z racji przywiazania do forum
                  mozesz przez weekend popracowac.


                  k.
                  • you-zek Re: Ach! 29.06.07, 18:33
                    ach, ach, och,
                    ty Polak nie jestes?
                    Jak to jest, ze tak dobrze rozumie ten zagraniczny jezyk?
                    Jeszcze raz, ach!
                    Przytloczony inteligencja i niespotykana elokwencja:
                    >kobieta = osteony + sarkolemmy + neurony + galia<
                    padam na twarz w poklonie:)))

                    ps.
                    >gdzie "dwoch POlakow" tam trzy
                    > opienie. Albo i wiecej.
                    Genialne!!!
                    Jednen dgenerat "zagraniczny" = dwa nicki + beznadziejny, pseudointelektualny
                    belkot/monolog!
                    Jak tam bedzie po waszemu -Powodzenia?
                    • kowianeczka Re: Ach! 05.07.07, 17:06
                      you-zek napisał:

                      > ach, ach, och,
                      > ty Polak nie jestes?
                      > Jak to jest, ze tak dobrze rozumie ten zagraniczny jezyk?
                      > Jeszcze raz, ach!
                      > Przytloczony inteligencja i niespotykana elokwencja:
                      > >kobieta = osteony + sarkolemmy + neurony + galia<
                      > padam na twarz w poklonie:)))
                      >
                      > ps.
                      > >gdzie "dwoch POlakow" tam trzy
                      > > opienie. Albo i wiecej.
                      > Genialne!!!
                      > Jednen dgenerat "zagraniczny" = dwa nicki + beznadziejny, pseudointelektualny
                      > belkot/monolog!
                      > Jak tam bedzie po waszemu -Powodzenia?


                      To , ze nie masz dobrze w glowie widac bylo wczesniej, ale ze masz w swojej
                      glowie nasrane po brzegi i co raz wiecej wylewa sie z niej niczym szczyny z
                      miejskiego klozetu z zepsuta spluczka to widac calkiem od niedawna.

                      Nie mam czasu dla polglowkow, wiec zabieraj laskawie swoje kompleksy oraz to
                      co masz w glowie... i .......

                      jak mawiamy po naszemu "s"......!!!!! czyli Selawi......
                      k.
                  • mathias_sammer Re: czy 09.07.07, 20:28
                    kowianeczko- uporales sie z isemnymi robotkami domowymi i teraz moge isc spac.
                    jak chetnie!

                    wczesniej mialem juz napisac, ale nie chcialem ci przerywac przez chwile
                    zaciekawion co wyniknie. wyniknela kupa, wiec pozwol, ze przysiade zadka na
                    chwile i cie moja ty pierdulko poprawie:

                    qualia nie galia:)))))) chcialabys jeszcze o filozofii czy moze lepiej o
                    uprawie warzyw?:) ech. pomyslalem jeszcze o jednym obrazku, zaraz wkleje:)ot
                    cale dumanie:))))
                    m.s.
                    • kowianeczka Re: czy 09.07.07, 20:41
                      Moj drogi M.S. (juz tylko Ty mi pozostales do rozmow. Przeniesmy je na
                      grundsztuk realny, by jednak dokonczyc wczesniej podrzucone na watek zdanie-
                      dopisze. Otoz wiem co napisalam w uniesieniu:))) Napisalam otoz, ze kobieta
                      sklada sie z komorek roznych i melonow:) no ale nie bylo Ciebie jakis czas,
                      wiec nie mozna bylo sie posmiac. A o qualii mam wieeelgachna ksiazke, Cie
                      zaczepilabym Cie wiec nozykiem do obierania owocow, gdyby ta rozmowa mogla miec
                      miejsce w 2000 roku a nie 2007. Juz 20.40 it is too late.

                      wsio.
                      k.
                      • mathias_sammer Re: czy 09.07.07, 20:51
                        dokladnie. nie ma znaczenia czy qualia, galia czy inna anomalia. po prostu egal.


                        ide spac.
                        m.s.
                        ps. odwolali leppera. auch egal
                        • kowianeczka Re: czy 10.07.07, 19:24
                          Czesc! Wpadlam na chwile. Widzialam Mathiasie, ze rozwinales skrzydla:)
                          Poczytalam, poczytalam...:) Nie chcialabym obcinac Ci skrzydelek, ale bardzo
                          cieszylabym sie, gdybys swoja enerie przeznaczyl na np. chodzenie po gorach,
                          dyskusje ze znajomymi przy butelce wina (nie wiertualnie).
                          Milo mi... mimo wszystko jednak mam nadzieje, ze znajdziesz wene tam, gdzie ona
                          na Ciebie czeka... Powodzenia!

                          Serdecznie pozdrawiam,
                          kovia
                          • joanna1_1 Re: czy 10.07.07, 20:03
                            Dlaczego lekceważysz opinię oświeconego Ju-zeczka, skoro czytasz?
                            Nie dosyć mądry, a może Onego nie lubisz?
                            Joanna
                            • kowianeczka Re: czy 10.07.07, 20:20
                              ????? Czy mnie to interesuje?
                              • mathias_sammer Re: czy 10.07.07, 21:30
                                widze, ze bez dluzszej i dosadniejszej odpowiedzi sie nie obejdzie.

                                eins- skoro ty mozesz korzystac z moich nickow (za moim przyzwoleniem- moge dac
                                ci nawet hasla jesli chcesz) to dlaczego inni nie mieliby podpi-erda-lac nickow
                                tylko po to, zebym myslal, ze piszesz do mnie? od dawna zlodziejstwo i glupota
                                sa zaletami wiec w czym problem?! ode mnie dostales je w prezencie, nie czepiam
                                sie, nie zabieram darowanych grzechotek, a ze inni kradna..wiesz, gdzie to mam?
                                wiesz gdzie.
                                zwei- ze kazde moje slowo jest pozywka dla holoty wiem od zawsze. mnie z tym
                                dobrze, mialka wtornosc magla mnie nie nakreca. dlaczego mnie nie nakreca, ba
                                nawet odrobine nie interesuje? odpowiedz sobie sam. versuch mal.
                                drei- ze kazde moje slowo wywoluje zazdrosc graniczaca z obledem wiem od
                                zawsze, a moze po 8 latach zmienilo sie cos w tej kwestii? ze kazde przez
                                ciebie napisane do mnie slowo kosztuje cie awanture? nie pisz- bedziesz mial
                                spokoj, hehehehe. polecam piosenke die ärzte o eksplozji (wiesz ktora)
                                vier- tu nie masz racji. zapowiedzialem, ze rozmawiam tylko z toba, wiec to ty
                                czytasz niedokladnie. uczek dostal blogoslawienstwo na droge..., nikt go nie
                                zatrzymuje, ani z nim rozmawia wiec prosze nie przywlekac tego, co mnie wisi
                                kolo torebki. mieso kupuje z reguly na wochenmarkt lub w sklepach bio i dodam-
                                zawsze swieze.
                                fünf- a moze kuwra jeszcze bedzie awantura o to, ze pisze pod wlasnymi
                                nickami?!!! wtedy radze sam sie zajmij zanim ja strace pusta makowke.
                                sechs- co? szacunek, przepraszac? za co kuwra przepraszac? i za co szacunek?!
                                tos sie udal z tym zartem. wara innym ode mnie, ty jak chcesz rozmawiaj- bywam
                                jak bywam. a jesli magiel nie potrafi znalezc sobie kuwra innego hobby jak
                                tylko dokuczanie tobie, to wybacz- twoj problem i wybor bycia tutaj. jak
                                zobacze siebie w cudzych (niechcianych rekach) wlacze dwa zapomniane nicki
                                bedace odpowiednikiem realnosci i zobaczymy co wtedy. a wiesz co wtedy?
                                otoz wtedy...zabawimy sie na calego w burdelu swiadomosci - dluzej, solidniej i
                                wzorem innych - na cudzy koszt:) dlatego trzymaj swoje wyleniale zwierzeta z
                                daleka ode mnie.
                                m.s.
                                • joanna1_1 Re: czy 11.07.07, 18:21
                                  mathias_sammer napisał:

                                  > widze, ze bez dluzszej i dosadniejszej odpowiedzi sie nie obejdzie.
                                  >
                                  > eins- skoro ty mozesz korzystac z moich nickow (za moim przyzwoleniem- moge
                                  dac
                                  >
                                  > ci nawet hasla jesli chcesz) to dlaczego inni nie mieliby podpi-erda-lac
                                  nickow
                                  >
                                  > tylko po to, zebym myslal, ze piszesz do mnie? od dawna zlodziejstwo i
                                  glupota
                                  > sa zaletami wiec w czym problem?! ode mnie dostales je w prezencie, nie
                                  czepiam
                                  >
                                  > sie, nie zabieram darowanych grzechotek, a ze inni kradna..wiesz, gdzie to
                                  mam?
                                  >
                                  > wiesz gdzie.
                                  > zwei- ze kazde moje slowo jest pozywka dla holoty wiem od zawsze. mnie z tym
                                  > dobrze, mialka wtornosc magla mnie nie nakreca. dlaczego mnie nie nakreca, ba
                                  > nawet odrobine nie interesuje? odpowiedz sobie sam. versuch mal.
                                  > drei- ze kazde moje slowo wywoluje zazdrosc graniczaca z obledem wiem od
                                  > zawsze, a moze po 8 latach zmienilo sie cos w tej kwestii? ze kazde przez
                                  > ciebie napisane do mnie slowo kosztuje cie awanture? nie pisz- bedziesz mial
                                  > spokoj, hehehehe. polecam piosenke die ärzte o eksplozji (wiesz ktora)
                                  > vier- tu nie masz racji. zapowiedzialem, ze rozmawiam tylko z toba, wiec to
                                  ty
                                  > czytasz niedokladnie. uczek dostal blogoslawienstwo na droge..., nikt go nie
                                  > zatrzymuje, ani z nim rozmawia wiec prosze nie przywlekac tego, co mnie wisi
                                  > kolo torebki. mieso kupuje z reguly na wochenmarkt lub w sklepach bio i
                                  dodam-
                                  >
                                  > zawsze swieze.
                                  > fünf- a moze kuwra jeszcze bedzie awantura o to, ze pisze pod wlasnymi
                                  > nickami?!!! wtedy radze sam sie zajmij zanim ja strace pusta makowke.
                                  > sechs- co? szacunek, przepraszac? za co kuwra przepraszac? i za co szacunek?!
                                  > tos sie udal z tym zartem. wara innym ode mnie, ty jak chcesz rozmawiaj-
                                  bywam
                                  > jak bywam. a jesli magiel nie potrafi znalezc sobie kuwra innego hobby jak
                                  > tylko dokuczanie tobie, to wybacz- twoj problem i wybor bycia tutaj. jak
                                  > zobacze siebie w cudzych (niechcianych rekach) wlacze dwa zapomniane nicki
                                  > bedace odpowiednikiem realnosci i zobaczymy co wtedy. a wiesz co wtedy?
                                  > otoz wtedy...zabawimy sie na calego w burdelu swiadomosci - dluzej, solidniej
                                  i
                                  >
                                  > wzorem innych - na cudzy koszt:) dlatego trzymaj swoje wyleniale zwierzeta z
                                  > daleka ode mnie.
                                  > m.s.


                                  Buhahahaha!

                                  Joanna
                                • kowianeczka Re: czy 11.07.07, 18:47
                                  Najpierw przeczytam do konca art potem sie ustosunkuje

                                  free.polbox.pl/k/konpluc/KUL.htm
                                • kowianeczka Re: czy 11.07.07, 18:51
                                  Skonczylam czytac artykul, mysle nad jego 2 czescia, jest jeszcze jeden dobry
                                  po wrzuceniu na googla, ale pytasz co mysle nt. No coz- jakze nie smiac sie,
                                  gdy po kilku Twoich niedbale wyplutych pogwizdywan setki baranow ruszylo z
                                  racicy. Dlatego polecam przeczytac artykul jeszcze raz. Dla mnie jego tresc to
                                  nie rozmowa slepego o kolorach. Dla mnie.

                                  kowianeczka
                                  • kowianeczka Re: czy 11.07.07, 19:19
                                    I co teraz zrobisz Janusz?

                                    Oto alternatywy:
                                    1. za kazdym razem mojej bytnosci bedziesz tlumaczyl co mam na mysli;
                                    2. za kazdym razem mojej niebytnosci bedziesz tlumaczyl co mialam na mysli jak
                                    nie mialam na mysli;
                                    3. za kazdym razem bedziesz pokazywal palcem, ze wlasnie jestem, bylam i "zaraz
                                    wracam" jak w sklepie miesnych lat 80tych, gdyz trzeba byc czujnym niczym
                                    wazka i od razu analizowac slowa nawet gdy inni siedza akurat tam gdzie ich
                                    miejsce - w rozmowach o podpaskach, niedopieszczeniu i zdradzie;
                                    4. za kazdym razem zanim jeszcze wejde bedziesz informowal, ze wejsc zamierzam;
                                    5. za kazdym razem bedziesz informowal posiadaczy tysiaca nickow, ze ten nowy
                                    niczek jest akurat nie Twoj (posiadacza zaledwie dwoch setek nickow- no coz
                                    slabo mnozysz sie i paczkujesz przez podzial glupoty)w przeciwnym razie dla
                                    odmiany w toczacej sie od lat awanturze wybuchnie dla odmiany awantura; Juhu!

                                    I zapytam jeszcze na koniec. Poza tworzeniem od co najmniej 3-4 lat setek
                                    nickow , ktore trajkocza bez przerwy jedno i to samo, ewentualnie dyskutuja ze
                                    soba robiac wzajemne kontry wybierajac przy tym jednego barana na przywodce
                                    stada (watku) (Ciebie z watkow wyrzucaja, mniej wiecej z 8 na 10 przeze mnie
                                    odwiedzonych) to jaka indywidualna, merytoryczna i intelektualna -wartosc
                                    dodana- na przestrzeni ostatnich lat wniosla osoba, ktora watki
                                    tworzy????????????????????????????????
                                    To, ze powiela schematy wczesniej utworzone i ze trzeba jej wszystko palcem
                                    pokazywac (ja robie to tylko po to, by oszczedzic Ci kolejnej awantury- choc to
                                    bez znaczenia) ma byc oznaka bystrosci, indywidualizmu? Czy wg Ciebie
                                    utworzenie tysiaca nickow swiadczy o roznorodnosci myslenia, o inwencji?

                                    Dlaczego kurka zachwyca sie polowa polonii niemieckiej o czym poinformowal mnie
                                    mathias? Co raz wiecej osob idzie, by ja poczytac i do niej napisac (
                                    gratulacje przy okazji). Bo pisze rzeczowo, bo pisze do czytelnikow, bo pisze
                                    dla prawdziwych czytelnikow!!!!!! A nie uprawia ekhibicjonizmu
                                    pseudointelektualnego, ktory jesli juz trzeba uprawia sie (przy zdrowozsadkowym
                                    mysleniu) w zaciszu lazienki wkladajac glowe do muszli klozetowej. Dlaczego
                                    dzis kazdy idiota nadaje sobie prawo do wypowiadania sie publicznie uwazajac,
                                    ze anonimowosc ukryje mizerie mysli?

                                    Zreszta, odpowiedz w linku. Ot dlaczego.

                                    Powtarzam sie, z ta roznica, ze dzis nie ma juz wstydu z powodu uzaleznienia.
                                    Dzis jest absolutna akceptacja dla zaistanialego stanu. Skoro juz musi byc
                                    uzaleznienie to na przekor teoriom i praktykom dot uzaleznienia (im wiecej tym
                                    gorzej) chcialabym moc oczekiwac choc w minimalnym stopniu uzywania mozgu.

                                    Klaniam sie,
                                    k.
                                    • mathias_sammer Re: czy 16.07.07, 10:13
                                      co zrobi? jego sprawa - jego zycie, a co do sposobu komunikowania wszem i
                                      wobec.... - to wybacz niewybaczajac. pokaz mi choc jednego alkoholika, u
                                      ktorego mowienie o nalogu wywoluje radosc a nie zlosc? forma niewazna- zawsze
                                      bedzie zlosc i proba bronienia tego, co sie utracilo holubiac wspomnienia-
                                      mowie to z wlasnego doswiadczenia i doswiadczen innych osob z mojego nigdys
                                      pijackiego otoczenia:)))))) w koncu sam bylem przez kilka lat forumowym menelem
                                      i nie zamierzam do tego wracac.
                                      od dzis mam urlop (prawdziwny, hurra!), musze podzielic go na wyjazd i troche
                                      pracy, wiec nie zdziw sie, ze odbieram korespondencje.. od ciebie (musze
                                      otwierac skrzynke)- i tak wpada wszystko, mimo, ze nie otwieram listow.
                                      prosilbym tylko o niezasmiecanie, bo jesli otworze po tygodniu nie chcialbym
                                      miec 400 listow do sciagniecia. merci!

                                      zycze udanego, slonecznego lata (uff, 37 stopni za dwie godziny), woda w
                                      jeziorach na szczescie ozezwiajaco chlodna i do zobaczenia sie we wrzesniu.
                                      m.s.
                                      • kowianeczka Re: czy 16.07.07, 20:51
                                        Nie do mnie piszesz w wiekszosci wpisow, wiec nie wnikam, ale kilka zdan
                                        wyskrobales do mnie i nie bardzo zrozumialam. Czy moglbys prosciej uzasadnic?
                                        bardzo cieplo jest i okularki zsuwaja mi sie z nosa:)
                                        k.
                                        • mathias_sammer Re: czy 16.07.07, 21:42
                                          kowianeczko, nie po to buk stworzyl cie kobieta, abys myslala jak mezczyzna.
                                          1-jem kolacje, ale wrzuce na szybko, bo jeszcze komp furkocze i zaraz wylaczam
                                          2-, gdy w garach dymi drugie danie, a radosne smiechy w wohnzimmmer a ja niby
                                          mam sledzic wpisy i odpowiedzi albo mam zastanawiac sie, ktore wpisy naleza do
                                          oryginalu a ktore do podrobki? przeciez bylem az nadto dzis obecny, chyba nie
                                          sadzisz, ze bede starym zwyczajem juz nie moim czytal rownolegle wpisy
                                          tercio, ze pastiz nie zostal zrozumiany a raczej zrozumiany jako komplement? a
                                          co mnie do tego jak kto co rozumie? jesli przeczytasz jeszcze raz zobaczysz
                                          satyre.

                                          a teraz sprawa zasadnicza, bo musze odlac kluski, wiec do brzegu- odpowiedz
                                          brzmi po powrocie zajrze na twoje forum (jak bede miec tylko czas) i cos tam
                                          skrobne, bo wiem, ze kilkoro ludzikow tam pisze. jesli zaprosisz tam tez zgraje
                                          z forum gw nie napisze. mam nadzieje, ze do tego czasu usuniesz usterki i
                                          pomyslisz o tym co napisalem wczesniej w watku.

                                          pozdrawiam

                                          m.s.
                                          • mathias_sammer Re: czy 16.07.07, 21:44
                                            kuwra, zeby nie byc zle zrozumiany, bo dokonalem skrotow- janusz na twoje forum
                                            wpadne. list do ciebie nie tylko mojej poldupenki kowianeczki
                                            mahlzeit!
                                            m.s.
                                          • kowianeczka Re: czy 17.07.07, 16:23
                                            Hej, wpadlam jeszcze na chwile przed wyjazdem. Rozejrzalam sie tu i owdzie.
                                            Zrozumienie tresci musi odbywac sie co najmniej na ground zero, choc mowa u
                                            Ciebie juz +2 i +3, by posunac sie choc kroczek naprzod. Z drugiej strony
                                            kroczek naprzod moglby okazac sie krokiem milowym przy odrobinie checi. Ale
                                            checi brak.

                                            Nie smutaj sie Janusz bo nie ma czem, a priori. Jesli jednak moj nowy nick
                                            odbil sie na Tobie rykoszetem to sorry. Kompletnie takiej opcji nie wzielam pod
                                            uwage. Z tego co zauwazylam wyjasniles juz okolicznosci przyrody, wczoraj nie
                                            wzielam tego faktu pod uwage. Jak wspomnialam- i ja plus m.s. dryfowalam na
                                            poziomie +2, +3 nie zadajac soebie trudu zastanowienia sie, ze nalezy zaczac od
                                            gound zero. Wybacz, moze dlatego, ze wiele rzeczy u mnie szwankuje poza
                                            pamiecia. Te mam az nadto dobra.

                                            Pozdro!k.

                                            PS. natomiast z innej beczki czyli co czytam w malenkiej czesci i przyjmuje do
                                            swojej malej glowki- Zapomniany, nieznany why why why!? Alfred Tarski
                        • kowianeczka odp 10.07.07, 20:18
                          mathias_sammer napisał:

                          > dokladnie. nie ma znaczenia czy qualia, galia czy inna anomalia. po prostu
                          egal
                          > .
                          >
                          >
                          > ide spac.
                          > m.s.
                          > ps. odwolali leppera. auch egal


                          lustich.de/lustich/bilderdb-bilder-10-11.htmlk.
                          • kowianeczka Re: odp 10.07.07, 20:19
                            lustich.de/lustich/bilderdb-bilder-10-11.html
                • joanna1_1 Re: m_s, mistrzu definicji, wytlumacz glupiemu 07.07.07, 10:58
                  you-zek napisał:

                  > Tak bym chcial wreszcie zobaczyc kobiete!
                  >

                  Lustereczko lustereczko powiedz przecie która jest najpiękniejsza na świecie?

                  A lustereczko: we mnie spójrz niebogo. Tylko się nie prestrasz!

                  Joanna
          • kowianeczka Re: jak to nie ma 29.06.07, 07:20
            Mathiasie, skoro to cala odpowiedz w temacie skierowanym do Ciebie to nie mamy
            o czym rozmawiac. Odpowiedz "nie wiem" tez mnie nie zadawala, bo to tak jakby
            wszystko co przed Toba bylo jedynie czekaniem na prawdziwa smierc
            ("wyzwolenie"). Taka postawa kloci sie z faktem, ze jestes niewierzacy.
            Czlowiek niewierzacy bowiem nie p-r-z-e-p-i-e-r-d-o-l-i reszty swojego zycia,
            ktore mu zostalo (co najmniej 20 lat)zyjac pasywnie. Zatem jedyny wniosek jaki
            mi sie nasuwa- albo stales sie wierzacym w Boga i czekasz na zaproszenie na
            jego makowiska albo klamiesz. Tak czy inaczej- oczekiwanie tudziez klamstwo sa
            wylacznie Twoja sprawa. Nie moja.
            To co inni mysla po przeczytaniu mojego wpisu i czy go biora do siebie,
            wybacz, ale mnie nie interesuje. Wpis byl skierowany do Ciebie- minimum
            doroslosci zobowiazuje, jakby moglo sie zdawac. Obolewam, ze nawet przez chwile
            nie pomyslales nad zamieszczona trescia w stosunku do siebie. A komplementy, ze
            jakos tak zgrabnie napisane mozesz sobie wsadzic- wiesz gdzie. Stracilam tylko
            czas na probe wskrzeszenia resztek mysli,nowych mysli! o jakie Cie
            podejrzewalam. Nie zawracaj mi juz wiecej glowy i nie mecz tekstami, ze fajnie
            byloby, zeby czesciej pisywala.


            kowianeczka
            • mathias_sammer Re: jak to nie ma 29.06.07, 18:19
              kowianeczko, pot splywa mi juz po polikach, po skroni, lysa glaca swieci z
              wysilku, zylki naprezone do granic mozliwosci. dEj sie udobruchac. w
              najblizszej przyszlosci (zanim wykituje:))) postaram sie sklecic opinie co
              mysle o swoim dalszym zyciu i jakie mam plany:)

              ale.... masz moze latwiejszy zestaw pytan?:)moglby zaczac od niego :DDDD
              m.s.
              • kowianeczka Re: jak to nie ma 05.07.07, 17:01
                Janusz, odp brzmi- nie mam czasu, nie mam ochoty i nie wysylaj mi wiecej maili
                informujacych mnie o Twojej, ze zacytuje "irytacji", bo wybacz- nie interesuje
                mnie, nie interesuje mnie tez przesiadywanie na forum i czytanie bzdur. Wpadlam
                ze 3-4 dni na forum i nie znalazlam zadnej Twojej odpowiedzi w sprawie mojego
                listu, co oznacza, ze masz zamiar dalej tkwic tutaj jak tkwisz od osmiu lat.
                Twoja sprawa, Twoj wybor, ale nie mieszaj mnie do tego. Ja nie jestem Toba i
                nigdy nie bede- jestesmy inni, jestesmy rozni i tylko sam mozesz przezyc swoje
                zycie. Jak powiedzialam- jego jakosc zalezy wylacznie od Ciebie.

                Klaniam sie i bez odbioru- tym bardziej prywatnie,
                kowianeczka
                • joanna1_1 Re: jak to nie ma 07.07.07, 10:56
                  kowianeczka napisała:

                  > Janusz, odp brzmi- nie mam czasu, nie mam ochoty i nie wysylaj mi wiecej
                  maili
                  > informujacych mnie o Twojej, ze zacytuje "irytacji", bo wybacz- nie
                  interesuje
                  > mnie, nie interesuje mnie tez przesiadywanie na forum i czytanie bzdur.
                  Wpadlam
                  >
                  > ze 3-4 dni na forum i nie znalazlam zadnej Twojej odpowiedzi w sprawie mojego
                  > listu, co oznacza, ze masz zamiar dalej tkwic tutaj jak tkwisz od osmiu lat.
                  > Twoja sprawa, Twoj wybor, ale nie mieszaj mnie do tego. Ja nie jestem Toba i
                  > nigdy nie bede- jestesmy inni, jestesmy rozni i tylko sam mozesz przezyc
                  swoje
                  > zycie. Jak powiedzialam- jego jakosc zalezy wylacznie od Ciebie.
                  >
                  > Klaniam sie i bez odbioru- tym bardziej prywatnie,
                  > kowianeczka


                  No nareszcie! Chociaż raz na tydzień mogłabyś zajrzeć na forum i ewentualnie
                  coś głupiego napisać.
                  Przy okazji uważaj na ocieplenie klimatu:))))))

                  Joanna
                  • kowianeczka Re: jak to nie ma 07.07.07, 11:13
                    Dzien dobry Janusz. Tak, jestem przez chwile co widzisz po komputerowych
                    synapsach i rozgladam sie. Podtrzymuje to co powiedzialam wczesniej.

                    Natomiast fakt, ze prowadzisz dyskusje z kims, kto do Ciebie pisze w ten
                    sposob , ze zacytuje "ciekaw jestem kto zerznal twoja matke?

                    Twoj ojciec popelnil niewybaczalny błąd, powinien cie wyskrobac, mniejszy
                    wstyd..takiego idioty w calym SOJUZIE nie znajdzie.." swiadczy wlasnie o
                    jakosci zycia, jakie sobie wybrales:))))))))

                    Wybacz, ale obcowanie z czyms takim mnie uwlacza:))))))))nawet na odleglosc
                    internetowa:))))))))


                    Pa! i do nastepnego razu!

                    Acha i przyjdz prosze sam. Nie lubie, gdy przyprowadzasz ze soba osoby wzrostu
                    150 cm tylko po to, by moc na plaskiej glowie osoby towarzyszacej stojacej
                    obok postawic swoje piwo. Do tego celu wystarczy zwykly drewniany stol. Moze
                    byc tez ewentualnie metalowy lub szklany:))))))))))

                    kowianeczka

                    PS. ocieplenie nie jest ani moim ani Twoim udzialem, wiec to co stanie sie z
                    klimatem za okolo 200 milionow lat mnie nie interesuje...:-)
                    • mathias_sammer Re: jak to nie ma 09.07.07, 18:41
                      hej, przeczytalem niektore twoje wypowiedzi skierowane do mnie ( te, ktore
                      dotyczyly osob trzecich ominalem szerokim lukiem, nie interesuja mnie).
                      natomiast te popelnione w wysilku umyslowym podobaly misie najbardziej:)

                      dziekuje. nie mam zbyt duzo czasu, nie mam tez ochoty na pisanie. moze jeszcze
                      kiedys dopadnie mnie tworcza vena i z wysilkiem dwa razy wiekszym od twojego
                      sklece nieporadnie ze szesc zdan?

                      niemniej przeczytalem.
                      pozdrawiam,
                      m.s.
                      • kowianeczka Re: jak to nie ma 09.07.07, 18:49
                        czy tak wygladasz? hihi

                        www.mateo-art.com/

                        "hold it"
                        • mathias_sammer Re: jak to nie ma 09.07.07, 18:56
                          kaeffer:))))))
                          m.s.
                        • mathias_sammer Re: jak to nie ma 09.07.07, 20:32
                          waiting for 22
    • mathias_sammer ps 16.07.07, 15:40
      tutaj masz sporo ofert. polecam- rezerwujesz w kilka minut wylacznie
      internetowo, maja dobre ceny, wiem tez od innych, ze zawsze dotrzymuja
      warunkow, ktore maja w ofercie.

      tobie rowniez milego urlopu!

      www.ltur.com/de/index.html
      pozdrawiam,
      m.s.
      • kowianeczka Re: ps 16.07.07, 20:08
        A teraz mathiasie mozemy powrocic do wczesniej rozpoczetej rozmowy.
        Wiem, ze nie tam wyjezdzasz, bo nie sezon (ala! ale mam ochote na kieliszeczek
        czegos zimnego, ale w lodowce mam chyba 30 stopni, wiec nie da sie) i patrze,
        mysle i wspominam. Z krajow , ktore odwiedzilam , jest niewiele tych, do
        ktorych chce wrocic (z braku czasu i checi odwiedzenia nowych- zyc wszak jedno
        i za krotkie) jednak ten kraj odwiedze jeszcze nie jeden raz
        sambamarco.piranho.de/fotos_cuba_16.htm

        Jak tam jest pieknieeee
Inne wątki na temat:
Pełna wersja